www.wp.pl dzieci.pl

zapomniałem hasła » Nie masz konta? Załóż je »

małe dziecko

Kiedy rozpocząć naukę języków obcych?

dzieci.pl 2010-10-15 10:12 24 opinii

Jest wiele teorii dotyczących tego, w jakim wieku najlepiej zacząć uczyć dziecko języka obcego.

Kiedy rozpocząć naukę języków obcych?

Niektórzy twierdzą, że właściwie od urodzenia, inni, że taka nauka nie ma najmniejszego sensu, jeśli maluch nie dojrzał jeszcze do wieku szkolnego - czyli siedzenia w ławce i systematycznej pracy.

Jeśli jednak dokładnie wsłuchamy się w argumenty wszystkich stron, łatwo zauważymy, że wbrew pozorom nie różnią się od siebie tak bardzo. Małgorzata Kuc od 15 lat uczy języka angielskiego zarówno dzieci, jak i dorosłych. - Jako nauczycielka zgadzam się z tym, że regularne kursy językowe dla dzieci, które nie umieją jeszcze pisać, to strata czasu i dziecka, i nauczyciela. Pod tym względem podpisuję się pod opinią przeciwników szybkiego wdrażania maluchów w język obcy - tłumaczy Małgorzata Kuc, nauczycielka z Warszawy. - Co więcej jestem przekonana, że taki system jest w stanie narobić więcej szkody niż pożytku. Jeśli posadzimy 2 czy 3-latka i zaczniemy wbijać mu do głowy słówka, sprawdzać, czego się nauczył na poprzednich zajęciach i poprawiać jego wymowę, dziecko się zniechęci, zacznie się bać kolejnych lekcji, nabierze przekonania, że sobie nie radzi, straci wiarę w swoje możliwości - wyjaśnia. Jednak wbrew pozorom nauczycielka zgadza się też z entuzjastami uczenia dzieci obcych języków właściwie od chwili narodzin. - Małe dzieci doskonale uczą się przez zabawę. Maluchy nie powinny nawet podejrzewać, że czegoś od nich oczekujemy, że w jakiś sposób sprawdzamy czego się nauczyły. Mają być przekonane, że świetnie się bawią i nic więcej. Taką naukę, a raczej oswajanie z nowym językiem, mogą swoim pociechom organizować także ci rodzice, którzy sami nie znają języka np. angielskiego - tłumaczy Małgorzata Kuc. - W tej chwili na rynku jest mnóstwo bajek, książeczek z płytami do słuchania czy prostych gier, dostosowanych do różnych grup wiekowych, także tych zupełnie najmłodszych. W tych pomocach pojawia się zazwyczaj niewiele bardzo prostych słów, a dziecko łapie ich znaczenie poprzez rozumienie sytuacji. Jeśli miś podchodzi do słonika i mówi Hello, a słonik odpowiada mu to samo - dziecko szybko zrozumie, że w ten sposób się witają i pozna nowe słowo.

Jeśli wydaje nam się to niemożliwe, pomyślmy jak dzieci uczą się mówić. Rodzą się nie znając ani jednego słowa. Nie ma tłumacza, który przełożyłby maluchowi na język niemowlaków, co mówią do niego dorośli. Dziecko osłuchuje się z tym co mówimy, a dzięki wielu powtórzeniom tych samych słów w określonych sytuacjach zaczyna rozumieć co kryje się za poszczególnymi wyrazami czy zdaniami. Tak samo maluchy uczą się nowego języka. Słuchają, zapamiętują, zaczynają kojarzyć dane zwroty z sytuacją i wychwytują ich sens. Dlatego w pierwszej fazie dzieci zaczynają rozumieć, a dopiero potem same próbują mówić. - Najważniejsza jest regularność i powtarzanie do znudzenia tego samego - ocenia nauczycielka. - Nie należy każdego dnia wprowadzać nowych terminów, tylko tygodniami powtarzać to, co dziecko już poznało. W ten sposób nie tylko utrwala zdobytą wiedzę, ale też zachęcone sukcesem, chętnie będzie sięgało po następne wyzwania.

