dzieci.pl

zapomniałem hasła » Nie masz konta? Załóż je »

małe dziecko

10 karygodnych błędów w wychowaniu

2013-03-06 13:22 135 opinii

Moje dziecko, moja sprawa

Moje dziecko, moja sprawa


Aleksandra Sobocińska

"Uspokój się, bo mamusia przestanie Cię kochać!" - wykrzyczała poirytowana mama 3-letniej Basi, która w letnich sandałkach wskakiwała do wielkiej kałuży na placu zabaw. Basia oczywiście nie przestała, w związku z czym mama wymierzyła jej klapsa. Ciągnąc zapłakaną dziewczynkę do domu, dodała jeszcze, że za takie zachowanie powinna zamknąć ją w ciemnej łazience. Ile karygodnych błędów wykonała ta, niczego nie świadoma, kobieta?

15! lat Wirtualnej Polski

Więcej o problemach dzieci i nastolatków:

Być odpowiedzialnym - co to znaczy?



Polecamy: Grupy wsparcia, Kalendarz rozwoju dziecka, Szkoła rodzenia w serwisie Dzieci.pl


Opinie (135)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~realistka 2014-09-04 (10:54) 28 dni 7 godzin i 34 minuty temu

Niestety jak chcemy dobrze to i tak wyjdzie na ble. Telewizja,psychologowie i chore prawo pozwala robić dzieciom co im się podoba. Co niektórzy nastolatkowie potrafią jeszcze sądzić rodziców o alimenty. Mnie rodzice wychowali surowo ale z miłością i dzieki temu znam smak pracy i wiem, że obowiazki to nasza codzienność. A naszym dzieciom za zmuszanie do sprzątania wmawia się znecanie, za klapsa grożą sankcjami tak więc kółko sie zamyka. Już nam wchodzą na głowę a będzie jeszcze gorzej. Rozumiem są rózni rodzice ale bez przesady terroryzowanie rodziców na każdym kroku pozwoli nam wychowac pokolenie nierobów i buntowników. Sama przechodzę bolączkę z 10-latką i włosy mi sie jeżą jak słysze wymawiane teksty do mojej osoby. Moze my rodzice powinnysmy tez mieć swoje prawa np.: oddanie takiego osiołka do domu dziecka na miesiąc, co wy na to drogie mamy?

odpowiedz

7
3
~Wojtek 2010-08-22 (20:16) 4 lata 1 miesiąc 9 dni 22 godziny i 12 minut temu

Scenka na poczcie - w sierpniu
Mamusia lat tak z 27, córcia lat 5. Dziecko na ramieniu ma tatuaż (zmywalny pewnie), widać zażądało, że chce mieć. Hałasować nie wolno, robić nie ma co, na szczęście tłoku z racji wakacji nie ma, są wolne miejsca do siedzenia i to przy stoliku. Mała by chciała coś rysować, jakieś druki na poczcie są, ich odwrotną stronę można by wykorzystać - ale mamusia nie jest przygotowana, długopisu dla małej nie ma. Ta znudzona po minucie siedzenia zaczyna łazić po poczcie. Mamusia prosi: Słuchaj, ale nie można stukać po drzwiczkach skrytek, można uszkodzić, OK? dziecko po chwili wahania przytakuje. Coś tam znowu kombinuje i matka znowu do niej proszącym tonem, jak do młodszej koleżanki: ale to i to, okej? dziecko myśli, łaskawie przytakuje - "OK". Ile wg was błędów wychowawczych w cztery minuty zrobiła mamusia?

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

0
0
~tiki 2013-09-30 (21:30) 1 rok 1 dzień 20 godzin i 58 minut temu

Mam problem prosze wrecz blagam o pomoc... mam dwoje dzieci 10 syn i 7 corka od pol roku mam z nimi ogromny problem wekszy z synem. Nic do niego nie dociera każda zasadę prawdę mówiąc olewa cokolwiek do niego powiem on twierdzi ze nie mam racji.Wszystko mu nie pasuje nic nie robi.Twierdzi ze to mój i tylko mój obowiązek sprzątania w domu,ze dzieci tego nie muszą robić. Krzyczy do mnie i grozi mi ze jak mu nie pozwolę np telewizora to poskarży się,ze jak mu dam klapsa to powie w szkole ze go bije i to ja będę miała problemy. Tłumaczyłam mu ze nie na tym rzecz polega ze ja mu dla własnych widzimisow każde po sobie sprzątać,ale dla jego dobra żeby na przyszłość umiał wkoło siebie zrobić. Nie wiem juz na prawdę jak do niego dojść,jak tłumaczyć ze ja nie chce dla niego źle ze to dla jego dobra. Prawdę mówiąc nie mam już sil!!!!!! Juz mu zabralam telewizor ,ma zakaz gier i dostawal kary,ale nic nie pomaga. Duzo spedzam czasu z dziecmi w ruchu,jeźdźmy na rowerach chodzimy na basen,malujemy,także poświęcam im czas.....mowie ze ich kocham,chwale jak cos dobrze zrobia,ale z tymi obowiazkami i z syna charakteram poprostu nie daje juz rady!!! Prosze o porade......moze i to ja cos robie zle ....

