Jupiterimages
Nie każde wyjątkowo ruchliwe dziecko musi mieć zaraz zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi.
Ostateczne, wiarygodne rozpoznanie problemu jest możliwe zwykle dopiero u siedmiolatka.
Moda czy epidemia?
Termin ADHD (z ang. Attention Deficit Hyperactivity Disorder) zrobił sporą karierę, choćby w mediach. Rodzice i opiekunowie z łatwością go "rozpoznają" u wielu maluchów, zwłaszcza wtedy, gdy nie mogą zapanować nad dokazującymi dziećmi. Faktem jest, że prawdopodobnie zjawisko nie jest rzadkie (dotyczy 3-10% dzieci), jednak problemy z nadruchliwością, koncentracją uwagi, czy agresją nie muszą mieć związku z ADHD. Wielu przedszkolaków, dojrzewając społecznie, w swoim naturalnym, wolniejszym tempie, nie dostosowuje się od razu do zasad obowiązujących w przedszkolu. Energiczność, potrzeba ruchu, a nawet dokazywanie i nadmierna ekspresyjność bywa objawem kłopotów w domu, braku poczucia bezpieczeństwa, ale nawet alergii, choroby pasożytniczej, czy nadczynności tarczycy.
Przedszkolak z piekła rodem
Bywa, że rodzice bardzo szybko odkrywają, że ich dziecko różni się znacznie temperamentem od rówieśników. Niekoniecznie jednak im to przeszkadza, zwłaszcza, gdy sami również należą do "niespokojnych duchów". Kłopoty zwykle pojawiają się w przedszkolu. Opiekunowie narzekają, że malec uniemożliwia prowadzenie normalnych zajęć, przerywając, wychodząc, hałasując czy skacząc w najmniej stosownym momencie. Stanowi zagrożenie dla siebie i innych, gdyż wdrapuje się na meble, biega, nie wykonuje poleceń, a co gorsze, bywa agresywny. Właśnie agresja jest pierwszym wskazaniem do obserwacji w kierunku ADHD. Dziecko nadpobudliwe nie musi zarazem być skłonne do przemocy, jednak jego problem z emocjami temu sprzyja. Pojawienie się agresji na pewno jest wskazaniem do rozmowy z pediatrą. Tego nie można tolerować i czekać cierpliwie, aż minie.
Najpierw pediatra
Ewentualne zdiagnozowanie ADHD nie ma na celu usprawiedliwienia zachowania dziecka czy rozgrzeszenia jego rodziców. To raczej sposób znalezienia rozwiązania problemu, wskazania metod wychowawczych, a czasem i terapeutycznych, by maluch mógł bez problemu funkcjonować w grupie. Nie jest bowiem tak, że ADHD jest męczące wyłącznie dla otoczenia. Dziecko nim dotknięte nieraz czuje się wyobcowane, samotne, z czasem zaczyna zdawać sobie sprawę, że jest "inne", niekoniecznie w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
WARTO RÓWNIEŻ PRZECZYTAĆ:
Usunąć niezdrowe jedzenie ze szkół!
To niesamowite! Te zwierzęta wyglądają jak ludzie!
Dodaj opinię do artykułu
Dodaj opinię do fototematuŻadne ADHD, żadna niegrzeczność dziecka, po prostu głupota i lenistwo rodziców.
Jestem ,,trochę" po 40.. jak byłem dzieciakiem to doskonale pamietam,ze nie bylo problemem z ADHD wsród dzieciaków... Rodzice znali lekarstwo na ADHD wsród swoich pociech i nie musieli korzystac ... »
i to jest najgorsze ...
matka plotkuje z kolezanka a dzieciak napierdziela kijem po masce samochodu. czy to kwalifikuje sie do adhd czy po prostu wspolczesni rodzice sa popieprzeni?
Przy użyciu młotka można uciszyć skutecznie każdego z ADHD.
wpisz słowo, np. ciąża
Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie.
Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!
Nie masz jeszcze profilu?
Dołącz do Grup wsparcia i opowiedz o tym, co cię trapi. Tu znajdziesz pomoc i wsparcie