Antypedagogika - co to takiego? flickr.com/tblue/2.0/nd

Antypedagogika - co to takiego?

  A A A

Rodzice bardzo często zastanawiają się, w jaki sposób wychowywać dzieci tak, by były szczęśliwe.

Zamiast myśleć i eksperymentować, warto wiedzieć jak najwięcej na temat nurtów wychowawczych. Jednym z nich jest antypedagogika. Czym jest i na czym polega? – odpowiadamy na te i inne pytania.

Antypedagogika to rewolucyjne podejście do wychowania dzieci - żadnych nakazów i żadnych zakazów. Przedstawiciele tego nurtu uważają bowiem, że każdy człowiek ma prawo do równości, wolności i decydowania o sobie. W myśl tych zasad wychowanie w duchu antypedagogiki to nic innego jak traktowanie dzieci przez rodziców jak równych sobie partnerów.

Geneza

Myśl antypedagogiczna zrodziła się w latach 70-tych w Stanach Zjednoczonych. Natomiast za prekursora tego nurtu uważa się Niemca, Ekkeharda von Braunmuhl’a, autora rozprawy poświęconej pedagogice negatywnej. Do czołowych reprezentantów tej myśli zalicza się także Hubertusa von Schoenebecka oraz Heinricha Kupffera.

Antypedagogika wywodzi się z buntu wobec dotychczasowych form wychowania dzieci i młodzieży opartych na wszechwładzy i autorytecie pedagogów. Ta opozycja znalazła odbicie w nazwie rewolucyjnego nurtu – przedrostek „anty” wyraźnie nawiązuje do negacji pedagogicznych systemów wychowania. Pojawienie się antypedagogicznego myślenia miało także podłoże społeczno-polityczne. Świat nękany wojnami i przemocą chłonął wszystko, co oparte było na wartościach takich, jak wolność i równość.

Główne założenia

-> Antypedagogika kładzie nacisk na podmiotowość dziecka. Dziecko, podobnie jak rodzic-wychowawca, jest tu osobą mającą godność ludzką i własne prawa.

-> Nurt antypedagogiczny wychodzi z założenia, że każdy człowiek, rozwijając się, nosi w sobie naturalną skłonność do decydowania o sobie. Dziecko wie lepiej od rodzica co dla niego jest dobre. Głoszona przez nauczycieli, wychowawców i rodziców zasada: „Ja wiem lepiej niż ty, co jest dla ciebie dobre” ustępuje miejsca racjom dziecka: „Ja wiem lepiej niż ty, co jest dla mnie dobre”. Antypedagogika odcina się od wychowania polegającego na tłumieniu odczuć i pragnień dziecka.

-> Antypedagogika rezygnuje z wychowania jako świadomego procesu mającego z góry określony cel, pozostawiając wolność wyboru dziecku. Jego życie staje się wolne od przymusów i nakazów formułowanych przez pedagogów, a powtarzanych przez rodziców.

-> Pedagogika negatywna opiera relację między rodzicami a dziećmi na partnerstwie i przyjaźni. Rodzic nie ingeruje w życie dziecka, wykazuje jedynie gotowość do wspierania jego rozwoju. Dziecko musi czuć jego obecność, by móc pewniej stawiać własne kroki. Myśleniu antypedagogicznemu przyświeca zasada: wspierać zamiast wychowywać, co wiąże się z odrzuceniem autorytetu wychowawcy. Dominacja i wyższość zostaje tu zastąpiona relacją opartą na równości i suwerenności zarówno dziecka, jak i rodzica.

Kilka powodów, dla których warto!

Antypedagogika była swego czasu rewolucyjnym podejściem do sposobu wychowywania dzieci - wywoływała burzliwe dyskusje i budziła wiele kontrowersji. Dzisiaj wielu rodziców decyduje się wspierać a nie wychowywać. Dlaczego antypedagogika zyskuje sobie wielu zwolenników?

Po pierwsze, odwołuje się do wartości, które powinny być fundamentem każdej rodziny: równości, tolerancji, wolności i szacunku.

Po drugie, troszczy się o relacje między dziećmi i rodzicami, opierając je na zaufaniu i wzajemnym wsparciu.

Po trzecie, walczy z przemocą, przymusem, gwałtem i bezprawiem stosowanymi wobec dzieci.

Po czwarte, kultywuje wolność wyboru każdego człowieka – prawa do samostanowienia o sobie we wszystkich dziedzinach życia.

Czytaj również:

Bić czy nie bić?

Blaczego nie rozumiemy nastolatków?

