Wychowanie dziecka | Zdrowie dziecka | Porady ekspertów | Kalendarz rozwoju dziecka | Ratownik | Dzieci kochają spaghetti
Czy dziecko w szkole jest bezpieczne? flickr.com/rickyflores/2.0/at

Czy dziecko w szkole jest bezpieczne?

  A A A

12-letnia Ewa z Żagania i 14-letni Przemek z Osielska k. Bydgoszczy to dzieci, które straciły życie na lekcji wychowania fizycznego. Ewa miała tętniaka, Przemek – niewydolność krążeniowo-oddechową. Mimo szybkiej reakcji nauczycieli i błyskawicznie przeprowadzonej akcji ratunkowej, uczniów nie udało się uratować.

Na przeszłość nie mamy wpływu. Warto jednak zastanowić się, czy można podjąć działania profilaktyczne, które zmniejszą ryzyko wystąpienia podobnych wypadków. Zwłaszcza, że dziecko biegające po korytarzach szkół podstawowych nie jest bezpieczne. Po pierwsze dlatego, że stanowi zagrożenie dla samego siebie. Wystarczy wejść do szkoły podczas przerwy, żeby zapragnąć jak najszybciej z niej wyjść. Na korytarzu bawią się uczniowie – energiczni i chętni do zabaw i żartów. Garstka nauczycieli pełniących dyżur próbuje okiełznać tę rozwydrzoną gromadę.

Rozwydrzoną i wymagającą szczególnej uwagi i opieki. Bo guzy, siniaki, złamane nogi i ręce oraz wstrząsy mózgu to tylko niektóre z urazów, jakie zdarzają się w szkole, w której dziecko codziennie spędza kilka godzin. Pytanie brzmi, kto powinien udzielić uczniom pierwszej pomocy? Czy w każdej szkole powinna być pielęgniarka na etat? Kto powinien mieć dostęp do karty ucznia i kto i czy w ogóle ktoś powinien wiedzieć, na jakie choroby choruje uczeń?



Szkoły radzą sobie same?

W Pomorskim Kuratorium Oświaty dowiadujemy się, że nie istnieją przepisy narzucające szkołom obowiązek zatrudnienia pielęgniarki lub pediatry. W Departamencie Komunikacji Społecznej Ministerstwa Edukacji Narodowej otrzymujemy natomiast informację, że sprawy zatrudnienia pielęgniarki szkolnej reguluje Ustawa o systemie oświaty. Z artykułu 67 wynika, że szkoła publiczna powinna zapewnić uczniom możliwość korzystania z gabinetu profilaktyki zdrowotnej i pomocy przedlekarskiej (świadczenia profilaktycznej opieki zdrowotnej finansowane są ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia). MEN zaznacza również, że dyrektor szkoły ma obowiązek jedynie zapewnić pomieszczenie na gabinet profilaktyki zdrowotnej, natomiast nie zatrudnia pracujących w nim osób (lekarzy, pielęgniarek itp.). Takie gabinety działają na zasadach niepublicznych placówek służby zdrowia. Prowadzące je osoby podpisują umowę z NFZ.

następna następna [1] 2 ... 2
oceń
0
0
Podziel się

Dodaj opinię do artykułu

Dodaj opinię do fototematu

Przyszli rodzice

justaaaa88

miejscowość:

NastiKlas

miejscowość:

Zobacz w innych serwisach wp

Nokaut.pl

Pytamy.pl

Media

Szkoła



Opinie (70)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: 0 [0]
~Ktoś220 [2011-01-10 20:07]

Pielęgniarka
I co z tego skoro jest pielęgniarka, skoro w wielu szkołach jest np. tylko od poniedziałku do środy w godzinach od 9-14? A najwięcej wypadków zdarza się zwykle wtedy, gdy jej nie ma...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Babcia [2009-11-26 17:26]

Pierwsza pomoc w szkole
Nie zgadzam się z tym co tu napisali, że nauczyciele i pozostali pracownicy szkół nie muszą mieć kursów pierwszej pomocy. Obecne przepisy to regulują i mówią wyraźnie, że każda osoba zatrudniona na stanowisku czy to nauczyciela czy kogoś z obsługi MUSI mieć skończony taki kurs! W przypadku gdy dziecko straci przytomność, zasłabnie osoba będąca najbliżej jest zobowiązana udzielić pierwszej pomocy przedmedycznej. Za nie udzielenie takiej pomocy albo brak takich kwalifikacji personelu odpowiada dyrektor. Na co jednak komuś takie umiejętności sokoro moje dziecko miało wyznaczone badanie tomograficzne serca od maja na koniec listopada i dzień przed badaniem dostałam informację, że NFZ-u nie ma już limitu na to badanie.... ????????? Jeżeli nie można zdiagnozować podejrzenia choroby z powodu kulejącej służby zdrowia to co pomogą nauczyciele i pracownicy szkoły, którzy nie mają nic poza 8 godzinnym kursem? Jak mogą zgadnąć, czy to wada serca, czy tętniak mózgu? Najpierw trzeba zrobić porządek z NFZ-tem, małymi limitami do specjalistów, które są co roku jeszcze obcinane, a później wymagać fachowej opieki w szkole.

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ktos [2009-11-26 19:00]

rozeznanie tematu
Czytajac te wypowiedzi dochodze do nieuchronnego wniosku....KRZYKACZY WIELU......wnioskow malo.Sluzba zdrowia w Polsce liczy kase.Nie dbaja o dobro pacjkentow.Nawet tych malych....w szkolach.Pracowalam jako pediatra w malej miejscowosci.Na kazde zawolanie bylam w szkole jezeli dziecko mialo problem ze zdrowiem...lub prozaiczna rzecza - odwiezienie do domu.Nie pozwole zle mowic na nauczycieli,nie pozwole zle mowic na lekarzy,nie pozwole zle mowic na higienistki szkolne....znajdzcie sobie inny temat Podpisano pediatra

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~andrzej [2009-11-26 16:49]

Jakieś 15 lat temu...
złamałem w szkole na lekcji wf obojczyk. Nie dość,że nauczyciel nie wezwał pogotowia, to dzwonił do mojej matki, żeby mnie ze szkoły odebrała, bo "coś mi się stało. Do dziś dnia mam ograniczona ruchomość ręki. Może najpierw trzeba "nauczyć" wf'owców, że nie każdy jest giętki jak Jackie Chan, i może warto odrobinę zmodyfikować plan zajęć, żeby nie były monotonne albo niebezpieczne ...

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~nauczyciel [2009-11-26 17:54]

Pielęgniarka
Mam wrażenie, że wkrótce nauczyciele sami poskladają się na pielęgniarę, żeby nie zwariować

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~IDEEELA [2009-11-26 17:52]

MOJA HISTORIA
Kazdy jest inny. Do 19 lat mialam zwolnienia w szkole. Nie cierpialam wfu - gier zespolowych, rywalizacji!!! Skokow przez kozla - balam sie tego!!! ale lubilam aerobik -zaczelam cwiczyc. potem w klasie maturalnej znowu nic ale kiedy skonczylam lo, marzenia zmobilizowaly mniedo pracy nad soba, musialam poprawic kondycje aby byc kim chce byc- dostalam najlepszych nauczycieli ruchowych pod sloncem w szkole w jakiej bylam. Teraz 3 i pol roku pozniej, robie szpagat (apropo po 2 miesiacach prostych cwiczen go zrobilam - sama nie wiem jak)! To cud ... tancze klasycznie - dzieki temu ze mialam podejscie i program!!! W szkolach baletowych (np) cos takiego jak wf nie istnieje. Ja bylam w innej szkole, i ona obudzila we mnie chec pracy. Dziwne ze jestem teraz prosta jak struna, wycwiczona i gietka jak guma a moje kolezanki ktore smialy sie ze mnie ze nie potrafie odbic pilki za siatke... niestety nie.kAZDY ROBI GALY JAK 5 ZL WIDZAC CO UMNIEM BO PRZECIEZ ZAWSZE MIALAM ZWOLNIENIE Z WF-U ! ZMIENIĆ PODEJSCIE, KADRE, PROGRAM!! INDYWIDUALNE PODEJSCIE!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Asia [2009-11-26 18:09]

wina rodziców
Obwinianie nauczycieli czy też dyrektorów szkół jest bezpodstawne.To rodzice są odpowiedzialni za zdrowie własnego dziecka,powinni zadbać o wykonanie badań lekarskich,a w skrajnych przypadkach przedstawić je nauczycielowi wfu,by ten mógł zwolnić ucznia z lekcji wfu.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~nauczycielka [2009-11-26 17:58]

Każdy powinien pomóc
Zgodnie z Ustawą każdy pełnoletni człowiek powinien udzielić pierwszej pomocy poszkodowanemu. My Polacy jak zwykle obarczamy innych a sami chcemy tylko oceniać, krytykować. Ludzie bądźcie sami otwarci na pomoc innym i uczcie się jak pomóc. Często wystarczy dobrze zadziałać i zadzwonić po pogotowie lub pomoc medyczną a nie stwierdzać: mnie to nie dotyczy, nie mam czasu lub dlaczego ja. To takie proste być wrażliwym na drugiego człowieka. Pielęgniarka, nauczyciel to nie lekarz a ratownik medyczny zjawi się jak go wezwiemy. Nauczyciela mają przeszkolenia ale też nie są lekarzami. Pozdrawiam nauczycielka z Wrocławia

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ola [2009-11-26 17:57]

Jestem tancerka baletow..
Jestem tancerka baletowa, mysle ze jestem w tym dosyc dobra, To juz 9 rok mojej pracy. W szkole na wfie nauczycielka sie tylko wysmiewala \\te baletnica jestes a pilka lekarska nie potrafisz sie posluzyc'' ,

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mamao [2009-11-26 16:47]

jeszcze wiecej tych kalek
na wf wysyłac, od młodeo rodzce chucahja dmuchają , żra jak swinie. taki kulas nie przetrzyma wf bo nie ma prawa, młode kaleki to jest przyczyna zgonów,

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Uczennica [2009-11-26 17:50]

Podobny los
Ja dokładnie rok temu miałam tosamo tylko żę w moim przypadku nauczyciel nie udzielił mi nawet takiej pomocy a zamiast wezwać aretke zadzwonił po rodziców. miałam skręcone kręgi szyjne , krwiaka i potłuczony bark . i chodizłam przez 3 tygodnie w kołnieżu mam uraz do robienia przewrotów i nie wolno mi ćwiczyć .... uważam że wf powinien być tylko dla osób chętnych a jeśli już jest obowiążkowy to powinny byc odpowiednie warunki

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ida [2009-11-26 17:28]

WF W SZKOLE TO DRAMAT!!!! ZMIENIC PROGRAM!!!!!!!!!!!!!!!!
WF TO PRAWDZIWY DRAMAT DLA WIELU UCZNIOW!!!!! DOCHODZI DO TEGO ZE PRZEZ WF DZIECI UCIEKACJA Z LEKCJI!! WF W SZKOLE JEST BEZNADZIEJNY I KIEDY JUZ BEDE MAMA TO SAMA BEDE DBAC O AKTYWNOSC POCIECHY !!!!!!

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~daria [2009-11-26 17:49]

Nie poinformowani!
Miałam w klasie dziecko z epilepsją. Mama zastrzegła u lekarza , aby ten nie udzielał informacji w szkole o zdrowiu jej pociechy. Chłopiec dostał ataku na lekcji. I co? Jak się zachować, gdy nie ma się pojęcia o jego przypadłościach? Kto zawinił? Dobrze, że miałam już kiedyś dziecko epileptyczne i te objawy przypomniały mi tamtego chłopca. Zareagowałam prawidłowo (opinia lekarza), ale większość w mojej szkole nauczycieli jest bardzo młoda i niekoniecznie ma doświadczenie z takimi chorobami u ucznia. Teraz od rodziców zależy , czy poradzimy sobie i udzielimy I pomocy zanim przybędzie pielęgniarka czy lekarz.Wychowawca powinien wiedzieć na co choruje jego uczeń-wychowanek.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~tom [2009-11-26 17:49]

w-f w szkole
W-F w szkole powinien być nieobowiązkowy i to po lekcjach.Wyobraźcie sobie,gdy po intensywnych ćwiczeniach na w-f: zmęczone ,mokre i smierdżace od potu dzieci mają 5 minut na przebranie się i jak w takich warunkach mają pisać klasówkę za chwilę na lekcji matematyki czy fizyki !?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ida [2009-11-26 17:47]

moja historia
Posłuchaj, rzeczywiscie pisze z wlasnego sk. Kazdy jest inny. Do 19 lat mialam zwolnienia w szkole. Nie cierpialam wfu - gier zespolowych, rywalizacji!!! Skokow przez kozla - balam sie tego!!! ale lubilam aerobik -zaczelam cwiczyc. potem w klasie maturalnej znowu nic ale kiedy skonczylam lo, marzenia zmobilizowaly mniedo pracy nad soba- dostalam najlepszych nauczycieli ruchowych pod sloncem w szkole w jakiej bylam. Teraz 3 i pol roku pozniej, robie szpagat (apropo po 2 miesiacach prostych cwiczen go zrobilam - sama nie wiem jak)! To cud ... tancze klasycznie - dzieki temu ze mialam podejscie i program!!! W szkolach baletowych (np) cos takiego jak wf nie istnieje. Ja bylam w innej szkole, i ona obudzila we mnie chec pracy. Dziwne ze jestem teraz prosta jak struna, wycwiczona i gietka jak guma a moje kolezanki ktore smialy sie ze mnie ze nie potrafie odbic pilki za siatke... niestety nie.kAZDY ROBI GALY JAK 5 ZL WIDZAC CO UMNIEM BO PRZECIEZ ZAWSZE MIALAM ZWOLNIENIE Z WF-U ! ZMIENIĆ PODEJSCIE, KADRE, PROGRAM!! INDYWIDUALNE PODEJSCIE!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~anetka244 [2009-11-26 17:18]

wszystko szkoła?????/
Chcę napisać o gabinetach lekarskich i zatrudnieniu pielęgniarek w szkołach.Jak moje dzieci chodziły do szkoły lata 70 -te 80 -te, to 3 razy w tygodniu był lekarz a pielęgniarka na etacie przez 8 godz. o jeszcze był dentysta. Teraz nam jest lepiej mamy wolność ,fajnie ale jak moja wnuczka dostała krwotoku w szkole to panika bo nie ma pielęgniarki no i co tu robić . ????? Powiem co należy w rządzie czy na szczeblu samorządów ograniczyć zakup samochodów, komórek, wypłat wygórowanych pensji, bonów towarowych jak i wycieczek samorządowców a zatrudnić lekarzy i pielęgniarki bo naprwno starczy pieniedzy tylko kto na tp patrzy wszyscy patrza na swój czubek nosa . i własny stołek.Pozdrawiam.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Rosario [2009-11-26 17:43]

w-f nie jest aż taki zły...
Nie tyle w-f jest wstrętny i to nie on jest traumą, tylko oceny. Przecież nie każde dziecko jest tak samo sprawne i jest mu przykro, kiedy mimo starania dostanie 3, bo takie są jego możliwości, podczas gdy bardziej sprawny kolega/ koleżanka ma 5. Wtedy nasłuchuje się głupich komentarzy, jak można mieć z w-f 3, przecież to takie łatwe i tym podobne. W-f? Tak, jest dobry, bo młodzież uprawia teraz bardzo mało sportu i tak jak powiedziała koleżanka wyżej, te 4 godziny lekcyjne w tygodniu są jedynymi, kiedy dziecko się rusza. Oceny? Nie! Mogłoby być tylko zaliczenie, w-f mógłby nie liczyć się do średniej, tylko np. frekwencja na zajęciach byłaby brana pod uwagę i trud włożony w ćwiczenia. Pozdrawiam.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~papaj [2009-11-26 17:25]

W ogóle
Moim zdaniem wf powinien być całkowicie usunięty i tylko dla chętnych!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~aniul22 [2009-11-26 17:34]

Nigdy nie zapomne jak moja kolezanka nabila sie na skrzynie w 4 klasie!
Jak sobie przypomne skoki przez kozla czy skrzynie (nigdy nie zapomne jak moja kolezanka skaczac przez skrzynie lecac przez nia zrzucila 2 najwyzsze stopnie i calym cialem nabila sie na zaczepy tych stopni na skrzyni!)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~sowa [2009-11-26 17:38]

wiedza sowy
moim zdaniem jak by zabronili wf to wiece by było ofiar z powodu otyłosci podwyżonego choresteloru nadcisnienia itp niz ofiar które umieraja przez ćwiczenia nic na swiecie nie ma idealnego dla kazdego człowieka

odpowiedz

Szukaj w serwisie

wpisz słowo, np. ciąża

Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie. Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!

zaloguj się

Nie masz jeszcze profilu?

zalóż profil teraz

Jesteś rodzicem ucznia? Sprawdź koniecznie:

Szukaj przyjaznych miejsc

Wpisz nazwę miasta

Wybierz kategorię