www.wp.pl dzieci.pl

zapomniałem hasła » Nie masz konta? Załóż je »

małe dziecko

Czy dzieci powinny bać się nieznajomych?

Dzieci.pl 2015-10-29 08:54 3 opinii

Na ogół uważamy, że dziecko będzie bezpieczniejsze, jeżeli będzie się obawiało kontaktów z nieznajomymi. Czy słusznie?

Czy dzieci powinny bać się nieznajomych?

Dzieci, widząc nasze spotkania z nieznajomymi, wielokrotnie zastanawiają się, czy wszyscy obcy ludzie są źli. Czy tylko rodzicom wolno z nimi rozmawiać, a dzieciom nie? I w końcu, dlaczego niektórzy nieznajomi są źli, a niektórzy nie? Wiele poradników mówi o tym, że rodzice powinni zadać sobie trud nauczenia dzieci odróżniania nieznajomych, nie ucząc ich przy tym oceniania ludzi po wyglądzie ani uprzedzeń do innych.

Może to i racja, ale wydaje się, że problem bezpieczeństwa dzieci nie tkwi w zabranianiu kontaktów z nieznajomymi i odwracaniu się od obcych. Można wyróżnić dwa powody, dlaczego podejście „nie rozmawiaj z nieznajomym” jest już przestarzałe.

Otóż, po pierwsze, statystyki pokazują, że jednak większość przypadków skrzywdzenia dziecka przez osobę dorosłą nie była zawiniona przez obcego, lecz bliższych lub dalszych znajomych: wujka, sąsiada, przyjaciela rodziny. Po drugie, osoby, które chcą skrzywdzić dziecko, znajdują coraz to nowe metody, aby stać się dla niego kimś choćby pozornie znanym – koleżanką rodziców z pracy, mamą kolegi, nową sąsiadką lub choćby osobą, która zna imię dziecka. W takich sytuacjach mylą się dorośli, a co dopiero dzieci.

Ponadto, ucząc strachu przed nieznajomymi, wychowujemy dziecko pełne obaw przed światem zewnętrznym, przestraszone lub obojętne albo wręcz niegrzeczne. Przekazujemy komunikat, że nie tylko ludzie nieznani nie powinni go interesować, ale też nieznane miejsca lub sytuacje nie są dla niego. Dziecko będzie się czuło niepewnie w takich momentach, a wiadomo, że osoby strachliwe i wyglądające niepewnie częściej stają się ofiarami przestępców, choćby złodziei kieszonkowych. Niektórzy rodzice uważają, że dziecko nie powinno skupiać się na zagadnieniu znajomy czy obcy, ale zadać sobie pytanie, czy rodzice o tym wiedzą. Należy je nauczyć, że nie może ono bez powiadomienia rodziców zgadzać się na podwiezienie przez kolegę taty, choćby nawet ten pan twierdził, że właśnie tata go o to prosił. Badania opublikowane w Psychological Science dowodzą, że dzieci między 3. a 7. rokiem życia instynktownie potrafią rozpoznać osobę godną zaufania w takim stopniu, w jakim radzą sobie z tym dorośli. Dlatego warto pozwolić im rozwijać ten talent zamiast zabraniać kontaktów z dorosłymi i straszyć nieznajomymi. Lepiej nauczyć, jak używać własnego instynktu. „Przyjrzyj się temu, co czujesz. Jeśli czujesz strach – uciekaj i proś o pomoc”. Innymi słowy, nie uczmy braku zaufania do innych, ale wiary w siebie.

Metod uczenia dziecka takiej życiowej zaradności jest wiele i nie są one nowatorskie. Pierwsza z nich to wizualizacja, czyli zabawa w odgrywanie scenek. Można to robić w różnych sytuacjach, w domu, na placu zabaw lub w spokojnym miejscu. W role mogą się wcielać rodzice z dzieckiem lub dziecko z rodzeństwem. Ważne, aby przepracować różne scenariusze: co zrobisz, gdy podejdzie do ciebie ktoś na placu zabaw i powie, że ma tam blisko za płotem śliczne szczenięta do obejrzenia; co zrobisz, gdy w drodze ze szkoły zatrzyma cię miła pani i poprosi o pomoc w odniesieniu paczki do domu.

