1/11 Każdy z nas chodził do szkoły i wie, jak ważna jest akceptacja rówieśników. W czasach PRL-u, gdy półki sklepowe świeciły pustkami, nie ważne było, kto co ma (bo nikt nic nie miał), tylko jak gra w piłkę albo w gumę. Choć marzeniem każdego ucznia był kolorowy tornister, piórnik na magnes lub zamek błyskawiczny i kolorowa pachnąca gumka chińska – mało kto miał dostęp do takich skarbów. Dziś szkolnym ekwipunkiem rządzi sezonowa moda i to ona wyznacza trendy. Do kupienia jest wszystko – problemem nie są już puste półki tylko cena. A to właśnie posiadanie najmodniejszych gadżetów wyznacza pozycję ucznia w szkolnej hierarchii.
WIĘCEJ O ZABAWKACH:
Za czym szaleją teraz dzieci?
chyba jednak nie!:)
może i w Warszawie jest taka duża presja, ja ogólnie nie wiem jak wygląda obecnie sytuacja w młodszych klasach, ale wydaje mi się, że obraz jest trochę hiperbolizowany. może autorzy naoglądali się za dużo amerykańskich seriali i filmów, które chyba słyną już ze swojej głupoty?
PATOLOGIA TA TO EWIDENTNY DOWÓD NA BRAK LEKCJI ETYKI W SZKOŁACH
Księża i katecheci nie mają zielonego pojęcia o pedagogice i psychologii, więc jest jak jest, a może być tylko gorzej, jeśli nie nastąpią radykalne zmiany, a przede wszystkim wyprowadzenie ze szkół religii do przykościelnych sal katechetycznych, czyli tam, gdzie jest jej miejsce. Tu dokładnie widać, jak ukształtowana jest przez KOŚCIÓŁ świadomość rodziców wielu dzieci. np. opasłe prezenty, które dostają z okazji komunii, co świadczy o ich zamożności, a zarazem o psychicznej niedojrzałości. Nie będę robił tu wykładu z etyki i psychologii, bo to nie ma sensu, gdyż ci najwięksi głupcy i tak tego czytać nie będą, a nawet jeśli któryś z nich przeczyta, to i tak nie domyśli się, że to jego dotyczy.
Ja się pytam..
czy tego typu publikacje promują taki model wychowania, czy negują? Jako matka nietolerująca wszechobecnej komercji, w życiu dzieci zwłaszcza, życzyłabym sobie żeby portale dziecięce promowały dziecięcy świat bez gadżetów, nie nakręcajcie spirali. Hoduje się nam pokolenie dzieci komputeromaniaków i gadżeciaży w najgorszym wydaniu, dzieci które nie potrafią się bawić klockami, ganiać za piłką, wymyślać zabawy " z niczego", gdzie głównym gadżetem jest ich własna wyobraźnia. Rodzice opamiętajcie się! Gonić dzieci od komputera, nie zasypywać głupkowatymi zabawkami a wieczorem pograjcie z dziećmi w grę planszową.
w normalnych szkołach angielskich, francuskich, amerykańskich
obowiazują mundurki. w mundurku chodzi i dziecko biedaka i milionera. U nas zwyciężyli nowobogaccy! Ich córki-dziewczynki są ubrane jak panienki spod latarni ale chamstwem i wulgarnym językiem dorównują Palikotowi i Niesiołowskiemu. Jednak chyba najwieksze szkody przynosi owsiakowskie "róbta co chceta" Niestety, narzucone szkołe regulaminy i głupawe przepisy czynią, ze szkoła i nauczyciel w tej sytuacji są bezradni.
W większości to głupoty.
Mam córkę w 4 klasie.Owszem - chce mieć takie gadżety i trochę ma,ale żeby była dyskryminacja i pogoń za nimi to nieprawda.Wprawdzie nosi plecak(bardzo zresztą solidny,ładny i praktyczny za jedyne 70 PLN,ma go już drugi rok i będzie mieć do końca podstawówki) i ze dwie bluzki z z Hannach,ale nie widzę żadnej egzaltacji.Zresztą autor jest do tyłu,teraz na topie jest High School Musical czy Avatar,a śniadanie nie w box'ach,tylko w papierowych torebkach :-))
w norwegii nie ma takich problemow
w podstawowce dzieci dostaja zeszyty, ksiazki i przybory do szkoly, za darmo ze szkoly, a w liceum zamiast zeszytow nosimy laptopy i problem rozwiazany...
modę w szkole kreują rodzice
jak nie mają czym zaimponować intelektualnie to tym szybciej kupują bzdurne gadżety swoim dzieciom
BRAWO!!!
nic dodać, nic ująć - cała prawda, poczytajcie sobie "fakty i mity", tam jest więcej o tym jakie wzorce moralne reprezentują księża - cholerne pedofile, złodzieje(wyłudzili z unijnych pieniędzy 25 milionów)i obłudnicy!
ale bzdury
mam dwoje dzieci w podstawówce 3-cia i 4-ta klasa, jakoś nie zauważyłam żeby rządziła hannah montana czy hello kitty, a kupując dzieciom przybory szkolne to wręcz szlak mnie trafiał jak widziałam wszędzie wizerunki tych bzdur, córka ciszyła się z zeszytów z pieskami i jakimiś tam maziajami na oprawkach, a synkowi to już w ogóle wszystko jedno, byle było co potrzeba - i przyjaciół w klasie ma wielu. Raczej modne ubrania mają większe znaczenie, niekoniecznie markowe ale modne...
BRAWO!!!
nic dodać, nic ująć - cała prawda, poczytajcie sobie "fakty i mity", tam jest więcej o tym jakie wzorce moralne reprezentują księża - cholerne pedofile, złodzieje(wyłudzili z unijnych pieniędzy 25 milionów)i obłudnicy!
