Thinkstockphotos
Czy warto cieszyć się, gdy mamy grzeczne dziecko? Okazuje się, że nie. Bo z grzecznych dzieci wyrastają często ludzie bez pasji, bez uporu, którzy nigdy do niczego nie dochodzą...
Dlaczego dorośli tak lubią grzeczne dzieci? Co to w ogóle znaczy grzeczne dziecko? Czy
współczesne maluchy są bardziej rozwydrzone niż poprzednie pokolenie? Czy z niegrzecznego malca da się zrobić aniołka? Jeśli tak, to w jaki sposób?
Trudno o jednoznaczną definicję pojęcia „grzeczne”. Dla niektórych rodziców grzeczne
dziecko, to dziecko spokojne, ciche, posłuszne. Dla innych – potrafiące się samo bawić i nie
przeszkadzać dorosłym. A dla jeszcze innych, grzeczne dzieci, to takie, które na zawołanie
recytują zapamiętane piosenki i wierszyki. Dzieci słyszą, że są grzeczne w różnych sytuacjach
Nie zawsze to określenie jest adekwatne do sytuacji np. „jesteś grzeczny, bo zjadłeś cały
obiad”, „o, jaki grzeczny chłopczyk, podał babci łyżkę”, „pięknie się uśmiecha, bo to taka
grzeczna dziewczynka” itp.
Lubimy grzeczne dzieci, bo nie sprawiają nam problemów i możemy przewidzieć ich reakcje.
Grzeczne dziecko nie zaskoczy nas wybuchem złości, nie ucieknie na spacerze, ani nie pobrudzi się błotem. Tylko czy takie dziecko poradzi sobie samo w dorosłym życiu, czy będzie potrafiło podejmować nowe wyzwania, być asertywnym i śmiało wyrażać własne poglądy?
Grzeczne dziecko to w przyszłości wycofany dorosły
Wielu pedagogów twierdzi, że zbyt grzeczne dzieci mogą nie chcieć odważnie i samodzielnie
działać, bo postrzegają świat jako zagrażający i zły. Maluchy, które nie chcą poznawać otaczającego je świata, nie eksperymentują, nie doświadczają, a jedynie podążają za dorosłym i
wykonują jego polecenia. To dzieci, które często boją się samodzielności, ludzi, rówieśników.
Dziecko rozwija się poprzez działanie. Jeśli tego działania nie podejmuje, nie ma okazji do
sprawdzenia swoich sił, poznania swoich możliwości, mocnych i słabych stron, nauczenia się odwagi społecznej. Z takich dzieci często wyrastają dorośli, którzy nie potrafią rozwinąć skrzydeł, wycofują się z inicjatyw, kontaktów społecznych, boją się samodzielności i odpowiedzialności z nią związanej.
Grzeczne dziecko jest energiczne i brykające
Zatem grzeczne dziecko to takie, które biega, eksperymentuje, czasem złości się, czasem jest przekorne, dąży do samodzielności, jest odważne, ale jednocześnie nie rozwydrzone, a stosujące się do obowiązujących zasad. Jeśli rodzic wprowadza reguły wychowania konsekwentnie
i sam je stosuje, czyli daje dziecku przykład, pogodzenie naturalnej energii rozpierającej
dziecko z posłuszeństwem - jest to możliwe.
