dzieci.pl

zapomniałem hasła » Nie masz konta? Załóż je »

przedszkolak

Metody wychowawcze naszych rodziców

2013-12-17 16:40 91 opinii

2. Wracaj do domu na określoną godzinę

2. Wracaj do domu na określoną godzinę

Nie było negocjacji, bo rodzic ustalał jedynie słuszną porę powrotu. Dziecko nie było partnerem, zatem nieważne, czy jakieś wyjątkowe okoliczności usprawiedliwiały "mamo jeszcze godzinę" - nie i już! Aśka do dziś pamięta, jak mając 17 lat wyszła z imprezy o 21 i kiedy w domu wykrzyczała rodzicom, jak bardzo to ją ogranicza, usłyszała zdumiona: no przecież mogłaś zadzwonić... Ale tego, że wcześniej próbowała i zapowiedzieli, że sobie takich telefonów nie życzą - nie pamiętali. A zatem brak elastyczności - sztywne zasady ponad wyczucie sytuacji - do odrzucenia. Natomiast pilnowanie pory powrotu - jak najbardziej aktualne do dziś.

Zobacz: 10 największych błędów wychowawczych


Opinie (91)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

83
3
~Ewa 2013-12-16 (23:57) 1 rok 2 dni 16 godzin i 9 minut temu

A ja nieraz czuję sie zażenowana lub poirytowana tego typu sytuacją: Siedzę w restauracji i dziecko jakichś obcych mi ludzie biega koło stolika, przy ktorym siedzę i mnie zaczepia. Nie wiem czy to mój brak kultury, że staram się nie zwracać uwagi i nie uśmiechać się jakby mnie to bawiło, albo jakbym była rozczulona "o jaki słodki dzieciaczek" czy brak kultury rodziców, ktorzy pozwalają swoim pociechom zaglądać w talerze innych?

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

132
7
~w 2013-12-16 (21:52) 1 rok 2 dni 18 godzin i 14 minut temu

najgorsze co spotyka dzieci to "bezstresowe" wychowanie - to taka ładna nazwa dla braku jakiegokolwiek wychowania...

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

2
0
~etiene 2013-12-20 (22:23) 11 miesięcy 28 dni 17 godzin i 43 minuty temu

DZIECI I RYBY GŁOSU NIE MAJĄ---CHYBA,ŻE ROZUMIEJA CO TO OZNACZA. Wychowałam dwoje dzieci sama.Dziś juz 26 i 23 lata. To nie prawda,że w rodzinach gdzie odszedł Ojciec dzieci sie chowa inaczej,patologia. Nie,mam wspaniałe pociechy,Wiedziały co oznacza to powiedzenie.Miały prawo głosu,rozmowy,wyłożenia swoich racji.Karanie nie było potrzebne.Moje dzieci mi pomagają,przed kazdymi świetami sprzatamy wspólnie mieszkanie i jeszcze babci. Znaja swoje miejsce,nauczone szacunku do starszych.jak czytam o ADH i bzdurnych tłumaczeniach rodziców wobec chamstwa i wybryków swoich pociech to smiac mi sie chce. Rodzic powinien dziecko wychowac a nie tłumaczyć adh czy jakąs pobudliwością naganne zachowanie. Czy dawniej osmieliłabym wobec nauczyciela byc wulgarna,prowokująca NIE bo natychmiast zostałabym wyrzucona przez dyrektorke do domu po rodziców i nie mogłabym wejsc do szkoły za nim nie wstawiłam sie na dywaniku.Były apele,na których dyrektor wyczytywał tych nagannych. Gdy nie poskutkowało to wpisywał do akt,które potem szły wraz z uczniem i w niewielu szkołach miał szanse na przyjecie.Nie było tez rewii mody w szkole bo wszyscy byli jednakowo ubrani.Nie było szydzenia,kto ma biedniejszych rodziców albo na co kogo stac.

