Wychowanie dziecka | Zdrowie dziecka | Porady ekspertów | Kalendarz rozwoju dziecka | Ratownik | Dzieci kochają spaghetti
Dlaczego nikt jej nie lubi? HEMERA

Dlaczego nikt jej nie lubi?

  A A A

Przynależność do grupy i akceptacja ze strony rówieśników daje poczucie bezpieczeństwa i komfortu psychicznego. Jej brak okazuje się istotny zwłaszcza dla uczniów, którzy w klasie, w towarzystwie szkolnych koleżanek i kolegów, spędzają większą część dnia.

Z doświadczeń psychologów dziecięcych wynika, że bycie czarna owcą w małej, klasowej społeczności, prowadzi do zaburzeń emocjonalnych, depresji, a nawet myśli samobójczych. Kozłami ofiarnymi zostają zazwyczaj dzieci nieśmiałe, małomówne, zamknięte, nieodporne na presję i stres, jakie towarzyszą funkcjonowaniu w małej grupie, która sama sobie wyznacza często brutalne reguły i warunki przynależności.

Jesteś z nami lub przeciwko nam

Przytoczmy sytuację rodem z amerykańskiego serialu dla nastolatków. W klasie rządzi grupa dziewczyn, które uznanie i autorytet zdobyły dzięki przebojowości oraz grubemu portfelowi rodziców – mają fajne ciuchy, są względem siebie przesadnie lojalne, gdy są razem, czują się silne i bezkarne, zarówno względem szkolnych koleżanek, jak i nauczycieli. Wyznają też prostą zasadę – „kto nie jest z nami, jest przeciwko nam”. W klasie tworzą się grupy wzajemnej adoracji rywalizujące ze sobą, prowadzące psychologiczne wojny. Między nimi krążą jednostki, z różnych względów nieakceptowane, usiłujące za wszelką cenę zyskać sympatię istniejących grup.

Agresja przyczyną depresji

Według psychologów szkolnych, filmowy schemat niewiele różni się od polskiej, szkolnej rzeczywistości. Obserwacje psychologów potwierdzają badania przeprowadzone w 2006 roku przez Wyższą Szkołę Bezpieczeństwa w Poznaniu, w których wzięło udział 30 tys. uczniów 1600 placówek szkolnych na terenie całego kraju – wynika z nich, że niemal połowa młodzieży w wieku 13 – 19 lat w ciągu ostatniego roku była świadkiem przemocy, 30% przyznaje, że padło jej ofiarą. Ciągły stan zagrożenia, niepewność przyszłości, brak poczucia akceptacji i alienacja są najczęstszą przyczyną stanów lękowych i depresji, z powodu której cierpią głównie uczniowie szkół gimnazjalnych.

- Do mojego gabinetu przychodzi coraz więcej uczniów w wieku od 7 do 19 lat. Z moich doświadczeń wynika, że z nerwicami i depresją borykają się głównie uczniowie szkół gimnazjalnych – to właśnie tam najczęściej dochodzi do aktów agresji – mówi Marek Świętopełk Zawadzki – socjolog i psycholog z wieloletnią praktyką. Nie boję się stwierdzenia, że utworzenie gimnazjów to pomysł nietrafiony.

W placówkach skupiających dorastającą młodzież najłatwiej o sytuacje konfliktowe i zachowania agresywne. Średnio na 30 uczniów w klasie, od 5-15% zmaga się z depresją, niewiele mniej ma myśli samobójcze i, aby się uspokoić, sięga po środki odurzające – dodaje Zawadzki. Jak twierdzą inni specjaliści w dziedzinie psychologii i psychiatrii, objawy psychofizyczne u osoby zastraszanej, zakompleksionej i nieakceptowanej łatwo zauważyć, niestety, znaczna część rodziców i pedagogów nie zauważa problemu, ignoruje go lub, jeśli dostrzeże problem, skupia się na szukaniu przyczyny i realizacji własnych celów wychowawczych, zamiast skoncentrować się na terapii najlepszej dla dziecka.

następna następna [1] 2 ... 2
oceń
0
0
Podziel się

Dodaj opinię do artykułu

Dodaj opinię do fototematu

Przyszli rodzice

justaaaa88

miejscowość:

NastiKlas

miejscowość:

Zobacz w innych serwisach wp

KobiecyPoradnik.pl



Opinie (39)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: 0 [0]
~IRUS6 [2009-11-05 10:01]