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~wykonczona matka 2013-10-07 (16:15) 11 miesięcy 25 dni 2 godziny i 13 minut temu

Witam, ja tez jestem matka 8-latka, do tego w pełni niesprawnego. Był okres że szpital to był nasz drugi dom. Akademia w Gdańsku, Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, Olsztyn, no i nasz miejscowy szpital wojewodzki. Kacperek jest bardzo rozpieszczony (nie ukrywam tego), każdy mu wpułczuł gdy tak chorował, miał wszystko od wszystkich. Niestety teraz to wszystko odwraca się od nas plecami, on również. Nie ma szacunku w ogóle do nas, wykorzystuje swoją chorobę przeciwko nam (jest po 3 operacjach kręgosłupa, ale chodzi :) ). Gdy go prosimy aby posprzątał zabawki to się buntuje bo ON JEST CHORY, lekkich śmieci tez nie wynosi. Jest opryskliwy, nie można mu nawet uwagi zwrócić bo od razu twierdzi że robimy mu na złość. Nie pomagają kary, nagrody, dosłownie NIC!!!!! W szkole- dziecko ANIOŁ. W sumie się cieszymy bo chociaż tam jest spokój ale w domu jest okropny. Tylko on ciągle od nas coś chce: MAMO KUP, TATO DAJ itd itp. Ma wszystko-TV, konsole, pełno zabawek. A my nie potrafimy wyegzekwować posłuszeństwa. To wszystko już za daleko się posuwa, z m-ca na m-c jest coraz gorzej. W domu jest tylko krzyk!!!!!!!!!!!! Ja jestem z natury bardzo cierpliwą osobą i mam duuuuużo cierpliwości ale powoli mam dość. Mąż jest bardzo nerwowy z kolei i czasami wole żeby nie reagował bo nie wiem jakby to mogło się skończyć. Jeżeli chodzi o bezstresowe wychowanie to uważam że to totalna głupota. Dziecko potrafi naprawdę wyprowadzić z równowagi. Wcześniej gdy Kacper miał do 3 latek i widziałam w tv że rodzice pobili do śmierci swoje dziecko byłam w szoku-jak tak można ale teraz wiem co mogło kierować tymi rodzicami. Oczywiście nie chwalę takiego zachowania ale potrafię zrozumieć po części tych rodziców bo dzieci potrafią być okrutne!!!!!!! Ja parę razy usłyszałam od swojego syna że mnie nienawidzi :( -po kilku takich tekstach już dostał klapsa wychowawczego od męża i od tamtej pory tak nie mówi:) Mnie rodzice bili na każdym kroku( za zjedzone zielone śliwki, za włażenie na drzewa itd itp) i wyrosłam na kulturalną, normalną kobietę która ma wspaniałą rodzinę i nie uważam żebym miała jakąś zwichrowaną psychikę tylko dlatego że rodzice w tamtych czasach mieli więcej praw do swoich dzieci niż teraz. Nam Kacper nie jednokrotnie groził że powie w szkole że na niego krzyczymy, czy że go zmuszamy do jakichkolwiek obowiązków. Już myślałam żeby udać się do psychologa z nim, ale nie lubię wynosić naszych osobistych spraw poza dom. Może ktoś z was był (jest) w podobnej sytuacji. Ja mam już dość nieprzespanych i przepłakanych nocy z bezsilności!!!! :( :( :( :( :( :( :( :(

odpowiedz

0
0
~jhkgf 2013-09-30 (21:36) 1 rok 1 dzień 20 godzin i 52 minuty temu
10
3
~mama 2012-06-28 (09:51) 2 lata 3 miesiące 4 dni 8 godzin i 37 minut temu

