dzieci.pl

zapomniałem hasła » Nie masz konta? Załóż je »

małe dziecko

Kiedy rozpocząć naukę języków obcych?

dzieci.pl 2010-10-15 10:12 16 opinii

Jest wiele teorii dotyczących tego, w jakim wieku najlepiej zacząć uczyć dziecko języka obcego.

Kiedy rozpocząć naukę języków obcych?

Niektórzy twierdzą, że właściwie od urodzenia, inni, że taka nauka nie ma najmniejszego sensu, jeśli maluch nie dojrzał jeszcze do wieku szkolnego - czyli siedzenia w ławce i systematycznej pracy.

Jeśli jednak dokładnie wsłuchamy się w argumenty wszystkich stron, łatwo zauważymy, że wbrew pozorom nie różnią się od siebie tak bardzo. Małgorzata Kuc od 15 lat uczy języka angielskiego zarówno dzieci, jak i dorosłych. - Jako nauczycielka zgadzam się z tym, że regularne kursy językowe dla dzieci, które nie umieją jeszcze pisać, to strata czasu i dziecka, i nauczyciela. Pod tym względem podpisuję się pod opinią przeciwników szybkiego wdrażania maluchów w język obcy - tłumaczy Małgorzata Kuc, nauczycielka z Warszawy. - Co więcej jestem przekonana, że taki system jest w stanie narobić więcej szkody niż pożytku. Jeśli posadzimy 2 czy 3-latka i zaczniemy wbijać mu do głowy słówka, sprawdzać, czego się nauczył na poprzednich zajęciach i poprawiać jego wymowę, dziecko się zniechęci, zacznie się bać kolejnych lekcji, nabierze przekonania, że sobie nie radzi, straci wiarę w swoje możliwości - wyjaśnia. Jednak wbrew pozorom nauczycielka zgadza się też z entuzjastami uczenia dzieci obcych języków właściwie od chwili narodzin. - Małe dzieci doskonale uczą się przez zabawę. Maluchy nie powinny nawet podejrzewać, że czegoś od nich oczekujemy, że w jakiś sposób sprawdzamy czego się nauczyły. Mają być przekonane, że świetnie się bawią i nic więcej. Taką naukę, a raczej oswajanie z nowym językiem, mogą swoim pociechom organizować także ci rodzice, którzy sami nie znają języka np. angielskiego - tłumaczy Małgorzata Kuc. - W tej chwili na rynku jest mnóstwo bajek, książeczek z płytami do słuchania czy prostych gier, dostosowanych do różnych grup wiekowych, także tych zupełnie najmłodszych. W tych pomocach pojawia się zazwyczaj niewiele bardzo prostych słów, a dziecko łapie ich znaczenie poprzez rozumienie sytuacji. Jeśli miś podchodzi do słonika i mówi Hello, a słonik odpowiada mu to samo - dziecko szybko zrozumie, że w ten sposób się witają i pozna nowe słowo.

Jeśli wydaje nam się to niemożliwe, pomyślmy jak dzieci uczą się mówić. Rodzą się nie znając ani jednego słowa. Nie ma tłumacza, który przełożyłby maluchowi na język niemowlaków, co mówią do niego dorośli. Dziecko osłuchuje się z tym co mówimy, a dzięki wielu powtórzeniom tych samych słów w określonych sytuacjach zaczyna rozumieć co kryje się za poszczególnymi wyrazami czy zdaniami. Tak samo maluchy uczą się nowego języka. Słuchają, zapamiętują, zaczynają kojarzyć dane zwroty z sytuacją i wychwytują ich sens. Dlatego w pierwszej fazie dzieci zaczynają rozumieć, a dopiero potem same próbują mówić. - Najważniejsza jest regularność i powtarzanie do znudzenia tego samego - ocenia nauczycielka. - Nie należy każdego dnia wprowadzać nowych terminów, tylko tygodniami powtarzać to, co dziecko już poznało. W ten sposób nie tylko utrwala zdobytą wiedzę, ale też zachęcone sukcesem, chętnie będzie sięgało po następne wyzwania.

