urodzenie dzieci to napiekniejsza chwila w moim zyciu
razem z mezem nie miewamy tych wszystkich glupich problemow , o ktorych sie pisze w necie, w gazetach...co z wami jest nie tak! nie potraficie zyc normalnie i kochac drugiej osoby, niedolegi zyciowe
bo jest najcudowniejsze!
nie mam problemow z uczuciami do dzeci, ktorych pragnelam i gdybym mogla chcialabym miec ich wiecej, moje relacje z dziecmi sa doskonale , a meza mam super ( byl przy porodach z wlasnej woli!)...sami nie wiecie o czym piszecie, pozbawienie jestescie ludzkich uczuc, zal mi was
...
Kiedys rozmawiałam z moją matką na temat pomyłek w szpitalu. Powiedziała ,ze kobieta potrafi rozróżnić swoje dziecko. Że czuje to intuicyjnie, po prostu ,że pozna. Ja zdaję sobię sprawę ,że noworodki są do siebie podobne i chyba dzięki jakiemuś szczególnemu znakowi w razie co. Za kilka miesięcy urodzę dziecko i nie powiem ,że czasem mnie to zastanawia czy nikt w szpitalu się nie pomyli i czy przy takich emocjach będę miała pewność ,że to moje dziecko. Bo jak wiadomo czasem te indentyfikatory mogą się zerwać. Uważam ,że pomyłki ze zamianą dzieci to wina położnych, bo to one są odpowiedzialne aby oznakować dziecko. Przykro jest na to patrzeć,że takie rzeczy się zdarzają. Śmiechem żartem ,ale to co pokazują w serialach brazylijskich bywa rzeczywistością.
pomyłka
W Głogowie w szpitalu po cesarskim cieńciu, przynieśli mi córeczkę, jakie było moje zdziwienie bo urodziłam synka. Pomyłkę tłumaczono zbliżonym nazwiskiem dziecka. I jak tu wierzyć lekarzom?
To proste
Kobietom wmawia się, że urodzenie dziecka to fantastyczna sprawa, że to cudowne itp. A tymczasem to wszystko bujda. Jedyny cel w tym, to zmuszenie rodziców do wyłozenia większej kasy (wydatki na dziecko) i wyhodowanie kolejnego obywatela, co będzie płacił podatki.
nie jestem feministką itp.
ale akurat na dzieci to nie mam kompletnie ochoty.
E tam.To żaden problem.
W PRL-u było takie hasło:"Wszystkie dzieci NASZE są!"I bardzo dobrze.Tego nam dziś potrzeba.
cud miłosci
a mi jak dali dziecko nie moglam z poczatku uwierzyc ze to moje ale odrazu je pokochalam i chcialam tulic nonstop bylo takie male niewinne odczułam prawdziwy cud tych narodzin gdy mialam ją na rekach zapominalam o tym całym bolu.
szymonek
życze wam szczęści an stroś i tyle optymizmu jaki macie teraz
Jako ojciec (40 lat temu) sam trafnie wskazałem na swojego syna wśród kilkunastu osesków
Wielkie było zdiwienie
Ja jestem inna niz rodzina
Jak sie urodzilam to bylam 'bialym łebkiem'' - jak to siostra mowi.Cala rodzina ma ciemne wlosy i ciemniejsza karnacje, a ja jasna blondynka :D Mama myslała,ze pielegniarka sie pomylila jak jej mnie na rece dala :P Ale kochala od razu hehe :)
A jak nie widzi się różnicy...
... między rodzicami, rodziną i osobami całkowicie obcymi...?
wpisz słowo, np. ciąża
Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie.
Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!
Nie masz jeszcze profilu?