ZATROSKANA MMATKA
MAM SYNA 16 LAT POSZEDŁ TERAZ DO TECHNIKUM TAK SIĘ CIESZYŁL ŻE BEDZIE CHODZIŁ DO SZKOŁY JAKIEJ CHCIAŁ ALE JUZ 1 DNIA PRZYSZEDL I JUŻ MIAŁ DOŚĆ CHCIAŁ ZEBYM MU SZZKOLE ZMIENIŁA BO NIE DA RADY TAM CHODZIC OKAAZALO SIE ZE W TEJ SZKOLE JEST BARDZO ZAKORZENIONE KTO JEST ZA KIM W PIŁCE NOŻNEJ A ZE MOJ SYM MIESZKA W INNEJ DZIELNICY TO JUŻ OD POCZATKU MA PRZEKICHANE:( MIMO ZE NIE JEST ZADNYM WIELKIM KIBICEM TO I TAK CZUJE W SZKOLE DYSKOMFORT SZKOLY MUU NIE ZMIENILAM PONIEWAAZ W TYM KIERUNKU CO CHCIAL NIE BYLO JUZ NIGDZIE MIEJSC WIEC POZOSSTAL JAKOS SIE MU ULOZYLO ALE NIE JEST ZABARDZO ZADOWOLONNY DO DZIS WOLAL BY ZMIENIC SZKOLE A MA PRZED SOBA 4 LAT

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -1 [1]
~Gosienka [2009-11-05 10:08]

Gimnazjum bylo najlepsze...
Gimnazjum to najlepszy okres nauki jaki przerobilam:) W mojej szkole nie liczyly sie pieniadze jak w artykule ale kto da soba pomiatac a kto nie... Teraz jak na to patrze wiem ze czesto przeginalam w stosunku do "pomiatanych" i naprawde czasami moglo sie to zle skonczyc ale takie jest zycie nikt nie mowil ze bedzie latwo... Trzeba sobie jakos radzic. Ja wspomninam z usmechem gimnazjum. Nikt sie ze mnie nie smial i nikt mnie nie gnebil bo sobie na to nie pozwolilam...

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Mar [2010-06-21 11:36]

Porażka
Wielkie gratulacje dla rządu, który, na czele z, najwidoczniej chorym psychicznie, ministrem edukacji, wprowadził gimnazja! Pjest skala opisanego w artykule zjawiska! Od 5% do 15% uczniów w klasie ma depresję? Koszmar! W normalnej szkole w miarę normalnej dzielnicy najwyż ej 1% uczniów z depresją mieściłby się w jaiejś zdrowej normie. Gimnazja to piekło stworzone przy pełnej aprobacie ówczesnych rządzących. Mają oni na sumieniu niezliczone dramaty ludzkie i większosć samobójstw popełnianych przez uczniów tych parszywych placówek! Nie dość, że umieszczenie w jednym tyglu dzieci w takiej właśnie grupie wiekowej to poroniony pomysł, to jeszcze często, jak ienagminie, dyrektorzy tch placówek przjmują bierną lub nawet pobłażająca postawę wobec przemocy i degeneracji obyczajów w szkole. Po części sami są sobie winni, ale, niestety, prawo nie daje im tu dużego pola do popisu. Żeby w gimnazjach był względny porządek, powinien być taki sytem kar i nagród, żeby kary były dotkliwe, a nie śmieszne. Niestety, tzw. krótkie trzymanie "za mordę" uczniów i niektórych rodzicow oraz KONSEKWENCJA dyrekcji i pedagogów to jedyne lekarstwo na uratowaie dzieci z tej grupy wiekowej przed rozbestwieniem.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~MONIKA-S [2010-06-21 11:31]

POMOC
Niestety, ale to szczera prawda. Żeby pomóc takiemu dziecku, należy poświęcać mu więcej uwagi, ale w taki sposób żeby poczuł się kochany, szanowany itp. a nie żeby pomyślał i czuł, że pomoc mu niesiona jest czymś w rodzaju użalania się nad nim. Takie dzieci są bardzo wyczulone i bardzo szybko odbierają negatywne emocje- czasami za szybko. To brak akceptacji siebie powoduję, że dziecko zamyka się w sobie, nikomu nie ufa, nie wierzy i zaczyna robić wszystko żeby inni zauważyli i przyjęli go do fałszywego grona. Oczywiście to również wielkie wyzwanie dla rodzicow i bliskich, aby udowodnić poszkodowanemu, że jest wartościowym człowiekiem. P.S. Sama borykam się z podobnymi problemami, a mam już 24 lata. Na szczęście zaczynam sobie z tym radzić (m.in. kochającemu chłopakowi) Powodzenia i uwierzmy w siebie :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~smutne czasy [2010-06-21 11:21]

koszmar ból wyzwiska wiśmiewanie wytykanie palcami to było moje życie w gimnazjum tylko najgorsze jest to że tych wspomnień nie da się od tak wymazać one często wracaja a ten ból tamtych chwil tak samo boli a nawet czasami baaardziej.apel do nauczycieli jak widzicie słyszycie reagujcie a nie tak jak w moim przypadku odwracalście głowe i udawaliście że nie słyszycie Pomagajcie Reagujcie !!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~on [2010-06-21 11:19]

problem stary jak świat
Ja też to przerabiałem na własnej skórze w latach 80-tych i na pocz. 90-tych w podstawówce i liceum (bicie, poniżanie itd.). Dopiero na studiach spotkałem normalnych ludzi. Nawet w wojsku (podchorążówce) było lepiej niż w podstawówce, ale obserwowałem jak poniżali tych z zasadaniczej. Myślę, że ludzie jednak lubią okazywać swoją wyższość nad innymi, szczególnie ci, którzy nie mają nic do zaoferowania. Do dziś mi pozostał sceptycyzm co do ludzi

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kasia [2009-11-05 09:50]

Ten artykuł jest jakby odbiciem mojego życia klasowego
w gimnazjum miałam identyczne problemy z moimi "koleżankami", ale na szczęście były takimi durnymi k......, że miałam je głęboko w czterech literach, chociaż trochę jednak udało im się zatruć mi życie

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~mar [2009-11-05 10:10]

Szkoła to sztuczny twór, a w dodatku
większość czasu marnuje się. Efektywnie spędza się w szkole może 2 godziny reszta to ściema, a ściemniają i nauczyciele i młodzież. Uważam, że ludzie powinni integrować się z rodziną, a nie z rówieśnikami. W naturze nie istnieje coś takiego jak grupa rówieśnicza. Nie darmo, że obowiązek szkolny to wymysł Hitlera - chodzi o oderwanie młodych ludzi od ich środowiska i zrobienie z nich "nowych ludzi".

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~szymciu [2009-11-05 09:41]

oj prawda
ja miałem gimnazjum straszne..nie lubiano mnie od pocżatku a jak zapuściłem włosy była ragedia teraz dalej je noszą i przypomiinaja mi o mojej twardosci ale i tak przez tą twwardośc wiele straciłem często w odnalezionym społeczeństwie miłym jak zaszwe dla mnie mam niby zaburzenie powroty do bojaźni że znów nie będe przyjęty,....??

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~andzela [2010-06-21 11:05]

depresja w gimnazjum
Moja córka też miał kłopoty w gimnazjum , koleżanki się odwróciły.Jaki powód? inne ubieranie się, słuchanie muzyki . NIestety nauczyciele mieli to gdzieś, nie polecam gimnazjum w Parznicach koło Radomia. Córa popadła w depresjie, lęki i leżał w szpitalu w Warszawie w instytucie na ul. Sobieskiego.Zabrałam Ją do innego gimnazjum, ale nie stety teraz potrzeba dużo czasu żeby się podniosła z tego wszystkiego.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~nn [2010-06-21 11:00]

przechodziłam przez to samo
gimnazjum to najgorsze 3 lata mojego zycia, których nie chce pamiętać.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~NORAD [2010-06-21 10:59]

Ja mam dokładnie te same objawy ale kocham życie
i nigy nie myślałem żeby je zakończyć

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Ledger [2010-06-21 10:50]

z wejherowa
tez chodzilem do szkoly w wejherowie i mam teraz depresje, to jest srodowisko patogenne

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~JrPiłsudzki [2010-06-21 10:42]

zaczyna się od szkoły a kończy się w życiu: Kaczyzm
KACZYŃSKI SIĘ NIE PODOBA BO NIE POTRAFI WCISKAĆ CIĄGLE KITU, BY ŻEROWAĆ Z LUDZI? A ILE OSÓB W POLSCE PRACUJE NA STANOWISKACH TAKICH ŻE ICH PRACA NIE ODPOWIADA ILOŚCI KASY JAKĄ ZARABIAJĄ. SKĄD PREZESI DOSTAJĄ 300 TYS ZŁ I SĄ ZMIENIANI JAK RĘKAWICZKI? CZEMU TEGO NIE ZMIENIONO, A PRAKTYKUJE SIĘ OD SLD? W PO TEŻ TEGO NIE CHCIELI ZMIENIĆ SKORO WALKA Z KORUPCJĄ BYŁA IM NIE NA RĘKĘ. BO WTEDY KOREK DLA NICH I ICH DZIECI,ZNAJOMYCH,ITD. BYŁBY ZAMKNIĘTY. A JARKA ZA PRÓBĘ ZWALCZENIA TEGO WŁAŚNIE GNOJĄ I SIĘ GO BOJĄ. (JAK OCENIACIE CZŁOWIEKA PO WYGLĄDZIE TO CZEMU TYLE OSÓB ZOSTAJE CODZIENNIE OKRADZIONYCH,OSZUKANYCH I ZAMORDOWANYCH NA ŚWIECIE?SKORO WYDAJE SIĘ WAM ŻE MACIE DOBRE UMIEJĘTNOŚCI OCENIANIA LUDZI I SYTUACJI?)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~JrPiłsudzki [2010-06-21 10:41]

KACZYZM! Podobnie jak w szkole tak mamy w polityce.
KACZYŃSKI SIĘ NIE PODOBA BO NIE POTRAFI WCISKAĆ CIĄGLE KITU, BY ŻEROWAĆ Z LUDZI? A ILE OSÓB W POLSCE PRACUJE NA STANOWISKACH TAKICH ŻE ICH PRACA NIE ODPOWIADA ILOŚCI KASY JAKĄ ZARABIAJĄ. SKĄD PREZESI DOSTAJĄ 300 TYS ZŁ I SĄ ZMIENIANI JAK RĘKAWICZKI? CZEMU TEGO NIE ZMIENIONO, A PRAKTYKUJE SIĘ OD SLD? W PO TEŻ TEGO NIE CHCIELI ZMIENIĆ SKORO WALKA Z KORUPCJĄ BYŁA IM NIE NA RĘKĘ. BO WTEDY KOREK DLA NICH I ICH DZIECI,ZNAJOMYCH,ITD. BYŁBY ZAMKNIĘTY. A JARKA ZA PRÓBĘ ZWALCZENIA TEGO WŁAŚNIE GNOJĄ I SIĘ GO BOJĄ. (JAK OCENIACIE CZŁOWIEKA PO WYGLĄDZIE TO CZEMU TYLE OSÓB ZOSTAJE CODZIENNIE OKRADZIONYCH,OSZUKANYCH I ZAMORDOWANYCH NA ŚWIECIE?SKORO WYDAJE SIĘ WAM ŻE MACIE DOBRE UMIEJĘTNOŚCI OCENIANIA LUDZI I SYTUACJI?)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~miś [2009-11-05 21:49]

obowiązek
szkolny to nie twor hitlera ale jego poprzedników władców pruskich.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ona [2009-11-05 10:23]

Zle wspominam gimnazjum
Gimnazjum-najgorszy okres w ciagu calej mojej edukacji.W podstawowce i liceum bylo naprawde super.Na studiach jest poprostu wspaniale.Chodzilam do gimnazjum z oddzialami integracyjnymi,gdzie oprocz zdrowych (nie niespelnosprawnych) uczniow byli takze Ci niepelnosprawni.Ja przyjaznilam sie m.in. z dziewczyna,ktora ma niedosluch i nie raz musialam stawac w jej obronie,bo dzieciaki sie z niej smialy,dokuczaly jej,a i mi sie wtedy obrywalo.W klasie utworzyly sie wyrazne grupy wrogo do siebie nastawione.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Basia [2009-11-05 10:10]

Kto nie z nami ten przeciwko nam to doktryna rządu i trudno
sie dziwić uczniom. Przykład idzie z góry. Z ministerstwa. Pedagog musi prowadzić program MEN. nic tu po nim.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

wpisz słowo, np. ciąża

Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie. Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!

zaloguj się

Nie masz jeszcze profilu?

zalóż profil teraz

Jesteś rodzicem ucznia? Sprawdź koniecznie:

Szukaj przyjaznych miejsc

Wpisz nazwę miasta

Wybierz kategorię