Drugim ważnym elementem jest rozmowa o uczuciach. Dziecko powinno od rodziców nauczyć się, że uczucia mają związek z rzeczywistością. Jeżeli mówimy mu, że chcemy, aby pomogło nakryć stół, a ono odmawia, powinniśmy nazwać przykrość i zawód, jakie odczuwamy. Podobnie z emocjami dziecka – nie wolno im zaprzeczać. Jeżeli maluch mówi, że się martwi, to nie możemy powiedzieć, że nie ma czym. To co odczuwa jest niezaprzeczalne. Można ewentualnie pomówić o przyczynach tych uczuć i sposobach radzenia sobie z przykrością.

Za tym elementem idzie kolejny – przykładanie dużej wagi do spraw dziecka, czyli nielekceważenie jego problemów. Jeśli chcemy, żeby zwierzało się nam z niepokojących wydarzeń lub przeżyć – musimy zawsze z jednakową uwagą wysłuchiwać jego wyznań, nawet jeśli w większości dotyczą chorób lalki. Nigdy nie wiadomo, kiedy w tym potoku dziecięcych „kłopotów” natrafimy na coś naprawdę niepokojącego, na przykład dziwne zachowanie pani nauczycielki albo sąsiada.

Wśród rzeczy, jakich powinniśmy nauczyć dziecko w domu, jest właściwy stosunek do dorosłych. W naszym społeczeństwie panuje powszechne przekonanie przekazywane z pokolenia na pokolenie, że dorosłemu wolno o wiele więcej niż dziecku tylko z racji tego, że jest już dorosły. Wyrażane jest ono często porzekadłem „dzieci i ryby głosu nie mają” lub jeszcze gorzej: „co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie”.

Nasze dzieci powinny rosnąć w przekonaniu, że nie muszą się zgadzać na wszystko, czego chcą dorośli, a to, że ktoś jest starszy, nie daje mu prawa do wszystkiego. Dorosły nie może żądać od dziecka, aby odpowiadało na wszystkie pytania dotyczące jego lub jego rodziny.

Jak widać z powyższych przykładów, zapewnienie podopiecznemu bezpieczeństwa nie zależy od kilku prostych wskazówek typu: "rób to, nie rób tego", "nie rozmawiaj z nieznajomymi". To, czy nasze dziecko będzie się czuło pewnie w otaczającym je świecie, czy będzie umiało wykorzystać swój instynkt, czy w krytycznej sytuacji zachowa się rozsądnie, zależy od całokształtu wychowania, jakie mu serwujemy na co dzień.
Anna Łajkowska/dzieci.pl

Polub dzieci.pl na Facebooku


Opinie (3)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~Snickers 2017-03-02 (13:38) 6 miesięcy 20 dni 9 godzin i 4 minuty temu

w 2006 roku ojciec mi zaproponował od ludzi których nie znam przejażdżkę lub pokazanie samochodu ja odmówiłem ze względów bezpieczeństwa

odpowiedz

0
0
~Paulina 2016-03-13 (13:45) 1 rok 6 miesięcy 9 dni 8 godzin i 57 minut temu

Moim zdaniem dziecko powinno wiedzieć, że nie może iść od tak do obcego, ale też nie bać się panicznie, że nie idę na dwór, bo tam są obcy ludzie. :)

odpowiedz

0
1
~czytajka 2015-11-13 (22:47) 1 rok 10 miesięcy 8 dni 23 godziny i 55 minut temu

Bolek i Lolek. Szalony pościg. Ulubiona książka wszystkich przedszkolaków. Doskonały prezent pod choinkę lub od Mikołaja :)

odpowiedz