Dopóki jesteśmy z dzieckiem w domu, oglądamy z nim bajki, słuchamy płyt, razem śpiewamy proste piosenki, mamy pełną kontrolę nad tym, jak przebiega nauka. Jednak gdy maluch wychodzi w świat, tracimy ją. - Obecnie bardzo popularne są zajęcia z języka angielskiego przeprowadzane w przedszkolach. Jeśli rodzic ma taką możliwość, warto z niej skorzystać. Pod warunkiem jednak, że zajęcia te będą prowadzone przez dobrze przygotowanych specjalistów - mówi nauczycielka. - Praca z małymi dziećmi wymaga odpowiednich kwalifikacji merytorycznych, a zajęcia prowadzone przez przypadkowych "lektorów" mogą zniechęcić dziecko do tego języka na wiele lat - ocenia pani Małgorzata. - Dlatego rozmawiajmy z dzieckiem, pytajmy czy zajęcia mu się podobają, czy pani lub pan jest fajny. Możemy też poprosić o obejrzenie sobie takich zajęć "zza szyby". Wbrew temu, czego oczekuje większość rodziców, jeśli się okaże że siódmy raz z rzędu dziecko na zajęciach bawiło się w nazywanie kolorów czy zwierząt, ucieszmy się. Nie znaczy to, że lektor jest leniwy i nie chce mu się wymyślać nic nowego, tylko że wie iż najważniejsze jest powtarzanie i osłuchiwanie ze znanymi już słówkami, a nie wywoływaniu w maluchach poczucia że nie nadążają za tym co się dzieje - tłumaczy nauczycielka. - W tym wieku dziecko nie do końca jeszcze rozumie czym jest język i dlaczego jedni ludzie mówią np. po angielsku a inni po niemiecku. Dla niego to tylko nowe słowa, które coś znaczą i ułatwiają komunikację.

Nie należy więc zbyt często ich poprawiać, ani tym bardziej wyjaśniać nawet najprostszych zasad gramatycznych - bo nawet w ojczystym języku jest to dla nich coś zupełnie abstrakcyjnego - tłumaczy Małgorzata Kuc. - W pierwszym etapie ważne jest osłuchanie, oswojenie, zachęcenie do dalszej nauki. Wielu rodziców uważa, że jak na np. rok nauki w przedszkolu ich dziecko za mało umie. To nieprawda. Dzięki tej bazie, w kolejnych etapach dziecko będzie uczyło się dużo szybciej i łatwiej niż dzieci, które zetkną się z obcym językiem po raz pierwszy. Wniosek? Prosty. Oswajajmy od urodzenia, bawmy się językiem, ale nie zmuszajmy 5-latka do wkuwania czasowników nieregularnych. Na to jeszcze przyjdzie pora.

ad

WIĘCEJ O WYCHOWANIU DZIECKA :

Zrozumieć agresywne dziecko


Opinie (16)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~maurycy 2012-10-29 (17:54) 1 rok 9 miesięcy 22 dni 10 godzin i 27 minut temu

wg mnie gimnazjum spokojnie wystarczy, oczywiście można próbować wcześniej, ale czy naprawdę warto nie wiem. mój syn poszedł na angielski w wieku 15, zreszta też do speak up (jednak polska szkoła nie zapewnia dobrych zajęć, szkoda, bo nie jestem fane obładowywania dzieci zajęciami pozalekcyjnymi) i świetnie na tym wyszedł, jest na pierwszym roku studiów i robi CEA, nie uważam żeby to było późno...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~Ryżanka 2012-08-09 (15:46) 2 lata 11 dni 12 godzin i 35 minut temu

W przpadku mojego dziecka, nauka na kursach przyszla stosunkowo późno, bo w liceum, z myślą o nadchodzącej maturze. Zapisal się do Speak Up, egzamin poszedł jak z płatka. Wczesniej nawet nie rozważałam wykupić mu takich zajęć. Dobrze sobie radził, nie widziałam potrzeby, ale matura, a później certyfikaty, to zgoła coś innego.

odpowiedz

1
0
~Anna 2011-05-18 (02:05) 3 lata 3 miesiące 3 dni 2 godziny i 16 minut temu

a ja
mieszkam w uk i moj 20 miesieczny synek stara sie uczyc i polskiego bo po mamie, angielskiego bo to jezyk narodowy i ryniankolie po bo to jezyk mojego meza. no i rozumie wszystko nie zaleznie w jakim jezyku mu mowimy. dobrze jest male dziecko uczyc od urodzenia. chwyta szybko i bezproblemowo.

odpowiedz

0
0
~semi 2011-01-02 (15:01) 3 lata 7 miesięcy 18 dni 13 godzin i 20 minut temu

jaki język obcy dla dziecka?
A Wy uczycie się już języków obcych? Jeśli tak to w edukacje jakich warto inwestować no i oczywiście w jakim wieku zacząć?

odpowiedz

pokaż 10 ukrytych odpowiedzi

0
1
~ZNIK 2010-10-19 (09:12) 3 lata 10 miesięcy 1 dzień 19 godzin i 9 minut temu

Ja uważem, że nie ma co dzieci męczyć nauką,ale
dziecko powinno się osłuchiwać z jeżykami obcymi od pierwszych miesięcy życia. Ludzki mózg rozróżnia wszytkie zgłoski świata do ok 6 miesiąca życia. Potem ta zdolność się zatraca. Dlatego puszczanie dziecku bajek czy muzyki w języku obcym ma duży sens. Jako ciekawostkę powiem, że najbardziej bogatym w zgłoski jest język hinduski. Podtrzymanie u dziecka wrażliwości na niuanse językowe umożliwi mu naukę każdego języka obcego na poziomie nativ. Pozdrawiam

odpowiedz