flickr.com/limaoscarjuliet1
Poród domowy może być finansowany ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia, pod warunkiem, że takie rozwiązanie zaakceptuje Agencja Oceny Technologii Medycznych – poinformował PAP rzecznik resortu zdrowia Piotr Olechno.
Podkreślił, że Ministerstwo Zdrowia przygotowało wniosek do AOTM w tej sprawie. "Jeśli ocena Agencji będzie pozytywna, będziemy mogli włączyć poród domowy do koszyka świadczeń gwarantowanych" - zaznaczył.
W pierwszej połowie roku weszły już w życie nowe standardy Ministerstwa Zdrowia dotyczące opieki okołoporodowej. Określają one m.in., że kobieta ma możliwość wyboru miejsca porodu (także poza szpitalem) i osoby sprawującej opiekę medyczną. NFZ podkreśla, że obecnie płaci za przeprowadzenie porodu zakładom opieki zdrowotnej, z którymi ma podpisaną umowę.
Kobieta, zgodnie z zaleceniami MZ, ma mieć także dostęp do pełnej informacji o metodach łagodzenia bólu oraz zapewniony kontakt z noworodkiem. Zgodnie z rozporządzeniem, osoba sprawująca opiekę
ponosi odpowiedzialność zawodową za dokonaną ocenę sytuacji położniczej, prowadzenie i przyjęcie porodu, ocenę stanu matki i jej dziecka oraz wyniki działań podjętych na ich rzecz. W przypadku wystąpienia komplikacji położna powinna niezwłocznie przekazać rodzącą pod opiekę lekarza położnika-ginekologa.
Położna z Wrocławia Lilianna Pietrowska podkreśliła w rozmowie z PAP, że rozporządzenie MZ sankcjonuje wybór kobiety do rodzenia w domu. Oceniła, że jest to bardzo ważne dla położnych, które pomagają przy takich porodach.
"Nasz zawód staje się co raz bardziej samodzielny, o co
zabiegałyśmy. Nowe prawo umożliwia rodzącej kobiecie wybór, do którego możemy się dostosować. Zawsze nam zależało, by kobiety rodziły w przyjaznych warunkach" - podkreśliła. W jej ocenie położne są doskonale przygotowane do samodzielnego odbierania porodu "Mamy mnóstwo wiedzy,
jesteśmy specjalistkami" - zaznaczyła.
Zgodnie ze standardem, każda ciężarna powinna otrzymać wyczerpującą informację (obejmującą wskazania i przeciwwskazania) dotyczącą wybranego miejsca porodu. Ponadto musi być poinformowana, że zaleca się prowadzenie porodu w warunkach szpitalnych, z zagwarantowanym dostępem do wydzielonej
dla cięć cesarskich sali operacyjnej, gdyż w sytuacji wystąpienia jakichkolwiek powikłań, zarówno u matki, jak i u płodu, możliwe jest natychmiastowe podjęcie interwencji medycznych. Decyzje należy
odnotować w dokumentacji medycznej.
Jeśli kobieta zdecyduje się na poród poza szpitalem, niezbędne jest zapewnienie dostępu do zakładu opieki zdrowotnej przygotowanego do udzielania wysokospecjalistycznej opieki zdrowotnej, w razie wystąpienia powikłań porodowych. Kobieta powinna też mieć możliwość wyboru osoby sprawującej opiekę spośród osób uprawnionych.
Osoba sprawująca opiekę podczas porodu powinna przedstawić rodzącej pełną informację o niefarmakologicznych i farmakologicznych metodach łagodzenia bólu oraz wspierać kobietę w jej własnym wyborze tych metod. W standardzie zalecone zostało wykorzystanie imersji wodnej oraz relaksacji w wodzie. Kobieta powinna być zachęcana, by podczas porodu nieustannie towarzyszyła jej osoba bliska.
Bezpośrednio po urodzeniu, za zgodą matki, należy umożliwić dziecku nieprzerwany kontakt z matką przynajmniej przez dwie godziny i zachęcać kobietę do rozpoznania momentu, kiedy noworodek jest gotowy do ssania piersi oraz zaoferować pomoc, jeśli jest potrzebna.
Jak zapisano w standardzie, kobieta powinna być traktowana z szacunkiem oraz mieć zapewniony świadomy udział w podejmowaniu decyzji związanych z porodem. Personel medyczny powinien umieć nawiązać dobry kontakt z rodzącą. Należy zapytać o jej potrzeby i oczekiwania i ta informacja powinna zostać wykorzystana, aby wspierać i kierować nią podczas porodu.
Po porodzie położna musi wykonać nie mniej niż cztery wizyty w domu, w którym przebywa matka z noworodkiem. Pierwsza wizyta powinna odbyć się nie później niż w ciągu 24 godzin od otrzymania przez położną zgłoszenia urodzenia dziecka.
PAP/kno/ bos/ako
PRZECZYTAJ WIĘCEJ O CIĄŻY:
HBV i ciąża
Krew pępowinowa ratuje życie
Dodaj opinię do artykułu
Dodaj opinię do fototematuporód domowy jest niebezpieczny
bo jka pojawią sie komplikacje i trzeba bedzie zrobić cc to jak niby położna zrobi je w domu??? tak mówił mój gin
Bardzo się dziwię tym wszystkim negatywnym opiniom nt.rodzenia w domu.Sama jestem matką i rodzilam przez cc (czego żałuję).Mogę się założyć,że wszystkie kobiety, które są na nie, w ogóle nie mają pojęcia jak wygląda poród domowy!Myślalam podobnie dopoki nie oglądnelam filmu:"Porodowy biznes". Gorąco polecam wszystkim kobietom, nie tylko matkom,a nawet mężczyznom.I jeszcze jedno: może po prostu dajmy kobietom wybór,a nie krytykujmy!
Mój syn urodził się dzień po terminie, ciąża przebiegała idealnie, wręcz wzorcowo - żadnych chorób, infekcji, wszystkie badania idealne. Poród trwał niecałe 3 godziny (od pierwszego skurczu). Niestety mały urodził się z zamartwicą okołoporodową, niedotlenieniem, zapaleniem płuc i całkowitą niewydolnością oddechową. Okazało się, że będąc jeszcze w macicy dość mocno owinął się pępowiną, która w pewnym momencie musiała się zacisnąć. Mały wydalił smółkę, a potem tymi brudnymi wodami się zachłysnął. No i efekt był taki, że po porodzie dostał 3 punkty, urodził się ledwo żywy, a potem cały miesiąc spędził na intensywnej terapii w Prokocimiu. Lekarze powiedzieli wprost: gdyby urodził się gdziekolwiek poza szpitalem, nie miałby najmniejszych szans na przeżycie. Tylko błyskawiczna reakcja lekarzy uratowała mu życie. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło, mały jest zdrowy, ale nie życzę nikomu takiego horroru jaki my przeżyliśmy, kiedy kilka godzin po porodzie zabierali go karetką na sygnale do innego szpitala, a potem przez kilkanaście dni lekarze walczyli o jego życie. Jak widać nawet najzdrowsza ciąża nie gwarantuje szczęśliwego finału. Ja nie odważyłabym się rodzić poza szpitalem.
Ja bym chętnie rodziła w domu bo nie ma tyle wirusów i bakterii i przy mnie mąż cały czas.Mam go co prawda podczas każdego badania ginekologicznego bo to łączy pary.Wyrzucony za drzwi to jakby był obcą osobą i brak szacunku!!!.Miałam męża podczas porodów i to były wspaniałe chwile dla nas.
porod w domu
standarty? wcale mi to sie nie podoba.w szpitalu jest bezpieczniej dla matki ,dziecka.wcale nie jestesmy tak dobrzei zorganizowani ,by szerzyc porody domowe.a moze wtedy erka powinna zabezpieczac porod i czekac pod oknem?kiedys rodzilo sie w domu,ale to bylo kiedys.nie widze powodu ,by do tego wracac .jesli ktos zna ta prace od podszewki przyzna mi racje.a spoleczenstwo wcale nie jest tak swiatle .kobiety ciagle jeszcze wolaja karetke do bolow brzucha i sa zaskoczone gdy mowi sie im ,ze to ciaza.standarty maja byc bezpieczne dla wszystkich.zamiast mieszac w tym co dobre zajmijcie sie tym co wymaga ulepszen.
Farmazony jakieś już zupełnie się tym babom w d... poprzestawiało
Jakby TAKk jednej z druga zamknąc drzwi o szpitala, i kazać rodzić w domu, to wielki lament podniósłby się, ze blokuje się dostęp do opieki med. Jakim to trzeba byc lekkomyślnym człowiekiem aby narażać swoje zdrowie i zdrowie dziecka. Przecież brak fachowej okołoporodowj opieki moze zakończyć się kalectwem a nawet śmiercią dziecka i matki. W domu nie ma zestawu reanimującego, KTG, defibrylatora. A potem my podatnicy będziemy płącić za leczenie i rentę na rzecz inwalidztwa dziecka z głupoty mamusi. To moze i operacje na otwartym sercu przeprowadzajmy w domu a co. Napewno się jakiś chętny idiota znajdzie. Bo nie łaska póśc na kilka dni do szpitala. Nie podoba sie w państwowych - są prywatne kliniki.
