Rozwód jest ogromnie stresującym wydarzeniem dla dzieci. Jeśli jednak rodzice skoncentrują się na tym, aby trzymać je z dala od swoich konfliktów - jest szansa, że nie zahamuje rozwoju maluchów i nie pozostawi trwałych śladów na ich psychice.
Kiedy ludzie się poznają i decydują na wspólne życie, często zupełnie nie zastanawiają się nad tym, co może się stać, jeśli ich miłość zgaśnie. Niedopuszczanie do głosu takiej możliwości powoduje ni mniej ni więcej, tylko tyle, że stojąc w obliczu kryzysowej sytuacji, często funkcjonują, jakby byli w amoku. Ludzie są dorośli i odpowiadają za samych siebie – ale gdy w związku pojawiają się dzieci, wówczas potrzebna jest pamięć o najmłodszych i troska o ich poczucie bezpieczeństwa.
Rozwód jest ogromnie stresującym wydarzeniem dla małych członków rodzin. Niemniej jednak świadomość niektórych konsekwencji lub chociażby wyobrażenie tego, w jaki sposób dziecko postrzega rozwód rodziców, mogą sprawić, że rodzice zwrócą większą uwagę na pewne aspekty rozstania.
Prawie zawsze jest tak (przynajmniej na poziomie deklaracji), że rodzice chcą, aby ich dziecko nie doświadczyło żadnych efektów ubocznych tego, że oni się rozwodzą. Czy to w ogóle możliwe?
Przerażające przeżycie
Wszyscy wiedzą, że po rozwodzie życie będzie wyglądało inaczej. Często wyobrażenia funkcjonują na zasadzie „jakoś to będzie”. Tymczasem stosunkowo mało wiadomo na temat tego, jak bardzo dla dzieci może to być stresujące, a nawet przerażające. Rozwód pociąga za sobą konieczność sprostania niektórym z poniższych, albo i wszystkim jednocześnie czynnikom:
- zazwyczaj w krótkim czasie dzieci muszą się zaadaptować do licznych zmian w ich rodzinie; ich życie przestaje być przewidywalne i stabilne;
- kontakty z jednym z rodziców, najczęściej z tatą, ulegają zredukowaniu;
- czasami konieczna jest zmiana miejsca zamieszkania, przedszkola, szkoły - to pociąga utratę starych przyjaciół i konieczność nawiązywania nowych znajomości;
- niekiedy standard życia ulega pogorszeniu;
- większość z dzieci musi nauczyć się funkcjonować w dwóch domach;
- pojawiają się oczekiwania związane z lojalnością w stosunku do obojga rodziców;
- pojawia się konieczność nawiązania relacji z nowymi partnerami rodziców;
- rodzi się konieczność radzenia sobie z ograniczonym kontaktem (fizycznym i psychicznym) z rodzicem, z którym dzieci zostają – większe zaangażowanie w pracę, budowanie nowego związku powodują częściowe „wyłączenie się” rodzica;
Czasami dzieci najbardziej koncentrują się na tych natychmiastowych negatywnych konsekwencjach rozwodu tak bardzo, że nie dostrzegają ani nie odczuwają żdnych pozytywnych skutków sytuacji.
JUŻ JESTEŚMY NA FACEBOOKU! DOŁĄCZ DO SPOŁECZNOŚCI SZCZĘŚLIWYCH RODZICÓW!
PRZECZYTAJ WIĘCEJ O ZDROWIU DZIECKA:
Jak obniżać gorączkę u dziecka?
Jak odchudzić otyłą 12-latkę?
Rozwód początkiem życia?
BAJKA DLA TWOJEGO DZIECKA
Stara chata
Dodaj opinię do artykułu
Dodaj opinię do fototematupoczecie dziecka tylko z milosci.dziecko dorosnie i dowie sie prawdy czy byla milosc czy wyraCHOWANIE,KTO KLAMAL I MANIPULOWAL
Wciaż słyszę od męża ,jak ciżle to odejdź ! Źle , oczywiście a jak ma byc skoro nic go w domu nie obchodzi a ja wciąż to słyszę nawet teraz kiedy jest za granica w pracy. Wychowuje 3 córki i nieraz miałam dość wszystkiego ,ale wiem co by one przezyły gdybym związała sie z innym albo mój maż (wiem ,ze szukał tam sobie prostytutki ,chociaz wiem że mnie kocha i teskni.)Jestem atrakcyjna kobietą ale dla dobra dzieci nie odchodzę ,tylko czy dalej wytrzymam czy nie zwariuję ?
"Oznacza to, że nie sam fakt rozwodu jest czynnikiem hamującym rozwój dziecka lecz sposób, w jaki jest on przeprowadzany." To samo moiżemy powiedzieć o konflikcie małżeńśkim niezakończonym rozowdem. Zależy jak ten konflikt przebuega. Jak ta pani pisze o rozwodzie to czyta się ją jak Palikota. Zalegalzujmny miękkie narkotyki. Ważne jest jak ludzie będą je sobie przyswajać, a nie to, żeby były nielegalne. Mój argument na taką logikę jest taki, że mentalność przyzwolenia jest już złem samym w sobie, bo mówimy sobiue jak Clointon: skoro było można...
Ada WYTRZYMAJ!!!, dasz rade! Szeczegolnie jesli maz Cie kocha, to skarb! Nie kloccie sie, nie rob wyrzutow swojemu facetowi, niech wie ze ma w Tobie wiernego druha, na ktorym moze polegac na dobre i na zle. Niech wie ze ma kogos kochajacego do kogo moze wrocic. A "skokami na boki" sie nie przejmuj, w koncu to lezy w naturze faceta. Tez jestem za granica, zarobkami wspieram rodzine, ktora widze 1 na pol roku. Moi rodzice rozwiedli sie prawie 20 lat temu i nikomu nie wyszlo to na dobre. Szczegolnie jesli masz dzieci, to pamietaj, ze rozwodem zniszczysz bezpowrotnie ich przyszlosc. Poza tym One maja prawo miec Wlasnego ojca. Wiem co mowie bo Sama jestem dzieckiem z rozbitej rodziny: matka dazyla z egoistycznych powodow do rozwodu i chciala miec wylaczne prawo do opieki. ja chcialam byc z ojcem i postawilam na swoim, a z matka nie utrzymuje o 20 lat kontaktu i nigdy wiecej sie do niej nie odezwe. Pamietaj atrakcyjnosc minie, a rodzine bedziesz na starosc albo miec albo nie. na pogrzeb mojej matki na pewno nikt nie przyjdze.
Nie warto być nadal w związku no chyba że go bardzo kochasz. Ja jestem już dawno po rozwodzie i poprostu nie chcialam by dzieci patrzyli na awantury itp Kobietko życzę Ci jak najlepiej ale czy psychicznie sie nie wykończysz? Pozdrawiam
wpisz słowo, np. ciąża
Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie.
Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!
Nie masz jeszcze profilu?