dzieci.pl

zapomniałem hasła » Nie masz konta? Załóż je »

małe dziecko

Istotą życia jest ruch, czyli kilka słów o psychomotoryce

Dzieci.pl 2013-06-25 14:58 66 opinii

Dzieci, które mają problem z koordynacją ruchową, gorzej funkcjonują w grupie. Jest to swego rodzaju ciąg przyczynowo-skutkowy – dziecko pozbawione dobrze rozwiniętego zmysłu równowagi jest niepewne własnego ciała, własnych możliwości, przez to chwiejne emocjonalnie i gorzej radzące sobie z zadaniami społecznymi.

Istotą życia jest ruch, czyli kilka słów o psychomotoryce

Albert Einstein twierdził, że istotą życia jest ruch – można tę zasadę z dziedziny fizyki przełożyć z łatwością na rozwój dziecka. Gdy mówimy o rozwoju psychicznym czy ogólnie o psychologii dziecka, zazwyczaj spotykamy się z pojęciem rozwoju psychoruchowego. Dlaczego związek ruchu i sfer psychicznych jest tak istotny, że doczekał się własnej definicji? Gdy przyglądamy się niemowlęciu, motoryka jest tym czynnikiem, przez który najbardziej wyraziście przejawia się dynamika jego ogólnego rozwoju. Im młodsze dziecko, tym dokładniejszą miarą dojrzewania układu nerwowego jest osiąganie przez nie kolejnych stadiów umiejętności ruchowych. Bez opanowania kolejnych, zaprogramowanych przez ewolucję i geny etapów rozwoju ruchowego niemożliwy jest dalszy postęp. Można zaryzykować stwierdzenie, że u podłoża wszystkich kompetencji psychicznych (poznawczych, emocjonalnych) leży ciało i jego ruch w przestrzeni.

Już w okresie prenatalnym dziecko porusza się w łonie matki praktycznie nieustannie. Ćwiczy w ten sposób umiejętności, które będą mu potrzebne po przyjściu na świat. To wówczas tworzą się pierwotne odruchy, które przygotują malucha do wszystkich późniejszych funkcji poznawczych (takich jak koordynacja oko-ręka, naprzemienność ruchów, chwyt, ocena odległości, kontrola mięśni). Od chwili narodzin dziecko trenuje wszystkie nabyte wcześniej umiejętności. Jeśli jego rozwój nerwowy przebiegał dotychczas prawidłowo, zakres ruchu będzie z każdym dniem coraz szerszy. Unoszenie głowy i umiejętność skupienia wzroku na obiekcie są podstawą percepcji otaczającego nas świata. Jeśli z przyczyn neurologicznych ruchy głowy lub gałek ocznych nie są możliwe, zakłócone zostaje postrzeganie świata zewnętrznego.

Ruch jest podstawą wszystkich umiejętności, które będą nam potrzebne w późniejszym życiu. Raczkowanie ani pełzanie nie stanowią wartości same dla siebie. Gdyby tak było, psycholog diagnozujący dysleksję nie pytałby o nie. Te fazy ruchowe są tak ważnym krokiem dlatego, że przygotowują układ nerwowy do znacznie bardziej skomplikowanych zadań, wymienionych już wyżej. Wszystkie ośrodki w mózgu odpowiedzialne za mowę, emocje, pamięć, zmysły są ściśle powiązane nie tylko ze sobą nawzajem, ale i z ośrodkami ruchu. Szybkość przetwarzania neuronalnego (czyli „lotności” myślenia, analizy, kojarzenia), będąca funkcją gęstej sieci komórek mózgowych, jest również uwarunkowana ilością bodźców, które kora otrzymuje i przetwarza, a które płyną bezpośrednio z receptorów ruchu małego dziecka.

Podstawą bezpieczeństwa emocjonalnego i poczucia stabilności „ja” w świecie zewnętrznym jest równowaga – bez jej osiągnięcia żadne dziecko nie będzie czuło się dobrze we własnym ciele. Brak równowagi od pierwszych dni życia jest czynnikiem powodującym duży dyskomfort (reakcje równoważne są ćwiczone już u leżącego na plecach i na brzuchu niemowlęcia). Z kolejnymi latami życia – nawet gdy dziecko wyćwiczy umiejętności kompensacyjne – brak poczucia równowagi będzie zakłócał wszystkie obszary życia psychicznego. Bardzo często u dzieci nieśmiałych, wycofanych, powolnych diagnozuje się niepewność grawitacyjną, czyli lęk przed oderwaniem stóp od ziemi.

Polub dzieci.pl na Facebooku

Treści zamieszczone w Serwisie mają charakter wyłącznie informacyjny i nie mogą zastąpić porady udzielanej przez odpowiedniego specjalistę˝. Wirtualna Polska S.A. nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za jakiekolwiek skutki skorzystania przez użytkowników z treści zamieszczonych w Serwisie.
Krystyna Roszak
autor porady:

Krystyna Roszak

Psychologia

Opinie (66)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

17
2
~Kasia 2013-06-26 (14:04) 2 lata 1 miesiąc 3 dni 7 godzin i 54 minuty temu

Ruch i poruszanie sie, czyli aktywnosc fizyczna sprawiajaca czlowiekowi przyjemnosc sa dobe. Nie nalezy tego mylic z uprawianiem sportu i wysilkiem ponad miare. Dziecko nigdy nie porusza sie ponad miare, jak jest zmeczone to siada i odpoczywa. W szkole na wuefie wymaga sie od uczniow wysilku fizycznego przerastajacego indywidualne mozliwosci, i ten jest tylko pozytywnie oceniany, a wiec trzeba przeskoczyc samego siebie, zeby cos osiagnac. A to juz nie ma nic wspolnego z ruchem i przyjemnoscia. To juz uprawianie sportu; poprzez celowe cwiczenia poprawianie wytrzymalosci sportowca. A tu niespodzianka! tylko ogolny rozwoj ciala i umyslu jest dobry. Jednostronny rozwoj odbywa sie zawsze kosztem czegos innego (niektore dzeci z zespolen Downa sa swietnymi plywakami, inne graja ze sluchu na pianinie) . I tak amerykanscy naukowcy udowodnili, ze uprawianie sportu wiecej niz trzy godziny w tygodniu prowadzi do zaniku polaczen mozgowych, co oznacza, ze sie glupieje. Wniosek z tego jeden: aktywnosci fizycznej nie nalezy mylic z uprawianiem sportu. Niemowlaki sportu nie uprawiaja, sa aktywne fizycznie!!! P.S. Wuefu w szkole serdecznie nienawidzilam. Robilam to co kazali a ze w niczym orlem nie bylam to trojeczke z dwoma zawsze mialam. Az do klasy maturalnej, w ktorej mialam starego, bardzo madrego nauczyciela, ktory nie czytal cyferek z tabel do wystawienia ocen, tylko nauczyl nas jak bardzo wazny jest ruch do zachowania ogolej kondycji fizycznej przez cale zycie. U niego wszyscy, ktorzy sie starali mieli piateczke. Jego madrosc towarzyszy mi do dzisiaj. Dzieki niemu uwierzylam w siebie. Skonczylam studia i dobrze mi idzie, mimo ze przez wszystkie lata w szkole bylam noga z wuefu... a moze to nauczyciele mieli zle podejscie do dzieciakow, chcac w 90 minut tygodniowo zrobic z dzieci olimpijczykow???