Dodaj opinię do artykułu
Dodaj opinię do fototematuTen artykuł, to propaganda orędowników tzw. bezstresowego wychowania, które produkuje coraz więcej nieliczących się z niczym... chuliganów (delikatnie mówiąc), młodych ludzi, którzy później nie czują przed niczym i nikim respektu. Boję się, że gdy będę już staruszkiem, nie będę mógł wyjść po zmroku z domu, bo będzie, jak na niektórych filmach s-f - oddzielone murem getta, policja broniąca się w zabarykadowanych komisariatach itd. Ale wracając do dzieci - moje są bardzo grzeczne od urodzenia, a jednak nie zauważyłem u nich żadnych objawów wycofania. Występują bez oporów w różnych przedstawieniach, nawet bardziej publicznych, niż tylko na forum szkoły. Należą do najlepszych i najaktywniejszych uczniów. Mają sporo przyjaciół. Denerwują mnie tylko ich 'niewycofani' koledzy ze szkoły, którzy zachowują się, jakby byli nienormalni. Zarówno w klasie syna, jak i w klasie córki jest po 2-3 takich 'niewycofanych', przez których cała klasa traci notorycznie po 30% lekcji (a bywa, że więcej), bo nauczyciele się z nimi cackają i wychowują ich nowoczesnymi metodami, bez żadnych postępów, twierdząc, że tylko 'pokojowe' metody przyniosą skutek. A oni i tak z roku na rok są coraz gorsi i nie zaskoczy mnie, jeśli kiedyś wyrosną na kryminalistów. Dziwi mnie tylko to, że kiedyś terroryzowali całą klasę, a od kiedy 3 lata temu poszedłem i 'wytargałem ich za uszy' z zapowiedzią, żeby nie ważyli się więcej dotknąć mojej córki, to nadal terroryzują wszystkich, łącznie z nauczycielami i tylko moja córka nie ma z nimi bezpośredniego problemu. Widocznie jednak potrzebują nad sobą 'bata' i dopiero wtedy potrafią się pohamować.
~nati [2011-11-15 06:13] - A tak wogole jak mozna isc do lekarza juz z tak malym dzieckiem ,to juz dziecko nie ma praw wyszalec sie czy byc niegrzecznym bo odrazu biegniecie do lekarza czy nie ma ADHD ,i co zaczniecie go leczyc ?! co z jego dziecinstwem ? zrujnujecie mu ,a tak wogole to ciekawa jestem czy wogole ktos widzial dziecko z ADHD ?wiec najpierw sie upewnijcie a potem biegnijcie do lekarza ,i dajcie dziecku zyc swoim zyciem ,niech wie ze mial udane dziecinstwo ,a to co ktos powie miejcie gleboko w nosie ,bo tacy przewaznie nie patrza na siebie a maja cos do powiedzenia na kogos temat Szok z 2-latkiem do lekarza :))))
Świetny artykuł. Trzeba umieć rozróżnić dziecko rozbawione od niegrzecznego. Moje dzieci są rozbrykane, ciągle się bawią ale znają ogólne zasady. Wieczorem, po szalonych zabawach pomagają sprzątać, mają jeść o ustalonych porach, w towarzystwie nie mogą krzyczeć i brać rzeczy bez pozwolenia. I najważniejsze mają się słuchać rodziców. Wycofane dziecko ma moja koleżanka. Dziecko w przedszkolu poszło do toalety ale z niej nie wyszło, bo Pani powiedziała że teraz dzieci idą do toalety, ale nie powiedziała, że teraz wychodzą, więc nie wyszło. Krytykujecie artykuł, bo chyba nie wszyscy go przeczytali. Tu dziecko "niegrzeczne" to takie które szanuje ludzi i otoczenie i dobrze się przy okazji bawi oraz w ramach obowiązujących zasad podejmuje własne decyzje. Dla innych dziecko "grzeczne" to takie, które widać, ale nie słuchać.
Super artykuł. Mój synek mimo ze ma dwa latka już był przez Panią z terapii zajeciowej wysłany na badanie do psychologa bo nie potrafił na terapii wytrzymac pół godziny. Pani psycholog wysmiała mnie jak tylko uslyszała dlaczego do niej przyszłam z synkiem ponieważ u takiego malego dziecka nie można wykryc ADHD a zreszta cięzko utrzymac przedszkolaki pół godziny w jednym miejscu a gdzie dopiero dwulatka który jest ciekawy świata.Dlatego mamy nie martwcie sie jak Wam ktos powie że Waze dziecko zachowuje sie jakby mialo ADHD bo to tylko ciekawosc dziecka a nie od razu jakaś choroba.
