flickr.com/torsten_manager/2.0/at
Coraz więcej par podejmuje decyzję o wyjeździe za granicę - niestety, w pojedynkę. Co z resztą rodziny?
Mój partner niedługo wyjeżdża na kontrakt do USA na ponad 2 lata, a ja jestem w 5 miesiącu ciąży. Chciałabym się dowiedzieć, jak moja rozłąka z partnerem może wpłynąć na rozwój dziecka w moim brzuszku i czy przez to, że ja się załamię, to dziecko może to odczuć i po narodzinach np. będzie nerwowe? Bardzo się o to martwię, ponieważ sama mam depresję i jestem bardzo nerwowa.
Na pytanie odpowiada ekspert: Tatiana Ostaszewska-Mosak, psycholog kliniczny zdrowia i psychoterapeuta.
Tatiana Ostaszewska-Mosak: Absolwentka Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Psycholog kliniczny zdrowia, psychoterapeuta, Edukator seksualny II stopnia. Uczestniczka wielu prestiżowych szkoleń i warsztatów prowadzonych przez najlepszych specjalistów polskich i zagranicznych, poświęconych pomaganiu i własnemu rozwojowi. Specjalizuje się w psychologii i terapii poznawczo-behawioralnej. Prowadzi prywatna praktykę, współzałożycielka Centrum Doradztwa i Terapii "psycholog.com.pl", wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego, współpracuje z Europejskim Centrum Macierzyństwa INVIMED. Prywatnie mężatka od ponad siedemnastu lat, mama trójki dzieci w wieku 13, 7 i 2 lata.
Odpowiedź:
Nie ma ani potrzeby, ani konieczności, żeby się załamywać! Nie ma na co czekać, tylko jak najszybciej pójść do dobrego psychologa. Masz jeszcze trochę czasu do porodu i trzeba ten czas efektywnie wykorzystać! Jeśli jesteś „nerwowa”, a poza tym masz depresję, to ze względu na siebie i maleństwo w Tobie musisz podjąć kroki zaradcze.
Teraz będziesz miała stres dodatkowy w postaci długiej rozłąki i musisz się wzmocnić, a nie czekać, aż coś się zawali. To nie sama rozłąka może negatywnie wpłynąć na Ciebie i dziecko, ale to, co o tym będziesz myślała i jak sobie z tym radziła. Jeśli będziesz całą sytuację oceniała jako katastrofę, z którą nie dasz sobie rady, to faktycznie może być niewesoło. Ale jeśli postarasz się widzieć dobre strony, jeśli zobaczysz jakie korzyści możesz z tego odnieść i nauczysz się, jak sobie radzić ze swoimi emocjami (których na pewno będzie bardzo dużo!), to jakoś to wszyscy przetrwacie i wyjdziecie z tego silniejsi i gotowi na kolejne wyzwania.
A swoją drogą to czy rozważyliście do końca czy nie lepiej by było żebyście za jakiś czas się połączyli i tworzyli rodzinę na tym „zesłaniu”? Przecież chyba nie musisz tu czekać na niego przez całe te dwa lata? Tak by było najlepiej dla was wszystkich.
Przeczytaj również:
Jesteś singlem? Zakochaj się na doserca.pl!
Jedz bakterie milionami!
Dodaj opinię do artykułu
Dodaj opinię do fototematuza cenę rodziny
niech Panie się na to nie zgodzi, prosze zagrozic ze Pani tego nie wytrzyma prosze walczyc, za jaką cenę ma byc ten wyjazd za koszt zdrowia ? chyba to nie kasa jest w zyciu najwazniejsz jesli partner tego nie rozumi to zasluguje "pani na lepszego trzymam kciuki. pozdrawiam
Ciąża, czy nie - facet ma być przy kobiecie, a nie "na kontrakcie"
Taki wyjazd i bez ciąży to na 100% zdrada i rozpad związku. Nie wierzycie - będziecie płakać. Wszystko na ten temat.
Trzeba zdecydować....
Trzeba zdecydować, co jest priorytetem. Mój mąż wyjechał do pracy za granicą Polski, gdy najmłodszy syn miał 2,5 roku,średni 11, a najstarszy 12 lat...Zmusiła nas do tego sytuacja finansowa,kredyt budowlany którego niespłacenie skutkowało by kompletną ruiną finansową ( lata 90 , szalejaca inflacja ). I tak minęło wiele lat, nasi starsi synowie pokończyli studia, pożenili się, najmłodszy jeszcze studiuje, a nasze życie jest ciągłą rozłąką, mąż tam, ja tu...Tylko że gdyby siedział przy nas w domku, nie było by nas stać na szkoły dla chłopaków, na pomoc im na "starcie", tak że coś za coś! Mąż dbał o finanse zaś ja musiałam zadbać o synów i dom (pracowałam zawodowo). Może nie było lekko, ale nie żałuję swoich decyzji.
zakaz takich fotek.....
Takie fotki powinny być zakazane, coś obrzydliwego.
Jakoś wszyscy mężowie...
Jakoś wszyscy mężowie (nie moi oczywiście), których znam, uwielbiają ten widok, tak samo jak patrzenie na swojego malucha i myślenie z dumą "mój ci on". :)
Przysięga małżeńska: "Nigdy cię nie opuszczę".
Wielu ludzi myśli, że to znaczy tylko: "Nie rozwiodę się".
te komentarze są nie na miejscu
jak można zagrozić czymś drugiej osobie - to się nazywa szantaż emocjonalny, partnerzy powinni otwarcie i wspólnie ustalać takie rzeczy a ta Pani jest świadoma tego i psycholog powinien jej pomóc w trudnej sytuacji do której się przygotowuje, co do zdrady czy też nie - jakie to ma znaczenie skoro obydwoje partnerzy oddalają się na jakiś czas od siebie i ze sobą kochać się nie mogą a żyć przecież powinni normalnie zaspokajając swoje potrzeby, co do decyzji mężczyzny - jeżeli zależy mu na rodzinie i dziecku to powinien rozważyć wspólnie z partnerką jak mogłyby ich wspólne spotkania albo nawet życie w tym czasie wyglądać, ale prawdopodobnie jeśli kobieta na siłę spróbuje go zatrzymać jakimiś groźbami to ten związek niezależnie od tego czy w końcu wyjedzie, czy nie się rozpadnie - kiedy Wy kobiety zrozumiecie wreszcie, że związek to partnerstwo oparte na realizacji potrzeb obydwojga osób a nie kobiety dla której mężczyzna miałby poświęcić całe swoje życie
dziwne
masz pewnie jakieś kompleksy albo jestes niedowartościowana to przeciez normalne zdjęcie
jbardziej na rozwoj ciazy wplywa rozstanie przed zajsciem
a reszta to tylko dodatek
wpisz słowo, np. ciąża
Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie.
Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!
Nie masz jeszcze profilu?