COFNIJMY SIĘ DO ŚREDNIOWIECZA tam tez kobiety rodziły w domch i jaki był efekt. Ok 50% noworodków umierało, i bardzo duży odsetek kobiet nie przeżywał porodu. Ale może to i będzie lepiej selekcja naturalna - głupota wyginie
JA JAKO PŁATNIK SKŁADEK MÓWIĘ NFZ-OWI NIE NIE I NIE NA TAKIE ZASPOKAJANIE ZACHCIANEK CIEŻARNYCH
Czyli kobieta ma prawo posłuchać, że gdzieś na świecie znieczulenie jest dostępne, ale w Polsce go i tak nie dostanie.
kpina!!!
ludzie umierają, bo nie ma pieniędzy na leczenie a NFZ chce finansować kaprysy ciężarnych. żałosne!!!
a co jak szpital dalego za gotowośc do pracy, świadczenia usług też się płaci!!!
Wszystko dobrze jak bez powikłań. Poród to często choć nie zawsze bardzo duży wysiłek dla organizmu. Nadto badania zaraz po porodzie, szczepienia, żółtaczka po porodowa. Wielkiego problemu nie będzie jak poród z komplikacjami w mieście gdzie jest nawet jakikolwiek szpital no ale ten nie ma inkubatora wtedy pozostaje śmigłowiec - jak jest dostępny, ma gdzie wylądować i pogoda na to pozwala.Dzieci w szpitalu są źle rodzone - błędy położnych, lekarzy a co dopiero w domu. Chyba rządowi dążącemu do ograniczania wydatków zależy na tym aby umieralność była większa, ale wtedy kto będzie pracował.
standardy??
ciekawe jakie to standardy, jak rodząc w szpitalu nie ma zapewnionych wszystkich standardOw chodzi mi przede wszystkim o znieczulenia do porodów, może jakby szpitale były lepiej wyposarzone i nie mówie tylko o sprzęcie ale o lekarzach, jestem w 8 miesiącu ciąży chcąc rodzić ze z nieczuleniem to musialabym jechać ponad 100km bo w moim mieście na oddziale nie ma odpowiedniej kadry i męcz się człowieku a oni wymyślaja porody domowe zgroza
Prwda jest taka, że...
... nawet w kiepskim szpitalu ryzyko jest mniejsze, niż w najlepszym domu. Po prostu szpital ma pełne wyposażenie. Stale monitoruje się zapisy KTG, jakby co to jest sala do cesarki, kleszcze, próżniociąg - wbrew histerycznemu straszeniu te ostatnie też ratują życie. Rodząca w razie "awarii" ma wsparcie ze trzech osób ze szpitalnego personelu. Rodzenie w domu to kaprys dla bogaczy, których stać by na kilka lub kilkanaście godzin ściągnąć specjalistę. Poród moich dzieci trwał odpowiednio: 8 i 5 godzin. Nie wyobrażam sobie tego w domu, a pierwsze z dzieci na pewno stracilibyśmy. Najgorzej, że kobieta rodząca pierwszy raz nie ma pełnej świadomości co ją czeka (nawet jeżeli zaliczyła szkołę rodzenia) i być może skusi się na poród w domu co może przypłacić życiem... swoim lub dziecka.
Służba zdrowia za rządów Pani kopacz jest gorsza niż za PRL-u
Ona najzwyczajniej w świecie torturuje rodzące polki. Na całym świecie znieczulenie w kręgosłup jest normą, tylko u nas nie. Bo to kolejny chory wymysl tej chorej kobiety
Bardzo dobrze!
Każdy ma prawo do tego wyboru. Rodziłam w domu i każde następne dziecko, jak nie będzie przeciwwskazań lekarskich urodzę w swoim domu. Poród to nie jest choroba, żeby trzeba było jechać do szpitala. Mało tego w szpitalu częściej dochodzi do infekcji i u matki i dziecka.
a co ze znieczuleniem
też powinno być refundowane, jak można w XXI wieku pozwolić rodzić kobiecie w takich męczrniach? ustawa ustawą, a opieka i tak będzie taka jaka jest czyli zła!!
Wszystko pięknie wygląda na piśmie,
tylko jakoś w to nie wierzę...
pierdoły
ŻADNE ZAPISY NIE ZMIENIĄ SKANDALICZNEGO PODEJŚCIA DO PACJENTEK PRZEZ LENIWE PIELĘGNIARKI NA ODDZIAŁACH NOWORODKOWYCH- nie położne, one są ok, odwalają swoją ciężką robotę,,, ale ta reszta? 800 zł bym im nie dała, a one chcą po 3-4 tysiące... szok
Poród w domu ryzyko dla dziecka
Liczba niepełnosprawnych dzieci wzrośnie.
wpisz słowo, np. ciąża
Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie.
Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!
Nie masz jeszcze profilu?