Niegrzeczne dziecko najczęściej wyrasta na zwykłego robola, ja byłem bardzo grzecznym dzieckiem i chociaż nie jestem zbyt odważny w działaniu, to zarabiam spore pieniądze jako grafik programista.
nie zgadzam się z tym !!!!!!! ... moja córka ur.22 listopada 1982 r. była bardzo grzecznym dzieckiem , nie wiem co to wstawanie w nocy , płacze itd w przedszkolu a później w szkole 0 problemów w liceum nawet na wywiadówki nie musiałam chodzić poszłam dopiero na wręczenie świadectw maturalnych od 14 roku życia wychowywałam ja sama jest bardzo ambitna skończyła studia , jest wzorowa pracownica , szanuje mnie , swoich braci , babcie , rodzinne ma bardzo dobra opinie wśród sąsiadów ,znajomych .... każdemu rodzicowi życzę takiej córki jestem z niej DUMNA
mając takich psychologów nie dziwne ze spadamy na psy,gdyby każda baba była podobna do drógjei to nie było by zdrad,to samo z dziećmi mószą być różne jedno grzeczne drógi annas tak było by smutno jedno grzeczne nie problem co innego jak jest smutne to problem dziecko niegrzeczne to nie znaczy bandyta jak to teraz w modzie dziecku nie wolno płakać i ma bić każdego ko,lege który popadnie tak tak teraz rodzice chowaja bandytów zapomnieli przytulać i całować głaskać i chwalić teraz jest taka terażniejszość
Świetny artykuł!!!! Smutne jest tylko to, że rodzice i tak "wiedzą swoje". :/
Mój 7-letni synek nigdy jeszcze nie był grzeczny.:) Słucha mnie ,owszem,ale po 10 razy musze powtarzac zeby przebrał sie po szkole,zjadł obiad,nie kopal piłki w okno,nie łapał kota za ogon itp. Ale.... gdy skonczyl 4 lata zacząl obsługiwac komputer,nagrywac sobie bajki z tv,czytac i pisac.Dalej jest rozrabiaką ale czuje do mnie respekt a to jest najwazniejsze!!! Grzeczne dzieci to ślamazary .Zanudzilabym sie z takim dzieckiem na smierc! Z moim Urwisem nie wiem co to nuda!
Co za bzdury.. jeśli "grzeczne dziecko" to przyszły wycofany dorosły, to "niegrzeczne dziecko" kim będzie? Wzorowym obywatelem? A może kryminalistą? Może sprawdzić obecnych dorosłych, którzy odnieśli sukces i zobaczyć jakimi byli dziećmi - zamiast pleść takie głupoty !!
Niestety, nie zgadzam sie z p.Izabela Czajka, tym bardziej, ze czytalem prace na temat dzieci GENIALNYCH, wszystkie byly SPOKOJNE, grzeczne. Grzeczne dziecko, to dziecko posluszne, potrafiace zajac sie samo swoimi zabawkami, bawic sie zgodnie z innymi, nie zrzucajace wszystkich przedmiotow. Jest to raczej kwiestia TEMPERAMENTU ktory jest wrodzony. Temperament takiemu dziecku przeszkadza byc lubianym (poza rodzicami, ktorzy go kochaja nad zycie), ale inni nienawidza go. Ja bylem dzieckiem grzecznym, moja siostra dzieckiem b.niegrzecznym. Rodzice mieli z nia duze problemy. Jak troche podrosla, wielokrotnie narazala swoimi pomyslami nawet zycie swoje i innych dzieci. Moje dziecko (2lata) jest spokojne, jej corka, 4 latka, niestety jest dzieckiem b.niegrzecznym, widac juz zly temperament. Gdziekolwiek nie pojdzie z coreczka, sa awantury. Jezeli chodzi o nauke, oczywiscie skonczylem studia bez problemu. Siostra, z gory nie byla lubiana przez nauczycieli, (kto jest lubiany, jezeli przeszkadza!) a jeszcze dodatkowe klotnie i niezbyt duza chec do nauki. Rodzice bardzo duzo w nia wlozyli, skonczyla wreszcie studia, wyszla zamaz i ma dziecko ktore mozna powiedziec, odplaca jej za rodzicow.