Te słowa "rozpieszczaj ile wlezie i nie wymierzaj kar nawet, gdy zrobi coś naprawdę złego" to min.przyczyna demoralizacji dzisiejszej młodzieży. Rozpieszczać to można kochającego i szanującego małzonka, a nie dziecko. A niekaranie, to nic innego jak bezstresowe wychowanie.Efekty tego widac w dzisiejszych szkołach.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

5
1
~tatus 2010-08-31 (12:25) 4 lata 1 miesiąc 1 dzień 6 godzin i 3 minuty temu

kilka mysli
A pomyslal rodzic nad sensem dawania kar dziecku? Jaki ma to cel? Jesli rodzic daje kare a pozniej nie jest konsekwentnym w swym dzialniu to dlaczego jest zdziwiony ze dawanie kar nie przynosi efektu? Szkuka latwiejszych sposobow "np.bicie"(dla mnie klaps jest rownoznaczny). Z dzieckiem trzeba pracowac, nic nie przyniesie efektu w 5 minut, tak jak dziecko uczy sie chodzic przez pewien okres czasu w swym zyciu. Rodzice sa wygodni, lepiej dac cukierka zeby przestalo krzyczec. A pomyslal rodzic dlaczego krzyczy? Zeby nie byc goloslownym... Obecnie z swoja corka jestem na etapie " bicia"(ma teraz taki okres). I co mialbym jej dac klapsa a jej powiedziec ze nie wolno bic bo to nie jest dobre? hmmmmm.... Trwa to od jakiegos czasu ale teraz nawet jak czasem jej sie zdarzy uderzyc zone, mnie czy inne dziecko to po chwili przeprosi (a ma dopiero 2 latka). Tylko ze nie przyszlo jej to odrazu, trzeba jej w tym pomoc to zrozumiec dlaczego jestto zle..... Dziecko ma prawo aby okazywac swoje emocje a my rodzice przynajmniej powinnismy probowac je zrozumiec, bo dla nas pewne rzeczy sa oczywiste a niestety dziecku o wiele trudniej. Dzis kazdy jest zapracowany, ale to nie zwalnia z obowiazku aby nie miec czasu na wychowanie dziecka..... Bo tak naprawde nie chodzi o czas tylko o to czy rodzic rozumie swoje dziecko.... Ja wiekszych problemow nie mam z swoja corka(bo nie uwazam ze problemy wychowawcze to "problemy" -to poprostu naruralna kolej rzeczy), nigdy nie reaguje nerwowo w stosunku do jej zachowan.... staram sie zrozumiec... a zamim zadam kare 3 razy sie zastanowie... Moze nie jest latwo czasmi ale wiem ze to zaowocuje w przyszlosci. Pozwolmy dac sie kochac naszym dzieciom i dac im sznse na poznanie swiata... ot moje motto :) I najwazniejsze, ciesze sie ze jest zdrowa, bo gdyby nie byla to mialbym "problem". Krzysztof

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

0
0
~;p 2013-05-03 (12:13) 1 rok 4 miesiące 29 dni 6 godzin i 15 minut temu
1
0
~Kindzu 2010-08-22 (21:35) 4 lata 1 miesiąc 9 dni 20 godzin i 53 minuty temu

odp
Moja mama mnie nie biła ... sama miała przejści ze sznurem i jakoś nie chciała ich powielac i teraz jak patrze na ludzi to mam wrazenie że nie jednokrotnie lepiej rozumiem co to jest szacunek dla odmiennego zdania innego człowieka aniżeli "przeciętnie obijani" tak by wróci ich do pionu ... tak wiec ta "(...) metoda która dział" ma mocne efekty uboczne

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

1
0
~mama Pawełka 2013-04-10 (19:31) 1 rok 5 miesięcy 21 dni 22 godziny i 57 minut temu

Nie ma dzieci trudnych- są dzieci trudnych rodziców. Nie jestem za tak zwanym bezstresowym wychowaniem, ale też nie polecam lania dzieci pasem, czy innymi rzeczami bo rozlało sok. Takie są dzieci czasami ciężko im wytrzymać 5 minut bez ruchu i to jest całkiem normalne. Trzeba pamiętać, że jeżeli będziemy na tyle kreatywni żeby wymyślać zabawy, nasze dziecko też będzie krewatywne. Nie mówie czasem też jestem zła na coś jeżeli tłumaczę 100 razy jednak często jest tak że 101 daje rezultat. Także cierpliwość przede wszystkim. Nikt nie mówił że będzie łatwo, i wszystkie dzieci to aniołki. Trzeba tez pamiętać, ze to są nasze dzieci i mają nasze geny przekładając byliśmy albo podobni albo tacy sami a w niektórych przypadkach jeszcze gorsi:P

odpowiedz

6
1
~mama Jasia 2010-11-07 (23:12) 3 lata 10 miesięcy 24 dni 19 godzin i 16 minut temu

