1/10
Aleksandra Sobocińska
Brzmi niczym historia narodzin antycznego boga, ale poród na drzewie naprawdę miał miejsce. Pani Cheizinda była blisko terminu rozwiązania, kiedy powódź zalała jej miasto w Mozambiku. Kobieta wspięła się na drzewo w obawie przed atakiem krokodyli. Przebywała na nim przez kolejne 4 dni i noce bez jedzenie i picia. Ostatecznie, czwartego dnia, na świat przyszło jej dziecko. Po niedługim czasie rządowe helikoptery RPA wyswobodziły matkę oraz jej córeczkę, Rositę, której pępowina wciąż była nieprzecięta. Świeżo upieczona, 26-letnia matka, była skrajnie wyczerpana i bliska śmierci...
;o
przeciez ostatnio 14-letnia dziewczyna urodzila w szkolnej szatni dziecko, bylo o tym glosno ,
Edukacja
U nas w kraju dziewczyny są tak samo wyedukowane jak w trzecim swiecie .Zrobił to min. Gertych i księża.Tylko dzieci częściej lądują w śmietnikach.
A gdzie?
A jakie wpisano temu dziecku miejsce narodzin? Bo chyba nie "w samolocie"?
a to świadczy
o?????
braku opieki nadstanem błogoslawionym i olewką kobiet
Moja cioteczna siostra urodziła się w windzie w szpitalu
w latach 50-tych i nikt z tego wielkiego halo nie robił.
hehe będą do dziecka w kłótni mówić
"spadaj na drzewo" hehe
nie wpuszczać ciężarnych do samolotu
on specjalnie rodzą aby dziecko miało darmowe bilety lotnicze!!!
polska
u nas lekarz ze szpitala by nie wyszedł bo mu pod szpitalem nie wolno udzielać pomocy ,jedyna karetka pogotowia na drugim końcu miasta , lekarz rodzinny zaspany nie zdążył wypisać skierowania , NFZ tego nie finansuje ot Polska rzeczywistość
wpisz słowo, np. ciąża
Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie.
Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!
Nie masz jeszcze profilu?