następne
Źródło:
następna następna                     1/

oceń
1
0
Podziel się

Opinie (60)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: 0 [0]
~gini [2010-06-08 12:02]

A
myślicie że warto uszyc maluszki (takie najmłodsze, ok 3-4 latek) języka angielskiego?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Bronek [2010-05-12 08:46]

Niżej tysiąca na dzieciaka nie zejdziesz chyba że masz za darmo opiekę i ciuchy
tacy dzielni rodzice co tu się madrza ze za 300 złotych dzieciaka wychowają to korzystają z darmowych opiekunek w postaci babć i ciuchów z całej rodziny i jeszcze czesto dzieciak gdzieś u tej babci podkarmiany . Ja mam 3ke 2letnie blizniaki (opiekunka) i 4-latka przedszkole - całkowite koszty ok 3000-4000 złotych miesięcznie bez żadnych wyjazdów i rozrywek. Nie wliczając jakiś tam jednorazowych większych kosztów

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~blanka [2010-05-20 00:32]

koszt - 250 zł
Moje dziecko kosztuje ok.250 zł maksymalnie na miesiąc, a czasem mniej, ma teraz dwa latka. Jako niemowlę nie kosztował prawie nic, bo był karmiony piersią. Mieszkamy w Warszawie i zarabiamy przeciętnie (ja nie pracuję), ale po prostu nie czuję potrzeby zarabiania więcej. Kosmetyki? 20 zł na 3 miesiące (krem do pupy, innych kosmetyków nie używam. Mydło - 2 zł, szampon dla dziecka raz parę miesięcy 8 zł). Koszt pampersów nigdy nie przekroczył u mnie 150 zł miesięcznie, a po odpieluszkowaniu (półtora roku) jest to 50 zł miesięcznie. Kupowałam zawsze najdroższe pieluszki, ale dwie paczki jumbo po 45 zł zazwyczaj wystarczały na miesiąc (3-5 pieluszek dziennie). Jedzenie? Nie liczę, ale je to co my, tylko mniejsze ilości, może ze 150 zł zje. Zabawki - używane jak nowe na allegro. Zresztą woli się bawić wszystkim innym niż zabawkami. Basen - najdroższy w Warszawie 50 zł za całą rodzinę, tańszy połowę mniej, ale my też pływamy, więc nie można przypisywać całej sumy dziecku. Place zabaw, parki - bezpłatne i bardzo fajne. Jak pada deszcz, zakładam ubranko przeciwdeszczowe i chodzimy po kałużach, dużo lepsza zabawa niż płatny plac zabaw. Do ZOO chodzimy prawie co tydzień - abonament roczny i koszt znikomy. Za 2 miesiące urodzę drugie dziecko i przez pierwsze pół roku zamierzam wydawać tylko na pieluszki, bo wszystko już mam.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~April77 [2010-05-12 07:17]

Kwoty trochę naciągane. U mnie (1,5 roczny maluch) kosztem są pampersy (obsługi nocnika dopiero się uczy i nie zawsze mu to wyjdzie), szczepienia (jednorazowo), ubranka dostaje (buty kupujemy - dobre nowe to koszt około 120 zł), je to co my, nie choruje, spędza z nami czas (mamy wolne i nie musimy pracować). Oczywiście moglibyśmy wziąć nianie, ubierać go u Prady, pakować super niezdrowymi tuczącymi kaszkami, posyłać na lekcje tańca i do klubu maluszka - TYLKO się pytam PO CO? Chyba nie na tym polega dzieciństwo? Ktoś wcześniej dobrze napisał rodzice w pędzie zarabiania pieniędzy trochę się pogubili. Ja ze swoim synkiem spędzam co najmniej 20 godzin dziennie i jestem z tego powodu najszczęśliwszym tatą na świecie. Pozdrawiam

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~aga [2010-05-12 07:42]

Bez obrazy
ale zupki w słoiczkach czy różnego rodzaju desery kupują tylko te osoby, które są wygodne. Czy one są takie zdrowe mając rok przydatności do spożycia?! Moje dziecko w wieku trzech miesięcy jadło już to co zostało ugotowane przeze mnie. Wiadomo, że posiłki były mniej przyprawione. Soki zdrowsze są swoje. Raz chciałam dać z wygody synowi gotową zupkę to ją wypluł, taki był koniec mojej wygody. Teraz mały ma trzy lata i nie mam problemu z jedzeniem, że nie chce tego czy tamtego po prostu je wszystkie posiłki.