Brawo!
#$^$li kamieniem, bo miał zły dzień, albo szef go wkurzył albo 100 innych powodów.... Super!!! Dorośli też niech się tłuką między sobą- a najlepiej podejdź durniu jeden do kibola i też daj mu klapsa, albo zlej pasem, bo nie podoba ci się to co robi! Chce to zobaczyć! Później pogadaj o karach cielesnych. A sposób na wychowanie- dużo szacunku, zrozumienia, czasu i miłości- tylko to daje gwarancję, że wychowasz dziecko, a nie wyszkolisz jak psa. Powodzenia!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

4
0
~Margarita38 2012-09-06 (07:17) 2 lata 26 dni 11 godzin i 11 minut temu

mysle ze klapsy nie sa zadna kara wystarczy odmowienie kupna zabawki czy zakaz zabawy ulubiona zabawka tego nia gdy dziecko bylo niegrzeczne mam 6 letnia chrzesnice ona czesto spedza ze mna czas czesto nocuje w moim domu nigdy nie krzyknelam na nia chociaz bywa mocno rozrabiajaca czasem nigdy nie uderzylam choc dostalam od Rodzicow takie pozwolenie wystarczy ze stanowczo powiem ze takie zachowanie jest niewlasciwe albo natychmiast zabiore ja do domu gdy mocno rozrabia z zaznaczeniem ze poniewaz byla nieposluszna na razie dlugo nigdzie jej nie zabiore zawsze skutkuje

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

2
0
~Brat 2010-08-22 (20:07) 4 lata 1 miesiąc 9 dni 22 godziny i 21 minut temu

Rodzeństwo
Ja mam o 10 lat młodszą siostrę i nigdy mi nie przyszło do głowy, by wlewać leki, bić itp. To rodzice najlepiej znają swoje dzieci i to oni powinni pomyśleć, czy starsze dziecko jest na tyle odpowiedzialne, aby mogło zostać z młodszym. Moim zdaniem NIGDY NIE ZOSTAWIAJ nie jest najlepszym rozwiązaniem.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

10
6
~abc 2010-10-09 (04:51) 3 lata 11 miesięcy 23 dni 13 godzin i 37 minut temu

Maluch powiela wszystkie wzorce wyniesione z domu,
"..Maluch powiela wszystkie wzorce wyniesione z domu,..." Kolejna, totalna bzdura. Ilu z was zachowuje się jak kiedyś wasi rodzice? W moim rodzinnym domu mama biegała , sprzątała i gotowała, a mój ojciec czytał gazetki i oglądał telewizję. I właśnie dlatego, że to pamiętam nie pozwalam sobie na takie traktowane w moim obecnym domu. Skąd się biorą takie teorie? Mam wrażenie, że czasem ktoś coś chlapnie, a potem, po latach opinia przeobraża się w teorię nie do podważenia.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

1
6
~weeeeeeee 2012-06-30 (07:21) 2 lata 3 miesiące 2 dni 11 godzin i 7 minut temu

dla osób które wierzą w siłę bezstresowego wychowania i innych takich polecam książkę - "Bojowa pieśń tygrysicy" Amy Chua i wtedy sobie pogadamy

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

3
1
~lena 2010-11-15 (11:38) 3 lata 10 miesięcy 17 dni 6 godzin i 50 minut temu

a co zrobić ....????
a co zrobić gdy dziecko nie reaguje na żadne prośby,groźby??? ile by się do niego razy nie mówiło,że tak nie wolno bo to lub tamto, za każdym razem ma to gdzieś. czy to przyczyna wieku trzylatka? czy buntu,że musi chodzić do przedszkola(w przedszkolu Panie mówią,że jest bardzo grzeczny)?czy może ma taki charakterek? a może ja jakoś postępuję źle.Może ktoś doradzi??? co zrobić żeby dziecko zaczęło słuchać rodziców??? skoro nie wolno krzyczeć, bić, grozić to jak wyegzekwować u dziecka posłuszeństwo choć w tak prostych sprawach jak sprzatanie zabawek(razem z rodzicem), jedzenie przy stoliczku, nie uciekanie na ulicę itp...

