Kalendarz ciąży | U lekarza | W ciąży być
Poroniłam - i co dalej? flickr.com/neogabox/2.0/at

Poroniłam - i co dalej?

  A A A

Jak poradzić sobie po stracie dziecka? Radzi ekspert, socjolog rodzinny.

Jestem po trzech poronieniach. Straciłam już całkowicie nadzieję, że jeszcze kiedyś będę mieć dziecko. Nic mnie nie cieszy, a na widok matek z dziećmi czuję ogromną złość. Chyba w ogóle przestanę wychodzić z domu. Jak dalej żyć?

Na pytanie odpowiada ekspert, Beata Banasiak-Parzych.


Beata Banasiak-Parzych jest socjologiem rodziny, absolwentką Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na UW. Studiowała także psychologię na SWPS, a obecnie uczy się w szkole podyplomowej na kierunku poradnictwa i interwencji kryzysowej. Jest współzałożycielką i prezesem Stowarzyszenia na rzecz Niezależnych Inicjatyw Rodzinnych LATONA, prowadzącego akcję informacyjno-edukacyjną z zakresu okołoporodowych zaburzeń nastroju i propagującą tworzenie grup wsparcia dla mam. Autorka książek i publikacji, m.in. w „Charakterach” i „Magazynie Pielęgniarki i Położnej” oraz serwisu Matkom Na Pomoc (www.matkomnapomoc.pl) Odpowiedź:

Kobiety, które tracą dziecko w wyniku poronienia, wraz z nim często tracą też swoje marzenia, plany i poczucie szczęścia. Pani przytrafiło się to trzykrotnie… Ma więc Pani prawo czuć się przygnębiona i rozczarowana. To zrozumiałe, że widok innych mam z dziećmi budzi w Pani złość. Proszę pozwolić sobie na odczuwanie wszystkich negatywnych emocji - nie ma sensu udawać, że nic się nie stało. Zdarzyło się przecież coś bardzo, bardzo niesprawiedliwego…

Jednak zamykanie się (i to dosłowne) na świat nie wydaje się być dobrym rozwiązaniem. Pani życie ma sens bez względu na to, czy urodziła Pani dziecko czy nie. Niektórzy uważają nawet, że nasze istnienie nabiera jeszcze większej wartości poprzez to, co robimy dla innych…

Czy rozważała Pani adopcję? Jeśli pragnienie bycia matką jest w Pani tak silne, może warto zastanowić się nad takim rozwiązaniem? Jest wiele sposobów zaopiekowania się dziećmi, których biologiczni rodzice nie chcą lub nie mogą wypełniać swoich obowiązków. Takiej decyzji nie podejmuje się oczywiście od razu, ale – jak mawia stare powiedzenie - nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku.

Zobacz również:

Nawalone w trąbę

Trudna droga baletnicy

Źródło: Dzieci.pl
oceń
0
0
Podziel się

Dodaj opinię do artykułu

Dodaj opinię do fototematu

Zobacz w innych serwisach wp

Pytamy.pl

KobiecyPoradnik.pl



Opinie (5)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: 0 [0]
~marlena [2010-03-15 15:36]

ja tez stracilam
ja rowniez stracilam malenstwo poltorej miesiaca temu... bylam w 12 tygodniu... jest mi z tym strasznie ciezko... nie moge sie pozbierac... ale bede probowac... tak bardzo chce miec dzidziusia... nie poddam sie tak latwo

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~nata [2010-01-08 14:56]

ja tez poronilam..
3 dni temu...minelo zbyt malo czasu bym sie z tym mogla pogodzic nie wiem czy wogole nadejdzie kiedys dzien..ale bede probowac dopoki tylko to bedzie mozliwe..choc dzis nie wiem jeszcze jak sie pozbierac.. i jak zyc

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~olivka [2009-12-29 11:17]

witaj! ja również jestem po poronieniach i nie widziałam szans na urodzenie dziecka, byłam załamana i nie chciało mi się żyć. walczyłam, robiłam wszystkie możliwe badania, żeby znaleźć przyczynę poronień i udało się niedoczynność tarczycy. teraz po trudach walki i trudnej ciąży mam cudownego synka. powodzenia w walce o szczęście!!!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~masumi [2009-12-28 20:07]

Proszę walczyć o dziecko !
Ja straciłam też 3 ciąże i dużo cennego mlodego czasu. Niestety przez małą wiedzę lekarzy ginekologów ( w tym warszawskich) b. reklamujących się.Okazało się , że mam zapomniany i d .częsty zespół antyfosfolipidowy- zespół w dużym skrócie polegający na odrzucaniu własnego płodu na drodze zaburzeń immunologicznych.Dzięki prof.Andrzejowi Malinowskiemu z Łodzi (GYNEMED) - mam 10 -letnią wspaniałą i zdrową córkę.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Konwalia [2009-12-28 19:44]

Poronienia
Nie poddawaj się. Trzeba zrobić badania w kierunku niepłodności nie tylko u siebie ale także męża. Mężczyźni często nie chcą robić takich badań, a przecież one nie są bolesne. Wystarczy oddać trochę spermy do badania. Dopiero wtedy można powiedzieć czy istnieje szansa na wyleczenie czy nie. Przyczyn bezpłodności jest bardzo dużo, a skoro zachodzisz w ciążę ,jest szansa. Życzę powodzenia.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

wpisz słowo, np. ciąża

Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie. Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!

zaloguj się

Nie masz jeszcze profilu?

zalóż profil teraz

Szukaj przyjaznych miejsc

Wpisz nazwę miasta

Wybierz kategorię