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~NexysPl 2013-06-28 (21:56) 2 lata 1 miesiąc 1 dzień i 2 minuty temu

chodze na wf, ale jestem tam nogą. Chodzę tez na treningi sportowe i tam mi idzie wspaniale dlaczego na wf jestem noga a na treningach taki jak moi kumple dobry ???

odpowiedz

3
4
~Enmerkar 2013-06-28 (01:19) 2 lata 1 miesiąc 1 dzień 20 godzin i 39 minut temu

Kompletna bzdura. Nie spotkałem się z przypadkiem, żeby dziecko dobre z wf doszło w życiu do czegokolwiek ambitniejszego niż układanie kafelków (nie, żeby to była zła praca...) Z kolei dzieci najgorsze z wf-u ZAWSZE są sporo inteligentniejsze i osiągają dużo lepsze wykształcenie. Pani Krystyna (autorka tyych wypocin) na przykład, prawdopodobnie była pierwsza w klasie z wf-u, stąd zarówno charakter, jak i poziom tego artykuliku.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

24
9
~Wieczny Grubas 2013-06-26 (13:51) 2 lata 1 miesiąc 3 dni 8 godzin i 7 minut temu

Na WF-ie zawsze siedziałem na ławce albo stałem w bramce. Dzisiaj już dawno jestem po studiach, wykonuję wolny zawód, wstaję sobie, o kórej mi wygodnie, zjadam śniadanko, potem, nie wychodząc z domu siadam w przytulnym pokoju do biurka, włączam komputer i pracuję. Potem robię sobie kawkę, oglądam przy tym telewizję i znów sobie pracuję. Tymczasem fizole, z tych, co to mieli piątki z WF-u, zasuwają ostro na mrozie, w upale albo w deszczu. Nie jestem jakiś ogromnie bogaty, ale nie żyję w biedzie. I wiecie co? Nie zazdroszczę tym wysportowanym chuderlakom. Jak im coś nawali w końcu od tej roboty, to ZUS im nie da tak prędko renty i prędzej padną niż się jej doczekają, a ja mogę pracować nawet siedząc na wózku, zarabiając trzy razy tyle, co oni.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

4
0
~Efka 2013-06-28 (02:18) 2 lata 1 miesiąc 1 dzień 19 godzin i 40 minut temu

guzik prawda. Uciekalam z w-fu, bo nie cierpialam wyscigow I musztry. Jestem w lepszej formie niz moi rowiesnicy, ale do "gym" dalej nie chodze. Wole cwiczyc w domu, do mojego rozkladu.

odpowiedz

3
1
~a 2013-06-27 (23:48) 2 lata 1 miesiąc 1 dzień 22 godziny i 10 minut temu

Byłam nogą z wf. Teraz cierpię na zawroty głowy. Da się to jeszcze naprawić?

odpowiedz

2
1
~w zdrowym ciele zdrowe ciele 2013-06-27 (21:45) 2 lata 1 miesiąc 2 dni i 13 minut temu

jak powyżej

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

4
1
~pola 2013-06-27 (22:07) 2 lata 1 miesiąc 1 dzień 23 godziny i 51 minut temu

100% prawdy - ruszajmy się

odpowiedz

2
0
~marta 2013-06-27 (21:15) 2 lata 1 miesiąc 2 dni i 43 minuty temu

Na w-fie to się tylko liczyło nazwisko lub koperta, albo kontakkty z dilerami i tyle ten wasz w-f skończone łamagi wart :-) Testów na doping nikt nie przeprowadzał nawet w szkole średniej. Nie ma sensu ćw. na w-f chyba że ktoś we własnym zakresie potrafi zorganizować sobie czas na sportowo, to wtedy jak najbardziej.

odpowiedz

51
26
~rob 2013-06-26 (13:42) 2 lata 1 miesiąc 3 dni 8 godzin i 16 minut temu

Totalna bzdura ! Dzieci doskonale sprawne fizycznie, są na ogół głupsze i słabsze intelektualnie od swoich mniej sprawnych rówieśników. Takie dzieci gorzej przyswajają wiedzę, a chyba ona jest w budowaniu swojej przyszłości najważniejsza.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi