mi stara grzebie we wszystkim
wzystkie karteczki, szuflady... jest normalnie jak po...###! ;/ TAK SIE ZACHOWUJE NORMALNY CZŁOWIEK?? nienawidze jest za to... obrzydliwe ze trzyma lapska we wszystkim...
Do Karlosa
KArlos, nie którym osobom powinno zabraniać się rozmnarzać, ty np. jesteś tego doskonałym przykładem. Na pierwszy rzut oka widać , że dla swoich dzieci ,albo jesteś , albo będziesz tyranem. Takie zachowanie, póżniej się odbije na tobie i nie dziw się, że będą cię traktować jak ekstrementy.
Drodzy państwo, oczywiście, nie chodzi o to , że mamy dziecku ustępować na, każdym kroku. Wiadomo, małe dziecko , mały kłopot, lecz, gdy dorośnie zacznie sie taki okres jak dojrzewanie, kiedy młody człowiek zaczyna się buntować, a co gorsze, zaczyna zastanawiać się jak nasze zakazy omijać, próbuje kombinować i tutaj zaczynają się problemy, dlatego nie można popadać w skrajności. Tematem artykułu jest kontrola. OCzywiście nie jestem przeciwnikiem , pozwalania dziecku na wszystko. Nie chodzi mi o to,że
dziecko nie ma być kontrolowane , inwigilowane niczym robi to policja. ROdzic ma dzieckiem się interesować: w jakim towarzystwie przebywa, z kim się zadaje, jakie są jego poglądy, częste rozmowy z dzieckiem , mogą wiele więcej dać niż cały kodeks zakazów. Lepiej wzbudzić w dziecku to, że jego rodzic jest przyjacielem, przed , którym może się otworzyć,wgadać. Działania zakazujące są dobre, bo pokazujemy , że sie interesujemy latoroślą, ale zbyt duża ich ilość ma odwrotny skutek.
Kochani, zyjemy w XXI wieku, a nie w średniowieczu( właśnie wiele zachowań, któe opisują tutaj sfrustrowani rodzice są rodem z wieków ciemnych), więc zachowujmy się jak normalni europejczycy.
rodzice są winni
Rodzice mają prawo na każdym kroku kontrolować i sprawdzać dziecko bez względu na wiek . Ja mam 2 synów w wieku 18 i 19 lat i oni wiedzą ,że do póki mieszkają w moim domu i są na moim utrzymaniu , to mają nie wiele do gadania i całkowicie muszą mnie słuchać - bo inaczej , to won z domu . Miejcie pretensje do siebie u mnie rygor był odkąd dzieci zaczęły chodzić i nigdy nie było z nimi problemów.
Nikt nie ma racji
Wiecie co? Nikt z was nie ma racji, otóż dlaczego? mam 19 lat i wiem jak to jest gdy rodzice przeszukują Ci pokój. I to jest złe, tu mamy przykład takiego buntu- i proszę nie mówcie mi że nie bo sam to przechodziłem gdy moja mama codziennie gdy wyszedłem sobie z kumplami latała po pokoju i szukała... i wiecie jaka była reakcja? nienawidziłem jej- można powiedzieć że to była pewna iluzja, bunt. Źle robiłem i dopiero sobie zdałem z tego sprawe, a wiecie dlaczego? Bo w końcu moja mama zrozumiała ten ból i przestała szukać. NAJSKUTECZNIEJSZA JEST ROZMOWA! przynajmniej na mnie to tak działa, niby jestem pełnoletni i w ogóle ale potrafię się słuchać mamy do dziś. Z jednej strony macie też trochę racji bo wiadomo że matka kocha swoje dziecko ponad życie.. ale jeśli chcecie żeby dziecko zrozumiało was, TO MUSICIE I JE ZROZUMIEĆ!! :)
A mi matka kontroluje sekretnik-mój pamiętnik w którym zapisuję moje odczucia i w ogóle...czy to jest normalne? Pewnie, że nie. To mój WŁASNY INTYMNY PRYWATNY PAMIĘTNIK I NAWET BLISCY NIE MAJĄ PRAWA TEGO KONTROLOWAĆ!
Lepiej nie grzebcie
Mam 30 lat, jak byłem nastolatkiem to mi stary grzebał we wszystkim, nawet w "świerszczykach". Nigdy nie miał do mnie zaufania.
Teraz nie rozmawiamy ze sobą po latach. Nienawidzę tego starego grzyba
Do matki
Matko, nie którym osobom powinno zabraniać się mieć dzieci, ty np. jesteś tego doskonałym przykładem. Na pierwszy rzut oka widać , że dla swoich dzieci ,albo jesteś , albo będziesz tyranem. Takie zachowanie, póżniej się odbije na tobie i nie dziw się, że będą cię traktować jak ekstrementy.
Drodzy państwo, oczywiście, nie chodzi o to , że mamy dziecku ustępować na, każdym kroku. Wiadomo, małe dziecko , mały kłopot, lecz, gdy dorośnie zacznie sie taki okres jak dojrzewanie, kiedy młody człowiek zaczyna się buntować, a co gorsze, zaczyna zastanawiać się jak nasze zakazy omijać, próbuje kombinować i tutaj zaczynają się problemy, dlatego nie można popadać w skrajności. Tematem artykułu jest kontrola. OCzywiście nie jestem przeciwnikiem , pozwalania dziecku na wszystko. Nie chodzi mi o to,że
dziecko nie ma być kontrolowane , inwigilowane niczym robi to policja. ROdzic ma dzieckiem się interesować: w jakim towarzystwie przebywa, z kim się zadaje, jakie są jego poglądy, częste rozmowy z dzieckiem , mogą wiele więcej dać niż cały kodeks zakazów. Lepiej wzbudzić w dziecku to, że jego rodzic jest przyjacielem, przed , którym może się otworzyć,wgadać. Działania zakazujące są dobre, bo pokazujemy , że sie interesujemy latoroślą, ale zbyt duża ich ilość ma odwrotny skutek.
Kochani, zyjemy w XXI wieku, a nie w średniowieczu( właśnie wiele zachowań, któe opisują tutaj sfrustrowani rodzice są rodem z wieków ciemnych), więc zachowujmy się jak normalni europejczycy.
EUROPA
a jak sie zachowuja europejczycy? wg mnie czy to jest normalne zeby dzieci zabijaly dzieci, zeby cpaly, pily alkohol, uprawialaly prostytucje w galeriach? Czy to normalne, zeby dziecko zabijalo matke, za to, ze nie dala na kolejna dzialke? W sredniowieczu za smierc matki, ojca, dziecka karalo sie smiercia? a teraz,Psychologowie stwerdza, ze dziecko bylo za bardzo kontrolowane, inwiglinowane przez rodzica i dlatego tak postapilo? A otoczenie kolegow, kolezanek? Nie ma wplywu na wychowanie ? Zachowujcie sie jak normalni ludzie, nie bierzcie przykladu z zachodu,jezeli chcecie byc europejczykami to zachowajcie swoje polskie wartosci, ktore nie sa wcale zle, i nimi sie kierujcie. To wszystko bedzie ok...
ufaj, ale kontroluj
Na zaufanie trzeba sobie zasłużyć, to raz, a dwa : każdy ma prawo do prywatności.
Mam 17 lat , rodzice wciąż mi powtarzają, że mam dużo swobody.
Naszą bronią jest kompromis.
Kolczyk w wardze? Jak skończysz 17 lat. I w porządku, skoro chcę go mieć to mogę poczekać.
Wychodzisz ? Gdzie i o której będziesz. Nie ma mnie w domu to napisz kartkę, a jakby coś się zmieniło to sms.
Ten artykuł własnie mi uświadomił, że jestem w idealnej sytuacji.
,,Ufaj, ale kontroluj" . Nie wyobrażam sobie, żeby mama czy tata przeglądali mi sms w komórce, czy przeglądali zeszyty.
Chociaż to drugie, robią mojej 12 letniej siostrze. I tu się nasuwa wniosek, wszystko zależy od osobowości.
Do matki
Matko, nie którym osobom powinno zabraniać się mieć dzieci, ty np. jesteś tego doskonałym przykładem. Na pierwszy rzut oka widać , że dla swoich dzieci ,albo jesteś , albo będziesz tyranem. Takie zachowanie, póżniej się odbije na tobie i nie dziw się, że będą cię traktować jak ekstrementy.
Drodzy państwo, oczywiście, nie chodzi o to , że mamy dziecku ustępować na, każdym kroku. Wiadomo, małe dziecko , mały kłopot, lecz, gdy dorośnie zacznie sie taki okres jak dojrzewanie, kiedy młody człowiek zaczyna się buntować, a co gorsze, zaczyna zastanawiać się jak nasze zakazy omijać, próbuje kombinować i tutaj zaczynają się problemy, dlatego nie można popadać w skrajności. Tematem artykułu jest kontrola. OCzywiście nie jestem przeciwnikiem , pozwalania dziecku na wszystko. Nie chodzi mi o to,że
dziecko nie ma być kontrolowane , inwigilowane niczym robi to policja. ROdzic ma dzieckiem się interesować: w jakim towarzystwie przebywa, z kim się zadaje, jakie są jego poglądy, częste rozmowy z dzieckiem , mogą wiele więcej dać niż cały kodeks zakazów. Lepiej wzbudzić w dziecku to, że jego rodzic jest przyjacielem, przed , którym może się otworzyć,wgadać. Działania zakazujące są dobre, bo pokazujemy , że sie interesujemy latoroślą, ale zbyt duża ich ilość ma odwrotny skutek.
Kochani, zyjemy w XXI wieku, a nie w średniowieczu( właśnie wiele zachowań, któe opisują tutaj sfrustrowani rodzice są rodem z wieków ciemnych), więc zachowujmy się jak normalni europejczycy.
Do matki
Matko, nie którym osobom powinno zabraniać się mieć dzieci, ty np. jesteś tego doskonałym przykładem. Na pierwszy rzut oka widać , że dla swoich dzieci ,albo jesteś , albo będziesz tyranem. Takie zachowanie, póżniej się odbije na tobie i nie dziw się, że będą cię traktować jak ekstrementy.
Drodzy państwo, oczywiście, nie chodzi o to , że mamy dziecku ustępować na, każdym kroku. Wiadomo, małe dziecko , mały kłopot, lecz, gdy dorośnie zacznie sie taki okres jak dojrzewanie, kiedy młody człowiek zaczyna się buntować, a co gorsze, zaczyna zastanawiać się jak nasze zakazy omijać, próbuje kombinować i tutaj zaczynają się problemy, dlatego nie można popadać w skrajności. Tematem artykułu jest kontrola. OCzywiście nie jestem przeciwnikiem , pozwalania dziecku na wszystko. Nie chodzi mi o to,że
dziecko nie ma być kontrolowane , inwigilowane niczym robi to policja. ROdzic ma dzieckiem się interesować: w jakim towarzystwie przebywa, z kim się zadaje, jakie są jego poglądy, częste rozmowy z dzieckiem , mogą wiele więcej dać niż cały kodeks zakazów. Lepiej wzbudzić w dziecku to, że jego rodzic jest przyjacielem, przed , którym może się otworzyć,wgadać. Działania zakazujące są dobre, bo pokazujemy , że sie interesujemy latoroślą, ale zbyt duża ich ilość ma odwrotny skutek.
Kochani, zyjemy w XXI wieku, a nie w średniowieczu( właśnie wiele zachowań, któe opisują tutaj sfrustrowani rodzice są rodem z wieków ciemnych), więc zachowujmy się jak normalni europejczycy.
Nie rozumiem, skąd ten popłoch wśród "młokosów"... My, rodzice jesteśmy za Was odpowiedzialni i sami ponosimy często konsekwencje waszego postępowania. Dlaczego więc mam się zgadzać na wszystko? Oczywiście, jeśli nastolatek zachowuje się bez większych zastrzeżeń, szanuje Twoje zasady, nie masz z nim problemów - zaufaj. Jesli jednak zauważasz, że coś jest nie tak - sprawdź to. I temat nie podlega tu żadnej dyskusji... Mam córkę 16-letnią i nie kontroluję jej zbytnio, nie przeszukuję pokoju etc. Ona jednak bardzo mnie szanuje, mogę polegać na jej zdaniu i pomocy, w szkole bez zastrzeżeń i rozumie wymogi dotyczące np. wracania do domu. Jeśli jednak zauważę jakieś dziwne objawy wskazujące np. na narkotyki, oczywiście, że przeszukam pokój. I nie zrobię tego dla swojego widzimisie, tylko dlatego,że się o nią martwię! Jesli nie macie niczego do ukrycia, czegoś, czego się wstydzicie - skąd ten strach i dziwne odczucia związane z troską najbliższych? Skoro chcecie, aby traktowano Was jak dorosłych - zachowujcie się tak. Jak możecie tego nie rozumieć, skoro tacy jesteście dojrzali???Jak dotąd, większość postów jest śmiesznie dziecinna i sama też przetrzepałabym Wam szuflady i kieszenie.
W moim domu
Jestem panem i robię co chcę. Jak się dziecko wyprowadzi i przestanie być ode mnie zależne to przestanę ie kontrolować.
Jakie ,,inwigilowanie"?
To, czy nastolatek pali, ćpa, pije widać i czuć. Nie trzeba koniecznie robić mu w pokoju przeszukań. Dzieci wychowuje się od małego, a nie dopiero, jak zaczynają być problemy i nie chodzi tylko o nakazy i zakazy, pochwały i kary, ale i o to, aby dzieciak się nie NUDZIŁ. To przez brak interesujących zajęć dzieciaki dostają ,,małpiego rozumu".
Po co wywlekacie swoje brudy na forum?
Dorosłość wiąże się z odpowiedzialnością,nie z samowolka i bezmyślnością,ale do tego po prostu trzeba dorosnąć.
Cholerni hipokryci...
Państwo włazi z butami w struktury,od których powinno sie trzymać z daleka,a nic nie robi tam, gdzie jest do tego zobowiązane.Teraz nawet określa,jakie mamy "lubić" żarówki,a jakie nie!
o boze...
wywywacie ją przez to jak się wyraża "stara" w ogóle widzicie jak wy piszecie " gówniaż" "gnoj" itd. o jej.... jaki wy piękny przykład dajecie, nic nie jesteście lepsi od niej. Myślicie że jest zdemoralizowana po tym jakich słów użyła w swojej wypowiedzi, tak i ja sobie w tej chwili mogę pomyśleć czytająć waszych wypowiedzi, och szanowni nasi idealni dorośli!
inwigilacja
Nigdy nie musiałam tego robić.Jestem szczęśliwą matką dorosłej już córki.Współczuję rodzicom , którzy muszą sprawdzać swoje dzieci ubolewam nad dziećmi, które prowokują do tego swoich rodziców.Ale czy w większości przypadków nie jest tak , że jak kiedyś mnie tak ja teraz ciebie?
Rodzice ida w slady rzadu i inwigiluja
dzieci. Przyklad idzie z gory.
wpisz słowo, np. ciąża
Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie.
Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!
Nie masz jeszcze profilu?