odpowiedz

2
0
~anna 2013-12-19 (08:01) 1 rok 8 godzin i 5 minut temu

Nauczyłam się, że dzieci mają prawo do kaprysów przy stole. Mają trzy dania do wyboru, których nie jedzą, resztę mają przynajmniej spróbować. Oczywiście nie gotuję innego jedzenia. Muszą pobyć głodne, żeby potem szanować to, co mają podsunięte pod nos. Poza tym muszą nauczyć się, że jest tyle różnego jedzenia na świecie i nie poznamy smaków, dopóki nie zjemy chociaż kawałka. No i kwestie zdrowotne: należy jeść różnorodnie, żeby dostarczyć organizmowi wszystkich potrzebnych składników Ja nienawidziłam rolady z wołowiny (sucha), brukselki (do dzisiaj zbiera mnie na wymioty) i kompotu z dyni (błeeee).

odpowiedz

5
0
~SoKoMoK 2013-12-19 (07:56) 1 rok 8 godzin i 10 minut temu

Najlepsze były teksty: "Odejdź od pieca/ognia bo w nocy będziesz sikać" :)

odpowiedz

3
13
~ktos 2013-12-18 (18:38) 1 rok 21 godzin i 28 minut temu

nauczyciel nigdy nie ma racji

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

23
12
~RobertS 2013-12-18 (10:10) 1 rok 1 dzień 5 godzin i 56 minut temu

Już jako 7-latek doszedłem do wniosku, że to nieprawda, że "starszy to mądrzejszy" tzn. każdy starszy jest mądry z załozenia czyli z racji wieku. Z każdym rokiem życia tylko utwierdzałem się, że mam rację. Jedyne co się zgadzało to to, że starszy jest większy, silniejszy i więcej mu wolno ( oczywiście z tą siłą to wiadomo, od pewnego momentu się zmniejsza). Kiedyś dorośli wykorzystywali tę siłę na każdym kroku wychowując rozkazywaniem - nakazami, zakazami, normami, zwyczajami, obyczjami itp. itd. a jak nie to laniem. Mało które dziecko było traktowane jak partner, jak człowiek. "Dzieci i ryby głosu nie mają" - to było obowiązujące...tu też są wpisy tę maksymę potwierdzjące. BARDZO SIĘ CIESZE, ŻE TE CZASY SĄ JUŻ ZA NAMI ! pomimo tego, że teraz to ja jestem rodzicem i że teraz wychowywać dzieci jest trudniej. Dzieci teraz mają lepiej i bardzo dobrze. Dzieciństwo jest od tego, żeby żyć beztrosko ! W dzieciństwie trzeba naładować "akumulatory życia" pozytywną energią, i im więcej tym lepiej. Bo życie dorosłego człowieka jest ciężkie i im więcej tej pozytywnej energii czyli radości życia w dzieciństwie tym na dłużej wystarczy do walki, którą trzeba prowadzić w dorosłości. Dzieci muszą się wszystkiego nauczyć, ale nie od razu !!! Nie od razu trzeba umieć zarabiać pieniądze czy opiekować się dziećmi (czyli swoim młodszym rodzeństwem). Szkoła to już duże obciążenie dla dzieci i duża liczba obowiązków. Dokładanie im wiele ponad szkołę jest przesadnym obciążeniem. A w szkole nie uczą wszystkiego od razu ! Obowiązek szkolny trwa 9 lat, a i tak to jest tylko minimum potrzebne do przetrwania. Ja twierdzę, że w trakcie tych 9 lat dzieci nie powinny mieć poważnych obowiązków poza szkołą typu zajmowanie się młodszym rodzeństwem, bo opieka nad dziećmi to obowiązek rodziców. Dzieci, które musiały zdobywać środki do życia lub zajmować się w dużym wymiarze czasowym innymi dziećmi są szybciej zmęczone życiem. Jedynaki z zamożnych domów skupiają się na nauce do 25 roku życia i potem pełni sił i pozytywnej energii, dobrze wykształceni stają do walki o sukcesy w doroslym życiu. A ci, którzy jako dzieci ciężko pracowali w wieku 25 lat są już mocno zmęczeni, a niedlugo potem już wyeksploatowani i tylko wegetują, narzekając na życie i obarczając swoje potomstwo kolejnymi, nadmiernymi obowiązkami ! Dziewczyny z biednych rodzin - nie jest tak ??? Moje dzieci poza szkołą nie mają żadnych obowiązków, a rozwydrzone nie są. Sa fajne, mile, madre i kochane. Ale ja od urodzenia się pierwszego dziecka wiem, że wychowanie dzieci na szczęśliwych, dobrych i mądrych ludzi to najtrudniejsze zadanie jakie mam w życiu do wykonania. I to jest moje zadanie, a nie ich, dlatego poświęcam im mnóstwo czasu, traktując ich jak partnerów w rozmowach, a nie siłę roboczą, która wyręczy mnie w różnych moich obowiązkach. Piszecie tu przeważnie o skrajnościach, a ja uważam, że zawsze można szukać złotego środka. Można wychowywać dzieci bezstresowo, ale tak, żeby nie wyrosły na egocentryków nieczułych na potrzeby innych ludzi, tak żeby świetnie dawały sobie radę w pracy pomimo, że nie pracowały w dzieciństwie, tak żeby potrafiły odróżniać dobro od zła. Ale to ciężka praca (fizyczna ale i mentalna), która nie polega na kupowaniu dziecku wszystkich prezentów z listy do Św. Mikołaja i liczeniu, że dziecko w zamian za rzeczy odwdzięczy się nam oczekiwaną przez nas postawą w każdym aspekcie życia. To temat szeroki jak rzeka, więc nie miejsce tu na jeszcze dłuższe wywody :) Wiem, że w dużej mierze takie wychowywanie dzieci mi się udaje, dlatego jestem szczęśliwym rodzicem.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

22
1
~gty 2013-12-16 (22:21) 1 rok 2 dni 17 godzin i 45 minut temu

co do 11, niektórzy nie nadają się do posiadania dzieci.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

44
1
~ja 2013-12-17 (01:22) 1 rok 2 dni 14 godzin i 44 minuty temu

A gdzie "nie pyskuj"?

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

2
5
~mloda 2013-12-18 (21:24) 1 rok 18 godzin i 42 minuty temu

z tym strojem to prawda czasem to przesada, na pogrzeb rozumiem na czarno, ale na sesje apelowo? przeciez podobno liczy sie wiedza ;/ a jesli chodzi o szacunek i ustepowanie miejsca starszym, proponuje sie przejechac tramwajem, czy autobusem, coraz wiecej osob ustepuje

odpowiedz

83
3
~wiki 2013-12-16 (22:17) 1 rok 2 dni 17 godzin i 49 minut temu

Punkt dotyczący szkoły to 100% prawda. Teraz nauczyciel nie jest autorytetem dla ucznia. Ja podstawówkę kończyłam 24 lata temu do tej pory jak spotykam moja byłą wychowawczynię potrafię jej się poradzić. Sama ostatnio powiedziała że my i nasze numery przy obecnej młodzieży to byliśmy aniołami.

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

2
2
~PROBLEM PSYCHOLOGICZNO DUCHOWY 2013-12-18 (18:44) 1 rok 21 godzin i 22 minuty temu

JESTEM WŁADYSŁĄW CHOCHOŁ

odpowiedz

58
33
~RIDDICK 2013-12-17 (07:32) 1 rok 2 dni 8 godzin i 34 minuty temu

NIC NIE ZASTĄPI PASA.

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

9
1
~córka 2013-12-18 (17:47) 1 rok 22 godziny i 19 minut temu

To co mnie wkurzalo ,gdy byłam dzieckiem(i wtedy sobie przyrzekłam,że jako dorosły nie bede zrzędzić),zastosowalam na moich dzieciach i gdy jestem wolna(wyszlam za mąż,nie mieszkam z rodzicami i -gdy mi sie nie chce jesc to nie jem,mam ochote na ulubiona fryzire ,to ja mam,chce mi się polączyc jedzeniowe dziwactwa-to je łączę=odetchnęłam od wiecznego utyskiwania,wtrącania sie niezadowolenia,podkreslania jaka to ja jestem najgorsza. Z dziecmi stosowałam zasade kumplowską:mówimy sobie szczerze,wiemy co mamy robic ,porzadek musi byc(bez gderania!).Wyszło super,a ja jestem wolna!

odpowiedz

37
1
~pik 2013-12-18 (17:01) 1 rok 23 godziny i 5 minut temu

Brak dyscypliny to dla dziecka brak poczucia bezpieczeństwa. Dyscyplina to zasady. Ich brak to chaos. Wszystko w temacie. Jeszcze coś do dzisiejszych , niektórych mam: Wasze dzieci to nie pępki świata dla wszystkich.

odpowiedz

22
0
~d.anel 2013-12-18 (15:23) 1 rok 1 dzień i 43 minuty temu

Dziecko wychowujemy od chwili urodzenia. Ono ma swoje miejsce w rodzinie, jak kazde z nas. Hierarchia musi byc zachowana. Rodzic jest rodzicem, a dziecko jest zawsze dzieckiem. A wszystko powinno odbywac sie w imie szacunku.

odpowiedz

66
8
~Aga 2013-12-17 (00:01) 1 rok 2 dni 16 godzin i 5 minut temu

Ja napiszę tylko tak, kiedyś siadaliśmy wszyscy do posiłków czy one były smaczne czy nie nikt nie kręcił głową.Dziś moje dzieci tak sa wybredne przy stole,że mam ochote przestać gotować ciągle im coś nie pasuje, a mnie nikt sie nie pytał co zjadłabym na obiad albo kolacje, poprostu jedliśmy to co zostało przygotowane a teraz człowiek się ma dylemat i w końcu tak jak u mnie rano 4 śniadania bo może w końcu coś podpasuje nie mówiąc o obiedzie. Kiedyś było łatwiej, a dziś to bezstresowe wychowanie wychodzi już mi bokiem i jestem przekonana ,że nie tylko mnie.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

6
1
~IJA 2013-12-18 (14:24) 1 rok 1 dzień 1 godzinę i 42 minuty temu

Wszystkie 10 punktów jak najbardziej aktualne I ja je stosuje.

odpowiedz

33
1
~ama 2013-12-18 (11:39) 1 rok 1 dzień 4 godziny i 27 minut temu

no, na tych metodach wyroslo pokolenie wcale nienajgorsze... osobiscie nie toleruje dzieci placzacych sie miedzy doroslymi po 21.00 i dzieci bez przerwy wcinjacych sie w rozmowy doroslych - z kilkorgiem znajomych stosunki zawieszone do czasu, az ich dzieci dorosna wzglednie naucza sie elementarnych zasad zachowania .-)

odpowiedz

27
3
~Monika 2013-12-17 (01:50) 1 rok 2 dni 14 godzin i 16 minut temu

Dziwne..Mialam pelno regul,zakazow,zasad..wyrosłam na fajna,madra dziewczyne...Ale wiecie co? Zal mi braku beztroski,brudzenia ciuszkow,posiadania wlasnego zdania-na to nie moglam sobie pozwolic...Były plusy i minusy,generalnie wole siebie teraz jako siebie,widze jakie mamy pokolenia młodych (tragedia)-ja,moje,mi się nalzey,ja wiem,co mogę....Mam tylko zal do taty o to,ze nie pozwolil mi miec wlasnego zdania,ze mnie tak czesto krytykowal..Chciazby w tym jaka mialam akurat na sobie bluzke czy fryzure...smutne :( Ciagle to pamietam,ciagle mi z tym zle...Rodzice-nie powielajcie tego,pewne zasady musza byc i jest to ok ale nie krytykujcie bezpodstawnie swoich dzieci,pozwolcie im na wlasne zdanie,nawet gdy potem i tak je przekonacie,ze wasze jest lepsze....Nie powodujcie,ze potem cala doroslosc będą się meczyc z tym,ze nie potrafia miec swojego zdania,ze czuja się gorsze :(

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi