www.wp.pl dzieci.pl

zapomniałem hasła » Nie masz konta? Załóż je »

małe dziecko

Nagłe przypadki u dzieci

Dzieci.pl 2015-02-12 14:40 2 opinii

Wysoka gorączka, której nie udaje się zbić w żaden sposób, złamanie ręki, nogi, oparzenie, silnie krwawiąca rana, zakrztuszenie... Większość rodziców przynajmniej raz w życiu doświadczyła strachu, jaki łączy się z nagłymi wypadkami u dziecka.

Nagłe przypadki u dzieci

O najczęstszych tego typu przypadkach oraz sposobach radzenia sobie z nimi rozmawiamy z Aleksandrą Kubiczek, specjalistą medycyny rodzinnej z 28-letnim stażem pracy w poradni POZ w Bielsku-Białej.

Z jakimi nagłymi przypadkami zgłaszają się do pani rodzice ze swoimi dziećmi?
Wysoka gorączka u dziecka, której nie można opanować oraz urazy różnych części ciała - to bardzo częste problemy, z którymi przychodzą rodzice małych dzieci. Rzadziej zgłaszają się rodzice maluchów z oparzeniami, ciałami obcymi w nosie lub w uchu czy zakrztuszeniami, chociaż te ostatnie zdarzają się niestety często, ale w takich przypadkach dzieci prawie zawsze są od razu hospitalizowane.

Zacznijmy w takim razie od wysokiej gorączki. Jakie postępowanie doradza pani rodzicom małych pacjentów w takiej sytuacji? Czy od razu podawać lekarstwa, czy próbować tzw. metod domowych zbijania temperatury? Kiedy dziecko z gorączką powinien zobaczyć lekarz?
O gorączce u dziecka mówimy dopiero, gdy termometr pokazuje ponad 38 st. C. Wcześniej mamy do czynienia ze stanem podgorączkowym. Gorączkujący maluch zazwyczaj nie ma apetytu, jednak powinien być bardzo obficie pojony, aby nie doszło do odwodnienia. W pomieszczeniu, w którym przebywa dziecko, nie powinno być ani zbyt ciepło, ani zbyt sucho – zdecydowanie zalecane jest nawilżanie.

Przy gorączce przydatna może się okazać kąpiel w wodzie, chłodniejszej o ok. 2 st. C od temperatury ciała dziecka (nigdy w zimnej!) lub okłady chłodzące w okolicach czoła, pachwin, pach i szyi. W pierwszej fazie infekcji gorączka jest jedną z reakcji obronnych organizmu. Dopiero, jeśli zaczyna przekraczać 38,5 st. C można zacząć podawać dziecku dostępne na rynku preparaty przeciwgorączkowe na bazie paracetamolu i ibuprofenu.

Jeśli pomimo leków gorączka nie ustępuje lub dziecko ma dodatkowe objawy takie jak duszności, wymioty, zaburzenia przytomności lub drgawki gorączkowe, należy natychmiast wezwać lekarza.

Przy ruchliwym dziecku to właściwie niemożliwe aby nie nabiło sobie od czasu do czasu guza. Co powinien zrobić rodzic, jeśli dziecko uderzy się mocno lub spadnie z wysokości? Czy natychmiast jechać do lekarza, nawet jeśli nie widać zewnętrznych objawów urazu?
W przypadku każdego urazu, a już szczególnie urazu kręgosłupa najpierw rodzic musi ocenić stan dziecka, sugerując się m. in. tym, w jaki sposób doszło do wypadku. Jeśli wypadek był groźny, należy nie poruszając i nie przenosząc dziecka, stabilizować jego głowę i szyję (poprzez przytrzymywanie dłońmi), aż do przyjazdu karetki pogotowia. Jeśli są to niewielkie urazy, wystarczy dziecko obserwować.

Gdy maluch doznał urazu głowy, np. na skutek upadku, uderzenia w szafkę itp., należy brać pod uwagę fakt, że uderzenie mogło doprowadzić do wstrząśnienia mózgu. W przypadku urazu klatki piersiowej mogą wystąpić trudności z oddychaniem. Jeśli zauważymy, że dziecko ma problemy z oddychaniem, kręci mu się w głowie, wymiotuje lub narzeka na ból głowy, kręgosłupa itp., wtedy należy niezwłocznie zgłosić się do lekarza.

Jakiś czas temu na placu zabaw spotkałam kobietę z córeczką, która tego dnia rano oparzyła się żelazkiem. Dziewczynka miała na rączce zrobiony przez mamę opatrunek z gazy. Czy w takiej sytuacji, jeśli wydaje się nam, że to małe oparzenie, możemy je sami opatrzyć? Czy jednak w przypadku dzieci zawsze bezwzględnie powinniśmy je pokazać lekarzowi?
Przede wszystkim zawsze należy schłodzić poparzone miejsce i założyć sterylny opatrunek. Jeśli miejsce urazu znajduje się pod ubraniem, trzeba je ostrożnie zdjąć, w razie potrzeby rozcinając ubranie. Każde oparzenie powinniśmy schłodzić pod letnią, bieżącą wodą (nie należy stosować lodu, ponieważ różnica temperatur jest wtedy zdecydowanie za duża) przez 15-30 minut, jednak przerywając co jakiś czas, aby nie wychłodzić zanadto dziecka.

Jeśli w domowej apteczce posiadamy żel chłodzący na oparzenia lub opatrunek hydrożelowy, również możemy ich użyć – uśmierzają one ból i szybciej schładzają poparzone miejsce. Gdyby w miejscu oparzenia pojawiły się pęcherze, wtedy zdecydowanie dziecko powinien zobaczyć lekarz.

Polub dzieci.pl na Facebooku

Treści zamieszczone w Serwisie mają charakter wyłącznie informacyjny i nie mogą zastąpić porady udzielanej przez odpowiedniego specjalistę˝. Wirtualna Polska S.A. nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za jakiekolwiek skutki skorzystania przez użytkowników z treści zamieszczonych w Serwisie.
Zuzanna Brandys-Sadomska
autor porady:

Zuzanna Brandys-Sadomska

pedagogika

Opinie (2)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~Fiona 2015-03-03 (16:48) 2 lata 5 miesięcy 19 dni 19 godzin i 24 minuty temu

Pediatra również polecił mi milifen ze względu na cenę gdyż jest dużo tańszy a skład ma taki sam jak inne leki tego typu często reklamowane w telewizji. Ma właściwą konsystencję dzięki czemu moje dziecko nie ma odruchu wymiotnego a różnie bywało. Na razie przydał nam się tylko przy 3-dniówce, sprawdził się, ząbkowanie znosi dzielnie wystarczą gryzaki i ewentualnie żel.

odpowiedz

0
0
~alicja 2015-02-23 (21:32) 2 lata 5 miesięcy 30 dni 14 godzin i 40 minut temu

ja na gorączkę podaję dziecku milifen syropek na bazie ibuproefenu, podawałam go także przeciwbólowo kiedy mała ząbkowała, wiem też że ma działanie przeciwzapalne więc bardzo się przydaje jako podstawowe zaopatrzenie domowej apteczki, ja staram się zawsze mieć go w domu tak na wszelki wypadek

odpowiedz