www.wp.pl dzieci.pl

zapomniałem hasła » Nie masz konta? Załóż je »

noworodek i niemowlę

Logo dostawcy

Nagła śmierć łóżeczkowa - co ją powoduje i jak jej uniknąć?

testDNA 2017-06-27 13:55 1 opinii

Nagła śmierć łóżeczkowa (inaczej zespół nagłego zgonu niemowląt) jest tym, czego obawiają się chyba wszyscy młodzi rodzice. Co w niej takiego strasznego? Wyobraźmy sobie sytuację, że dziecko, które na pierwszy rzut oka wydaje się zupełnie zdrowe, zasypia i już się nie budzi. Nagle, bez wyraźnej przyczyny, po prostu przestaje oddychać i umiera…

Śmierć łóżeczkowa przez długi czas była dla nas tajemnicą…

I tak naprawdę do dziś nie udało się znaleźć jednoznacznego wyjaśnienia dla tego zjawiska. Jednak za sprawą ogromnego postępu medycyny o nagłej śmierci łóżeczkowej wiemy coraz więcej. Dzięki temu możemy minimalizować ryzyko jej wystąpienia. Okazuje się, że naszym największym sprzymierzeńcem w walce z nagła śmiercią łóżeczkową są badania genetyczne. Ale po kolei…

Nagła śmierć łóżeczkowa – co się za tym kryje?

Nagła śmierć łóżeczkowa (z ang. Sudden Infant Death Syndrome, SIDS) nie jest chorobą, lecz efektem zaistnienia pewnych czynników, które ostatecznie prowadzą do śmierci dziecka – nagłej i niespodziewanej. Śmierć łóżeczkowa dotyczy dzieci na całym świecie – każdego roku w Stanach Zjednoczonych z jej powodu umiera nawet 3 500 dzieci, w Polsce ok. 180 - 200. Przeważnie występuje między 2. a 4. miesiącem życia – z każdym kolejnym ryzyko to maleje. Zagrożone SIDS są przede wszystkim wcześniaki o niskiej masie urodzeniowej. Częściej dotyczy ona też chłopców oraz jedno- i dwujajowych bliźniąt.

Zespół nagłego zgonu niemowląt stwierdza się dopiero po wykluczeniu wszystkich możliwych przyczyn śmierci dziecka.

Nagła śmierć łóżeczkowa – co ją powoduje

Możliwych przyczyn nagłej śmieci łóżeczkowej jest wiele. Może ona być efektem jakiś problemów zdrowotnych lub wynikać z nieprawidłowej opieki nad dzieckiem. Do pierwszej grupy zalicza się m.in. bezdech i przewlekłe infekcje układu oddechowego, zaburzenia pracy mózgu, zaburzenia hormonalne i uwarunkowania genetyczne. Do drugiej nieprawidłową pozycję dziecka podczas snu (pozycja na brzuszku zamiast „na wznak”), spanie z dzieckiem w łóżku lub wkładanie do jego łóżeczka poduszek, czy wreszcie przegrzewanie dziecka.

Dane statystyczne pokazują, że ryzyko nagłej śmierci łóżeczkowej jest większe u dzieci, które pochodzą z rodzin o niskim statusie społecznym, niewykształconych, borykających się z problemem alkoholowym oraz u dzieci wychowywanych przez jednego rodzica (przeważnie przez samotne matki).

"Klątwa kaszubska" – genetyczna przyczyna śmierci łóżeczkowej?

Zostało udowodnione, że prawdopodobieństwo wystąpienia nagłej śmierci łóżeczkowej jest wyższe u dzieci posiadających mutację w genie HADHA. Jest to bardzo rzadka mutacja genetyczna, która przyczynia się do wystąpienia tzw. "Klątwy kaszubskiej" – choroby genetycznej dotyczącej głownie mieszkańców Kaszub. W jej przebiegu może pojawić się hipoglikemia (obniżony poziom cukru we krwi), gorączka, wymioty, zaburzenia rytmu serca czy obniżenie napięcia mięśniowego.

