Wychowanie dziecka | Zdrowie dziecka | Porady ekspertów | Kalendarz rozwoju dziecka | Ratownik | Dzieci kochają spaghetti
Niemowlęcy dylemat: uczyć czy bawić? flickr.com/spigoo/CC 2.0/at/

Niemowlęcy dylemat: uczyć czy bawić?

  A A A

Rodzice lubią chwalić się dziećmi, chcą słuchać pochwał, kiedy okaże się, że ich półroczna Zuzia zna więcej słów od rocznego syna sąsiadów. Nie przez przypadek część szkół organizująca zajęcia z angielskiego na kilkumiesięcznych maluchów reklamuje się hasłem typu „500 słów w 50 tygodni”. To przemawia do rodziców. Zwolennicy nauczania czytania maluchów w wieku niemowlęcym, twierdzą, że w ten sposób dają swoim pociechom handicap. Naukowcy już dawno odkryli bowiem, że im młodszy mózg, tym bardziej chłonny i łatwiej nauczyć się mu nowych rzeczy.

- W związku z tym, zaczynając naukę mając kilka miesięcy w dorosłym życiu będziemy mieli przewagę nad tymi, którzy z angielskim zetknęli się dopiero w szkole – myśli wielu z nas. Problem w tym, że żadne badania tego nie potwierdzają. Nikt nie sprawdził, jakie efekty dla 30-latka ma stymulowanie jego rozwoju w wieku niemowlęcym.

Dlatego fachowcy radzą – jeśli dziecko samo zainteresuje się literami czy cyframi, można pomyśleć o zabawach, które to wykorzystają. Nie ma jednak potrzeby, by samemu stymulować takie zainteresowanie. Zwracajmy uwagę na to, co interesuje naszą pociechę i dajmy mu szansę rozwijania tego. Nie trzeba wyprzedzać rozwoju dziecka, wystarczy go wspierać.

mc

Źródło: wp.pl
poprzednia poprzednia 1 [2] ... 2
oceń
0
0
Podziel się

Dodaj opinię do artykułu

Dodaj opinię do fototematu

Przyszli rodzice

justaaaa88

miejscowość:

NastiKlas

miejscowość:



Opinie (16)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: 0 [0]
~anka [2011-02-15 10:48]

uczyc czy bawic ?
Bardzo spodobał mi się artykuł ale uważam że dziecko w swoim czasie wszystkiego się nauczy mam syna 7 miesięcznego i 12 latka i uwierzcie mi że nigdy nie przyśpieszałam rozwoju .Starszy syn jest inteligentnym chłopcem ma świadectwo z biało -czerwonym paskiem i sam decyduje na co się zapisuje i co go interesuje .To jest najlepsze co może byc dziecko samo metodą prób i błędów dojdzie co jest dla niego najlepsze .Pozdrawiam wszystkie mamy.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~wrybczy [2010-03-03 21:45]

nauka czytania
Jak w poważnym artykule można wypisywać takie bzdury ,że dzieci w wieku 3:4 miesięcy wysylane są na naukę czytania. Autorowi chyba coś się pomylilo.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~pani_ka [2010-12-02 19:37]

Nie zabierać dzieciom dzieciństwa!!!
Basen to rozumiem, ale lekcje czytania, matematyki, angielskiego?! Ludziom się chyba w głowach poprzewracało:/ Czasem mam wrażenie, że rodzice chcą w ten sposób zrealizować swoje chore ambicje. Na naukę będą miały jeszcze dużo czasu.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Grzechu07 [2010-02-03 11:55]

DEWIACJA
Dla mnie coś takiego to dewiacja, odbieranie dzieciństwa maluszkowi. Ze mną nikt na takie lekcje nie chodził, w szkole byłem trójkowiczem i skończyłem technikum gastronomiczne. Dziś mam 28 lat, prowadzę własną firmę i zarabiam kilkanaście tysięcy miesięcznie. A moi koledzy które mieli świadectwa z czerwonym paskiem siedzą na marnych etatach i kilkanaście tysięcy to zarabiają w rok. Pozdrowienia dla rodziców z chorymi ambicjami.............zbadajcie się.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Gienio [2010-01-23 14:37]

Ludzia sie w glowach poprzewracalo
moj 10-cio miesieczny synek bawi sie skorka z pomaranczy na podlodze i nigdzie nie bede go wysylal na kursy jezykow, pisania i czytania. Niech dziecko bedzie dzieckiem. Lepiej mu to zrobi niz kurs angielskiego!

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~kinia [2010-07-10 13:52]

czytajacy 2 latek
moj 2 letni synek zna juz alfabet i cyferki do 10.ale on tego sam sie chcial nauczyc!!jak mial 21 miesiecy to zainteresowaly go literki i pytal wciaz co to i w ten sposob sie nauczyl. nie wysylalam go na zadne zajecia z czytania, pisania, liczenia itd. jedyne co to chodzil 2 semestry na basen ale potem juz nie chcial to oczywiscie go nie zmuszalam. dopuki robil to chetnie, usmiechal sie w odzie, chlapal itd to chodzilismy co tydzien. okolo roku zaczal marudzic w wodzie i nienawidzil rekawkow, makaronow do plywania to zrezygnowalismy. wszystko w swoim czasie, i oczywiscie jak dziecko chce. nie wolno go zmuszac bo bedzie jeszcze bardziej na nie. tak smao z nocnikiem;p Jak bedzie sie zmuszac to jest na NIE, a jak troche odpuscilam to sam teraz lata na nocnik ze chce siusiu

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Wilk Mazurski [2010-03-31 23:03]

to dosc dziwne
ze takie badania nie powstaly, bo w Stanach moda na ten magiel dla niemowlat byla juz w latach 80tych wiec pierwsze "labrats" powinnny miec teraz po dwadziescia kilka lat. To chyba mozna juz sprawdzic czy cos z nich wyroslo - chocby czy znaja o 500 slow wiecej od swoich rowiesnikow.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~polusia86 [2010-03-24 21:01]

basen :)
A ja chodzę z synkiem (7,5 miesiąca) na basen i wcale nie uważam, że to coś złego. Mały wprost uwielbia wodę, zajęcia na basenie to tak naprawdę zabawa w wodzie. Łapanie zabawek czy piłeczki, jakieś nurkowanie. Kontakt z innymi dziećmi. Poza tym synek ma silne łapki i nóżki, nie ma problemu z bioderkami czy pleckami.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~baskam_80 [2010-03-21 07:47]

szkoda gadać
ludzie ostro powariowali!! nie dość, że i tak dzieciaki w dzisiejszych czasach szybko "dorośleją", to bardziej jeszcze skracać im dzieciństwo?!?! po co? żeby rodzice nadgonilii swoje chore ambicje kosztem własnych dzieci. I jaki naprawdę człowiek wyrośnie z takiego wyedukowanego brzdąca?!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~agata [2010-01-23 12:06]

lekka przesada
ale niestety prawda, rodzice teraz wariują na punkcie" inteligencji" malucha aby był lepszy, zdolniejszy od sąsiada, nie wyobrażam sobie mojej 4 ms. córki na takich zajęciach w tym wieku i po co to?zabieranie dzieciństwa, moim zdaniem szczęśliwa kochająca rodzina , dbająca o swoje dziecko zgodnie z jego rozwojem, wspierająca, daje solidne fundamenty na dobry początek, a po za tym co z geniuszami tymi sprzed wielu lat, których rodzicom nawet nie śniły się takie metody?skąd się wzięli?,

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~AGULA [2009-12-17 11:08]

A gdzie dzieiństwo?
Zastanawiam się nad tym całym wyścigiem szczurów...już wieku niemowlęcym. Sama mam 8 miesiecznego syna, ale dokładnie tak, jak napisano w podsumowaniu artykułu - wspieram rozwój mojego syna, a nie wyprzedzam go. To wspaniałe uczucie, gdy widzę każdego dnia, że uczy się czegoś nowego poprzez kontakt ze mna i mężem. To indywidualna mała istotka, którą uwielbiam obserwować. Widzę co lubi, czego nie. Nie chcę na siłe by coś polubił np. matematykę. Dla przykładu moja teraz 16 letnia siostra była w taki właśnie intelektualny sposób wychowywana od pierwszych miesięcy. czytanie, angielski, gra na pianinie. I co? Teraz jest przemądrzała, nienawidzi się uczyć i czytać!!! A tak uwielbiała to gdy była malutka..... kochani rodzice! Dajcie swoim pociechom miłość i spokój, a na pewno wyrosną na wspaniałych ludzi.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

wpisz słowo, np. ciąża

Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie. Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!

zaloguj się

Nie masz jeszcze profilu?

zalóż profil teraz

Jesteś rodzicem ucznia? Sprawdź koniecznie:

Szukaj przyjaznych miejsc

Wpisz nazwę miasta

Wybierz kategorię