flickr.com/dawnyzy58/2.0/at
Czy rozłąka z maluszkiem może wpłynąć na późniejsze relacje z rodzicami?
Urodziłam wcześniaka, który od 1,5 miesiąca przebywa w inkubatorze. Jeżdżę do szpitala każdego dnia, jednak czy taka rozłąka w pierwszych miesiącach życia sprawi, że będę miała z nim słabą relację w życiu dorosłym?
Na pytanie odpowiada ekspert: Tatiana Ostaszewska-Mosak, psycholog kliniczny zdrowia i psychoterapeuta.
Tatiana Ostaszewska-Mosak: Absolwentka Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Psycholog kliniczny zdrowia, psychoterapeuta, Edukator seksualny II stopnia. Uczestniczka wielu prestiżowych szkoleń i warsztatów prowadzonych przez najlepszych specjalistów polskich i zagranicznych, poświęconych pomaganiu i własnemu rozwojowi. Specjalizuje się w psychologii i terapii poznawczo-behawioralnej. Prowadzi prywatna praktykę, współzałożycielka Centrum Doradztwa i Terapii "psycholog.com.pl", wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego, współpracuje z Europejskim Centrum Macierzyństwa INVIMED. Prywatnie mężatka od ponad siedemnastu lat, mama trójki dzieci w wieku 13, 7 i 2 lata.
Odpowiedź:
Oczywiście, że nie! To tylko od Ciebie i Twojej miłości zależy, jaka będzie wasza późniejsza relacja. Przecież on nie wie czy jest w szpitalu czy w domu, na razie przyjmuje to co się dzieje jako oczywistość. I nie jest mu z tym źle.
Teraz maluszek potrzebuje ciepła, spokoju, dotyku i troskliwej opieki. To wszystko otrzymuje i to jest najważniejsze! Ciesz się każdą chwilą spędzaną razem z nim, ale nie zapominaj też o sobie. Dbaj o siebie, nabieraj sił, myśl dobrze i pozytywnie, bo będziesz potrzebowała sporo energii, kiedy dzidziuś zamieszka w domu.
Nie dołuj się specjalnie, nie dawaj się złym emocjom – miałaś przecież tyle szczęścia! Za to trzeba być wdzięcznym i przygotować się do niełatwej, przynajmniej na początku, drogi bycia mamą dziecka urodzonego zbyt wcześnie. Relacja z dzieckiem buduje się każdego dnia, w każdej wspólnej chwili i jest bardzo odporna na gorsze momenty. Zazwyczaj jest dużo sposobności, aby naprawiać to, co się wcześniej ewentualnie popsuło. Trzeba tylko dużo cierpliwości, otwartości i umiejętności niepoddawania się. A dobra wiadomość jest taka, ze można się tego uczyć razem z dzieckiem.
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:
Mozart jak pokarm dla wcześniaków
Jesteś nerwowa? Pij rumianek!
Dodaj opinię do artykułu
Dodaj opinię do fototematuwpisz słowo, np. ciąża
Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie.
Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!
Nie masz jeszcze profilu?
Dołącz do Grup wsparcia i opowiedz o tym, co cię trapi. Tu znajdziesz pomoc i wsparcie