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~emka [2010-05-12 18:46]

a ja mam Warszawe głęboko w d...e
Nie interesuje mnie ile oni wydają na co.Poza tym artykuł też pisze jakiś warszawiak albo warszawianka której nieżle za to płacą.Nara .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~schatz [2010-05-12 08:51]

każdy kij ma dwa końce
ja pracuje mam dwójke dzieci , jedno w przedszkolu drugie 8 m-cy i mam gdzieś głupoty ,które pieszesz.Jak wracam z pracy zamiast sterczeć przed garami wole się pobawić z dziećmi.A danie ze słoiczków bardzo smakuja mojemu malcowi.Po drugie nie wiem czy takie zdrowe te twoje zupki gotowane na warzywach z biedronki, czy innego sklepu.Skąd wiesz co rolnik sypał na marchewkę? a po trzecie jak ktoś siedzi cały dzień w domu, to może sobie pozwolić na robienie soków i innych przetworów....

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~alex [2010-05-12 07:51]

ile kosztuje dziecko
To jakieś bzdury, bo przecież są ludzie którzy zarabiają po 1200 z zł, więc jak mogą wydać na dziecko 900 zł.Mnie to nie dotyczy ,gdyż mam dorosłe dzieci,ale myślę że to przesada.Dajmy dzieciom więcej miłości ,poświęcajmy więcej czasu, zamiast obsypywać je drogimi prezentami,które nic nie wnoszą do ich życia.Kupujmy zabawki edukacyjne,czytajmy ksiązki. Kosmetyki drogie też nie zawsze są dobre,czsami jest wręcz odworotnie.Świat oszalał,dlatego są takie skutki,wystarczy popatrzeć co si ę dzieje w szkołach.Dzieci nie czytają , brak zainteresowań ,nie mają pasji,ale za to chodzą w drogich ciuchach butach, używają drogich kosmetyków to według nich jest miarą wartości .A rodzice pracują i często nie wiedzą co ich dziecko potrafi wywinąć.Nie chcą słuchać prawdy,zbyt często bronią zażarcie swego dziecka ,bardz często niesłusznie.A potem nie mogą niejednokrotnie poracić sobie z siedmio czy ośmiotetnim dzieckiem .Zastanówcie się drodz rodzice.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~jacek [2010-05-12 07:59]

żeby zniechecić
Ten artykuł jest po to by zniechęcić niezdecydowanych i utwierdzić niektórych w głupim przekonaniu ,że ich nie stać na dziecko. Wiadomo dziecko to są koszty i wyrzeczenia ale ile szczęścia w domu. Pozdrawiam. PS Ja mam synka i córeczkę.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Beata [2010-05-12 09:18]

ktoś tu przesadza...
Jest takie stare polskie powiedzenie małe dziecko -mały kłopot,duże dziecko- duży kłopot,te koszty,które tu podano( chodzi mi o sumę total nie o składniki tej sumy) dotyczą obecnie mojego starszego malucha pięciolatka,ponieważ dla niego muszę własnie więcej przeznaczyć na: zabawki edukacyjne bardziej skąplikowane,a tym samym droższe,muszę płacić za przedszkole państwowe ale nie najtańsze ( 450 zł),taki malec już odbiera świat na poziomie:to jest fajne a to be i też w granizach rozsądku muszę to brać pod uwagę,dodatkowo z racji chodzenia do przedszkola wiadomo częściej choruje, więc też więcej się wydaje na wizyty u lekarza,a następnie na leki.. Mam młodszą,bo 1,5 -roczną córkę i spokojnie moje wydatki w jej przypadku mieszczą się w granicach 600- 700 zł na miesiąc. Dlatego uważam,że artykuł jest mocno przesadzony. Pamiętajmy również ,że wyprawkę kupuje się za becikowe,ja mieszkam w Łodzi gdzie UM dysponował dodatkowym becikowym dla młodych rodziców.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~czlowiek_wsi [2010-05-12 06:55]