Dopóki jesteśmy z dzieckiem w domu, oglądamy z nim bajki, słuchamy płyt, razem śpiewamy proste piosenki, mamy pełną kontrolę nad tym, jak przebiega nauka. Jednak gdy maluch wychodzi w świat, tracimy ją. - Obecnie bardzo popularne są zajęcia z języka angielskiego przeprowadzane w przedszkolach. Jeśli rodzic ma taką możliwość, warto z niej skorzystać. Pod warunkiem jednak, że zajęcia te będą prowadzone przez dobrze przygotowanych specjalistów - mówi nauczycielka. - Praca z małymi dziećmi wymaga odpowiednich kwalifikacji merytorycznych, a zajęcia prowadzone przez przypadkowych "lektorów" mogą zniechęcić dziecko do tego języka na wiele lat - ocenia pani Małgorzata. - Dlatego rozmawiajmy z dzieckiem, pytajmy czy zajęcia mu się podobają, czy pani lub pan jest fajny. Możemy też poprosić o obejrzenie sobie takich zajęć "zza szyby". Wbrew temu, czego oczekuje większość rodziców, jeśli się okaże że siódmy raz z rzędu dziecko na zajęciach bawiło się w nazywanie kolorów czy zwierząt, ucieszmy się. Nie znaczy to, że lektor jest leniwy i nie chce mu się wymyślać nic nowego, tylko że wie iż najważniejsze jest powtarzanie i osłuchiwanie ze znanymi już słówkami, a nie wywoływaniu w maluchach poczucia że nie nadążają za tym co się dzieje - tłumaczy nauczycielka. - W tym wieku dziecko nie do końca jeszcze rozumie czym jest język i dlaczego jedni ludzie mówią np. po angielsku a inni po niemiecku. Dla niego to tylko nowe słowa, które coś znaczą i ułatwiają komunikację.

Nie należy więc zbyt często ich poprawiać, ani tym bardziej wyjaśniać nawet najprostszych zasad gramatycznych - bo nawet w ojczystym języku jest to dla nich coś zupełnie abstrakcyjnego - tłumaczy Małgorzata Kuc. - W pierwszym etapie ważne jest osłuchanie, oswojenie, zachęcenie do dalszej nauki. Wielu rodziców uważa, że jak na np. rok nauki w przedszkolu ich dziecko za mało umie. To nieprawda. Dzięki tej bazie, w kolejnych etapach dziecko będzie uczyło się dużo szybciej i łatwiej niż dzieci, które zetkną się z obcym językiem po raz pierwszy. Wniosek? Prosty. Oswajajmy od urodzenia, bawmy się językiem, ale nie zmuszajmy 5-latka do wkuwania czasowników nieregularnych. Na to jeszcze przyjdzie pora.

ad

WIĘCEJ O WYCHOWANIU DZIECKA :

Zrozumieć agresywne dziecko


Opinie (24)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~Magdalena 2017-09-27 (09:47) 23 dni 13 godzin i 49 minut temu

Moim zdaniem już w wieku przedszkolnym. Synek aktualnie ma 7 latek i chodzi na kurs do Teddy School Gliwice. Uważam, że rozwój przebiega naprawdę o wiele efektywniej ;)

odpowiedz

0
0
~Ala 2017-07-25 (14:41) 2 miesiące 25 dni 8 godzin i 55 minut temu

Podoba mi sie stanowisko tej Pani, która mówi, że fajnie jest ucyzć języka małe dziecko w taki sposób aby nawet nie podejrzewało że się uczy. Wydaje mi się, że faktycznie małe dzieci mogą mieć problem z 'wkuwaniem' słówek i wałkowaniem poprawnej wymowy i że nie ma to senu - idealnie byłoby uczyć malucha języków w taki sam sposób w jaki uczy się mówić - naturalnie, zaczynając od SŁUCHANIA (które ejst super ważne a ciągle pomijane), bez zmuszania do zapamiętywania kolejnych reguł. Ludzie w Polsce niestety myślą, że nauką można nazwać tylko przesaidywanie w ławkach, wykonywanie ćwiczeń i naukę na pamięć - tymczasem nauka przez zabawę i doświadczenie jest prawdziwą szkołą życia. Ja zapisałam dwuletnią córkę na angielski - i pluję sobie w brodę ze tak późno. Znam dzieci, które miały do czynienia z językiem obcym od najmłodszych lat - są teraz w szkole uważane za małych geniuszy. Także, drodzy Rodzice - jeżeli zastanawiacie się czy zapisać dziecko na język angielski w wieku 5 lat czy 3 lat - to zapiszcie je wtedy kiedy bedzie miało rok! Oczywiste jest, że programy nauczania da takich maluszków są zupełnie inne niż dla starszych dzieci - przecież t logiczne, że nikt nie sadzałby w ławkach malutkiego dziecka i żądał za to pieniędzy - żadna szkoła językowa nie zarobiłaby w ten sposób, bo taka nauka nie miałaby sensu. A jeżeli ktoś z Was jest z Łodzi i szuka fajnej szkoły językowej dla małych dzieci - polecam Baby English Center.