Źródło: Inspirander
oceń
0
0
Podziel się

Dodaj opinię do artykułu

Dodaj opinię do fototematu

Zobacz w innych serwisach wp

Pytamy.pl

Praca

Kobieta

Media



Opinie (15)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: 0 [0]
~CH1RURG [2010-03-12 12:23]

Kto tak wychował dziecko? PRZYKŁAD?
Niech mi ktoś wmówi, że takie dziecko rozwinie się normalnie. Czy dziecko samo stwiedzi, że trzeba jeść warzywa a nie cukierki, że trzeba się myć, że trzeba sprzątać? Mam dziecko, tak pięknie to nie wygląda a pedagodzy, któzy nie mają dzieci, niech wychowują bezstresowo koty, albo psy.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~WiWi [2010-03-25 12:13]

Dziecko samo wybiera co smakuje najlepiej:
piwo, wino czy wódka i czy lepiej wciągać czy wstrzykiwać

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Bembenek [2010-03-12 08:16]

Wytyczna
Dziecko samo wybiera ajkiego rodzaju metoda jego wychowywania mu odpowiada. Wystarczy posuchac. Dziwi fakt, ze szkola wolala utworzyc klasy integracyjne miast caly system ksztalcenia podporzadkowac takiej zasadzie indywidualizacji. Tak wiec oceny w szkole nie sa miarodajne. Czy tylko szkola prywatna idzie z duchem rozwoju ksztalcenia. Dlaczegoz to. Czy to wytyczna ideologiczna niadeterminuje..?

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~kaś [2010-03-04 20:13]

Antypedagogika zakłada że każdy wie najlepiej co dla niego najlepsze- małe dzieci też. wiec jesli dzieciak chce bawic się w danym momencie gorącym zelazkiem, bo uwaze ze to dla niego najlepsze, to powinnismy mu na to pozwolic. antypedagogika wraz z autorytetem doroslych odrzuca tez cały swiat wartości, które moga oni przekazac dzieciom, a co za tym idzie wazne wzorce, mogace byc czynnikami chroniacymi dla dziecka. nie jestem za wychowaniem dyrektywnym, zakladajacym, że rodzic zawsze w 100% wie, co najlepsze a dziecko nie ma nic do powiedzenia na temat swojego zycia, ale antypedagogika to zalozenie, że dziecko od pierwszych dni swojego zycia moze i powinno samo sie wychowywac, a także, że rodzic nie może w żadnym wypadku niczego zakazywać, nawet rzeczy które sa zwyczajnie niebezpieczne. antypedagogika mówi, ze dziecko i dorosly to od samego poczatku partnerzy na równych prawach wiec zgodnie z tym zalozeniem dwuletnie dziecko jest w identycznym stopniu odpowiedzialne za swoje czyny jak osoba dorosla, ma taką sama swiadomosc swoich czynów i powinno ponosic takie same konsekwencje. teoria nie trzyma sie kupy jesli chcieć ja przelozyc na praktykę, bo zwyczajnie nie mozna wychować dziecka w taki sposob.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: -1 [1]
~abc [2010-03-12 21:21]

krótko o antypedagogice...
studiuję pedagogikę i powiem że bezstresowe wychowanie jest złe. bardzo złe. żeby dzieciak wyrósł na normalnego człowieka trzeba mu pewne rzeczy do głowy wsadzać. jak zasłuży to karać. dać klapsa (ale nie kablem od żelazka ;p). nasz rząd przygotowuje nową ustawę która będzie zakazywać przemocy fizycznej i psychicznej. wszystko ok ale oni za przemoc fizyczną uważają klapsa a za przemoc psychiczną krzyknięcie na dziecko. przypomnijmy sobie nasze dzieciństwo. ile raz dostało się paskiem w tyłek za coś złego. ja uważam że nie wyszło mi to na złe i dziękuję moim rodzicom za to że wychowali mnie w poszanowaniu różnych praw moralnych, etycznych itp. jakiś czas temu głośno było w mediach o 17latku który zabił policjanta, pamiętacie? wychowując bezstresowo wychowamy właśnie takie potwory które uważają że im się wszystko należy.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~ja [2010-03-12 19:22]

jak równośc to równośc - niech na siebie zarabia a jak je mój chleb to ja rzadze i moje zasady sa świete

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Nico [2010-03-11 20:46]

Antypedagogika to po prostu
wychowanie bezstresowe, beznadziejnie głupie i dające antyefekty wychowawcze.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

wpisz słowo, np. ciąża

Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie. Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!

zaloguj się

Nie masz jeszcze profilu?

zalóż profil teraz

Jesteś rodzicem ucznia? Sprawdź koniecznie:

Szukaj przyjaznych miejsc

Wpisz nazwę miasta

Wybierz kategorię