dzieci.pl

zapomniałem hasła » Nie masz konta? Załóż je »

małe dziecko

10 karygodnych błędów w wychowaniu

2013-03-06 13:22 142 opinii

Moje dziecko, moja sprawa

Moje dziecko, moja sprawa


Aleksandra Sobocińska

"Uspokój się, bo mamusia przestanie Cię kochać!" - wykrzyczała poirytowana mama 3-letniej Basi, która w letnich sandałkach wskakiwała do wielkiej kałuży na placu zabaw. Basia oczywiście nie przestała, w związku z czym mama wymierzyła jej klapsa. Ciągnąc zapłakaną dziewczynkę do domu, dodała jeszcze, że za takie zachowanie powinna zamknąć ją w ciemnej łazience. Ile karygodnych błędów wykonała ta, niczego nie świadoma, kobieta?

15! lat Wirtualnej Polski

Więcej o problemach dzieci i nastolatków:

Być odpowiedzialnym - co to znaczy?



Polecamy: Grupy wsparcia, Kalendarz rozwoju dziecka, Szkoła rodzenia w serwisie Dzieci.pl


Opinie (142)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
1
~Arletta 2014-12-09 (18:36) 8 miesięcy 19 dni 19 godzin i 59 minut temu

ja mam trzy córeczki jedna ma 3latka druga 2latka jeśli są niegrzeczne stawiam je do konta jeśli to nic nie daje zdejmuje pampersa i daje klapsa a dla najstarszej 10letniej kłade ja na łózko i dostaje kilka klapsów i prowadze ja do końca na 10minut

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~l+ 2015-01-28 (10:37) 7 miesięcy 1 dzień 3 godziny i 58 minut temu

do abc to co ci przeszkadzało i pamiętasz nie powielisz lecz wiele się zapomina i to niekoniecznie dobrych i powtarza i tego akurat jest więcej

odpowiedz

12
6
~abc 2010-10-09 (04:51) 4 lata 10 miesięcy 20 dni 9 godzin i 44 minuty temu

Maluch powiela wszystkie wzorce wyniesione z domu,
"..Maluch powiela wszystkie wzorce wyniesione z domu,..." Kolejna, totalna bzdura. Ilu z was zachowuje się jak kiedyś wasi rodzice? W moim rodzinnym domu mama biegała , sprzątała i gotowała, a mój ojciec czytał gazetki i oglądał telewizję. I właśnie dlatego, że to pamiętam nie pozwalam sobie na takie traktowane w moim obecnym domu. Skąd się biorą takie teorie? Mam wrażenie, że czasem ktoś coś chlapnie, a potem, po latach opinia przeobraża się w teorię nie do podważenia.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

5
1
~tatus 2010-08-31 (12:25) 4 lata 11 miesięcy 29 dni 2 godziny i 10 minut temu

kilka mysli
A pomyslal rodzic nad sensem dawania kar dziecku? Jaki ma to cel? Jesli rodzic daje kare a pozniej nie jest konsekwentnym w swym dzialniu to dlaczego jest zdziwiony ze dawanie kar nie przynosi efektu? Szkuka latwiejszych sposobow "np.bicie"(dla mnie klaps jest rownoznaczny). Z dzieckiem trzeba pracowac, nic nie przyniesie efektu w 5 minut, tak jak dziecko uczy sie chodzic przez pewien okres czasu w swym zyciu. Rodzice sa wygodni, lepiej dac cukierka zeby przestalo krzyczec. A pomyslal rodzic dlaczego krzyczy? Zeby nie byc goloslownym... Obecnie z swoja corka jestem na etapie " bicia"(ma teraz taki okres). I co mialbym jej dac klapsa a jej powiedziec ze nie wolno bic bo to nie jest dobre? hmmmmm.... Trwa to od jakiegos czasu ale teraz nawet jak czasem jej sie zdarzy uderzyc zone, mnie czy inne dziecko to po chwili przeprosi (a ma dopiero 2 latka). Tylko ze nie przyszlo jej to odrazu, trzeba jej w tym pomoc to zrozumiec dlaczego jestto zle..... Dziecko ma prawo aby okazywac swoje emocje a my rodzice przynajmniej powinnismy probowac je zrozumiec, bo dla nas pewne rzeczy sa oczywiste a niestety dziecku o wiele trudniej. Dzis kazdy jest zapracowany, ale to nie zwalnia z obowiazku aby nie miec czasu na wychowanie dziecka..... Bo tak naprawde nie chodzi o czas tylko o to czy rodzic rozumie swoje dziecko.... Ja wiekszych problemow nie mam z swoja corka(bo nie uwazam ze problemy wychowawcze to "problemy" -to poprostu naruralna kolej rzeczy), nigdy nie reaguje nerwowo w stosunku do jej zachowan.... staram sie zrozumiec... a zamim zadam kare 3 razy sie zastanowie... Moze nie jest latwo czasmi ale wiem ze to zaowocuje w przyszlosci. Pozwolmy dac sie kochac naszym dzieciom i dac im sznse na poznanie swiata... ot moje motto :) I najwazniejsze, ciesze sie ze jest zdrowa, bo gdyby nie byla to mialbym "problem". Krzysztof

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

7
3
~Wojtek 2010-08-22 (20:16) 5 lat 6 dni 18 godzin i 19 minut temu

Scenka na poczcie - w sierpniu
Mamusia lat tak z 27, córcia lat 5. Dziecko na ramieniu ma tatuaż (zmywalny pewnie), widać zażądało, że chce mieć. Hałasować nie wolno, robić nie ma co, na szczęście tłoku z racji wakacji nie ma, są wolne miejsca do siedzenia i to przy stoliku. Mała by chciała coś rysować, jakieś druki na poczcie są, ich odwrotną stronę można by wykorzystać - ale mamusia nie jest przygotowana, długopisu dla małej nie ma. Ta znudzona po minucie siedzenia zaczyna łazić po poczcie. Mamusia prosi: Słuchaj, ale nie można stukać po drzwiczkach skrytek, można uszkodzić, OK? dziecko po chwili wahania przytakuje. Coś tam znowu kombinuje i matka znowu do niej proszącym tonem, jak do młodszej koleżanki: ale to i to, okej? dziecko myśli, łaskawie przytakuje - "OK". Ile wg was błędów wychowawczych w cztery minuty zrobiła mamusia?

odpowiedz

pokaż 11 ukrytych odpowiedzi

1
0
~realistka 2014-09-04 (10:54) 11 miesięcy 25 dni 3 godziny i 41 minut temu

Niestety jak chcemy dobrze to i tak wyjdzie na ble. Telewizja,psychologowie i chore prawo pozwala robić dzieciom co im się podoba. Co niektórzy nastolatkowie potrafią jeszcze sądzić rodziców o alimenty. Mnie rodzice wychowali surowo ale z miłością i dzieki temu znam smak pracy i wiem, że obowiazki to nasza codzienność. A naszym dzieciom za zmuszanie do sprzątania wmawia się znecanie, za klapsa grożą sankcjami tak więc kółko sie zamyka. Już nam wchodzą na głowę a będzie jeszcze gorzej. Rozumiem są rózni rodzice ale bez przesady terroryzowanie rodziców na każdym kroku pozwoli nam wychowac pokolenie nierobów i buntowników. Sama przechodzę bolączkę z 10-latką i włosy mi sie jeżą jak słysze wymawiane teksty do mojej osoby. Moze my rodzice powinnysmy tez mieć swoje prawa np.: oddanie takiego osiołka do domu dziecka na miesiąc, co wy na to drogie mamy?

odpowiedz

0
0
~tiki 2013-09-30 (21:30) 1 rok 10 miesięcy 29 dni 17 godzin i 5 minut temu

Mam problem prosze wrecz blagam o pomoc... mam dwoje dzieci 10 syn i 7 corka od pol roku mam z nimi ogromny problem wekszy z synem. Nic do niego nie dociera każda zasadę prawdę mówiąc olewa cokolwiek do niego powiem on twierdzi ze nie mam racji.Wszystko mu nie pasuje nic nie robi.Twierdzi ze to mój i tylko mój obowiązek sprzątania w domu,ze dzieci tego nie muszą robić. Krzyczy do mnie i grozi mi ze jak mu nie pozwolę np telewizora to poskarży się,ze jak mu dam klapsa to powie w szkole ze go bije i to ja będę miała problemy. Tłumaczyłam mu ze nie na tym rzecz polega ze ja mu dla własnych widzimisow każde po sobie sprzątać,ale dla jego dobra żeby na przyszłość umiał wkoło siebie zrobić. Nie wiem juz na prawdę jak do niego dojść,jak tłumaczyć ze ja nie chce dla niego źle ze to dla jego dobra. Prawdę mówiąc nie mam już sil!!!!!! Juz mu zabralam telewizor ,ma zakaz gier i dostawal kary,ale nic nie pomaga. Duzo spedzam czasu z dziecmi w ruchu,jeźdźmy na rowerach chodzimy na basen,malujemy,także poświęcam im czas.....mowie ze ich kocham,chwale jak cos dobrze zrobia,ale z tymi obowiazkami i z syna charakteram poprostu nie daje juz rady!!! Prosze o porade......moze i to ja cos robie zle ....