system wychowania...
... współczesnych dzieci jest godny pożałowania. rodzice zamiast poświęcać czas wydają tony pieniędzy, a przecież nie o to chodzi. coraz częsciej sie widzi że w zamożnych rodzinach jest tylko jedno dziecko. dlaczego? bo ci rodzice są zbyt leniwi na drugie, a dla dziecka nie ma nic gorszego, niż jak się samo wychowuje. brat czy siostra uczy dziecko że nie może wszystkiego samemu wziąć, że cały świat do niego nie należy. rodzice także dają zbyt dużą swobodę dzieciom i one ustalają wszystko, to jest glupota, tak powstały subkultury. jak będziecie rodzicami i dacie dziecku dużą swobodę to się nie zdziwcie że kiedyś będzie miał nad wami takie panowanie że zacznie uciekać z domu itp. itd. więcej nie chce mi sie pisać. nie jestem psychologiem:D

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Ja z W-wy [2010-05-12 09:11]

Zaleca się
I to właśnie jest plagą dzisiejszych czasów - zaleca się. A jak zalecą super specjaliści wsadzić rękę do ognia - to wsadzicie?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Agnieszka [2010-05-12 07:06]

Przesadzone
Moja córeczka ma niecałe trzy latka. I nie wydawałam tyle na dziecko miesięcznie (nie liczę oczywiście wyprawki i kosztów ukrytych bo ciężko je wyliczyć0. Tylko kto wydaje tyle miesięcznie na kosmetyki dla dziecka? (150 zł?) Bez przesady, miesięcznie na ubranka 200-300 zł? Nie kupując w lumpeksie tylko nowe ciuszki tyle się nie wyda jeśli jest się rozsądnym (oczywiście nie mówię tutaj o kupowaniu ekstra markowych ciuchów, ale np. 5-10-15, coccordillo, chiroco - tam są bardzo fajne ciuszki, często promocje i nie drogo). Zajęcia dla dzieci też są przeróżne i często darmowe albo za małe pieniądze tylko trzeba troszkę poszperać, zwłaszcza teraz na wiosnę lato można znaleźć w plenerze fajne zabawy. Na basen czy inne płatne zajęcia nie trzeba chodzić codziennie. Także fajnie jak ktoś ma i stać go na to żeby tyle wydawać a nawet więcej, ale macierzyństwo wcale nie jest aż tak drogie miesięcznie a też nieczego nie musi brakować - tylko trochę rozsądku.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~TATUSIEK [2010-05-12 06:57]

POPULACJA SPADA WSZYSTKO DROGIE PRACY BRAK
JAK TAK DALEJ BĘDZIE TO LUDZIE POZOSTANĄ BEZ POKOLEŃ

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~dfwf [2010-05-12 08:31]

A pracowałyście?
W wieku 3 miesięcy dziecko dostawało już gotowane jedzenie? Nie przypadkiem za wcześnie?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Bronek [2010-05-12 08:40]

Dziecko to droga inwestycja która zwraca się ale bezdzietnym singlom
taki dzieciak będzie musiał płacić na emerytury bezdzietnych singli którzy go w ten sposób okradną i to czesto znacznie więcej niż na emerytury swoich rodziców chyba że pójdzie po rozum do głowy i da drapaka np gdzieś na antypody

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Anita [2010-05-12 08:56]

2.500
Mój i męża budżet domowy to około 2,500 miesięcznie. Tysiąc złotych idzie na opłaty, na życie pozostaje 1,500. A jest nas dwje dorosłych i dwoje dzieci. Synek 2 latka a córcia 6 lat (wiek szkolny więc też już nas sporo kosztuje). Na pewnych rzeczach staramy się oszczędzać ale nie do przesady. Obiadki gotowałam zawsze dzieciom sama, pampersy kupuje te tańsze z Tesco bo wcale nie są gorsze a cena o połowe mniejsza. Na pewnych mediach też można odrobinkę oszczędzić i wcale nie trzeba na tym " żydować" Zawsze starcza nam do wypłaty, dzieci są zawsze najedzone, starsza córka chodzi na dodatkowe płatne zajęcia, rachunki opłacone na czas... mogła bym tu wymieniać jeszcze troche. Generalnie chodzi o to że da się wyżyć nawet za mniejszą kwotę i wcale to nie oznacza że rodzice muszą odejmować sobie z talerza żeby dzieciom było lepiej. Czy to że nie robimy tak z mężem czyni nas gorszymi rodzicami??

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~baba76 [2010-05-12 08:55]

Tez mam dzieci i mniejsze wydatki
Nie zgodze sie ,ze tyle kosztuje utrzymanie dziecka.Mam dwojke dzieci i jestem bezrobotna od czasu urodzenia drugiej corki. Szef rozwiazal ze mna umowe o prace ;/ Zdarza sie i tak. Maz rok temu tez starcil prace,a ja sie ratowalam praca dorywcza.Bylo ciezko i jakos dalismy rade. Teraz maz pracuje jako jedyna osoba w rodzinie i dalej brakuje na przyjemnosci. Nie wyjezdzamy na wakacje ale dzieci maja wszystko co potrzebne.Pieluchy raz na 3tyg.,mleko modyfikowane co 4t.Obiady sama gotuje.Tez dacie rade nawet w tak trudnych i drogich czasach.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Marta [2010-05-11 16:39]

Nie jest źle
Nie rozumiem. Moje dziecko mając rok nie korzystało już z pieluch i jadło to, co my. Wystarczy poświęcić dziecku czas i nauczy się robić na nocnik. Ot, cała filozofia. A od tych eko zupek i kaszek dzieci mają brzydkie zgryzy, takie wstrętne zębiska. Dzieci muszą gryźć a nie papki połykać. Mimo to jedno dziecko wystarczy.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Ja z W-wy [2010-05-12 08:47]

Każdy wydaje tyle ile może. Pampersy? To niestety brak czasu dla dzieci i wygoda. Sadzanie na nocnik oddala się w czasie. Czy są jeszcze rodzice, którzy próbują uczyć dziecko załatwiać potrzeby fiz. do nocnika przed pierwszym rokiem życia? Jedzenie ze słoiczków. Praktyczne w czasie podróży ale i bez tego można dać sobie radę. Zabawki, ubranka przekazywane z pokolenia na pokolenie, od znajomych. Prawda jest taka, że dziecku w tym wieku wszystko jedno, czy zwymiotuje na ubranko po starszym kuzynie czy od Gucciego. Czy idąc z dzieckiem do parku na plac zabaw (będzie się turlać, czołgać, paplać w błotku itp.) ubierzesz go w eleganckie ciuchy? Dziecko potrzebuje miłości,akceptacji i bezpieczeństwa. A czy wypije mleko za 0zł(pierś), 10zł czy150zł to jest tylko wybór i decyzja rodziców (pomijam przypadki chorobowe) Pozdrawiam serdecznie.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

wpisz słowo, np. ciąża

Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie. Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!

zaloguj się

Nie masz jeszcze profilu?

zalóż profil teraz

Szukaj przyjaznych miejsc

Wpisz nazwę miasta

Wybierz kategorię