Stresujący poród przyczyną agresji dziecka iStockphoto

Stresujący poród przyczyną agresji dziecka

  A A A

Dzieci, które przyszły na świat poprzez poród kleszczowy lub przy użyciu próżnociągu, częściej sprawiają problemy wychowawcze i przejawiają zachowania agresywne - informują chińscy naukowcy na łamach "International Journal of Obstetrics and Gynaecology".

Według autorów badań, zaobserwowana zależność między rodzajem porodu a późniejszą psychopatologią dziecięcą może być związana z podwyższonym poziomem kortyzolu, hormonu produkowanego przez organizm dziecka podczas stresującego i trudnego porodu.

Wcześniejsze badania wykazały, że najniższy poziom kortyzolu występuje we krwi dzieci, które urodziły się poprzez cesarskie cięcie oraz w sposób naturalny bez komplikacji. Najwyższy poziom tego hormonu odnotowuje się zaś w przypadku porodów kleszczowych lub przy pomocy próżnociągu.

"Poziom kortyzolu ma związek z psychopatologią dziecięcą, jednak należy przeprowadzić dalsze badania, aby przyjrzeć się tej zależności dokładnie" - mówi prof. Jianmeng Liu z Uniwersytetu Pekińskiego.

Badania objęły ponad 4 tys. dzieci z dwóch chińskich prowincji, które w wieku 4-6 lat przeszły testy pod kątem diagnozowania m.in. symptomów depresji, lęku, zachowań agresywnych i problemów z koncentracją. Okazało się wówczas, że odsetek dzieci, u których wykryto powyższe problemy był najmniejszy w przypadku tych, które urodziły się poprzez cesarskie cięcie, a najwyższy u tych, których matki przeszły poród za pomocą kleszczy lub próżnociągu.

koc/ krf/

Masz problem i nie możesz go rozwiązać?
Wejdź na kobiecyporadnik.pl i zadaj pytanie specjaliście!

Przeczytaj o problemach w ciąży:

Ciąża po poronieniu

Źródło: PAP
oceń
4
2
Podziel się

Dodaj opinię do artykułu

Dodaj opinię do fototematu

Przyszli rodzice

justaaaa88

miejscowość:

NastiKlas

miejscowość:

Zobacz w innych serwisach wp

KobiecyPoradnik.pl

Pytamy.pl

Kobieta

Wiadomości



Opinie (37)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: 0 [0]
~DO Z UK [2012-03-10 14:03]

oj głupoty piszesz!!! w anglii praktyki ginekologiczne i opieka nad kobietą ciężarną sięgają średniowiecza. Tu mnóstwo angielek traci ciążę bo nie podaje się tu kobietom progesteronu, który w większości przypadków mógłby ją uratować. Ostatnio właśnie taka znajoma była u lekarza (1ciążę straciła) przywiozła sobie z polski dufaston ale żeby zacząc go brać musiała zbadać krew czy płód jest zywy i ciąża się rozwija. Zbadanie krwi okazało się niemożliwe. Od lekarza usłyszała: w tym kraju nie prowadzimy takich praktyk chyba ze poroni pani 3 lub 5 ciąży to wtedy zostanie pani objęta specjalną opieka. Wyobrażacie sobie psychikę kobiety po 5tym poronieniu? To jest czysty sasdyzm, zacofanie i ciemnota ze strony lekarzy. Takie praktyki można na chłopski rozum wytłumaczyć w średniowieczu kiedy angole mnożyli sie jak króliki z kuzynami. Dlatego wtedy poronienie było naturalną selekcją eliminującą potoligię. Ale zeby do tego czasu nic sie nie zmieniło to skandal!!! Piszesz o badaniu pochwy jak o czyms wstydliwym i gorszącym. A to normalna sprawa i nie powinna budzić takich jak twoje negatywnych emocji. Znajoma po cięzkim porodzie poszła do położnej z ciężko gojącą się raną pochwy, położna wypisała jej maść a pochwy nawet nie zbadała, nawet nie rzuciła okiem, czy może coś wymyka się spod kontroli. O badaniu przez lekarza ginekologa możesz pomarzyć. Chory kraj pod tym względem. I oprócz dobrze wyposażonych i zadbanych szpitali niczym innym pochwalić sie nie mogą.

odpowiedz

Ocena: -2 [4]
~z UK [2011-01-16 20:46]

Należy się szanować to będzie wtedy dobrze
Dlaczego jest tak że w Polsce przy każdej wizycie ginekologicznej bada się palcami pochwę,czego się unika w Anglii i innych krajach.Robi się usg itp.Przy ciąży częste badanie kończy się to podszyciem.Nie bada się kobiet tak często dopochwowo,na kozetkach dlatego nie ma problemów z chodzeniem z dolegliwościami ginekologicznymi,a nie na fotelu ginekologicznym jest mniejszy stres.Wiadomo jak tu ktoś napisał że w obecności partnera lub położnej.Dużo badań związanych z ginekologią bada lekarz pierwszego kontaktu nie badając pochwy,w Polsce to chyba się podniecają ginekolodzy przy tych badaniach bo dlaczego tak często badają.Polsce brakuje jeszcze do tej kultury pacjentkom by upominały się o swoje około 30 lat.A lekarzom dobrze się szerzy ciemnotę bo jest wygodnie i dlatego kobiety tak rzadko chodzą do ginekologa.Słyszałam że w większych miastach polski można zamówić wizytę ginekologiczną do domy na badanie pacjentki tylko w obecności osoby bliskiej.nie chodzi o ustawę 2008rok art21 o osobie bliskiej podczas badań i zabiegów tylko o asekurację ginekologa by potem nie było jak kiedyś na zachodzie zarzutów o molestowanie lub nawet gwałt przez nieuczciwe pacjentki.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~mamahania [2010-11-18 08:26]

Gdzie sie podziała kampania "rodzić po ludzku"
Ja spędziłam 28 godzin na porodówce po czym stwierdzili że jednak chyba zrobią cesarkę, bo może jeszcze z 10 godz. potrwać naturalny. Mój synek urodził się dzięki Bogu zdrowy, ale......w 3 mies. wizyta u neurologa bo w czasie snu odgina się do tyłu, (sygnał że coś nie tak), w 2 r.ż agresja wobec siebie - neurolog, dużo fajnych porad i sukces, synek teraz ma 6 lat i problemy z koncentracją (zaczęła sie szkoła, pani w szkole uznała że jest indywidualistą.No cóż jakbyśmy wszyscy byli tacy sami byłoby nudno. ) i znowu jesteśmy umówieni na wizytę. Pani neurolog stwierdziła już za pierwszym razem że to problem spowodowany długotrwałym porodem i powikłaniami które powstały podczas porodu.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~mama [2011-10-07 15:02]

takie "wysysanie" jest nie legalne. Ostatnio dowiadywałam się na ten temat i taka mama ma prawo oskarżyć szpital!

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~mama aga [2012-01-25 20:56]

nie wiecie przypadkiem w jakim czasie można wystąpić o odszkodowanie. Mój syn po kleszczach jest agresywny, ma wiele schorzeń na dys i zaburzenia pamieci krótkotrwałej. W opini z poradni napisali, że to może byc winą trudnego porodu.

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~anna [2012-01-06 15:13]

Moje dziecko urodziłone 'kleszczowo'. Jest pięcolatkiem, mamy problemy z napadami agresjii, średnio 1-2 razy dziennie. Jest momentami ciężko pomimo naszych starań.

odpowiedz

Ocena: -4 [4]
~doniajulia [2011-12-26 06:25]

bzdury.... urodziłam córkę 11 lat temu przy użyciu próżnociągu i żadnych problemów wychowawczych z nią nie mam. W klasie jest najgrzeczniejsza. W domu też jest super dziewczynką. Jakie jest dziecko, zależy od jego/jej charakteru i sposobu wychowywania. Pozdrawiam wszystkich rodziców.

odpowiedz

Ocena: +8 [8]
~mama 2 [2011-12-25 00:46]

Aniu masz racje że często zdarzają się gnoje ginekolodzy lecz należy sądzić się o odszkodowanie nawet 50000 zł zapłaciła klinika na Śląsku za tępego P.Prof. który nie znał praw pacjenta z ustawy 2008 r o osobie bliskiej podczas badań i zabiegów i wyrzucił męża za drzwi i to mi się podoba!!!!.Ja bym wezwała Policję że łamie się prawo i domagała się zawieszenia ginekologa.Męża mam zawsze podczas badania przy sobie i porodach jest przy mnie nie za parawanem bo to nie jest zabawa w chowanego JA DECYDUJĘ A NIE PERSONEL MEDYCZNY!!!

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~pela [2011-12-02 18:53]

Moj teraz roczny synek urodzony przy pomocy kleszczy zdrowy,radosny,ciekawski nie bylo do tej pory zadnych objawów agresji...do mamusiek po ciężkich porodach,nie martwcie sie na zapas dzieci maja indywidualne charakterki nie ma sztywnych reguł:-)))

odpowiedz

Ocena: +10 [12]
~anka [2010-11-27 23:51]

Ja nie miałam problemu z porodem tylko z ginekologami
Męża co trochę za drzwi wyrzucali bo robimy zabieg.Teraz wiem że łamali prawa pacjenta i kodeks etyki lekarskiej.Cholernie się bałam lecz chamscy ginekolodzy oświadczyli pan wyjdzie.Ja się byłam protestować bo byłam zależna od gnojów,Chamstwo ginekologów jest wielkie i mają się za bogów,ogólnie to są świnie bo co im przeszkadza mąż skoro go zabrałam nie po to by go wyrzucał bydlak.Czytałam że to by nie przeszło we Francji cz Niemczech lecz w Polsce są bydlaki ginekolodzy i dziwią się że kobiety nie chodzą na badania.Zlikwidujcie chamstwo to pacjentki przyjdą.Są też porządni lecz ich jest mało.Był kiedyś P.Profesor .Fijałkowski który tępił chamstwo wśród lekarzy i rozpoczął wspólne porody z mężem.Wizyty wspólne w Polsce to jeszcze ciemnota i dużo lat minie by było jak na zachodzie.Podczas badań ginekologicznych na zachodzie nie może być ginekolog sam na sam z pacjentką.Musi być mąż lub położna u nas dlatego robią co chcą łamią prawa pacjenta itd..

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +8 [8]
~a78 [2011-10-18 11:56]

Rodziłam prawie 8 lat temu...poród długi i wyczerpujący (mdlałam i traciłam kontakt z rzeczywistością) zakończył sie kleszczami. Efektem tego była zamartwica a jest pogranicze ze spektrum autyzmu. Do 4 roku nie mówił, nie rozumiał co do niego mówię. Trauma i strach o życie dziecka pozostał do dziś. Długa i wytężona kilkuletnia praca z dzieckiem pomogła ale jest nieco inne, ekscentryczne, indywidualista. Pojmuje świat inaczej niż wszyscy ale radzi sobie bardzo dobrze w szkole, co jest dla mnie bardzo budujące. 7 miesięcy temu urodziłam ponownie ale przez cesarskie cięcie - opłacone. Moja dewiza "jesteś kowalem własnego losu" i kieruj nim sama. Drugie dziecko- okaz zdrowia:)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mama zosi [2011-10-17 22:19]

moja ciąża ogólnie przeszla dobrze choc na tabletkach,poród nieciekawy bo kleszczowy przezycie koszmarne.dziecko na szczescie wyszlo z tego cale i zdrowe,choc mowią że poród ma wpływ na zachowanie i rozwój dziecka.zośka jest dzieckiem bardzo aktywnym i żywym,pojetnym jak na swoj wiek,ciekawa wszystkiego (ma rok) choć też jest jak ja to mowie "charakterna"złośnica i mala nerwuska,nie wiem czy to ma wplyw poród kleszcowy czy tez ujawnia sie jej temperament,miejmy nadzieje ze jej rozwój bedzie prawidłowy.

odpowiedz

Ocena: +3 [5]
~Anna [2011-10-06 09:07]

Idąc do szpitala rodzić nie bałam się tak porodu jak bolesnych badań ginekologicznych i tego,że przy badaniach uczestniczą studenci,a nikt uprzednio nie pyta pacjentki o zgodę. Dlatego też po tygodniu leżenia na patologii ciąży,słysząc jak studenci chodzą od tak na porody ,wchodząc na sale porodową powiedziałam,że nie zgadzam się na obecność studentów przy porodzie,bo to mnie bardzo krępuje.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~młoda mama [2011-10-07 14:54]

Poród przy użyciu próżnociągu jest nie legalne!!!

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +3 [3]
~sylvi212 [2011-10-04 11:14]

Ciążę miałam ciężką, 10 razy w szpitalu z powodu wymiotów, które nie mijały do 7 miesiaca. Wyschłam i zmizerniałam. Za każdym razem badanie palpacyjne na wejściu i przy wyjściu ze szpitala, założony pessar na szyjkę w 17 tg, 2 ostatnie miesiące leżałam w łóżku ale i tak to nie uchroniło od wczesnego porodu, urodziłam w 34 tyg. Wody odeszły i wszystko trwało tylko 7 godzin. Od momentu pierwszego skurczu tylko 4 h. Poród był naturalny i bóle do zniesienia. Było ok. Synek pchał się na świat bo miał wrodzone zapalenie płuc. Szybko wyzdrowiał ale do ginegologa prowadzącego ciąze już niegy nie pójdę bo nie zapewnił mi dostatecznej opieki prenatalnej. Ale do dzisiaj nie mogę się nacieszyć,że mimo tych cierpień i ciężkich dla mnie i jego chwil podczas ciąży i po porodzie mój synek jest teraz radosnym 15 miesięczniakiem, prawie wcale nie choruje, od początku nie sprawiał problemów, jest ciekawy świata i kochany, żadnych przejawów agresji. Nie ma żadnych objawów wcześniactwa. Czasami tak sobie myślę,że teraz odrabiamy szczęśliwe chwile.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~lotka [2010-12-07 09:07]