odpowiedz

1
0
~AniaBi 2017-04-19 (18:26) 6 miesięcy 1 dzień 5 godzin i 10 minut temu

Dużo zależy od dziecka i tego, czy chce się uczyć. Malucha nie można zmuszać, a trzeba go umiejętnie prowadzić. Mój w tym roku jedzie na pierwszy samodzielny wyjazd wakacyjny i do tego językowy. Wysyłamy go nad morze z empik school. Mam nadzieję, że mu się spodoba i zarazi się pasją nauki języków, którą mam ja :)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

1
0
~Kinka 2017-01-24 (20:05) 8 miesięcy 26 dni 3 godziny i 31 minut temu

Nauka dzieci powinna przebiegać zupełnie inaczej niż dorosłego, a nawet nastolatka. Maluch powinien mieć bodźce dostosowane do jego wieku, muzyczne, dźwiękowe, ruchowe. Zapisałam swojego synka do empiku, bo tamtejsi lektorzy mają przeszkolenie i wiedzą, jak uczyć maluchy przez zabawę.

odpowiedz

1
0
~Aniaa 2017-01-24 (19:25) 8 miesięcy 26 dni 4 godziny i 11 minut temu

Zapisałam moją Zuzię na angielski do empik school, kiedy miała trzy latka. Wiem, że nie nauczy się od razu mówić płynnie, ale na pewno przydadzą się jej takie zajęcia w przyszłości. Oprócz tego pozna inne dzieciaki, zyska dodatkowe, pozytywne bodźce. Dla mnie same plusy :)

odpowiedz

0
0
~sabina 2015-09-29 (21:44) 2 lata 21 dni 1 godzinę i 52 minuty temu

wydaje mi się, że jak najszybciej. najlepiej zacząć naukę od najmłodszych lat - nawet 6-7 latki świetnie sobie radzą. najważniejsza na początku jest odpowiednia technika nauki - a taką w Warszawie proponuje np. Sokrates. Sama myślę, że za jakiś rok/dwa wyślę swoje dziecko na dodatkowe zajęcia

odpowiedz

0
0
~Iza 2015-09-14 (20:06) 2 lata 1 miesiąc 6 dni 3 godziny i 30 minut temu

A mi się wydaje, ze najlepiej zacząć szybko - 7-8 la to odpowiedni wiek na poczatek. Dzieci dużo uczą się za pomocą zabawy. Sama wiem, że potem jest trudno gdyż ja zaczełam naukę bardzo poźno - 25 lat to "starosć" na jezyki. Znalazłam nauczyciela za pomocą Need a School i powoli się uczę. Pełen profesjonalizm i ogromna wiedza nauczyciela nie pomaga - człowiek ma dużo spraw, mało czaus na skupienie i naukę więc są efekty...

odpowiedz

0
0
~maurycy 2012-10-29 (17:54) 4 lata 11 miesięcy 21 dni 5 godzin i 42 minuty temu

wg mnie gimnazjum spokojnie wystarczy, oczywiście można próbować wcześniej, ale czy naprawdę warto nie wiem. mój syn poszedł na angielski w wieku 15, zreszta też do speak up (jednak polska szkoła nie zapewnia dobrych zajęć, szkoda, bo nie jestem fane obładowywania dzieci zajęciami pozalekcyjnymi) i świetnie na tym wyszedł, jest na pierwszym roku studiów i robi CEA, nie uważam żeby to było późno...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~Ryżanka 2012-08-09 (15:46) 5 lat 2 miesiące 11 dni 7 godzin i 50 minut temu

W przpadku mojego dziecka, nauka na kursach przyszla stosunkowo późno, bo w liceum, z myślą o nadchodzącej maturze. Zapisal się do Speak Up, egzamin poszedł jak z płatka. Wczesniej nawet nie rozważałam wykupić mu takich zajęć. Dobrze sobie radził, nie widziałam potrzeby, ale matura, a później certyfikaty, to zgoła coś innego.

odpowiedz

1
0
~Anna 2011-05-18 (02:05) 6 lat 5 miesięcy 2 dni 21 godzin i 31 minut temu

a ja
mieszkam w uk i moj 20 miesieczny synek stara sie uczyc i polskiego bo po mamie, angielskiego bo to jezyk narodowy i ryniankolie po bo to jezyk mojego meza. no i rozumie wszystko nie zaleznie w jakim jezyku mu mowimy. dobrze jest male dziecko uczyc od urodzenia. chwyta szybko i bezproblemowo.

odpowiedz