masakra co za brednie! jestem pedagogiem szkolnym i uważam, że mogę napisać - artykuł bez sensu! Prawdą byłoby gdyby zamiast słowa "grzeczne" użyć stwierdzenia "nadmiernie posłuszne, uległe i wycofane". Albo "zastraszone".... ale grzeczne dziecko to skarb dla rodzica i dla niego samego bo nie ma problemów w szkole. To niegrzeczne dzieci są na językach nauczycieli, uczniów, rodziców, to niegrzeczne nie mają przyjaciół i są lekceważone w szkole a w konsekwencji nie mogą rozwijać swoich prawdziwych umiejętności i pasji! Zastanówcie się zanim zechcecie utożsamić się z tym artykułem, bo mogą ucierpieć na tym tylko i wyłącznie bezbronne dzieci (a i potem rodzice, o których mówi się "o, to ten co sobie nie może poradzić z własnym dzieckiem")... pozdrawiam! :)
Bzdura - mój 3-letni syn jest grzeczny. Niektórzy mylą tu pojęcia: dlaczego "grzeczny" ma równać się "niedorajdzie" ????? Mój syn jest miłym, uśmiechniętym dzieckiem, krępującym się obcych przez pierwsze 5 minut. Najczęściej jest posłuszny (choć wiadomo, ma i swoje gorsze humory), jest lubiany w przedszkolu i przez dzieci i przez przedszkolanki. Przykład ubrudzenia się w kałuży - czy to, że moje dziecko stanie nad nią i zastanowi się najpierw zanim w nią wlezie, świadczy o tym, że będzie słabo sobie radziło w życiu ? I co lepiej byłoby gdyby mnie nie słuchał, bił dzieci w przedszkolu, psuł zabawki itd??? Autorka artykułu chyba napisałą go ku pokrzepieniu serc ludzi, którzy nie potrafią okiełznać temperamentu swoich dzieci - na pewno poczuli się lepiej ;-)
Moj syn jest grzeczny. To wynik konsekwencji w wychowaniu i wpajaniu dobrych zasad. Moj syn wie jak szanowac siebie i innych, jak sie dzielic, wie co znaczy pielegnowanie tradycji, dobre maniery. Moj syn nauczony jest, ze swiat nie sklada sie wylacznie z jednakowych ludzi. Ciesze sie z jego samodzielnosci, spostrzegawczosci i niesamowitej energii. Ciesze sie, ze szanuje i dostrzega wysilek jaki wkladam w codzienne obowiazki. Moj syn jest dwujezyczny. I nie ma w tym zadnej mojej zaslugi. Jestem z niego bardzo dumna, pomimo iz jest upartym chlopcem i wszystko potrafi wspaniale wyegzekwowac. Moj syn ma zaledwie 4 latka.
Obecnie mam jeszcze 15-latka, któremu uderzyły hormony przy nadpobudliwości. Jest bardzo trudno zapanować nad takimi dziećmi. Ale wiem jedno i z całą stanowczością powiem: NIE CHCIAŁABYM MIEĆ DZIECI SPOKOJNYCH, BEZ WŁASNEGO ZDANIA, WYKONUJĄCE KAŻDE POLECENIE, BEZ WŁASNEJ INICJATYWY, itd. Zawsze uważałam, że takimi dziećmi trzeba umieć pokierować. Nie każdemu to wychodzi i może dlatego trafiają na złą drogę. Jednak dziecko, które daje o sobie znać w pozytywny sposób da sobie radę w życiu. Choć jestem zmęczona jego nadpobudliwością to jednak nie chciałabym mieć dzieci z innym charakterkiem. Cieszę się, że jest go wszędzie pełno. I za to też go kocham:)
Bzdura! Dziecko, ktore biega, krzyczy, nie umie sie niczym zajac i skupic uwagi na jednej rzeczy przez dluzsza chwile, nie rozwija umiejetnosci. Natomiast spokojne dziecko, ktore uwielbia rysowac, juz rozwija pasje, cwiczy wyobraznie i wyrabia reke. Poza tym, jest jeszcze wiele czynnikow, ktore uksztaltuja mlodego czlowieka, zanim osiagnie sukces, badz porazke.
