Jupiterimages
Co warto wiedzieć na temat zespołu Aspergera? Na pewno jak najwięcej, gdyż wiedza na temat tego dość częstego schorzenia (występuje u siedmiu na 1000 osób), jest nie tylko w społeczeństwie, ale także wśród fachowców, bardzo ograniczona.
Prawdopodobnie znasz kogoś, kto boryka się na co dzień z tym problemem.
Brak empatii
Niemal od urodzenia uczymy się oceniać emocje i reakcje innych ludzi na podstawie ich mimiki, gestykulacji czy intonacji głosu. Początkowo intuicyjnie, a z czasem coraz bardziej świadomie, rozumiemy wyrażenia metaforyczne, ukryte przesłania i podteksty. Osoby z zespołem Aspergera tego nie potrafią. Traktują świat bardzo dosłownie. Nie odróżniają, czy ktoś się do nich śmieje, czy śmieje się z nich. Nie zdają sobie sprawy, że mogą kogoś zranić słowem, bo mówią to, co myślą, nawet nie podejrzewając, że druga osoba w wypowiedzi może doszukiwać się ukrytego znaczenia. Sprawiają wrażenie, jakby nie potrzebowały innych ludzi.
Mały kujon?
Dziecko z zespołem Aspergera zazwyczaj bawi się samo. Ma nietypowe zainteresowania, odbiegające od tego, co interesuje rówieśników. Malec z takim zaburzeniem nie widzi niczego interesującego w udawaniu dorosłych, zabawie w dom czy sklep. W ogóle nie rozumie udawania, nie fascynują go zachowania społeczne. Znacznie chętniej, nieraz obsesyjnie, zbiera informacje z zakresu fizyki, matematyki, a nawet medycyny, Kosmosu czy kultury Inków. Może mieć fenomenalną pamięć, dlatego w szkole takie dzieci uchodzą za kujonów czy dziwaków, gdyż posługują się wyszukanym, nieraz profesjonalnym, słownictwem. Często jednak tak naprawdę nie wiedzą do końca, o czym mówią. Zdają się zupełnie nie przejmować tym, czy słuchacz jest zainteresowany ich monologiem.
Dziecko z zespołem Aspergera nie do końca prawidłowo czuje swoje ciało i niewłaściwie reaguje na zewnętrzne bodźce. Dlatego histerycznie reaguje na metkę przy ubraniu, w jego ocenie nieprzyjemny materiał, a nawet kolor odzieży. Od małego może wzbudzać niepokój u innych dzieci (za mocno je ściska, zachowuje się teatralnie) lub ich niechęć, ochotę do dokuczania.
Porządek musi być!
O zespole Aspergera mówi się jako o nieuleczalnym schorzeniu neurologicznym, znajdującym się w spektrum autyzmu. Zasadnicza różnica polega jednak na tym, że dziecko autystyczne żyje w swoim świecie, a malec z zespołem Aspergera próbuje budować świat po swojemu. Choćby dlatego nie może pojąć konwenansów i do dorosłych odzywa się podobnie, jak do rówieśników. Dlatego w szkole często uchodzi za bezczelnego.
Czuje się bezpiecznie w uporządkowanym, przewidywalnym świecie. Ma skłonność do tworzenia schematów, dlatego potrafi zareagować bardzo gwałtownie, gdy niespodziewanie rodzice próbują zmienić trasę do przedszkola, albo przestawią w inne jego rzeczy. Malec z Aspergerem często ustawia, według tylko sobie znanego planu, zabawki i doskonale pamięta, gdzie, która powinna stać.
Takie dziecko ma nieraz obsesję na punkcie liczb. Wszystko wylicza, przelicza, podsumowuje. Czasem bawi się słowami. Nadużywa tych "ładnych" dla niego, przekręca je, tworzy własne.
Potrzebna pomoc
Zespół może być niezauważalny dla otoczenia, lub odbierany jako element osobowości, a nie schorzenie. Nie ma wpływu na inteligencję, a zarazem niektóre jego cechy pozwalają chorym odnosić ogromne sukcesy w dorosłym życiu. Wśród ludzi z zespołem Aspergera jest wielu profesorów, głównie nauk ścisłych. Ocenia się, że miał go sam Albert Einstein. Doskonała pamięć, nietypowe zaangażowanie w badanie wybranych, wąskich dziedzin i nonkonformizm pozwalają czasem rewolucjonizować świat. Zapewne dlatego wielu chorych, ale i specjalistów, coraz częściej nie mówi już o chorobie, ale odmienności, a nawet darze.
A jednak zespół Aspergera wymaga leczenia. Wybitne uzdolnienia w jednej dziedzinie często towarzyszą opóźnieniom w innych (problemy manualne, gorsza sprawność fizyczna, trudności w odpowiadaniu na pytania otwarte). Dziecko potrzebuje pomocy choćby po to, by wyrównywało braki, a także uniknęło powikłań zespołu (depresji, psychozy, schizofrenii).
Więcej na ten temat: na stronie Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom z Ukrytymi Niepełnosprawnościami im. Hansa Aspergera (www.niegrzecznedzieci.prv.pl)
Jackson Luke, "Świry, dziwadła i Zespół Aspergera", Wydawnictwo Fraszka Edukacyjna
Dodaj opinię do artykułu
Dodaj opinię do fototematuAsperger
Opiekuje sie jako wolontariusz chlopcem ktory ma ten zespoł, nie jest tak zle z tymi ludzmi jak sie moze wydawac. Po tym chlopcu nie widac ze jest chory. w srodowisku dobrze sie odnajduje, sam potrafi sobie poradzic z kazdym problemem. Uczy sie bardzo dobrze.
ASPA
NO LEKKO NIE JEST,CÓRA MA 7 LAT,PIERWSZA KLASA I JEST MASAKRA,NIKOMU NIE ŻYCZĘ
uiop
moze masz racje ale jest takze tak ze lekarze sie moga mylic dlatego takze jest potrzebna potwierdzenie diagnozy jezeli jest potwierdzona to ma aspergera i nie mozna sie kłócic , ale ja takze mam aspergera i powiem ze mi to w zadnym stopniu nie przeskadzco prawda lubia mi dokuczac a co dopiero jest 3 tydzien nauki ale sie tym nieprzejmuje ani troche nawet najmniejszym stopniu.
Pozdrowienia
niestety znam taką rodzinę!
Minęło dużo czasu zanim lekarze postawili diagnoze-zespół Aspergera.Uwiezcie mi że nikt z was nie chciał by nawet słyszec o istnieniu takiej choroby!
Od dawna wiadomo,ze dziecko geniusz.....
to chore dziecko,a rodzice sie szczyca.Normalne dziecko zaczyna od 1,2,3 a nie 100,200,300. Mozg za szybko pracujacy szybciej wysiada,jak bateria.Proste jak linijka.
Zycie w Polsce - macie obraz tego jak to wyglada!!
Rodzice dzieci z problemami -musicie uciekac z tego przekletego kaju !Ja tak zrobilam i nie zaluje ! Moje dziecko tez nie ! I skonczy studia z pomoca ale skonczy ! A zdiagnozowali ja dopiero na obczyznie bo polskie konowaly nie znaly sie na rzeczy !
jakieś "zespoły" ?
Jak ja chodziłem do szkoły, to nikt nie słyszał o dyslektykach, dysortografiach, ADHD itp.
Po prostu był "bałwan" , "nieuk" i "kawał skur..syna" i wszystko było czytelne!!!!
Niedługo wszyscy będziemy chorzy!
Dysleksja, ADHD, jakieś tam zespoły - a to wszystko, aby nabić kabzę cwaniakom niby leczącym to, czego wyleczyć nie można. W końcu ktoś kto nie ma dysortografii albo czegoś tam to będzie chory :))
Dlaczego nie zespol NLD ???jest taka mala roznica ...
