Co zrobić? Czy można go jakoś przekonać?
Z moim chłopakiem jesteśmy parą od 5 lat. Bardzo chcę za niego wyjść, jednak on nie widzi takie opcji i nie chce ślubu! Dlaczego? Czy oznacza to, że nie chce być ze mną „zawsze”?
Odpowiedzi udziela ekspert, Beata Banasiak-Parzych.
Beata Banasiak-Parzych jest socjologiem rodziny, absolwentką Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na UW. Studiowała także psychologię na SWPS, a obecnie uczy się w szkole podyplomowej na kierunku poradnictwa i interwencji kryzysowej. Jest współzałożycielką i prezesem Stowarzyszenia na rzecz Niezależnych Inicjatyw Rodzinnych LATONA, prowadzącego akcję informacyjno-edukacyjną z zakresu okołoporodowych zaburzeń nastroju i propagującą tworzenie grup wsparcia dla mam. Autorka książek i publikacji, m.in. w „Charakterach” i „Magazynie Pielęgniarki i Położnej” oraz serwisu Matkom Na Pomoc (www.matkomnapomoc.pl)
Odpowiedź:
To, że partner tak reaguje nie oznacza jeszcze, że nie chce z Panią być „zawsze”. Tak naprawdę nie znamy przecież powodów, dla których nie chce brać ślubu. Odgadywanie motywów postępowania innych osób, nawet tych najbliższych, zwykle prowadzi donikąd.
Jesteście ze sobą od 5 lat, to wystarczająco dużo czasu, aby w miarę dobrze się poznać i podjąć jakieś decyzje. Czy rozmawiali Państwo o swoich planach i oczekiwaniach odnośnie wspólnej przyszłości?
Powszechnie uważa się, że mężczyźni niechętnie ujawniają swoje odczucia i emocje. Badania psychologów ewolucyjnych to potwierdzają. Być może dotarcie do źródła niechęci odnośnie sformalizowania związku partnera będzie wymagało od Pani wysiłku, ale na pewno warto je poznać. Może okazać się na przykład, że obawia się on powtórzenia losów jakiegoś małżeństwa (na przykład własnych rodziców), gdzie małżonkowie po ślubie z czasem oddalili się od siebie?
Obiegowa opinia głosi, że wraz z zawarciem związku małżeńskiego mężczyzna i kobieta przestają się „starać” – nie widzą powodu, aby o siebie zabiegać, dbać o atrakcyjność czy interesować sprawami współmałżonka. Skutkiem tego często jest nuda i przewidywalność, stanowiące najskuteczniejszy anty-afrodyzjak. Kto wie, może niechęć Pani partner wynika więc z obaw, że tak będzie i w waszym przypadku - dlatego chce „ocalić” uczucie, jakie Państwa łączy?
Przeczytaj również:
Jesteś singlem? Zakochaj się na Pokochasz.pl - Serwis randkowy dla wymagającychl!
Jedz bakterie milionami!
Dodaj opinię do artykułu
Dodaj opinię do fototematuGdybym usłyszał "najpierw ślub...", to niezależnie, czego by ten warunek dotyczył:
To byłby prawie na pewno KONIEC! Wyjątek od tego może stanowić jedynie chęć zrobienia sobie dziecka. W takim przypadku pewnie sam bym nalegał. Jeśli zaś chodzi o zdobywanie pierścioneczka w zamian za nagrodę, to, z całym szacunkiem, ale już lepiej być samotnym kawalerem, niż pieskiem terrorystki wykorzystującej miłość mężczyzny!
dziewczyna na przeczekanie
Jezeli facet nie chce sie zenić to nie traktuje kobiety serio. Wtedy to jest taka pani na przeczekanie. A czeka na lepszą. I to cała prawda. Później znajduje się inna i już po 2 miesiącach jest żonaty, a poprzednia partnerka zostaje na lodzie, często z dziecmi i z poczuciem naiwnosci i oszustwa, wielkiego oszustwa. Zacznijmy się martwić sobą , dziewczyny!!! Jezeli on nie chce slubu a Ty chcesz to trzeba sobie uswiadomić jedno - tego się nie da pogodzić. Znajdż sobie takiego mężczyznę, który będzie podążał w tym samym kierunku co Ty. Nie zmuszajmy facetów do slubu i nie zmuszajmy się też by poświęcić swoje marzenia i trwać z kimś kto nie chce tego co my. Ważne jest zeby iść razem przez zycie i patrzeć w jednym kierunku.
Skoro dałaś mu już wszystko bez slubu,
to po co mu ślub???
udawana troska?
hmmm... ja jestem juz po ślubie cywilnym i mamy zaplanowany slub kościelny z weselem od dawna. Teraz na kilka miesiecy przed data slubu mój mąż mowi ze chce zmiany daty, poniewaz ja jestem w ciązy i planoany terim porodu wypada na miesiac przed ślubem... jednak ja wiem ze chodzi o cos wiecej niz tylko troska o mnie i dziecko :(
co za bzdury..
jastem 6 lat z panną i nie widzę żadnego powodu aby zmieniać stan " skupienia " a teksty typu - na starość nie bedzie miał ci kto szklanki wody podać .. na mnie niestety nie działają , jak bede stary i nie bede sie ogarniał w okoł siebie .. biore prochy i po problemie , nie mam zamiru meczyć się i być zdanym na czyjąś łaskę..
na starość nie tylko mi tej wody nie podadzą , ale wręcz przeciwnie .. zabiorą ..
taka jest prawda ..
Jest bardzo zaborczy
Mam podobny problem. W zeszłym roku kupiliśmy wspólnie mieszkanie. Obiecywał ślub po roku, po czym zupełnie się nie wywiązał z obietnicy, ba... nawet się nie oświadczył. Zapytany przez moich rodziców kiedy nadejdzie ta wiekopomna chwila odparł, że to jest jego indywidualna sprawa kiedy ma być ślub. On ma 31 lat, a zachowuje się jak dziecko, które unika odpowiedzi na proste pytanie. Podejrzewam, że jest zbyt przywiązany do swojej rodziny. Odkąd ze sobą zamieszkaliśmy coraz bardziej się od siebie oddalamy. Jesteśmy ze sobą od 7 lat. On częściej spędza czas poza domem ze swoimi rodzicami, których musi wspierać, ponieważ oboje są na zasiłku rentowym. To smutne, ale gdybym wcześniej bardziej napierała na ślub, to może dało by się uniknąć całej tej sytuacji, a tak... ona ma wszystko bez konieczności wiązania się przysięgą lub prawem...
Teraz możesz już sobie pójść.
Są inne, młodsze. Pobawił się i wystarczy. Byłaś głupia , to masz.
Podobna sytuacja
Mój związek trwa kilka lat. Partner również nie wykazuje ogromnych chęci do brania ślubu, ale jest to uwarunkowane z sytuacją życiową. Trzeba przypomnieć, że potrzeba pewnego wkładu gotówki aby móc dążyć do wyznaczonego celu, nawet najskromniejszy ślub pochłania pieniądze. Najważniejszym powodem jednak jego odwlekania jest brak poczucia możliwości zapewnienia również mi godziwego życia. Chciałby dla mnie jak najlepiej, lecz sam ledwo co wiąże koniec z końcem. Dopuki nie poprawi sie sytuacja i nie stanie na nogi trzeba czekać.
Nie ma najmniejszego sensu brać slubu jak najszybciej, "na gwałt" bo się komuś zachciało. Musi być to przemyślana wspólna decyzja. Ciekawi mnie tylko jak po 5 latach bycia z kimś nie znac powodów, nie rozmawiać..
taaak, czekałam na taką odpowiedź
Uwielbiam takie stwierdzenia ;)
To z moim Mężem coś musi być nie tak: do łóżka poszliśmy po miesiącu znajomości, po ok. pół roku zamieszkaliśmy razem, po kolejnych trzech miesiącach mi się oświadczył, rok później wzięliśmy ślub. Iiii... jest fantastycznie, cały czas. Bo oboje wiedzieliśmy, czego od siebie oczekujemy i jak ma wyglądać wspólne życie. I jakoś żadne z nas nie odwlekało decyzji o ślubie ;)
cierpliwosci
U mnie byla podobna sytuacja ciezko bylo z nim porozmawiac o slubie po 5 latach zwiazku pomogl moj wyjazd na tydzien za granice. Gdy sie razem mieszka i zyje jak w malzenstwie ciezko sie facetowi zdecydowac na slub. Pomiedzy facetami kroloje przekonanie ze po slubie kobieta sie na gorsze zmienia oni sie boja. Tak ze jak mnie na tydzien braklo w jego codziennosci, to zdecydowal sie na slub musialam szybko wracac bo sam zaczal zalatwiac hehe
kwestia dojrzalosci? czy odpowiedzialnosc za druga osobe
moj ukochany wie ze nie zamieszkam z nim bez slubu i wie ze o niego bede bardzo dbac, jezeli facet widzi ze slabo sie starasz przed slubem to boi sie ze przestaniesz w ogole po. gdy moj mnie zawozi do pracy pomimo ze to nie pod rodze zawsze robie mu kanapki, dodaje cos slodkiego i jakis jogurt, uwielbiam sie z nim kochac, rozmawiac, tule sie do niego i pzrede wszystkim chwale. Bo pzreciez jest cudowny! facet dopieszczony ale bez przegiecia ma odpowniednia motywacje, nie musze do niego jezdizc on jezdzi po mnie, nie musze z nim sypiac co dzien - choc bym chciala ;P;P i nie musze z nim mieszkac, ale bardzo tego chce, i swobodnie rozmawiamy o slubie. i o uczuciach. ale moze do tego tzreba dojrzec, ktos kiedys powiedzial @jezeli zatroszczysz sie o neigo to on zatroszczy sie o Ciebie bardziej to takie kolko@
Moiże
Nie chce ślubu bo boi się zaciążyć z kobietą dobrą na seks ale nie na ślub a tym bardziej żeby była matką jego dziecka.W ciąży będzie paliła i piła no i na solarium raz w tygodniu a miesiąc po porodzie wróci nawalona z impry bo w chacie nuda.
co za bzdury..
jastem 6 lat z panną i nie widzę żadnego powodu aby zmieniać stan " skupienia " a teksty typu - na starość nie bedzie miał ci kto szklanki wody podać .. na mnie niestety nie działają , jak bede stary i nie bede sie ogarniał w okoł siebie .. biore prochy i po problemie , nie mam zamiru meczyć się i być zdanym na czyjąś łaskę..
na starość nie tylko mi tej wody nie podadzą , ale wręcz przeciwnie .. zabiorą ..
taka jest prawda ..
E tam
nie chce się żenić, niech spada. Poszukaj sobie innego
durne matki polki mysla ze jak
facet sie ozeni to bedzie mleko i miod....
To nie ten
widocznie nie uważa, że Ty jestes ta jedyną, z którą chce spędzic życie. Zobaczysz, że jak sie rozstaniecie to nagle z tą następną się ożeni i będą mieć dzieci. No oczywiście nie jest to pewne na 100%, ale słyszałam o wielu takich przypadkach
wpisz słowo, np. ciąża
Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie.
Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!
Nie masz jeszcze profilu?