Photodisc
Już od pierwszego dnia po urodzeniu dziecka próbujemy dostrzec, czy jest podobne do matki, czy do ojca. Wmawiamy sobie, a pomagają nam w tym wszyscy członkowie naszej rodziny, a nawet znajomi: o, nosek ma jak tata, a oczka jak mamusia. Niestety, cechy, które naprawdę dziecko dziedziczy po rodzicach, ujawniają się dużo później. Jak to jednak się dzieje, że dziecko jest podobne do matki lub do ojca?
Najbardziej zaskakujące jest chyba to, że sam proces dziedziczenia cech u ludzi jest identyczny z tym, jaki możemy zaobserwować u myszy, much czy nawet roślin. Wygląd człowieka (myszy, muchy, groszku) jest zapisany w jego genach. A od genów rodziców zależy, czy dziecko będzie wysokie, niskie, mądre, czy niezbyt rozgarnięte. I żadna dieta czy nawet skomplikowana edukacja nie zmienią tych cech, zapisanych - już w momencie zapłodnienia komórki jajowej - w DNA. Geny rodziców z kolei są pochodną genów ich rodziców. Ta linia rozciąga się bardzo daleko w przeszłość. Geny mieszają się cały czas, a niektóre cechy pojawiają się w najmniej oczekiwanych momentach.
Nie ma średniej
Dziecko dziedziczy 50 procent genów matki i 50 procent genów ojca. Nie można jednak powiedzieć, że jeśli ojciec ma np. 190 cm wzrostu, a mama 160 cm, to dziecko będzie miało wzrost wynikający ze średniej. Na takie właśnie cechy jak wzrost, waga, inteligencja, czy zdolności językowe, zależą od układu kilku genów. I to, w jaki sposób ujawnią się one u dziecka, zależy od przypadku.
XX i XY
Od wieków ludzi interesowało, w jaki sposób cechy są przekazywane dzieciom przez rodziców. Pierwszym, który coś odkrył, był czeski przyrodnik Grzegorz Mendel. Ustalił on, że geny mogą być recesywne albo dominujące, a płeć jest uwarunkowana posiadaniem odpowiednich chromosomów. Kobieta ma dwa chromosomy X, mężczyzna jeden chromosom X i jeden Y. W chromosomie Y są w zasadzie tylko geny odpowiedzialne za cechy związane z płcią męską. W związku z tym geny recesywne, znajdujące się w chromosomie X, ujawniają się u każdego mężczyzny i występują o wiele częściej niż u kobiet. Stworzył on także prawo niezależnego dziedziczenia się cech. Przy krzyżowaniu się dwóch organizmów różniących się więcej niż jedną cechą – każda z cech dziedziczy się niezależnie.
Wielka niewiadoma
Żyjący na początku XX wieku amerykański naukowiec Morgan Thomas Hunt jest autorem chromosomowej teorii dziedziczności, za którą otrzymał w 1933 Nagrodę Nobla. Kontynuował on badania czeskiego poprzednika i odkrył, że geny mogą układać się w chromosomach parami, co powoduje dziedziczenie konkretnych cech. Badania nad teorią dziedziczności trwają cały czas. Nie wszystko jeszcze wyjaśniono.
Tylko nie rude
Geny są słabsze i silniejsze. I tak jak w przyrodzie, geny słabsze są wypierane przez te mocniejsze. Słabsze geny pochodzą od osób, które mają proste, jasne włosy, cienkie wargi, jasne oczy i karnację skóry. Mocne są geny tych z ciemnymi, kręconymi włosami, grubymi wargami, ciemnymi oczami i skórą. I te geny mocniejsze właśnie, w teorii przynajmniej powodują, że dziecko blondynki i bruneta z burzą loków na głowie będzie raczej brunetem o ciemnej karnacji niż delikatnym blondynem. Ale pamiętajmy, że nie ma takiej reguły. Natura sama dobiera sobie geny w pary, co powoduje nawet takie przypadki, że dziecko wspomnianej blondynki i bruneta może być rude, bo dwa pokolenia wstecz ktoś w rodzinach rodziców był rudy.
Oczy po listonoszu?
A co z oczami? Dociekamy, jak to się dzieje, że dziecko niebieskookich rodziców ma oczy piwne, albo zielone? Gen odpowiadający za niebieski kolor jest słabszy (recesywny). I w takim przypadku u co czwartego dziecka silniejszy gen (pochodzący niekoniecznie od rodziców, ale od ich przodków) może wyprzeć ten gen silniejszym, odpowiadającym za kolor piwny czy zielony.
Wokal po mamie
A inteligencja? Mówi się o inteligencji wrodzonej. Najczęściej wmawiają to sobie rodzice, chcący udowodnić, że to ich zasługą jest fakt, że dziecko bez problemów się uczy. Naukowcy udowodnili, że pewne zdolności - muzyczne, plastyczne, techniczne, językowe, czy matematyczne pochodzą od rodziców. Dlatego tak często zdarza się, że dziecko artystów zostaje malarzem, a potomek naukowców naukowcem. I znów, nie oznacza to jednak, że dziecko normalnie pracujących po osiem godzin w biurze osób nie ma szans na zostanie np. wybitnym śpiewakiem. Jego rodzice mogą bowiem nie korzystać z tego, co mają zapisane w genach.
Choroby genetyczne
Ciemną stroną dziedziczenia są choroby genetyczne. Opisano ich już bardzo wiele. Oprócz tych, które już dwa wieki temu uznano jako te, pochodzące od przodków (np. hemofilia) odkryto wiele innych. Niestety, jeśli w naszej rodzinie mamy kogoś, kto jest obciążony chorobą genetyczną, np. wynikającą z uszkodzenia genu, jest spore prawdopodobieństwo, że taki przypadek jeszcze w naszej rodzinie się pojawi. Prawdopodobieństwo się bardzo zwiększa, jeśli osobami wadliwymi genetycznie są rodzice. Pamiętajmy jednak, że choroby genetyczne są niezbyt trudne do wykrycia na etapie płodowym.
Śmiej się
Są jednak i zaskakujące nas cechy dziedziczenia. Zastanawiamy się, jak to się dzieje, że córeczka koleżanki płacze całe noce, nie uśmiecha się prawie wcale, choć jest zdrowa, a nasz synek śmieje się na cały głos i nigdy nie uroni nawet łezki. Za to też odpowiadają geny. Są ludzie, których mózgi produkują więcej dopaminy, substancji odpowiedzialnej za świetny humor i dobre samopoczucie. To jest zapisane w genach. Jeśli taką cechę przekażemy naszym dzieciom, dobry humor całej rodziny na co dzień gwarantowany!
Tylko nie Zbyszek...
Chyba, że nasze dziecko odziedziczy geny po marudnym dziadku Zbyszku. Może tak też się zdarzyć, ale lepiej myśleć pozytywnie...
ADU
Już jesteśmy na Facebooku! Dołącz do społeczności szczęśliwych rodziców!
PRZECZYTAJ WIĘCEJ O CIĄŻY I PORODZIE:
Dodaj opinię do artykułu
Dodaj opinię do fototematuCo za ignorant pisał ten tekst. dziecko dwojga niebieskookich rodziców, zawsze będzie miało oczy niebieskie. Mozliwa jest tylko sytuacja taka, że dziecko dwojga rodziców o brązowych oczach urodzi się z oczami niebieskimi. Jeżeli każde z rodziców jest "nosicielem" recesywnego genu odpowiadfającego za ten kolor oczu. prawdopodobieństwo urodzenia dziecka z niebieskimi oczami jest w tedy równe zaledwie 25%, ale to mozliwe. Prawdopodobieństwo, że rodzicom z niebieskimi oczami urodzi się dziecko z brązowymi wynosi 0%, no chyba że mamusia na listonosza się zapatrzy he, he
Co za bzdury! Ten, kto to pisał, nie ma pojęcia o genetyce! Akurat dziecko dwojga niebieskookich rodziców ZAWSZE będzie miało oczy niebieskie. Podobnie zresztą dziecko rodziców o włosach blond ZAWSZE będzie blondynem. Mimo tego, że za blond włosy odpowiadają geny recesywne ("słabsze"). A z kolei dziecko dwojga brunetów o kręconych włosach może okazać się blondynkiem z włosami prostymi jak druty. A to dlatego, że geny recesywne, "słabsze" (wyznaczające proste blond włosy) u rodziców się nie ujawnią, a dziecko otrzyma je od każdego z rodziców.
Bzdury! Dziecko niebieskookich rodziców może mieć TYLKO niebieskie oczy. To u obojga ciemnookich rodziców co czwarte dziecko może mieć jasne oczy!
Ja mam brązowe,a mój mąż zielone.Nasza córka ma niebieskie oczka i wcale się nie zmieniły chociaż ma już 5 lat.Nie wiem po kim ona ma ten kolor oczu.
Kolory oczu są uwarunkowane wieloma genami, jest 16 genów kodujących kolor oczu. To dziedziczenie cech ilościowych, a w LO, na lekcjach biologii to jest mocno uproszczone. Poza tym istnieje coś takiego jak mutacja. Określenie ojcostwa i podejrzewanie o zdradę tylko na podstawie koloru oczu potomka, to w dzisiejszych czasach średniowiecze. :)
Moi rodzice mają brązowe oczy,obie babcie brązowe oczy i jeden dziadek brązowe oczy a drugi niebieskie.Ja mam piękne niebieskie oczy,robiłam kiedyś test na kolor oczu i wyszło mi ,że w tej sytuacji miałam tylko 3 % na niebieskie oczy.
wpisz słowo, np. ciąża
Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie.
Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!
Nie masz jeszcze profilu?