Hemera
Podróżujesz z wózkiem autobusami? Uważaj, bo kierowca może wyprosić Cię z pojazdu.
Jest sobotni poranek, pędzę z wózkiem na przystanek autobusowy na gdańskim Ujeścisku, z którego chcę się udać na zakupy do innej dzielnicy. Podjeżdża niskopodłogowy autobus linii 175, niemalże pusty, wsiadam i po chwili z szoferki wychyla się zbulwersowany kierowca, który zaczyna na mnie krzyczeć - dosłownie.
- Proszę wysiąść! Nigdzie nie pojadę, nie ruszę, póki Pani nie wysiądzie – powiedział tonem, delikatnie rzecz ujmując, podniesionym.
- Ale… Pan do mnie mówi? O co chodzi?
- Co Pani, ślepa? Przecież są już dwa wózki i na Pani nie ma już miejsca! Nie zamierzam płacić mandatu tylko dlatego, że chce Pani pojeździć sobie z dzieckiem – wykrzyczał.
Dalsza cześć rozmowy nie nadaje się do publikacji ze względu na niecenzuralne słownictwo, którego przyszło mi użyć. Człowiek kupuje kartę miejską, daje firmie zarobić, zgrabnie wsiada i bezszelestnie wysiada, jest uprzejmy dla współpasażerów (niekiedy bez wzajemności), wykazuje się wyrozumiałością, gdy dwa autobusy wypadają z rozkładu i czeka 40 minut w deszczu, jest lojalny i wdzięczny, że do jego odległej dzielnicy w ogóle dojeżdża jakikolwiek autobus i nagle zostaje wyproszony z pokładu, ot tak. Dlaczego?
Po raz pierwszy zostałam postawiona w takiej sytuacji, a środkami komunikacji miejskiej poruszam się nie od dziś. W godzinach szczytu w autobusie bywa i sześć wózków, co nie stanowi żadnego problemu. Tymczasem okazuje się, że kierowcy, którzy przymykają oko na taki stan rzeczy, mogą w razie wypadku zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej.
Izabela Kozicka - Prus, rzecznik prasowy Zakładu Komunikacji Miejskiej, największego przewoźnika autobusowego w Gdańsku, udzieliła mi informacji, iż maksymalna liczba wózków, które mogą być przewożone autobusem, zazwyczaj jest umieszczona na drzwiach pojazdu. To kierowca decyduje, czy zabierze ich więcej. Naturalnie, sposób, w jaki zwraca pasażerowi uwagę musi być taktowny i uprzejmy, niemniej, z troski o bezpieczeństwo, ma prawo odmówić komuś podróży.
W Zarządzie Transportu Miejskiego usłyszałam natomiast, że sytuację, która mnie spotkała, można nazwać przypadkiem, gdyż zażalenia z tego tytułu praktycznie nie napływają. Niemniej zaproponowano mi wysłanie oficjalnej skargi oraz obiecano, iż otrzymam odpowiedź i że problem zostanie naświetlony i przeanalizowany. Adam Włoch zapewnił mnie, że takie informacje są dla nich bardzo cenne, gdyż firma może podjąć konkretne działania i udoskonalić jakość świadczonych usług.
Tymczasem Uchwała Porządkowa Rady Miasta Gdańsk stanowi jasno, iż: „Wózki dziecięce i inwalidzkie należy przewozić w miejscach do tego wyznaczonych”. Z własnego doświadczenia wiem, iż w takim miejscu mieszczą się maksymalnie 3, 4 wózki dla dzieci – oczywiście w zależności od rodzaju autobusu. Gdzie znajduje się miejsce, o którym mowa? W Solarisach i Neoplanach – naprzeciw drugich drzwi, w MANach albo naprzeciw środkowych drzwi, albo po prawej stronie z przodu, Jelcze natomiast posiadają podwójne stanowiska na wózki dziecięce, naprzeciw zarówno drugich, jak i ostatnich drzwi pojazdu.
