www.wp.pl dzieci.pl

zapomniałem hasła » Nie masz konta? Załóż je »

przedszkolak

Lęki nocne - tajemnicza przypadłość dzieci

Dzieci.pl 2013-01-28 13:12 42 opinii

Lęki nocne to coś innego niż złe sny czy koszmary. Zdarzają się dzieciom najczęściej pomiędzy 2 a 5 rokiem życia, ale mogą występować także później – aż do 12 roku życia. Problem dotyczy ok. 5 procent dzieci.

Lęki nocne - tajemnicza przypadłość dzieci

Choć z medycznego punktu widzenia lęki nocne nie są jednostką chorobową, można zaliczyć je do zaburzeń snu określanych jako parasomnia.

Lęki nocne wywołują skrajne przerażenie oraz czasową niezdolność odzyskania pełnej świadomości. Zaburzenie występuje zazwyczaj niedługo po zaśnięciu, w czwartym stadium fazy snu głębokiego. Dziecko najczęściej siada na łóżku, krzycząc lub jęcząc z przerażenia. Rzadko wstaje i przemieszcza się. Mimo otwartych oczu, nie odzyskuje pełnej świadomości i (co typowe) nie udaje się go obudzić. Po ataku trwającym zazwyczaj od kilku sekund do kilkunastu minut, osoba dotknięta tą przypadłością spokojnie zasypia i najczęściej nic później nie pamięta.

Lęki nocne różnią się więc znacząco od zwykłych koszmarów sennych tym, że dziecka nie udaje się wybudzić (lub wybudzić w pełni), a także faktem, że maluch nie pamięta rano całego zajścia. Ciekawe jest także to, że dziecko doświadczające lęku nocnego bardzo źle reaguje na dotyk. Gdy rodzic próbuje je uspokoić poprzez objęcie czy przytulenie, powoduje to odepchnięcie a często wręcz agresywną reakcję.

Naukowcy zajmujący się badaniem snu, zauważyli także, że lęki nocne zdarzają się w innej fazie niż koszmarne sny. Koszmary pojawiają się w fazie płytkiego snu (REM) i dlatego dziecko łatwo budzi się ze złego snu, natomiast lęki – w fazie snu głębokiego (NREM). Zdaniem naukowców to jedna z najbardziej tajemniczych spraw związanych z ludzkim mózgiem. Zadziwiające jest to, że maluch, który w nocy wyglądał na przerażonego, rano nie ma świadomości jakiegokolwiek zajścia podczas gdy spał.

Powracające lęki nocne są także powodem niepokoju rodziców, którzy – o ile nie znają tego zjawiska - mogą być naprawdę przerażeni zachowaniem dziecka.

William Sears, amerykański pediatra zajmujący się m.in. badaniem snu dzieci i zarazem współautor autor książki wydanej w Polsce pt. „Zasypianie bez płaczu” tak opisuje atak lęku nocnego u dziecka:

"Dziecko nagle siada na łóżku, przeszywająco krzyczy, wygląda na przerażone i patrzy przed siebie szeroko otwartymi oczami. Biegniesz do niego, aby sprawdzić, co się stało, a dziecko nadal płacze i ciężko oddycha. Mocno wali mu serce, jego źrenice są rozszerzone, a ciało spływa potem. Kiedy próbujesz obudzić malca, wydaje się zagubiony i całkowicie oderwany od rzeczywistości. Nie zauważa twoich prób udzielenia pomocy. Nie bierz tego do siebie, ale może próbować cię odepchnąć, kiedy chcesz go przytulić. Tak naprawdę próba pomocy może utrudnić przezwyciężenie nocnego lęku, a twoje reakcje mogą jeszcze bardziej wytrącić dziecko z równowagi. Taki atak może trwać od pięciu do dziesięciu minut, po czym dziecko – które tak naprawdę ani przez chwilę nie było w pełni rozbudzone – zapada w głęboki, spokojny sen. Nie wydaje się w najmniejszym stopniu zmęczone zaistniałą sytuacją, choć ty możesz czuć się jak wrak człowieka".

Polub dzieci.pl na Facebooku


Opinie (42)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

1
0
~coemi 2017-08-16 (08:44) 1 miesiąc 6 dni 13 godzin i 53 minuty temu

U mojego syna "lęki nocne" zaczęły się w czwartym roku życia. Obecnie ma lat sześć. Gdy pojawiły się po raz pierwszy - byliśmy z mężem przerażeni. Jako mama czułam, że to nie jest zwykłe przebudzenie z powodu koszmarnego snu. Więc zaczęłam czytać i czytać. Stąd dzisiaj wiem, że są to tzw. "lęki nocne". Wiem także, że dziecko pomimo, że krzyczy, mówi niezrozumiałe rzeczy, czasem nawet wychodzi z łóżka, trzęsie się jak osika - to nadal śpi... I że nie należy dziecka na siłę przytulać, czy mówić głośno itd. bo ono po prostu tego nie słyszy. Gdy naszemu synowi zdarzają się takie sytuacje, to po prostu spokojnie do niego podchodzę i pierwszą rzeczą jaką robię, to zaprowadzam go powoli do łazienki, żeby się wysikał. Jeśli nie chce, próbuję kolejny raz za chwilę - pomaga. Może to się wydać dziwne, ale pomimo, że nie ma konkretnych przyczyn pojawiania się u dzieci "lęków nocnych", to pełny pęcherz musi mieć coś z tym wspólnego, ponieważ po wysikaniu się mojego syna - zaczyna się powoli uspokajać. Poza tym delikatnie go głaszczę i przytulam na ile mi pozwoli, chodzę za rękę tam, gdzie mnie prowadzi - czasem tam i z powrotem do kuchni,do dużego pokoju - cały czas jednak naprowadzam go do łóżka. Poza tym mówię cichym i łagodnym głosem "ciiii.... wszystko w porządku,.... mama jest przy tobie". Po chwili układa się łóżku i zasypia, a ja siedzę jeszcze chwilę przy nim aż serduszko przestanie mocno bić. Rano oczywiście o niczym nie pamięta. Nie pytam go już nawet o to, nie wracamy do tej sytuacji. Wygląda to przerażająco, ale najważniejsze, żeby nie robić nic na siłę, nie wybudzać dziecka na siłę, być przy nim blisko na ile pozwoli.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

1
1
~Iga 2016-03-06 (11:02) 1 rok 6 miesięcy 16 dni 11 godzin i 35 minut temu

Nasz syn też miał lęki nocne, lekarz rodzinny stwierdził tylko ze to samo kiedyś przejdzie. Ale to był koszmar dla całej rodziny, męczyliśmy się przez 2 lata. Trafiliśmy w końcu do lekarza pediatry ze specjalizacją - neurolog dziecięcy - dla niego oczywiste było ze dziecku trzeba pomóc, że samo nie przejdzie. Przepisał syrop Hydroxyzinum - no i CUD - dziecko spokojnie spało całą noc po pierwszej dawce a po zakończeniu kuracji lęki już nie powróciły. Wreszcie ulga wszyscy mogli spać :D Nie słuchajcie że samo przejdzie szukajcie mądrego lekarza. I jeszcze jedno uważajcie na syrop Polfergan bo on wywołuje lęki nocne.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

3
1
~calutka4ever@o2.pl 2016-02-19 (12:07) 1 rok 7 miesięcy 3 dni 10 godzin i 30 minut temu

Moja 7 letnia córka cierpi na to od 3 lat. Odkąd poszła do szkoły stres pogorszył sprawę. Co noc ma lęki senne i tak naprawdę twardo zasypia dopiero koło 1-2 w nocy. Jestem wrakiem człowieka, a ona wypoczetym pogodnym dzieckiem. żadne zioła uspakajające nie pomagają, co bym jej nie podała sytuacja się powtarza.

odpowiedz

1
0
~ed 2016-01-10 (22:00) 1 rok 8 miesięcy 12 dni i 37 minut temu

przez reklame tchibo nie dalo sie przeczytac artykulu to sa jaja a z tchibo juz nic nie kupie i nawet nie tkne kawy za to specjalnie tak robia zeby nie dalo sie wyłączyc

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

3
0
~Łukasz 31 2016-02-25 (14:44) 1 rok 6 miesięcy 28 dni 7 godzin i 53 minuty temu

Witam mam 31 lat i możecie mi wierzyć lub nie ale gdy moja córcia po raz pierwszy miała taki lęk nocny to od razu zacząłem, czytać w internecie co to może być bo dziecko nie ma gorączki a obudziło się usiadło i zaczęło mówić zupełne bez sensu. Gdy znalazłem na zagranicznych stronach watek night terror od razu przypomniało mi się moje przeżycie gdy byłem dzieckiem tyle, że ja to jak widać to siedziało w mojej głowie bo sobie przypomniałem. Było to najgorsze uczucie w moim życiu. Pamiętam, że wszystko w okół działo się jakby w przyspieszonym tempie i zwalniało, wszystko w około stawało się raz ogromne a po chwili malutkie to było przerażające! Wyczytałem też że praktycznie każde dziecko ma takie wrażenie podczas ataku lęku nocnego. Gdy podczas "napadu" lęku mojej córki zapytałem jej co się dzieje ona nie potrafiła sprecyzować mówiła że za szybko mówię i że ona nie wie jak to wytłumaczyć :( byłem przerażony bo jej oczy były błędne jakby była opętana przez coś. Wyczytałem także, że jest to przypadłość dziedziczna i tu by się zgadzało bo moja żona nie przypomina sobie aby miała takie coś w dzieciństwie. Ja o tym nie pamiętałem ale jak czytałem że podczas takiego "ataku" wszystko jakby przyspiesza i zwalnia to od razu przypomniało mi się moje dzieciństwo i mój "atak" z dzieciństwa. Ponoć nie ma się czym martwić ale wiem że dla dziecka to straszne przeżycie bo sam tego doświadczyłem w dzieciństwie. Moim pomysłem aby uniknąć tego należy zaraz po uśnięciu dziecka odczekać jakieś 10min i je delikatnie obudzić aby musiało jeszcze raz usnąć wtedy unikniemy przejścia faz snu w której następuje to coś. Nie pamiętam ile razy miałem to w dzieciństwie wydaje mi się że tylko raz ale być może więcej tylko nie pamiętam. Dziś jestem normalnym człowiekiem żadnych problemów psychicznych nie stwierdzono :]

odpowiedz

4
0
~matka 2013-01-30 (11:16) 4 lata 7 miesięcy 23 dni 11 godzin i 21 minut temu

doświadczyłam takich rzeczy z moim synem kiedy miał 5 lat, teraz ma 19 i dopiero teraz czytam o tym zjawisku i dowiaduję się, że to coś normalnego, że takie rzeczy się zdarzają. Wtedy lekarze nie potrafili nam pomóc, raczej pogarszali sprawę upokarzając nas sugestiami, że to w nas rodzicach jest problem. od tej pory nie ufam psychologom i psychiatrom. Ciekawe czy są jakieś badania kontynuujące badania nad takimi dziećmi? Bo mam podejrzenia, na podstawie obserwacji mojego dziecka, że dzieci z takimi doświadczeniami mają duże kłopoty z nauką, koncentracją i w ogóle jakoś odstają i są niedostosowani do życia. Może ktoś zna jakieś publikacje na takie tematy?

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

0
0
~Paula 2015-09-14 (13:11) 2 lata 8 dni 9 godzin i 26 minut temu

JA też mam ten problem z synkiem, zaczęło się jakieś 4 miesiące temu a synek ma teraz 13 miesięcy zdarza sie to ze 4 razy w miesiacu, klade go do łózeczka po jakiejs godzinie zaczyna strasznie krzyczeć, nie mogę go obudzić nie chce żeby go dotykać, wygląda to przerażająco jak by go opętało, po jakichś 20 minut noszenia go i mówienia do niego pomalutku otwiera oczy i uśmiecha sie wogóle jak by tego incydentu nie było i normalnie zasypia. Pytałam o to doktorki przy wizycie szczepiennej ale tylko sie usmiechnęła i powiedziała : "a kto tam może wiedzieć co się takiemu maluchowi snije". Wyszłam na jakąś panikare tylko. Co dziwne synek nie miewa tych ataków odkąd śpi razem ze mna w łóżku zdarzyło sie tylko raz że delikatnie zajęczał ale po przytuleniu się uspokoił, nie wiem co o tym myśleć

odpowiedz

0
0
~ulinka 2015-01-31 (16:19) 2 lata 7 miesięcy 22 dni 6 godzin i 18 minut temu

Mój syn dwa tygodnie spał tak niespokojnie, może nie działo się aż tak jak jest opisane, ale płakał, nie dał się przytulić mówił coś przez sen... po 3 nocy na noc podałam Viburcol,po czopku było dużo lepiej. Z czasem minęło i teraz już spi ładnie. To chyba były jakieś złe sny, nie lęki.

odpowiedz

2
0
~zagubionamama29 2014-10-24 (11:28) 2 lata 10 miesięcy 29 dni 11 godzin i 9 minut temu

Mam ten sam problem z moim synem , który ma 6lat. Cała ta sytuacja ciągnie się już pół roku. Dziecko budzi się z krzykiem w nocy jest cały zlany potem, serce wali jak szalone cały drży, oczy ma otwarte ,ale nie byłam tego świadoma , że on nadal może spać .Nie daje się przytulić , kiedy chcę go wyciszyć. Myślałam już ,że z moim dzieckiem dzieje się coś złego , byłam przerażona. Tym bardziej ,że ataki powtarzały się co tydzień. Porobiłam badania wyszły dobrze i pani doktor pediatra skierowała mnie do neurologa. Tam dziecko otrzymało tabletki o nazwie Atarax po których lepiej sypia. Od nie dawna chodzę z synem także do psychologa. Tam uczymy się panować nad emocjami. Ponieważ syn też jest dzieckiem nadpobudliwym ciężko mi samej nad nim zapanować. Ale pani neurolog jak i psycholog powiedziały to samo " Stała pora chodzenia do spania , przed snem nie ogląda żadnych bajek i gry na komputerze.Telewizor jak i komputer 5minut razy wiek dziecka.Przed snem można z dzieckiem się pobawić, poczytać bajki zrobić ćwiczenia oddechowe, wtedy dziecko się wycisza." Mam nadzieję ,że chociaż troszkę pomogłam. Pozdrawiam .

odpowiedz

0
0
~mama2mama 2013-11-21 (16:53) 3 lata 10 miesięcy 1 dzień 5 godzin i 44 minuty temu

Mam to samo z 2,5 letnim synkiem... To co jest najlepiej zrobić ??? Pomóżcie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź