sxc.hu
Czy stosowanie smoczka jest faktycznie zbędne?
Pośród lekarzy i rodziców znajdą się tacy, którzy smoczek uważają za dobrodziejstwo, jeszcze inni uznają, że to tylko utrapienie. Czy stosowanie smoczka jest faktycznie zbędne?
Smoczek ma swoje plusy
Ssanie smoczka u dziecka wbrew ogólnemu przekonaniu ma swoje dobre strony. Maluch rodzi się z wykształconym odruchem ssania, który zaspokojony daje mu poczucie bezpieczeństwa i uspokaja go. Niekiedy odruch ten jest wyjątkowo silny, dlatego nawet dzieci karmione piersią mamy, potrzebują czasem dodatkowego ssącego wspomagania, jakim właśnie jest smoczek. W sytuacji podbramkowej, gdy dziecko nie uspokaja się mimo usilnych starań opiekunów, smoczek jest jedynym rozwiązaniem.
... i minusy
Przeciwnicy smoczka twierdzą, że to samo zło. I można im przyznać rację, ale tylko w sytuacjach, kiedy to właśnie dorośli popełniają pewne błędy. Smoczek sam w sobie nie ma negatywnego wpływu na dziecko, o ile jego stosowanie jest kontrolowane przez rodziców. I w tym wypadku potrzebny i decydujący jest umiar. Kiedy smoczek może szkodzić i jak?
• Dziecko ssące smoczek zbyt często, może być narażone na pojawienie się w przyszłości wad zgryzu
• Gdy maluch jest przyzwyczajony do ciągłego ssania smoczka, mogą pojawić się trudności w karmieniu naturalnym. Różniące się od siebie zdecydowanie techniki ssania piersi mamy i smoczka nie mogą się zgrać i dziecko może nie chcieć tak chętnie, jak wcześniej jeść z piersi
• Dziecko z włożonym do ust smoczkiem mniej mówi. A początkowo, gdy dopiero uczy się mówić nie przejawia tak dużej chęci do nauki nowych słów i do mowy, jak dzieci, które wcale nie używają smoczka
Dodaj opinię do artykułu
Dodaj opinię do fototematuJa nie używałam smoczka
Ja mojemu synkowi nie dawałam smoczka. Może to dlatego, że stosowanie smoczka kojarzy mi się z czymś na zasadzie "zamykania" malucha - masz i daj spokój... Ja wolałam uspokoić mojego brzdąca tuląc go, śpiewając mu lub w inny sposób... No i dodam jeszcze, że dobija mnie widok dzieci, które już chodzą i nadal mają smoka w buzi... albo matki, które oblizują smoczek, który wypadł ich dziecku i dają im go znowu... Tragedia... Ale to moje zdanie...
Świetne posty szczególnie niejakiego Tadeusza :) :) ,smoczek a wykształcenie , palenie papierosów , chłopie marnujesz się na forum dla mamuś , nauka czeka na Twoje "mądrości " ludowe
racja
nareszcie ktoś coś mądrego powiedział ..Brawo dla Dory, inteligencja to rozumienie problemu i akceptacja a nie brak smoczka
Smoczek dla malucha.
Jestem calkowitym przeciwnikiem smoczka od samego poczatku. Ja z zona wychowalismy dwoje dzieci dzis maja 25 i 30 lat. Nigdy nie ciagneli smoczka, a to, ze nie ciagneli dzisiaj nie maja nalogu nikotynowego. Dobrze sa wyksztalceni i nie maja stresow. Natomiast w rodzinach , gdzie jest tolerowana zasada ciagniecia smoka przez malucha, sa najwieksze odsetki osob palacych , poniewaz u tych maluchow wyksztalcil sie w znacznym stopniu odruch trzymania czegokolwiek w ustach.
Smoczek -ratunek
a dla nas smoczek okazał się ratunkiem . Moja mała jak się urodziła nie akceptowała smoczka (chociaż piła z butelki) . Ale miała takie kolki że płakała od rana do nocy.... całymi dniami. próbowałam ja zmusić do smoczka. Wkładanie go czasem trwało nawet pół godziny. ale jak juz zachwyciła to spała całe 1,5 godz (warto było) i tak za każdym razem. Teraz ma roczek i nadal używa smoczka do spanie. Bez tego ani rusz. ale nie muszę jej usypiać . Wieczorem : kąpiel, butelka z mleczkiem , piżamka, SMOCZEK i spanie od razu.
jesem za smoczkiem
mój syn mial smoczek dlatego nigdy nie wkladał do buzi nic innego....u sąsiadów mówili ze dziecko bez smoczka jest bardziej inteligentne i nie dali smoczka....efekt-2 razy jeżdzili na syglale do kliniki :raz połknął pieniądz , drugi raz kamień....Teraz po latach widac tez jego inteligencje ...hahaha moj ma świadectwo z paskiem a tamten ledwo przechodzi....
smoczek
a moim zdaniem wszystko zalezy od dziecka. moj starszy syn smoczka ciagnal do 5 lat. ma piekne zeby, nie ma wady zgryzu. zaczał mowic szybko, gdy mial roczek potrafil nawet zdania wypowiadac, nie sepleni. mlodszy smoczka wogole nie bral, poprostu nie chcial. i co? ma wade zgryzu, ssie swoj palec az prawie paznokiec schodzi. ma rok i dziewiec miesiecy i mowi mało, niewyraznie. tak wiec bzdura jest ze przy smoczku jest wada zgryzu, ze dziecko pozniej mowi.
moje dzieciaczki ciągają smoczka
mój starszy synek ciągał smoczka prawie dwa lata.Niebyło innego sposobu na uśpienie-Miał w ręku chyba z pięć i jednego w buzi.Pozstanie było proste-ponacinałam smoczki i powiedziałam że mysza je pogryzła i śą fuj.Jego żal trwał bodajże dwa dni. ale niezgodzę się z tymże dzieci które ciągają smoczka póżniej mówią.gdy miał półtora roku mówił już krótkimi zdaniami( i zgryz mz ładny). Jego siostra wogóle nieciągała smoczka i w wieku dwuch lat słabo wymawiała " mama", teraz w wieku trzech latek ma spruchniałe ząbki.
moje maleństwo smoczka nie lubi...
w pierwszych 2 tygodniach życia ssał sobie smoczek, ale później wypluwał więc przestałam mu go dawać. Teraz ma 5,5 miesiąca i żyje bez smoczka. Nie lubi też smoczków w butelkach, nieraz jak dawałam mu troche wody do popicia to też wypluwał smoczek. Teraz czasem jak daje mu jakieś picie to z kubka niekapka i z niego chętnie pije. Przynajmniej nie będe musiała go odzwyczajać od smoczka :)
wpisz słowo, np. ciąża
Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie.
Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!
Nie masz jeszcze profilu?