Co ciekawe, Uchwała Rady Miasta Gdańska z dnia 25 czerwca 2009 roku, umożliwiła przewożenie autobusem kilku rowerów jednocześnie, ograniczając dodatkowo przestrzeń w pojeździe. Fantastycznie, że promujemy w ten sposób zdrowy tryb życia, jednak jak ma się do tego rzekoma polityka prorodzinna propagowana w naszym kraju?
Adam Włoch dodał, iż kierowca, który wyprosił mnie z autobusu, mógł najzwyczajniej w świecie bać się odpowiedzialności karnej, którą miałby ponieść w razie wypadku. Przewoźnik odpowiada bowiem całkowicie za wszystkie incydenty i kierowca może z obawy przed brakiem bezpieczeństwa pasażerów podjąć taką decyzję, jak odmówienie komuś podróży. Istnieje tak zwany "obszar uznawalności", gdyż prawo nie do końca reguluje takie kwestie.
Bez względu na pobudki kierowcy, sytuacja naświetliła niemały problem, jaki ma miejsce w naszych autobusach. Nie wyobrażam sobie, aby któremukolwiek z Was, rodzice, kierowca odmówił podróży z dzieckiem, gdy będziecie śpieszyć się na wizytę u lekarza.
Aleksandra Sobocińska
Zagłosuj i wygraj zegarek!
POCZYTAJ O WYCHOWANIU DZIECKA :
Zrozumieć agresywne dziecko
Dodaj opinię do artykułu
Dodaj opinię do fototematuCIESZ SIĘ ŻE W PAPE NIE DOSTAŁAŚ
Moim zdaniem to lekko przesadziła ale takich co skarza i skargi piszą powinno się po gębie lać , jak nie było żadnych skarg tego typu tylko ona jedna to znaczy że to z nią jest problem a nie z kierowcą który jezdzi 5 dni w tygodniu po 8h dziennie przez zapewne nie pierwszy rok. Jak by sie wypadek zdarzył i jej bachor choćby nabiłby sobie guza to pisałaby zażalenie że ją wpuścił choć przepisy zabraniają wpuszczać więcej niż dwa wózki . Niech ten typ ludzi idzie się leczyć. To tyle
Ja miałam takie kiedyś zdarzenie czekałam na autobus 162 z wózkiem i podeszła kobietka też z wózkiem. Przyjechał autobus 162 no to my na boku czekamy żeby ludzie pierw wysiedli, przyszła nasza kolej chcemy wsiadać a kierowca autobusu 162 zamknął nam drzwi pod nosem i odjechał a następny autobus za pół godziny.A w autobusie nie było żadnego wózka i co wy na To? Tak podobno robią kierowcy ZKM Gdańsku.Bo nieraz slyszałmam historie na ten temat.
Przytrzaśnięcie wózka z ok. 20 miesięcznym bobasem w drzwiach autobusu w Gdańsku
Wczoraj na moich oczach kierowca autobusu 127 w Gdańsku, przy przystanku mieszczącym się przy centrum handlowym Manhattan o mały włos nie przytrzasnął wózka z małym dzieckiem, dopiero krzyki pasażerów i matki otrzeźwiły kierowcę, który miał potem jeszcze pretensje do matki że za wolno wsiadała, to było ok. godziny 13, nie wyobrażam sobie co by było gdyby te drzwi zamknęły się do końca.
bo jak nie wysiade to zupa bedzie za slona
a ja sie odrobine z nim zgadzam. autobus to jest miejsce publiczne. w moim domu mój maluszek niech sobie robi co chce ale jesli nie radze sobie z nim w autobusie to zwyczajnie wysiadam. ja tez nie lubie jak przez 20 przystankow bobas z każdym otwarciem drzwi krzyczy coraz glosniej. i prosze mi nie mowic ze za każdym razem przejazd tym konkretnym autobusem to sprawa zycia i smierci. ze jak nie ten to stanie sie wielkie nieszczescie :) jestem mama pracujaca nikt nie pomaga mi w domu i mam czas na to zeby nie truc zycia innym.
moja rada dla wszystkich wiecej wyrozumialosci w obie strony.
pozdrawiam wszystkie mamy :)
......
To naprawdę okropne jak bezkarni bywają kierowcy w MZk.To jest okropne,że tak mało jest udogodnień dla matek z wózkami już nie wspomnę o inwalidach i osobach starszych!Ja nie mieszkam w Gdańsku,ale również na co dzień poruszam się komunikacją miejską(na szczęście dla mnie już bez wózka) i mam "przyjemność" obserwować "hrabiostwo" za kierownicą autobusu i ich poczynania co najmniej połowa powinna zmienić zawód.Np:nie chce im się otwierać przednich drzwi-bo po co,kiedyś kierowca zamknął staruszce drzwi przed nosem i odjechał!Mogła bym pisać bez końca.Ale jak prowadzą i palą sobie fajki w trakcie jazdy to jest ok i pasażerowie muszą to wdychać.
Wózki precz
Z całkiem maleńkim dzieckiem chyba nie jeździ się autobusami, a co do tych kilkumiesięcznych - czy nie można na czas wyjścia z domu i podróży autobusem wsadzić go do nosidełka?! Drogie mamusie, większości z was chyba wydaje się, że urodzenie dziecka czyni z was bohaterki narodowe i daje przywileje, a ludzie wokół są tolerancyjni, życzliwi i zakochani w waszym maleństwie. Otóż ja mam w nosie to, że raczyłyście się rozmnożyć. Płacę za bilet i naprawdę nie chcę tkwić w autobusie pomiędzy kołami wózków. Zgadzam się, że co do ilości wózków przewożonych środkami komunikacji miejskiej powinny być jakieś ograniczenia, bo inni po prostu się nie mieszczą, nie mówiąc o tym, że często do takiego autobusu czy tramwaju nawet nie ma jak wsiąść! Kwestię wątpliwego komfortu podróży z bachorami ryczącymi nad uchem pominę.
artykuł kompletnie tendencyjny
jak rodem z "Faktu" a ostatnie zdanie mnie rozwaliło :) Nie ważne czy do lekarza, czy na prom kosmiczny, taksówki tez istnieją...
ktoś
Ktoś się jeszcze zastanawia dlaczego społeczeństwo się starzeje? Ale pijaka, czy śmierdzącego bezdomnego nikt z pojazdu nie wyprosi.
kierowca postapil dobrze
Niech ja wozi ten co mieszka w toruniu swoim majbachem.Krzyczal , ze trzeba mu dzieci wiec niech sie nimi opiekuje a nie tylko lape po kase wyciagac.
W kraju ludzi mało uprzejmych
Każdy ma prawo do podróży komunikacją miejską, a ten Pan zachował się bardzo chamsko mógł trochę inaczej przedstawić tej Pani te przepisy
W PKP jest podobego rodzaju problem.
Matka z dzieckiem dostaje cały przedział dla siebie na wyłączność. Płaci za 1 bilet a dostaje 6 albo 8 miejsc, a ludzie się ściskają w korytarzu.
tu są dwa problemy
jeden to chamstwo kierowcy, drugi, chyba jednak mniejszy, to koniecznośc czekania na następny autobus. Ostatnio kierowca wyprosił z autobusu - też w mało sympatyczny sposób, pana z psem bez kagańca. Piesek był wielkości ratlerka, siedział na kolanach właściciela i nikomu nie wadził, raczej trząsł się ze strachu. Ciekawe, że ci kierowcy tak śmiało wyrzucaja matki z wózkami i ratlerki. Gdyby wsiadł jakiś napakowany z amstaffem, pewnie by nawet nie pisnęli....
TROCHE KULTURY
Ja wszystko rozumiem.Mamy maja prawo poruszac sie z wozkami swobodnie nawet w autobusach ..jak najbardziej.Ale jesli autobus jest zatloczony (nawet jesli nie ma w nim zadnego wozka) to pchanie sie na sile (bo mi sie nalezy) ,jezdzanie mi po nogach doslownie, z pretensja w glosie PRZEEEPRASZAM TUTAJ JEST MIEJSCE NA WOZEK!! to lekka przesada.Moze ja powinnam wysiasc??!.Mowie tu o przypadku ,gdzie naprawde ludzi w autobusie jest full.Ja bym poczekala na nastepny...Ale ja normalna jestem.
ROWERY BARDZO PRZESZKADZAJĄ
W POZNANIU WSIADŁAM DO TRAMWAJU I NIE MOGŁAM USIĄŚĆ NA PUSTE MIEJSCE BO TARASOWAŁ JE ROWER.
Co za ludzie!!
To znaczy ze kobieta z malym dzieckiem ma siedziec najlepiej w domu!! A jak trzeba z chorym dzickiem na drogi koniec miasta dojechac to pewnie niech se mamuska wezmie taksowke na ktora ja nie stac!! Myslicie ze ja lubie w autobusach siedziec! jeszce z wozkiem zazwyczaj jest problem nawet wejsc nie wspominajac ludzi ktorzy stoja na miejscach dla wozkow i ani mysla sie odsunac! Ja w takim razie jestem za tym rzeby mlodzi ludzie nie jezdzili autobusami bo maja zdrowe nogi i duzo sily! Rozwrzeszczane bachory was denerwoja biedaki rzycze wam takich dzieci!!
Znany mi przypadek
I chyba nawet wiem,ktory to kierowca wystapil w artykule . Wieczne problemy ze wszystkim i nieumiejetnosc radzenia sobie z wlasnymi emocjami to Jego glowne cechy!! Nieraz widzialam,jak wypraszal wozki z tych wlasnie powodow. A najdokladniej zapamietalam sytuacje,kiedy znajoma Mama chciala dotrzec do lekarza w srodku zimy i zostala prawie,ze wyciagnieta sila bo po kilku uwagach nie ustepowala - kierowca ten , delikatnie mowiac bezczelny pofatygowal sie w Jej kierunku.. Kobieta zglosila ta sprawe , wiec nie wiem skad wzial sie "przypadek" w opini Naszych zacnych sluzb komunalnych ..
Brak slow ..
kierowcy autobusów to prostackie chamy - zawsze tak było.
To są półgłówki z chamskim wychowaniem. Wykazują się brakiem kultury w stosunku do pasażerów, ale także do innych uczestników ruchu drogowego. To najgorszy element na drogach razem ze złodziejaszkami z taksówek. Powinni natychmiast wyrzucać takie elementy z pracy na zbity pysk. Trzeba szanować swoją pracę i klientów którzy płacą, bo dzięki nim przecież ci "wspaniali" kierowcy dostają wypłatę. Obawiam się jednak, że do tej pracy zawsze będą zatrudniani ludzie z dolin społecznych i sytuacja szybko się nie poprawi.
antykzkgop
takie jest kzkgop i trzeba sie przyzwyczaic do tego ze oni nie maja szacunku dla ludzi
Ludzie!!!!!
Boże kochany, ludzie, jacy Wy głupi jesteście!
Mam nadzieje
mam nadzieje, daisy, ze jak tybedziesz miala dziecko to nikogo tez nie bedzie obchodzilo, ze sie rozmnozylas i wszystkim naokolo bedzie przeszkadzal placz twojego dziecka! Jak mozna byc tak egoistyczna idjotka??? Matka z dzieckiem przeciez musi jezdzic na szczepienia, po lekarzach itd i ma na pieszo zap..c na drugi koniec miasta, bo takim idjotkom jak ty to preszkadza??? zapewne jestes blond botoksowo-silikonowa i zadufana w sobie solara i lepiej nigdy nie miej dzieci. mam nadz ze malo jest takich osob jak ty.
wpisz słowo, np. ciąża
Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie.
Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!
Nie masz jeszcze profilu?