Odporność oraz sposób, w jaki organizm dziecka radzi sobie z różnymi infekcjami, są kwestią indywidualną. Dodatkowo maluch, który uczęszcza do żłobka lub przedszkola, choruje po prostu częściej.
Statystyki wykazują średnio od 8-10 infekcji rocznie - komentuje Piotr Albrecht, pediatra.
Wzmacnianie odporności dziecka polega na wprowadzeniu kilku zmian w jego diecie oraz na "hartowaniu" organizmu.
Aż 70 % komórek układu odpornościowego znajduje się w przewodzie pokarmowym. Karmienie piersią ma kluczową rolę - im dłużej, tym lepiej. Pediatrzy zalecają, aby pierś podawać przez minimum rok. W pokarmie matki znajdują się bowiem immunoglobuliny i enzymy, które walczą z bakteriami; prebiotyki oraz składniki odpowiedzialne za dojrzewanie układu pokarmowego. Piersią warto karmić nawet, jeśli matka jest przeziębiona, gdyż mleko ma wówczas dodatkowe przeciwciała.
Dieta starszego dziecka powinna być zróżnicowana. Witaminy i składniki mineralne są o wiele lepiej przyswajalne z pokarmów niż z suplementów. Warto serwować najwięcej sezonowych owoców i warzyw, ryb, chudych mięs i kasz.
We wzmacnianiu odporności, ogromną rolę mają codzienne spacery. O ile nie wieje halny lub nie ma strasznego mrozu, warto wyjść na dwór choćby na pół godziny. Ani katar, ani kaszel nie są przeciwwskazaniem do wychodzenia na świeże powietrze. Pediatrzy uważają wręcz, że przeziębionemu dziecku na dworze jest o wiele łatwiej oddychać, gdyż świeże powietrze obkurcza śluzówkę nosa.
Warto pilnować, aby dziecko się nie przegrzało i ubierać je "na cebulkę". Po kąpieli można stosować naprzemienny ciepły i chłodny prysznic. Sprawi to, że z czasem organizm będzie coraz mniej reagował na zmiany temperatur. Można również pozwalać maluszkowi na bieganie po domu boso przez kilka minut dziennie.
ASO
źródło: dzieci.pl