Nagła śmierć łóżeczkowa – co możemy zrobić, aby jej zapobiec?

Przede wszystkim do spania układajmy dziecko na pleckach, a nie na brzuchu. W ten sposób zminimalizujemy ryzyko, że maluch udusi się, wciskając twarz w materac lub poduszkę. Zadbajmy też o to, aby materac, na którym śpi dziecko miał odpowiednią twardość – jeśli będzie zbyt miękki, maluch będzie się w niego zapadał. Zapewnijmy mu też lekkie okrycie i optymalną temperaturę w pokoju – przegrzanie sprzyja bowiem śmierci łóżeczkowej. Dla bezpieczeństwa dobrze jest też spać z maluchem w jednym pokoju, przynajmniej aż skończy 6 miesiąc życia. Błędem będzie za to spanie z dzieckiem w jednym łóżku, szczególnie jeśli któryś z rodziców jest nałogowym palaczem lub wypił alkohol.

Śmierć wśród noworodków – ich przyczyną często są choroby genetyczne

Wiele z nich nie ujawnia się zaraz po narodzinach, zwłaszcza, gdy są to choroby metaboliczne. Pierwsze niepokojące symptomy mogą pojawić się nawet po kilku tygodniach – miesiącach od narodzin. W tym czasie może doprowadzić do poważnych zaburzeń, których skutków nie będzie można już odwrócić. Najważniejsze jest więc uchwycenie choroby we wczesnej fazie rozwoju, najlepiej, gdy jej objawów jeszcze nie widać. W ten sposób dziecko ma szansę uchronić się przed konsekwencjami choroby, z którą przyszło na świat.

Zapobiec śmierci dziecka mogą odpowiednie badania genetyczne. Obecnie można je zrealizować w ramach darmowego programu badań przesiewowych noworodków, w całości finansowanych przez NFZ lub sięgnąć po test NOVA – badanie realizowane jedynie odpłatnie, jednak o nieporównywalnie szerszym zakresie.

Test Nova – skuteczna broń w walce przeciwko śmierci łóżeczkowej

Test NOVA to nowość na rynku genetycznych testów przesiewowych noworodków. Jego zadaniem jest ocena prawdopodobieństwa, z jakim dziecko może być dotknięte jedną spośród 87 rzadkich chorób genetycznych. Test NOVA potrafi również wskazać prawdopodobną reakcję dziecka na 32 substancje występujące w lekach. Łącznie bada dziecko pod kątem ponad 12 000 mutacji. Tym samym staje się najdokładniejszym testem przesiewowym na świecie. Czas realizacji tego badania jest bardzo krótki, wynosi zaledwie 2 tygodnie. Po upływie 2 tygodni rodzice udają się na specjalistyczną konsultację z genetykiem, który informuje ich o wyniku badania. Lekarz daje im również wskazówki odnośnie dalszego postępowania, gdyby okazało się, że dziecko rzeczywiście jest na coś chore. Maluch od początku do końca otoczone jest więc fachową opieką, dzięki czemu jego szanse na przeżycie i prawidłowy rozwój automatycznie wzrastają.

Natalia Jeziorska, www.testDNA.pl

Polub dzieci.pl na Facebooku

Podziel się

oceń
tak 1 100%
nie 0 0%

Opinie (1)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~Erka 2017-06-28 (16:03) 3 miesiące 23 dni 14 godzin i 29 minut temu

Straszne :( Jeśli miałabym uchronić dziecko przed śmiercią łóżeczkowa zrobiłabym wszystko. Badania genetyczne może i nie są tanie ale i tak bym je wykonała bez względu na wszystko. W Polsce takie badania są dość popularne i widziałam że każdy może je wykonać na na zdrowegeny.pl. Fajnie że możemy sami zdecydować czy chcemy się poddać takiemu badaniu czy nie

odpowiedz