flickr.com/spigoo/CC 2.0/at/
Rodzice lubią chwalić się dziećmi, chcą słuchać pochwał, kiedy okaże się, że ich półroczna Zuzia zna więcej słów od rocznego syna sąsiadów. Nie przez przypadek część szkół organizująca zajęcia z angielskiego na kilkumiesięcznych maluchów reklamuje się hasłem typu „500 słów w 50 tygodni”. To przemawia do rodziców. Zwolennicy nauczania czytania maluchów w wieku niemowlęcym, twierdzą, że w ten sposób dają swoim pociechom handicap. Naukowcy już dawno odkryli bowiem, że im młodszy mózg, tym bardziej chłonny i łatwiej nauczyć się mu nowych rzeczy.
- W związku z tym, zaczynając naukę mając kilka miesięcy w dorosłym życiu będziemy mieli przewagę nad tymi, którzy z angielskim zetknęli się dopiero w szkole – myśli wielu z nas. Problem w tym, że żadne badania tego nie potwierdzają. Nikt nie sprawdził, jakie efekty dla 30-latka ma stymulowanie jego rozwoju w wieku niemowlęcym.
Dlatego fachowcy radzą – jeśli dziecko samo zainteresuje się literami czy cyframi, można pomyśleć o zabawach, które to wykorzystają. Nie ma jednak potrzeby, by samemu stymulować takie zainteresowanie. Zwracajmy uwagę na to, co interesuje naszą pociechę i dajmy mu szansę rozwijania tego. Nie trzeba wyprzedzać rozwoju dziecka, wystarczy go wspierać.
mc
Dodaj opinię do artykułu
Dodaj opinię do fototematuuczyc czy bawic ?
Bardzo spodobał mi się artykuł ale uważam że dziecko w swoim czasie wszystkiego się nauczy mam syna 7 miesięcznego i 12 latka i uwierzcie mi że nigdy nie przyśpieszałam rozwoju .Starszy syn jest inteligentnym chłopcem ma świadectwo z biało -czerwonym paskiem i sam decyduje na co się zapisuje i co go interesuje .To jest najlepsze co może byc dziecko samo metodą prób i błędów dojdzie co jest dla niego najlepsze .Pozdrawiam wszystkie mamy.
nauka czytania
Jak w poważnym artykule można wypisywać takie bzdury ,że dzieci w wieku 3:4 miesięcy wysylane są na naukę czytania.
Autorowi chyba coś się pomylilo.
Nie zabierać dzieciom dzieciństwa!!!
Basen to rozumiem, ale lekcje czytania, matematyki, angielskiego?! Ludziom się chyba w głowach poprzewracało:/
Czasem mam wrażenie, że rodzice chcą w ten sposób zrealizować swoje chore ambicje. Na naukę będą miały jeszcze dużo czasu.
DEWIACJA
Dla mnie coś takiego to dewiacja, odbieranie dzieciństwa maluszkowi.
Ze mną nikt na takie lekcje nie chodził, w szkole byłem trójkowiczem i skończyłem technikum gastronomiczne.
Dziś mam 28 lat, prowadzę własną firmę i zarabiam kilkanaście tysięcy miesięcznie.
A moi koledzy które mieli świadectwa z czerwonym paskiem siedzą na marnych etatach i kilkanaście tysięcy to zarabiają w rok.
Pozdrowienia dla rodziców z chorymi ambicjami.............zbadajcie się.
Ludzia sie w glowach poprzewracalo
moj 10-cio miesieczny synek bawi sie skorka z pomaranczy na podlodze i nigdzie nie bede go wysylal na kursy jezykow, pisania i czytania. Niech dziecko bedzie dzieckiem. Lepiej mu to zrobi niz kurs angielskiego!
czytajacy 2 latek
moj 2 letni synek zna juz alfabet i cyferki do 10.ale on tego sam sie chcial nauczyc!!jak mial 21 miesiecy to zainteresowaly go literki i pytal wciaz co to i w ten sposob sie nauczyl. nie wysylalam go na zadne zajecia z czytania, pisania, liczenia itd. jedyne co to chodzil 2 semestry na basen ale potem juz nie chcial to oczywiscie go nie zmuszalam. dopuki robil to chetnie, usmiechal sie w odzie, chlapal itd to chodzilismy co tydzien. okolo roku zaczal marudzic w wodzie i nienawidzil rekawkow, makaronow do plywania to zrezygnowalismy. wszystko w swoim czasie, i oczywiscie jak dziecko chce. nie wolno go zmuszac bo bedzie jeszcze bardziej na nie. tak smao z nocnikiem;p Jak bedzie sie zmuszac to jest na NIE, a jak troche odpuscilam to sam teraz lata na nocnik ze chce siusiu
to dosc dziwne
ze takie badania nie powstaly, bo w Stanach moda na ten magiel dla niemowlat byla juz w latach 80tych wiec pierwsze "labrats" powinnny miec teraz po dwadziescia kilka lat. To chyba mozna juz sprawdzic czy cos z nich wyroslo - chocby czy znaja o 500 slow wiecej od swoich rowiesnikow.
basen :)
A ja chodzę z synkiem (7,5 miesiąca) na basen i wcale nie uważam, że to coś złego. Mały wprost uwielbia wodę, zajęcia na basenie to tak naprawdę zabawa w wodzie. Łapanie zabawek czy piłeczki, jakieś nurkowanie. Kontakt z innymi dziećmi. Poza tym synek ma silne łapki i nóżki, nie ma problemu z bioderkami czy pleckami.
szkoda gadać
ludzie ostro powariowali!! nie dość, że i tak dzieciaki w dzisiejszych czasach szybko "dorośleją", to bardziej jeszcze skracać im dzieciństwo?!?! po co? żeby rodzice nadgonilii swoje chore ambicje kosztem własnych dzieci. I jaki naprawdę człowiek wyrośnie z takiego wyedukowanego brzdąca?!
lekka przesada
ale niestety prawda, rodzice teraz wariują na punkcie" inteligencji" malucha aby był lepszy, zdolniejszy od sąsiada, nie wyobrażam sobie mojej 4 ms. córki na takich zajęciach w tym wieku i po co to?zabieranie dzieciństwa, moim zdaniem szczęśliwa kochająca rodzina , dbająca o swoje dziecko zgodnie z jego rozwojem, wspierająca, daje solidne fundamenty na dobry początek, a po za tym co z geniuszami tymi sprzed wielu lat, których rodzicom nawet nie śniły się takie metody?skąd się wzięli?,
A gdzie dzieiństwo?
Zastanawiam się nad tym całym wyścigiem szczurów...już wieku niemowlęcym. Sama mam 8 miesiecznego syna, ale dokładnie tak, jak napisano w podsumowaniu artykułu - wspieram rozwój mojego syna, a nie wyprzedzam go. To wspaniałe uczucie, gdy widzę każdego dnia, że uczy się czegoś nowego poprzez kontakt ze mna i mężem. To indywidualna mała istotka, którą uwielbiam obserwować. Widzę co lubi, czego nie. Nie chcę na siłe by coś polubił np. matematykę. Dla przykładu moja teraz 16 letnia siostra była w taki właśnie intelektualny sposób wychowywana od pierwszych miesięcy. czytanie, angielski, gra na pianinie. I co? Teraz jest przemądrzała, nienawidzi się uczyć i czytać!!! A tak uwielbiała to gdy była malutka..... kochani rodzice! Dajcie swoim pociechom miłość i spokój, a na pewno wyrosną na wspaniałych ludzi.
wpisz słowo, np. ciąża
Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie.
Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!
Nie masz jeszcze profilu?