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

1
0
~wykonczona matka 2013-10-07 (16:15) 1 rok 10 miesięcy 21 dni 22 godziny i 20 minut temu

Witam, ja tez jestem matka 8-latka, do tego w pełni niesprawnego. Był okres że szpital to był nasz drugi dom. Akademia w Gdańsku, Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, Olsztyn, no i nasz miejscowy szpital wojewodzki. Kacperek jest bardzo rozpieszczony (nie ukrywam tego), każdy mu wpułczuł gdy tak chorował, miał wszystko od wszystkich. Niestety teraz to wszystko odwraca się od nas plecami, on również. Nie ma szacunku w ogóle do nas, wykorzystuje swoją chorobę przeciwko nam (jest po 3 operacjach kręgosłupa, ale chodzi :) ). Gdy go prosimy aby posprzątał zabawki to się buntuje bo ON JEST CHORY, lekkich śmieci tez nie wynosi. Jest opryskliwy, nie można mu nawet uwagi zwrócić bo od razu twierdzi że robimy mu na złość. Nie pomagają kary, nagrody, dosłownie NIC!!!!! W szkole- dziecko ANIOŁ. W sumie się cieszymy bo chociaż tam jest spokój ale w domu jest okropny. Tylko on ciągle od nas coś chce: MAMO KUP, TATO DAJ itd itp. Ma wszystko-TV, konsole, pełno zabawek. A my nie potrafimy wyegzekwować posłuszeństwa. To wszystko już za daleko się posuwa, z m-ca na m-c jest coraz gorzej. W domu jest tylko krzyk!!!!!!!!!!!! Ja jestem z natury bardzo cierpliwą osobą i mam duuuuużo cierpliwości ale powoli mam dość. Mąż jest bardzo nerwowy z kolei i czasami wole żeby nie reagował bo nie wiem jakby to mogło się skończyć. Jeżeli chodzi o bezstresowe wychowanie to uważam że to totalna głupota. Dziecko potrafi naprawdę wyprowadzić z równowagi. Wcześniej gdy Kacper miał do 3 latek i widziałam w tv że rodzice pobili do śmierci swoje dziecko byłam w szoku-jak tak można ale teraz wiem co mogło kierować tymi rodzicami. Oczywiście nie chwalę takiego zachowania ale potrafię zrozumieć po części tych rodziców bo dzieci potrafią być okrutne!!!!!!! Ja parę razy usłyszałam od swojego syna że mnie nienawidzi :( -po kilku takich tekstach już dostał klapsa wychowawczego od męża i od tamtej pory tak nie mówi:) Mnie rodzice bili na każdym kroku( za zjedzone zielone śliwki, za włażenie na drzewa itd itp) i wyrosłam na kulturalną, normalną kobietę która ma wspaniałą rodzinę i nie uważam żebym miała jakąś zwichrowaną psychikę tylko dlatego że rodzice w tamtych czasach mieli więcej praw do swoich dzieci niż teraz. Nam Kacper nie jednokrotnie groził że powie w szkole że na niego krzyczymy, czy że go zmuszamy do jakichkolwiek obowiązków. Już myślałam żeby udać się do psychologa z nim, ale nie lubię wynosić naszych osobistych spraw poza dom. Może ktoś z was był (jest) w podobnej sytuacji. Ja mam już dość nieprzespanych i przepłakanych nocy z bezsilności!!!! :( :( :( :( :( :( :( :(

odpowiedz

0
0
~jhkgf 2013-09-30 (21:36) 1 rok 10 miesięcy 29 dni 16 godzin i 59 minut temu
10
3
~mama 2012-06-28 (09:51) 3 lata 2 miesiące 1 dzień 4 godziny i 44 minuty temu

Te słowa "rozpieszczaj ile wlezie i nie wymierzaj kar nawet, gdy zrobi coś naprawdę złego" to min.przyczyna demoralizacji dzisiejszej młodzieży. Rozpieszczać to można kochającego i szanującego małzonka, a nie dziecko. A niekaranie, to nic innego jak bezstresowe wychowanie.Efekty tego widac w dzisiejszych szkołach.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi