Istockphoto
Już w przypadku niemowląt często mówi się, że są niegrzeczne, bo płaczą nie pozwalając matce odejść na moment. Rodzice w takich sytuacjach zapominają, że w ten sposób okazywana jest potrzeba bliskości. Dziecko nie ma innych możliwości – płaczem i krzykiem ujawnia swoje potrzeby. To od rodziców zależy ich zaspokajanie. Kiedy rodzic reaguje na dziecka płacz, niepokój, a nawet na zadowolenie kształtuje się relacja władzy.
Poza tym, w związku z niemożnością wyrażenie przez dziecko czego sobie życzy, rodzi się wiara, że to rodzic pozna i zaspokoi potrzebę dziecka. I tu mamy kolejny sygnał istnienia władzy w tej relacji. Na rodzicach spoczywa też odpowiedzialność za wyznaczenie granic samodzielności dziecka od pierwszych chwil życia: rodzic decyduje, jakimi zabawkami może bawić się, kiedy może użyć sztućców. Władza jawi się jako przypisana tej najważniejszej relacji w życiu człowieka.
Komentując dziecięce zachowania, akceptując je lub nie, rodzic uczy swoje pociechy, jak powinny postępować, a na co nie mogą sobie pozwalać i przede wszystkim uczy tego, że właśnie rodzic decyduje o tym, co jest dopuszczalne. Dziecko dorasta, rozumie coraz więcej, lecz ustalanie granic to zbyt mało dla kształtowania dobrych relacji. Pięciolatek wciąż nie rozumie wielu decyzji rodzica, rodzic z kolei nie rozumie powtarzających się żądań, co do których dziecko nie potrafi ustąpić. Jaka jest na to rada? Wciąż, bezustannie tłumaczyć i być w tym cierpliwym. Ale to dopiero początek kontroli…
Traktuj dziecko z szacunkiem
Podstawowa zasada relacji międzyludzkich, wywodząca się z zasad etycznych, to po prostu reguła wzajemności w traktowaniu. Jeśli chcemy, by nas szanowano, należy traktować dziecko z szacunkiem. To wielka nauka dla rodzica i dla dziecka: wzajemny szacunek, który pozwala nie tylko na udane stosunki, ale przede wszystkim daje gwarancję samokontroli dla rodzica i dla dziecka. Chcesz skutecznie sprawować kontrolę, spraw aby dziecko kontrolowało się samo.
Nie naruszaj poczucia własnej wartości dziecka.
To, że rodzic ma władzę, nie daje mu prawa atakowania dziecka, poniżania go, krytykowania. W taki sposób nie nauczysz dziecka samokontroli, będzie wykonywało polecenia pod strachem i nie wykształci trwałego nawyku dyscypliny. Wręcz przeciwnie. Wykonywanie czynności, których chcemy dziecka nauczyć musi sprawiać mu radość, musi wiązać się z docenieniem, a nie z unikaniem kary.
Spraw, abyś miał władzę, a dziecko tego nie dostrzegało
To efekt zarówno skutecznie wpojonej samokontroli jak i dyscypliny połączonej z radością stosowania się do niej. Nie podkreślaj, że masz władzę, zrób tak, by dziecko myślało, że to naturalne działanie i zachowanie jego jak i rodzica.
Udzielaj jasnych komunikatów
Sukces osiągniesz wtedy, kiedy dziecko zawsze będzie wiedziało, o co ci chodzi. Mów spokojnie, z pozycji opiekuńczego rodzica a nie karzącego. Niepowodzenia traktuj jako sposób na wsparcie dziecka. Nie wymagaj zbyt wiele i zawsze doceniaj.
Staraj się patrzeć oczami dziecka
To najważniejsze i najtrudniejsze zadanie: zrozumieć dziecko i starać się patrzeć na świat tak, jak ono je widzi. To trudne, ale możliwe. A. Neill zwolennik humanistycznej koncepcji rozwoju człowieka, osiągał duży sukces wychowawczy stosując zasadę przyjmowania punktu widzenia dziecka. Do dziś działa jego szkoła (Summerhill), w której stosuje się taką zasadę.
Czy potrzebujesz pomocy?
Jeśli masz wrażenie, że nie masz kontroli nad swoim dzieckiem i czujesz, że to ono kontroluje Ciebie, zacznij od postawienia sobie pytania: jak sam chciałbyś, żeby było i na ile chcesz pozwolić dziecku. Potem zastanów się, jakie zmiany są konieczne, a następnie wprowadzaj je w życie. Jeśli podejmujesz różne działania, w zgodzie z sobą i powyższymi zasadami, jednak one nie skutkują, możesz poprosić o pomoc specjalistę.
Autor: Katarzyna, pedagog i socjolog, mama dwójki małych dzieci
WIĘCEJ O WYCHOWANIU DZIECKA :
Wychowywać bezstresowo?
Dodaj opinię do artykułu
Dodaj opinię do fototematu:)
Piszesz, że jak dziecko nie nauczy się sprzątać do 6 roku, to już nigdy się nie nauczy-co za brednie. Moja siostra nigdy nie sprzątała za sobą, mama ją tego nauczyła wyrzucając wszystko (zabawki, ubrania itp.) przez okno na podwórko, po 6 razie już wszystko było posprzątane miała wtedy 10-12 lat.
Tobie życzę powodzenia, wszystko może się udać, trzeba tylko dążyć do celu.
Schody
Ze swoją obecnie 7-nią córką przechodzę przez różne schody, zaczęło się od podkradania pieniędzy, udało się i już tego nie robi.
Mój mąż jest alkoholikiem ( czekam na sprawę rozwodową ), z córką trafiłam do poradni i psychiatry i psychologa, po kilku spotkaniach dowiedziałam się, że niewiele się zmieni, jeśli będzie w domu z ojcem. Córa nazbyt często przebywa w domu jednych czy drugich dziadków, bo nie może być we własnym domu, żadne z nich nie przestrzega moich zasad i dziecko ma mętlik w głowie.
Udało mi się wyciszyć i na nowo nawiązywać dobre stosunki z małą, poświęcać jej jak najwięcej czasu a ona poprawiła się. Obecnie męczy mnie jedynie problem z wykształceniem u niej potrzeby sprzątania we własnym pokoju, doprowadza go do strasznego stanu i nie chce sprzątać, teraz idzie do pierwszej klasy a ja pracuję głównie na popołudnia, na współpracę męża w wychowywaniu nie mam co liczyć. Wierzę, ze kiedy będziemy same, i to się poprawi, bo obserwując ojca nie widzi chyba potrzeby, by po sobie sprzątać, on tego nie robi, więc... Jestem jednak dobrej myśli.
Ty kontrolujesz dziecko, czy ono Ciebie?
Nie rozumie jak można wyjść za mąż za alkoholika i jeszcze z takim mieć dziecko. Pewnie było :"O jednym oku byle w tym roku" żenada !!!!!!!!!!!!!!
wpisz słowo, np. ciąża
Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie.
Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!
Nie masz jeszcze profilu?