póki co nie bzdura. Mam grzeczną czterolatkę, która jest na dobrej drodze do wycofania się. W przedszkolu często nie chce mówić, nie uczestniczy we zabawach gdzie musi prezentować coś samodzielnie przed publicznością maluchów. jest arcygrzeczna, bardzo mądra. ale to wycofanie jest widoczne. nie chce rozmawiać z obcymi, chowa się, wstydzi okrutnie. staram się ją uczyć tego i owego, mam nadzuieję ze wyrośnie z takich wstydów ;)
bzdura, prawda,bzdura....!! każdy się rodzi z jaikimiś cechami i tendencjami, ale to od rodziców i ich konsekwencji zależy najwięcej! każdy tajfun da się opanować i każdą cichą myszkę można też uspołecznić i otworzyć na ludzi bez "psucia" charakteru.dzieci spokojne najczęściej doceniaja ludzie, którym szkoda czasu lub sił na pilnowanie.pod warunkiem porządnego wychowania a nie pozostawienia samemu sobie może wyrosnąć porządny człowiek o statecznym charakterze.a z lobuza wcale nie musi wyrosnąć pseudokibic czy kryminalista.Niestety,nawet historie tu potwierdzają,że nie można przyjąć za pewnik,że grzeczne to źle, niegrzeczne-dobrze.Bardziej lub mniej oplakane efekty po latach to przede wszystkim efekty wychowania i konsekwencje błędów(bezstresowego wychowania w bużej mierze). Więc weźcie się za swoje dzieci zamiast później jęczeć,że taki od urodzenia...!
Co za kolejna bzdura!!! Mam 15 letniego syna, który nigdy nie sprawiał mi problemów wychowawczych, jest według tego art - grzeczny. Mamy wspaniały kontakt i wspólne zainteresowania. Wbrew temu co tu wypisują - jest młodym człowiekiem pełnym pasji, uwielbia kolekcjonowanie róznych przedmiotów, czytanie książek, gdy komputerowe i planszowe. Od najmłodszych lat pisywał sam opowiadania i kocha kino. Nie wiem skąd teoria, że "grzeczne " dzieci są wycofane czy aspołeczne. Bardzo mi przykro, ale w dobie celebrowania dóbr materialnych, kiedy jedynymi zainteresowaniami dzieciaków jest najnowszy model komórki, czy markowe ciuchy, nie licząc ogłupiającej telewizji, nie dziwię się, że mój syn nie ma za dużo przyjaciół. Ale wolę, żeby był sam, niż miałby mieć za przyjaciół kogoś, żeby tylko był. Nie sądzę, że nie poradzi sobie w życiu. A teoria, że niegrzeczne dzieci sobie lepiej radzą? Co za kolejna bzdura. Niegrzeczne dzieci trafiają do poprawczaków albo wyrastają na "Dody" czy inne chamskie czy bezczelne osobniki, które moze i rozpychają sie łokciami w życiu, ale niekoniecznie dobrze na tym wychodzą.
Byłam grzeczna, rodzice powiedzieli gdy miała 14 lat idąc do internatu "pamiętaj abyśmy się za ciebie nie wstydzili". Wystarczyło mi to za wszystkie pouczenia świata. Mam doktorat, prace, rodzinę, dzieci, jestem szanowana przez męża, dzieci i środowisko. Moja przebojowa i wychwalana nawet przez moich rodziców przyjaciółka skończyła jako prostytutka w Holandii.
wpisz słowo, np. ciąża
Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie.
Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!
Nie masz jeszcze profilu?