dzieci.pl

zapomniałem hasła » Nie masz konta? Załóż je »

małe dziecko

Jak mówić do dziecka?

dzieci.pl 2011-09-07 08:42 6 opinii

Ktokolwiek miał kiedykolwiek kontakt z małym dzieckiem wie, że próba skomunikowania się z nim może stanowić nie lada wyzwanie.

Jak mówić do dziecka?

Każde dziecko bowiem w okresie rozwoju języka posiada swoją własną, niepowtarzalną, jedyną w swoim rodzaju mowę. Często kształtowaną i podtrzymywaną przez środowisko, nie zawsze w sposób prawidłowy. Takie działanie może prowadzić do trudności w porozumiewaniu się. Aby tego uniknąć, warto na początek zastanowić się, na czym polega rozwój mowy.

W jaki sposób kształtuje się mowa?

Dziecko tuż po przyjściu na świat słyszy mnóstwo przeróżnych dźwięków, które powolutku układają się w dobrze znaną melodię. Zachęcane, samo zaczyna również wydawać z siebie odgłosy. W ten sposób, w okresie melodii (do pierwszego roku życia) maluchy głużą, gaworzą, wiążą dźwięki z osobami lub/i przedmiotami by na końcu tej fazy zacząć wymawiać swoje pierwsze słowa.

Kolejnym etapem rozwojowym jest próba formułowania wyrazów. To w tym okresie dzieci podejmują próbę naśladowania tego, co słyszą. Często melodię, która dociera do ich uszu, naśladują na własny sposób. Zupełnie nie dostrzegając różnic pomiędzy tym, co same mówią, a tym, co słyszą. Dlatego czasem można zauważyć zdziwienie na twarzy dziecka, gdy rodzic, zachwycony nowo powstałym słowem, odpowiada dziecku dokładnie w ten sam sposób, co ono. Trochę to przypomina słuchanie muzyki przez słuchawki i jednoczesne śpiewanie. Osobie śpiewającej wydaje się, że robi to najpiękniej na świecie, podczas gdy realnie słyszany dźwięk jest często dobrym powodem do śmiechu.

Tak samo mają dzieci – im wydaje się, że to, co mówią, jest poprawne i brzmi dokładnie tak samo, jak to, co przed chwilą usłyszały. Zupełnie nie są świadome różnic. A reakcje dorosłych mogą je dziwić, a czasem nawet złościć. Okres wyrazu to czas, kiedy dzieci tworzą onomatopeje (wyrazy naśladujące zasłyszane dźwięki) oraz neologizmy (nowopowstałe słowo, stworzone na podstawie tego co znane i usłyszane). To cudowny czas dla rodziców, którzy co i rusz popadaj w zachwyt lub umierają ze śmiechu. Nie trwa on wiecznie. Niektóre badania mówią o tym, że ilość dziecięcych słów zrozumiałych dla otoczenia, a wymawianych przez półtoraroczne maluchy mieści się w 25%. Nie mniej jednak, w okresie między drugim a trzecim rokiem życia, następuje bardzo intensywny wzrost języka, który kończy się zwiększeniem skuteczności porozumiewania się. W ten sposób większość brzdąców kończących trzeci rok życia mówi zrozumiale w około 75% i coraz rzadziej słychać u nich słowa dźwiękonaśladowcze.

Wydaje się, że kształtowanie się mowy jest naturalne i każdemu udaje się opanować tę umiejętność. Wszak wszyscy, którzy słyszą, również mówią. To czasami sprawia, że dorośli nie przywiązują wagi do stymulowania mowy dziecka, pozostawiając ją samą sobie. Niekiedy wręcz popełniają podstawowe błędy, do jakich należą między innymi pieszczotliwe mówienie, czy też posługiwanie się językiem tworzonym przez maluchy.

Na co zwracać uwagę?

Przede wszystkim, małe dziecko musi słyszeć dużo dobrej mowy. W tym celu stworzono nawet pojęcie, które potocznie nazywane jest „kąpielą słowną”. Polega ono na stałym mówieniu do dziecka. Warto więc, aby dorosły opisywał dziecku, co się wokół niego dzieje, jak również mówił, co robi ono samo, czy jak się zachowuje. Taka stymulacja jest niezwykle ważna dla rozwoju.

Mówiąc do maluszka, należy pamiętać aby słowa nie były wymawiane zbyt szybko, były zrozumiałe i wyraźne. Warto także unikać używania zbyt górnolotnych słów – na nie przyjdzie pora w późniejszym czasie. Niezwykle przydatne jest także czytanie książek, które stanowią solidną podstawę kultury słownej.

Kiedy maluch uczy się mówić, ma prawo do swoich własnych błędów. Na tym polega powstawanie języka. Tym bardziej więc należy unikać poprawiania dziecka, zawstydzania czy jego ośmieszania lub wyśmiewania się z podejmowanych przez niego prób. Nakłanianie do prawidłowego powtarzania może spowodować niechęć do mówienia. Niemniej jednak rolą dorosłego jest każdorazowe, delikatne wypowiedzenie słowa w sposób prawidłowy i zgodny z wszelkimi regułami języka. Powinno to się jednak odbywać w taki sposób, aby traktowane było przez dziecko jako pomoc, wskazówka a nie nacisk czy oczekiwanie.

Wzbogacanie języka to także dostarczanie dziecku wiedzy. Maluchy same intuicyjnie się tego domagają, zalewając rodziców stosem przeróżnych pytań, w których dominuje wyraz „dlaczego”. Dorośli winni więc wyjaśniać, odpowiadać, nazywać przeróżne przedmioty i zachęcać do samodzielnego wypowiadania się.

Czemu to takie ważne?

Umiejętność mówienia stanowi niezwykle ważną funkcję rozwoju dziecka. Dzięki niej dzieci mają możliwość odkrywania otaczającej ich rzeczywistości, pogłębiając wiedzę i znaczenie wielu przedmiotów. Mowa pozwala im budować samoświadomość siebie oraz świata. Ma wpływ na stosunki dziecka z otoczeniem. Dzięki niej maluch może skontrolować to, co się wokół niego dzieje lub też zmanipulować otoczeniem w taki sposób, aby osiągnąć własny cel. Dzięki mówieniu, wydostaje się spod władzy sytuacji. Od tej pory to on może decydować i wskazywać przedmioty bez względu na kontekst, w którym się znajduje. Mowa to także źródło wyrażania własnych potrzeb, oczekiwań. Dzięki niej maluszek wpływa na zachowanie innych ludzi. Ma możliwość ekspresji emocjonalnej. Mowa to także podstawa współpracy – niezbędnej umiejętności przydatnej w późniejszym czasie.

Na koniec warto podkreślić, że mowa to bardzo istotny element kształtowania się myślenia werbalnego. Inteligencja dziecka przestaje zależeć tylko i wyłącznie od zmysłów. Coraz bardziej zaczyna opierać się na symbolu. Buduje się wyobraźnia i kreatywność. Maluch zaczyna stawiać kroki w kierunku myślenia abstrakcyjnego.

Podsumowując: jeśli zależy ci na prawidłowym rozwoju dziecka używaj języka i słów w sposób prawidłowy. Zamiast więc "hau hau" powiedz pies, zamiast "brum brum" powiedz auto, zamiast "mniam mniam" powiedz jeść itd. Ciesz się językiem swojego dziecka, ale sam/a pozostań wierna własnym umiejętnościom. Pamiętając, że stanowisz źródło naśladowania dla swojego największego skarbu.

Marta Żysko - Pałuba, psycholog dziecięcy, Pracownia Psychologiczna NINTU /ASO

WIĘCEJ O ROZWOJU MOWY I JĄKANIU:

Mój synek zaczął się jąkać

Czy król może się jąkać?


Opinie (6)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

5
6
~normalna 2011-09-19 (14:19) 3 lata 3 miesiące 3 dni 11 godzin i 27 minut temu

ja do mojego dziecka mówiłam zdrobniale i jakoś ma dobrą wymowę to są banialuki w tych artykułach szkoda czasu na czytanie bzdury

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

2
0
~kaja 2011-09-28 (11:40) 3 lata 2 miesiące 24 dni 14 godzin i 6 minut temu

Normalnie- tak jak do dorosłej osoby. Nie rozumiem ludzi, którzy w sposób zdrobniały mówią o dzieci. Mnie bardziej interesuje to gdzie zabawki kupować żeby nie zbankrutować.

odpowiedz