poród przy uzyciu Vacum
Urodziłam synka przy użyciu próżnociągu tzw. vacum, poród miałam ciężki, ale synek nie był duży i wszystko poszło dobrze, poza tym cały personel szpitala postawiony był "na nogi". Przeczytałam, że po ciężkich porodach nalezy zapewnić dziecku maksymalny spokój w domu i tak też z mężem zrobiliśmy, żadnych nadmiernych hałasów, spokój, przytulanie, kołysanie, spiewanie. Syn ma teraz dwa latka i jest zupełnie "normalnym" ruchliwym, zywiołowym dzieciaczkiem, próbuje stawiać "na swoim" ale nie krzyczy, nie tupe nogami nie rzuca się na podłogę, da sobie wiele rzeczy przetłumaczyć,; oczywiście marudzi i buntuje się jak każdy dwulatek, ale powiedziałabym, w granicach rozsądku. Dużo zależy od rodziców, dzieci sa różne o różnym temperamencie i charakterze, nad jednym trzeba mniej a nad drugim więcej pracować, nie nalezy dziecku przylepiać łatki. Drodzy rodzice kochajmy nasze dzieci i przekazujmy czułośc, miłość, troskliwość, a nasze dzieci rónież będą potwafiły kochać !!! Pozdrawiam wszystkich rodziców.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mama32 [2010-11-11 11:02]

TO PRAWDA KOCHANE MAMY, dziecko radosne gdy
mama bez stresu przechodzi ciążę i poród. Rodziłam syna 15 min, bez kłopotów i bólu, bez znieczulenia i krzyku. Było to pierwszy poród. Dzieciak jest mega radosny, nie płacze, nie sprawia kłopotów, nie jest agresywny ani do dzieci ani do zwierząt. Miałam szczęście i zachowałam zdrowy rozsądek, nie słuchałam gadania o BÓLU, STRACHU I WSZYSTKICH TYCH KOSZMARNYCH PRZESĄDACH. Byłam sama i było super ^^ Życzę wam przyszłe mamy opanowania i WIARY W TO, ŻE PORÓD NIE ZAWSZE BOLI ;D jestem tego żywym dowodem ;]]

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
~ja [2010-11-11 06:22]

Ja mialam porod kleszczowy
zaluje,ze nie podalam tych bydlakow do sadu za to,byc moze dlatego,ze dziecko urodzilo sie zdrowe i zlosc mi przeszla. Ale te sredniowieczne metody porodu,sa zakazane juz. U mnie przeprowadzili ten porod dobrze,nie mam powiklan,ale znam dziewczyny po takim porodzie co nietrzymaja moczu. Dziecko obecnie dwuletnie, faktycznie jest agresywne.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~alusia80 [2010-11-21 17:22]

ja rodziłam 17 miesiecy temu
za pomocą próznociągu w Irlandii dziecko ledwo żywe się urodziło czekali 49 godzin żeby wywołać poród bo kimo odejścia wód skurczy nie było i rzeczywiście synek jest nerwowy i czasami agresywny choć w domu nie ma agresji i staramy się z mężem tłumaczyć że nie wolno bić czasami pomaga ale nie zawsze wiem że jest jeszcze mały i do takiego dziecka trzeba mówić setki i tysiące razy mam nadzieję że wychowamy go dobrze i w przyszłości nie będziemy mieli z nim większych problemów wychowawczych.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~sylvia [2010-11-18 09:02]

x
od 3 miesięcy jestem mamą drugiego synka..pierwszy poród wywołany..ogromny ból i znieczulenie..drygi ...3 godziny od pierwszego skurczyka...bolało ale tak krótko , że da sie przeżyć...musze przyznać , że to dzięki położnej która poinformowała mniejak oddychać..

odpowiedz

Szukaj w serwisie

wpisz słowo, np. ciąża

Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie. Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!

zaloguj się

Nie masz jeszcze profilu?

zalóż profil teraz

Szukaj przyjaznych miejsc

Wpisz nazwę miasta

Wybierz kategorię