Optymiści mają wrogów?

Optymiści mają wrogów?

  A A A

O tym fenomenie opowiada socjolog rodzinny.

Jestem wiecznie uśmiechniętą optymistką i mam wrażenie, że mój życiowy optymizm wielu ludzi zwyczajnie irytuje! Dlaczego tak się dzieje?

Na pytanie odpowiada ekspert, Beata Banasiak-Parzych.

Beata Banasiak-Parzych jest socjologiem rodziny, absolwentką Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na UW. Studiowała także psychologię na SWPS, a obecnie uczy się w szkole podyplomowej na kierunku poradnictwa i interwencji kryzysowej. Jest współzałożycielką i prezesem Stowarzyszenia na rzecz Niezależnych Inicjatyw Rodzinnych LATONA, prowadzącego akcję informacyjno-edukacyjną z zakresu okołoporodowych zaburzeń nastroju i propagującą tworzenie grup wsparcia dla mam. Autorka książek i publikacji, m.in. w „Charakterach” i „Magazynie Pielęgniarki i Położnej” oraz serwisu Matkom Na Pomoc (www.matkomnapomoc.pl)

Odpowiedź:

Ciekawe spostrzeżenie…

Zdaniem psychologów optymista to ktoś, kto z radosną nadzieją oczekuje skutków swoich działań i spogląda w przyszłość. Co ciekawe – badania potwierdzają, że takie nastawienie pozwala zachować dobre samopoczucie oraz zdrowie fizyczne. Zdaniem specjalistów, różnimy się między sobą stylem wyjaśniania tego, co nam się w życiu przytrafia.

Rozpatrujemy zdarzenia w trzech „kategoriach”: stałości („To nigdy nie minie…” vs. „To było jednorazowe…”), zasięgu („To, co się zdarzyło rujnuje wszystko, co robię…” vs. „To nie będzie miało wpływu na moje życie…”) oraz lokalizacji przyczyny („To moja wina…” vs. „To przytrafiło mi się tylko w tym miejscu…”). Według psychologów optymiści interpretują swoje niepowodzenia jako przejściowe, wyjątkowe i zależne od czynników zewnętrznych. Pesymiści skłonni są wyjaśniać przydarzające się im porażki w taki sposób, że interpretacja ta jeszcze bardziej pogłębia ich bezradność, co uniemożliwia aktywizację do podjęcia niezbędnych działań. Błędne koło!

Pani „wiecznie uśmiechnięty optymizm” być może bardzo rzuca się w oczy sceptykom, malkontentom i pozostałym nie-optymistom. Uświadamia im prawdopodobnie, że można na świat patrzeć przez różowe okulary i że strategia taka przynosi więcej korzyści niż autorytarne założenie, że „i tak się nie uda, to po co zaczynać…?”. Proszę się tym nie przejmować i dalej robić swoje!

Czytaj również:

Energetyczne jedzenie i picie

Zakochaj się!

Źródło: dzieci.pl
oceń
0
0
Podziel się

Dodaj opinię do artykułu

Dodaj opinię do fototematu

Przyszli rodzice

justaaaa88

miejscowość:

NastiKlas

miejscowość:

Zobacz w innych serwisach wp

Pytamy.pl

KobiecyPoradnik.pl



Opinie (0)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Szukaj w serwisie

wpisz słowo, np. ciąża

Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie. Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!

zaloguj się

Nie masz jeszcze profilu?

zalóż profil teraz

Szukaj przyjaznych miejsc

Wpisz nazwę miasta

Wybierz kategorię