flickr.com/jorgemija/2.0/at
Czy każda kobieta może karmić naturalnie?
Planuję zajść w ciążę, jednak boję się, że nie będę mogła karmić dziecka, bo mam bardzo małe piersi i płaskie brodawki. Czy mogę jakoś przygotować się do karmienia?
Odpowiedzi udziela ekspert, lek. med. Piotr Fornal.
Piotr Fornal ukończył Akademię Medyczną w Gdańsku w 1992 roku i rozpoczął pracę w Szpitalu Rejonowym w Kościerzynie. I stopień specjalizacji w 1997, stopień II W 2003. Aktualnie starszy asystent oddziału położniczo-ginekologicznego Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie. Równocześnie praca w Poradni ginekologiczno - położniczej (do 2007) oraz gabinet prywatny.
Odpowiedź:
Nie ma idealnego sposobu rozwiązania problemu. Przydatność zabiegów zmierzających do poprawy źle wykształconych brodawek jest dyskusyjna. Zabiegi powinny polegać na wyciąganiu wklęsłych lub płaskich brodawek. Często kształt brodawek ulega wydłużeniu pod koniec ciąży.
15! lat Wirtualnej Polski
WIĘCEJ O ZDROWIU I DIECIE DZIECKA:
Wegetariańskie dziecko
Dodaj opinię do artykułu
Dodaj opinię do fototematuKarmienie
ja też miałam dużo obaw związanych z tym czy będę mogła karmić, ale okazało się że pomimo wklęsłych brodoawek udało się bez problemu, I tak karmimy się już ponad 8 miesięcy :)
Ja całą ciążę przejmowałam sie czy będę mogła karmić. też miałam ten problem. naciągałam brodawki ale to nic nie dawało, a nie było to przyjemne. jednak gdy już urodziłam córeczkę to cały problem zniknął, bo mała od razu łapnela pierś i bez większych problemów poradziła sobie z moimi płaskimi brodawkami i ssie tak do dziś tzn. 5 miesięcy. A więc głowa do góry. pozdrawiam
Spokojnie da się karmić
Miałam ten problem, nie dało się przystawić dziecka w żaden sposób. Nie dość że duże piersi to jeszcze wklęsłe brodawki a Amelka była malutka. Ale z pomocą przyszły nakładki na piersi:) Karmiłam przez nie kilka tygodni, potem udało się przystawić dzidzię. Jestem teraz rok po porodzie a brodawki już nie są wklęsłe:)))
to nie problem
Ja też miałam podobny problem, ale udało się i karmiłam prawie rok moja córeczkę. Na pewno warto poprosić o pomoc wykwalifikowany personel. Samej można sobie trochę pomóc w taki sposób - obciąć końcówkę strzykawki (10ml)przystawić ją do brodawki przed samym karmieniem, parę razy pociągnąć tłok strzykawki i brodawka "wyjdzie"i zaraz potem próbować przystawić dzidziusia, dobrze to jednak robić z kimś kto się zna aby sprawdził czy dziecko nie złapało za płytko ( w buzi musi być i brodawka i otoczka)żeby zapobiec poranieniu brodawki - jest to potem bardzo bolesne i zniechęca do karmienia. Nie dajcie sobie wmówić ze macie złe piersi czy brodawki - wszystkie są doskonałe!Albo że źle przygotowałyście w ciąży piersi do karmienia - tego się już nie robi - nie ma to sensu. Powodzenia.
ja również mam płaskie brodawki - w szpitalu wraz z personelem próbowaliśmy je "wyciągać" elektrycznym laktatorem - i nic-strasznie bolał, krew leciała - wszystko na nic!!! byłam załamana - jedna z pielęgniarek podsunęła mi pomysł aby spróbować kapturki ochronne - mój synuś na początku nie miał zbyt wielu sił aby je ciągać (wcześniak) ale z czasem załapał o co chodzi - dziś już 7 miesięcy karmię przez kapturek, brodawki nadal płaskie - cieszę się że było takie rozwiązanie bo nic nie zastąpi nam Cycusia :-) POLECAM
To nie ma znaczenia
Ja równiez mam płaskie brodawki i nie przeszkadzało to w karmieniu.
Nie chodzi o jakość piersi tylko o to jak przystawić dziecko do piersi.
Dziecko nie łapie za sutek,tylko za całą brodawkę.
Miałam zajęcia z Pania z pogotowia laktacyjnego i powiedziała wyraźnie,że te całe "kapturki" nakładane na brodawki to głupota.Tylko kaleczy ten wklęsły sutek,ponieważ wytwarza się próżnia podczas gdy dziecko ssie.Potem robią się ranki na podrażnionej skórze i leci krew.
Zajęcia z pogotowiem laktacyjnym kosztują około 50 zł.Warto wydać tą kasę,ponieważ ta wiedza zostaje.Może się przydać przy kolejnych ciążach ;)
wpisz słowo, np. ciąża
Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie.
Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!
Nie masz jeszcze profilu?