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

12
3
~annada 2010-08-22 (18:58) 4 lata 1 miesiąc 9 dni 23 godziny i 30 minut temu

Takie rady piszą ci
co nie mają dzieci,bądź mają anioły. Najłatwiej im wytykać błędy wychowawcze, a kompletnie nie mają wiedzy na temat wychowania trudnych dzieci.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

5
2
~TATO 2010-08-30 (23:10) 4 lata 1 miesiąc 1 dzień 19 godzin i 18 minut temu

BEZSTRESOWO!!
BEZSTRESOWO-KOMFORTOWO WYCHOWUJCIE DZIECI JAK NAJDLUZEJ I NIE TLUMACZCIE,ZE ZYCIE JEST PELNE STRESOW,BO DOROSLA GLOWA REAGUJE INACZEJ I POTRAFI LEPIEJ IM PODOLAC JAK NIEDOJRZALA,NIEPRZYGOTOWANA GLOWA MALUCHA.KOCHAJMY NASZE DZIECI NAJBARDZIEJ JAK POTRAFIMY I MIEJMY NADZIEJE, ZE NAM TYM ODPLACÁ-JESLI NIE BEDZIEMY ICH KOCHAC TO MOZEMY BYC PEWNI,ZE I ONE NIE BEDÁ...

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

2
3
~Nataliija16 2010-10-08 (12:21) 3 lata 11 miesięcy 24 dni 6 godzin i 7 minut temu

niektórzy są niemożliwi
Ja Was dorosłych w pełni nie rozumiem. Większość rzeczy umiecie rozwiązywać albo przez bicie albo przez wszelakie głupie kary. Moim zdaniem od małego dziecka trzeba uczyć szacunku i dobrego zachowania. Skoro dziecko się buntuje to jest to nie wina dziecka lecz rodzica. Owszem 1,5 roczne dziecko nie zrozumie tego co powiecie, typu: "Nie rób tego (tu powinniście powiedzieć czego)" lub pokazania palca "nu, nu". Więc takie dziecko należy podnieść i zanieść do łóżeczka i powiedzieć żeby się uspokoiło i jak się uspokoi to niech przeprosi (tu. chodzi mi o płacz, bo jak nie robi się tego co rodzic chce to dziecko płacze). Z tym przepraszaniem może nie wyjść, ale maluch najczęściej idzie do rodzica się przytulić lub na "rączki" - to tez się uznaje za przepraszanie. Z wiekiem mały/a więcej rozumie więc tu można już wymyślić karę ( jedną!) nie tysiąc różnych. Np wyznaczyć kącik i za każdym razem tam prowadzić dziecko na 3-4 min (nie więcej !) i wyjaśnić mu że jak się uspokoi to może przyjść i przeprosić. I git. Dziecko im starsze nie bd się buntowało. A najlepiej to zaprzyjaźnić się z małym/ą. Jeśli chodzi o dziewczynkę to mama może z nią chodzić na zakupy, do kosmetyczki (kobiece sprawy) a chłopiec z tatą na siłownię, na boisko. Ale w taki sposób żeby mały/a miał/a z tego pociechę. Bo tak zabrać dziecko gdzieś i zapomnieć o bożym świecie i zajmować się tylko sobą to to by było okropne. A najważniejsze jest to że przy dziecku najlepiej przynajmiej udawać nie zmęczoną. Maluchy lubią być w centum zainteresowania. Pozdrawiam ;)

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

5
3
~TATO 2010-08-30 (23:00) 4 lata 1 miesiąc 1 dzień 19 godzin i 28 minut temu

KLAPSY
JAK MOZNA DAWAC KLAPSY JAKO KARE,A POZNIEJ TLUMACZYC DZIECKU,ZE NIE WOLNO BIC KOLEGI??!! PRZECIEZ ONO WLASNIE W TEN SPOSOB ROZWIAZUJE KONFLIKT METODÁ KTORÁ MY SAMI STOSUJEMY... JESLI KOLEGA POSTÁPIL ZLE(W DZIECKA MNIEMANIU),TO ONO WYMIERZA MU KARE,TAK SAMO JAK MAMUSIA,CZY TATUS DAJÁ KLAPSA ZA ZLE ZACHOWANIE.NIE CHODZI O ILOSC KLAPSOW,ANI O ICH SILE,ALE O BLÁD ZASADY DAWANIA KLAPSA.TO ROZWIÁZYWANIE SYTUACJI METODA SILY I ZASTRASZANIA... TO JAK ROZMOWA O SZKODLIWOSCI PALENIA Z PAPIEROSEM W DLONI... KARCIC I KARAC A NIE ROZLADOWYWAC ZLOSC I BIC,A POTEM MOWIC,ZE SIE KOCHA!!

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi