Łatwo powiedzieć "nie, bo nie!" Jupiterimages

Łatwo powiedzieć "nie, bo nie!"

  A A A

Pragniemy, by nasze dzieci były posłuszne, nie krzyczały, nie biegały, grzecznie witały się z gośćmi. Wychowujemy je, powtarzamy jakie są nasze oczekiwania, stosujemy system nagród i kar, jednak gdy kolejny raz „wyrabiają ciasto” na kuchennej podłodze, malują kredkami ściany lub myją rączki w sedesie… tracimy cierpliwość, ogarnia nas wściekłość lub rozkładamy ręce: „ – Przecież mówiłam, ze tak nie wolno!”.

Nasze tendencje do reagowania na zachowanie dziecka w określony, utrwalony sposób to postawy rodzicielskie. Zmieniają się wraz z dorastaniem i rozwojem dzieci – zwiększamy pociechom zakres swobody, zaś zmniejsza się kontrola nad nimi.

Więź z dzieckiem

Z upływem czasu więź fizyczna z dzieckiem, początkowo niezwykle silna, słabnie, zaś rozbudowuje się i umacnia więź psychiczna. Postawy rodziców ujawniają sie poprzez poziom akceptacji bądź odrzucenia dziecka, w opiekuńczości i stawianych najmłodszym wymaganiach. Jeśli mamy wrażenie, ze nie panujemy nad chaosem w relacjach zachodzących w rodzinie, a nasze postawy nie są stałe i zmieniają się w zależności od humoru, pogody czy atmosfery w pracy warto poszukać rozwiązania. Ustalmy konkretne zasady jakimi będziemy kierować się jako rodzice. Jasne reguły rodzinnego życia pozwolą zachować przysługujące nam prawo do szacunku i wolności oraz określą zakres wolności naszych dzieci.

Jak wyznaczać granice?

Jak stawiać dzieciom granice z miłością i szacunkiem – podpowiada Magdalena Stępka psycholog i psychoterapeuta na co dzień pracujący z rodzinami w nurcie systemowym:

1. Sam bądź modelem zachowań, których oczekujesz od dziecka.
2. Poświęcaj czas i uwagę swojemu dziecku.
3. Nie szczędź mu pochwał.
4. Stawiaj realistyczne oczekiwania dostosowane do jego wieku, możliwości.
5. Polecenia wydawaj nazywając, to czego oczekujesz od dziecka, a nie czego dziecko ma nie robić.
6. Ustal zasady i reguły jakie obowiązują w twojej rodzinie i trzymaj się ich. (Pamiętając, że dzieci czują się bezpiecznie, gdy wiedzą na czym mogą się oprzeć, a gubią się, gdy jednego dnia jest zasada, a innego dnia można jej nie przestrzegać).
7. Gdy zasady są łamane wyciągaj konsekwencje od razu po wystąpieniu niepożądanego zachowania.
8. Bądź wyrozumiały - niewielkie wykroczenia pomijaj.

Gdy dzieci poznają granice własnej swobody, dostrzegą wasze autentyczne starania o wspólne przestrzeganie zasad, pewnego dnia odkryjesz, że Wasze relacje w końcu opierają się na zaufaniu i silnej, pozytywnej więzi.

WARTO PRZECZYTAĆ:

Jeśli nie wywiadówka, to co?

Źródło: Dzieci.pl
oceń
1
0
Podziel się

Dodaj opinię do artykułu

Dodaj opinię do fototematu

Przyszli rodzice

justaaaa88

miejscowość:

NastiKlas

miejscowość:

Zobacz w innych serwisach wp

Praca

Pytamy.pl

Kobieta

Szkoła



Opinie (5)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: 0 [0]
~Anastazja [2010-12-29 21:53]

Wychowanie
Wy młode mądrale nawet nie zdajecie sobie z tego sprawy jakim skarbem dla waszych dzieci są babcie. Miłość babć i dziadków jest bardzo potrzebna do rozwoju emocjonalnego dziecka. To dzieciom bardziej potrzebni są dziadowie niż odwrotnie.Nie lubicie teściów i wymyślacie różne bzdury, by im dołożyć. Moim synem, w czasie naszej pracy, opiekowali się dziadowie. Wyrósł na porządnego człowieka, porządnie wykształcony, mimo że dziadowie ,mieli tylko podstawowe wykształcenie. Nauczyli go szacunku dla ludzi, zwierząt i przyrody. Już nie żyją, ale zawsze im dziękował za to. Na koniec " Mamo, czy twoja okropna teściowa i moja uochana babcia to ta sama osoba?"

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~piotrek [2010-03-19 07:55]

artykuł o.k. nikt tylko nie radzi co zrobić z babciami - zabić jak nie dociera ????

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~lulu [2010-04-21 13:29]

Łatwo powiedzić,,nie bo nie,,
Zgadzam się z tobą piotrek!!Babcie niestety zapominają czym jest wychowywanie!Po co wpajać zasady skoro babcia i tak wszystko w ciągu 1 minuty s.....!Moja mama już poczuła na własnej skórze co znaczy rozpieszczanie i łamanie zasad choć wnuczek ma dopiero 10 lat.Teraz potrafi tylko mówić ,,ja na twoim miejscu to bym go lała i patrzyła jak równo puchnie..,,A gdy nie daje rady wychodzi z domu a ja muszę radzić sobie sama.Gdy próbowałam coś wpoić mojemu synowi ona podważała moje decyzje i broniła go a teraz mówi że to moja wina a ja nie potrafię być matką.Sama czasami mam ochotę ją palnąć!Nauczyła mojego syna lenistwa(wyręczała go ze wszystkim,nawet odrabia za niego lekcje po dziś dzień,pisze nawet za niego w zeszytach),bezradności(do tej pory ubiera go i podciąga mu spodnie,wpuszcza koszulki,robi awantury kolegom gdy go jakiś popchnie lub mu coś powie,albo ośmieszy),kłamstwa(po kryjomu daje mu rzeczy przede mną które ja zabroniłam mówiąc by nie pokazywał mi i nie przyznawał się),pyskowania i odszczekiwania(efekt głośnego podważania moich decyzji przy dziecku-dlatego mój syn uważa że wszystko może bo babcia zawsze go obroni) oraz niechlujstwa(zawsze po nim sprzątała).Jej tłumaczeniem były zawsze słowa:,,bo on jest mały ..,,Więc wypadałoby chyba je dobić jak nie dociera ;D Niech napiszą co zrobić z babciami i jak sobie z nimi radzić bo ja już sobie odpuściłam,gdyż to walka z wiatrakami!!!!!!!!

odpowiedz

Szukaj w serwisie

wpisz słowo, np. ciąża

Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie. Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!

zaloguj się

Nie masz jeszcze profilu?

zalóż profil teraz

Jesteś rodzicem ucznia? Sprawdź koniecznie:

Szukaj przyjaznych miejsc

Wpisz nazwę miasta

Wybierz kategorię