KŁAMSTWA! KŁAMSTWA! KŁAMSTWA!!!
Mój kumpel miał trochę kasy, więc zawsze chodził w ciuchach croppa do szkoły. Chodził w kurtce za 350zł. Miał plecak reeboka, buty adidasa, zawsze najnowszy telefon... i co? Gnębili go, poniewierali oraz śmiali się z niego różnymi przezwiskami. Więc nie piszcie kur takich rzeczy!
ciekawe kiedy nadejdą czasy że najważniejszym gzdżetem bęzie
sprawny mozg?
Kwestia wychowania i rozumu dzieciaka...
Moje dziecko jest jakoś odporne na te brednie...
bah, niezaleznie od globalnej mody
istnieje jeszcze cos takiego jak lokalna moda. ona tworzona jest przez uczniow-tych ktorzy nie daja sie zrobic w balona i kupuja to co chca.....
to nie jest wina dzieci
że wpadają w kleszcze reklam i "nowości"... to wina nas dorosłych a szczególnie rodziców, którzy nie mają czasu albo nie chcą mieć by pokazać i nauczyć co jest dobre i przydatne, a co jest tylko formą "lansu". Osobiście znam rodzinę, w której pracuje tylko ojciec na utrzymaniu mają 2 dzieci w tym jedno w gimnazjum drugie idzie za rok do szkoły... i co ? i musi być różowy plecak puma, kolorowe trampki, wcześniej epoka hanna montana itd... i nie interesuje dziecka, że rodzice nie mają, mamusia nierób daje przykład, że można nic nie robić a mieć... więc o czym tu mówimy.
co do poziomu szkolnictwa nie będę się wypowiadał zbyt długo, powiem tylko tyle, niski poziom nauczania wynikiem okrajania materiału, brak szacunku dla nauczycieli, itd. Ale kto chce się uczyć to się nauczy, reszta i tak będzie się tylko lansować byle by skończyć. Boli mnie jednak fakt, że na siłę przepycha się nieuków dalej, bo rodzic chce i wymaga od nauczycieli i dyrekcji by nie psuć wizerunku szkoły po przez zostawianie ucznia na kolejny rok...
Paranoja, przez ten lans dzieci nie mają dzieciństwa, wystarczy popatrzeć na modę gimnazjalistek a gdzieniegdzie już i w podstawówkach. Podmalowane oczy, paznokcie, "dorosłe ciuchy"...
Gadżety - to już zwykły piórnik nie wystarcza i plecak? Już się nie mówi o skrzywieniu kręgosłupa od złych plecaków? Ważna jest grafika na nim? Masakra, ja swojemu dziecku nie dam się tak złapać :) mimo, że będzie ciężko...
moda szkolna
Nie zgadzam się. Owszem dzisiaj jest dostęp do wszystkiego, zwłaszcza jeżeli chodzi o gadżety szkolne. Jednego sezonu popularnejsze jest to w innym tamto, ale żeby to wyznaczało pozycję. Dzieciom imponują różne rzeczy i nie zawsze będą to popularne gadżety szkolne. Czasem dziecko ma wszystko co najlepsze, a i tak w klasie go nie lubią.
kogos pogieło
co za debilistyczni rodzice moga sie zgodzic zeby wydawac kupe kasy na rzeczy z jakim durnym bohaterem........ a potem z tych dzieci co wyrasta???? rozpieszczone bahory nic wiecej...... szkoda mi tak głupich rodzicow...... jak ja chodzilam do szkoły wazne było zeby wszystko wytrzymało jak najdłuzej i wygladało schludnie i czysto.... nie maiłam tego co baogate dzieciaki ale sie ciesze bo w tej chwili potrafie szanowac to co jest wazne i znam wage pieniadza.
kształcimy sprzataczki i opiekunki dla zachodu
Coraz niższe wymagania w szkole sprawiają , że wychodzą ze szkoły dzieci niedouczone. Zakaz nauczania w zerówkach jaki odebrały przedszkoka przeszedł bez echa. Teraz niby młodsze dziecko w szkole ale bez podstawowych umiejętności ...
Coś modnego??!!!!!!
Mój ośmiolatek uległ fascynacji - bakuganami- na szczęście mam na niego wpływ i tłumaczę że jest wiele lepszych form spędzania czasu jazda rowerem gra w piłkę itp. a nie tv i bajki - to nie znaczy jednak ze całkiem mu zabraniam wszystkiego chcę żeby to znał, wiedział jak to się mówi- co jest grane- chcę żeby sam uczył się podejmowania trafnych wyborów ale zgadzam się to jest pranie mózgów nakręcanie biznesu a ja kupiłam zwykły plecak granatowo szary z odblaskami i kanapkę na drugie śniadanie moje dziecko zabiera owinięte w papier śniadaniowy a te pudełka na lancz tylko obciążają dodatkowo i tak ciężki plecak nie dajmy się zwariować nasze dzieci są wspaniałe dajmy im to odczuć a na pewno nie będą dla nich ważne byle jakie gadżety a bakugana ma jednego dostał jako prezent jakoś to przeżyłam cieszy mnie to ze nie są one już najważniejsze -pozdrawiam mela
plecak kostka , glany...
czarny sweter i kurtka z bundeswery to byly gadzety moich czasow , do tego zeszyty popisane znakami anarchii i niemilosiernie pogniecione , piornik???hmm chyba nie mialem musialem zawsze pozyczac slugopis :)
wpisz słowo, np. ciąża
Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie.
Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!
Nie masz jeszcze profilu?