Upośledzenie zdolności niewerbalnego uczenia się (NLD, Nonverbal Learning Disabilities) - zaburzenie uczenia się (właściwiej wada neurologiczna) przypominająca całościowe zaburzenie rozwoju.Nie zostało sklasyfikowane w ICD-10(miedzynarodowym spisie chorob) i DSM IV( i spisie chorob psychicznych ) specyficzne i nieokreślone zaburzenie uczenia się. Przypomina zespół Aspergera (nazywany czasem jego skrajną formą, 80% osób z ZA wykazuje jego objawy), a prawdopodobnie 51% osób z ZA cierpi także na NLD. Obydwa zaburzenia łatwo pomylić. Niekiedy za najlepszy wiek na jego zdiagnozowanie uznaje się 9 lat (dla autyzmu dziecięcego 3 - 3,5, a ZA 6). Czasami bywa uznawany za pojęcie neuropsychologiczne a nie zaburzenie psychiatryczne. Rozpowszechnienie spektrum NLD może okazać się bardzo duże - o 1 do 5% w całkowitej populacji.Ale w Polsce prawie o tym sie nie mowi na swiecie bardzo duzo i pomaga sie takim dzieciom,malo tego koncza szkoly z dobrymi wynikami i ida na studia. Wiem co mowie - z doswiadczenia na wlsnym potomstwie.Pozdrawiam rodzicow dzieci z jakimikolwiek zespolami - wiem jak w Polsce ciezko jest zyc takim rodzinom.
CIĘŻKO ALE WARTO
Dlaczego w żadnym z artykułów nikt nie wspomni nic o tym jak ciężko jest być rodzicem takiego dziecka. Jak trudno przejść nad diagnozą usłyszana gdy maluch ma 3 -4 lata że ma się dziecko z Aspargerem, Autyzmem, lub dziecko ze spektrum któremu trudno jest postawić jednoznaczna diagnozę.
Nigdy żaden dziennikarz nie wspomni o tym że brak jest w Polsce ośrodków lekarzy specjalistów od Inregracji sensorycznej.
Że dzieci nie chcą być przyjmowane do przedszkoli i szkół.
Dlaczego nikt nie opisze jak trudną drogę medyczno urzędową muszą przejść rodzice.
Jak bardzo obciążeni są finansowo i czasowo żeby zapewnić dziecku terapię, której NFZ nie zapewnia.
Powinny być izolowane.
Wiecie, co to Borderline Personality Disorder? Nie? No to poczytajcie. Ma ją 90% ludzi z Aspergerem. Gotują PIEKŁO swojemu otoczeniu. To nie jest romantyczna bajeczka o savantach i rozkosznych geniuszach, to są neurotycy i psychopaci w skrajnej postaci, jednocześnie rewelacyjnie zamaskowani. Krzywdzą, kłamią, wykorzystują i nie czują wyrzutów sumienia. Nie ma dla nich miejsca w społeczeństwie.
nagana
Panie Randysto,
Jako profesor psychologii i politologii muszę stwierdzić, że znakomicie Pan poprowadził rozmowę. "Stek bzdur" opowiedziany w ładny, mądry sposób może zostać odebrany jako prawda objawiona lecz dla dyskutantów z większą wiedzą w temacie zawsze pozostanie niedorzecznością. Jednym czym się Pan popisał w tej rozmowie to znakomitą wręcz zręcznością w prowadzeniu debaty jak i również bezwstydnym manipulowaniem i graniem na uczuciach ludzi, o którym Pan pisał. Kontrolował Pan tą rozmowę, jednak nie wnosząc nic do niej. Narzucał Pan jedynie swój punkt widzenia, doskonale argumentując bzdury i wymagając przy tym tego samego od innych. Wiedząc, że przeciętny człowiek nie posiada wiedzy ani zdolności prowadzenia poważnej dyskusji (niestety taka jest prawda) brylował Pan w tym towarzystwie. Niestety dla Pana, ludzie mojego pokroju potrafią wyodrębnić manipulanta.
Myślę, iż każdy mój student jest w stanie obalić Pański punkt widzenia na temat okazywania uczuć w rozmowie. Przyjął Pan postawę typowego polskiego polityka, nie mającego wiedzy a jedynie cięty język.
żegnam,
JJ
nauczyciele
zamiast pic w szkolach powinni byc wyszkoleni w odroznianiu dzieci
.....
witam.. wydaje mi sie ze cierpie na ten przypadek, chociaz nie nzawalbym go choroba. postrzeganie swiata i ludzi w inny sposob niz ogol powinien byc nazwany darem.. to przez takich nietuzinkowych ludzi cywilizacja idzie do przodu,a nie tych 'normalnych'.
ja sam od dawna czulem swoja innosc ale niewiedzialem dokladnie gdzie lezy jej podstawa i podejrzewam ze moze byc to wlasnie to... z tematem zapoznalem sie dopiero dzisiaj i zdazylem przeczytac posty wyzej i w pelni popieram Randyste, ktory dosc dosadnie probowal niektorym "opornikom" wyjasnic to zjawisko.. jak widac tylko czesc zrozumiala.
jezeli rzeczywiscie cierpie na ten przypadek to chyba zdazylem sie juz do niego przyzwyczaic, a nawet polubic.
pozdrawiam czytających.
To ze daną osobe co innego pasjonuje nie oznacza ze jest chory
Ja od dziecka lubiłem przedmioty techniczne nie typowe i posiadam techniczne zainteresowania i nie tylko technika mnie zainteresowała także psychologia i wiele różnych rzeczy i interesowała mnie budowa i działanie różnych otaczających mnie rzeczy a psycholodzy ćwaniakują robią z igły widły.Każdy ma prawo mieć różne pasje a że operuje językiem którego co nie którzy nie rozumieją to trudno odbierają inaczej lub nadają na innych falach każdy jest zdolny w jakiejś dziedzinie po prostu analizuje potrafi wyciągać wnioski z tego co przeczyta nauczy się zaobserwuje potrafi przyłatać teorie do życia praktycznie nie którzy z psychologów muszą zrozumieć ze istnieją ludzie którzy są samoukami a przejęzyczyć się wolno każdemu w każdej dziedzinie na pewno nie będę narzucał mojemu dziecku jakie ma być i czym się interesować bo zainteresowania zależą od środowiska i wartości .Ze ktoś lubi czytać książki nie znaczy że gorszy .
Rzygać mi się chce gdy widzę takie opinie. Świat brnie do samozagłady człowieka przez jego własne dzieci. Wszyscy roztkliwiają się nad wszelkimi możliwymi do rozpoznania zespołami ich dzieci. A gdy przychodzi pełnoletniość, to co? Raptem problem przestaje istnieć?! Pan z dysleksją zostaje "korektorem" w poczytnym piśmie! Pani z "trzepotaniem" powiek, jest "odkryciem" w świecie modelek! A ja się pytam o co chodzi i kto nauczy współczesnych rodziców, jak wychować swoje dzieci?! Bo dzisiaj nikt ich nie uczy, a pani psycholog po 4 latach swoich studiów, to wielka jakaś porażka!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam rodziców, którzy mają doczynienia z "paniami psycholożkami" pfu ich mać!
no prosze
einstein byl na ten zespoł -podejrzanie chory..kurde czego ci nowi artysci od medycyny nie wymysla,,gdyby einstein zyl
co by na ten temat rzekl....chyba by napisal wzor na tego odkrywce-wcale niematematyczny
żal mi niektórych
żal mi tych którzy pisza że takie dzieci trzeba zamykać w takim razie nie macie kompletnego pojęcia o tym co piszecie te dzieciaki które choruja no to są bardzo mądrymi i nietypowymi osobami mają zaskakującą wiedzę na różne tematy juz w wieku 7 8 lat posiadają wiedzę której zapewne nie jedn 20 latek nie posiada trzeba tylko nauczyc się je rozumieć wiem o tym bo sama mam brata z zespołem aspergera
ojjj
Moja siostra ma taką chorobe .... ;((
Pozdrawiam wszystkich chorym . ;) Życze drówka
wpisz słowo, np. ciąża
Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie.
Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!
Nie masz jeszcze profilu?