dzieci.pl

zapomniałem hasła » Nie masz konta? Załóż je »

przedszkolak

Skazani za klapsa

Dzieci.pl 2012-04-12 15:03 423 opinii

Sąd w Opolu uznał za winnego ojca, który wymierzył karę cielesną swojemu czteroletniemu synowi. Chociaż oskarżony zaprzeczał, że zajście miało miejsce, obdukcja nie pozostawiała wątpliwości. Czy dzięki podobnym przypadkom rodzice zrozumieją, że bicie własnego dziecka jest przestępstwem?

Skazani za klapsa

Państwo J. przeżywali kryzys w małżeństwie i planowali rozwód. W tym czasie Maciej J. musiał zostać w domu z dziećmi – dziewięciolatką i 4-letnim synem, który tego dnia sprawiał kłopoty. Chłopiec nie słuchał ojca więc ten rzucił dziecko na łóżko i pobił klapkiem w okolicy pośladków.

Gdy kilka godzin później matka odkryła siniaki na nogach syna, zdecydowała się na obdukcję i wniesienie sprawy do sądu. Obrońca Macieja J. udowadniał, że incydent był jednorazowy i nie miał wpływu na relacje ojca z synem. Sąd wymierzył jednak oskarżonemu grzywnę w wysokości 1000 zł.

Karanie rodziców za klapsy spotyka się z różnymi, często skrajnymi opiniami. W 2004 roku głośna była sprawa Ewy N., która musiała zapłacić 300 zł grzywny na rzecz Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. Kobieta uderzyła swojego 4-letniego syna za to, że…on sam wcześniej pobił kolegę. O zajściu poinformowała prokuraturę babcia dziecka.

W Zielonej Górze przed sąd trafili natomiast rodzice, którzy swym zachowaniem wywołali oburzenie u jednej z klientek galerii handlowej. Ojciec groził trzylatkowi pobiciem, a matka wprowadziła jego słowa w czyn.

Podobne przypadki wciąż budzą w polskim społeczeństwie kontrowersje, ponieważ wielu rodziców uważa klapsy, a nawet bicie dzieci za skuteczną metodę wychowawczą. Tymczasem zgodnie z Ustawą o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, osoby wykonujące władzę rodzicielską oraz sprawujące opiekę nad małoletnimi, nie mogą stosować żadnych kar cielesnych. Psychologowie są zgodni co do tego, że nawet zwykłe klapsy są wyrazem słabości oraz bezsilności rodzica i prowadzą donikąd.

- Przemoc w stosunku do ludzi jest w naszym kraju zabroniona i karalna – podkreśla psycholog, Tatiana Ostaszewska-Mosak - Rozumiem, że do wielu rodziców to jeszcze nie dotarło. Dlatego tym bardziej każdy, kto o tym wie i komu bliska jest idea wychowania bez przemocy, powinien w takich sytuacjach interweniować. Klapsy, uderzanie, szarpanie, popychanie, bolesne ściskanie, ciągnięcie za włosy - to wszystko przejawy agresji bezpośredniej i fizycznej. Nie ma znaczenia przez kogo stosowanej. Przemoc to przemoc. Praktykowana przez matkę, ojca, babcię, nianię – czyli dorosłych wobec dzieci - jest tym bardziej niewytłumaczalna. Niedopuszczalna dlatego, że stosowana wobec młodszego, bezbronnego i bezsilnego człowieka. Dziecku nie wolno na nią tak samo zareagować, bronić się ani uciec. Ilość i jakość tej niesprawiedliwości jest ogromna i przerażająca, a brak reakcji jest prawie współudziałem.

Mimo nowych przepisów prawnych, 50% Polaków uważa, że klapsy są dopuszczalną formą karania dzieci. Być może plakaty z hasłami „Kocham – nie biję” nie trafiają do świadomości ludzi tak, jak powinny. We Francji popularna była kampania społeczna pokazująca sposób, w jaki przemoc dosłownie rodzi przemoc. Film przedstawia scenkę rodzinną, w której matka bije własne dziecko. W pewnym momencie do kobiety podchodzi jej matka i pełnym smutku głosem mówi - Przepraszam, że kiedy byłaś mała, robiłam to samo.

Kampania bardzo dobrze oddaje absurd takich sytuacji, jak te z początku artykułu – gdzie matka bije syna za to, że uderzył wcześniej kolegę. Nie zapominajmy o tym, że dzieci uczą się świata od rodziców.

JUŻ JESTEŚMY NA FACEBOOKU! DOŁĄCZ DO SPOŁECZNOŚCI SZCZĘŚLIWYCH RODZICÓW!


Opinie (423)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

12
1
~rafkoz17 2012-04-15 (10:06) 2 lata 9 dni 7 godzin i 4 minuty temu

Bezstresowe wychowanie !!!!!!!!!!!!! Jak patrzę na te dzieci to widzę same diabły wcielone. Za nic mają zdanie starszego. Nie jestem za biciem ale mały klaps by się przydał bo dziecko nigdy się nie nauczy bez tego. Ja bym zmienił prawo

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

0
0
~ania 2012-08-21 (10:51) 1 rok 8 miesięcy 3 dni 6 godzin i 19 minut temu

szkoda tylko, że nie mogę walnąć baby w warzywniaku jak mnie wkurzy albo rzuca bezsensowne uwagi, mogę tylko puścić uwagę mimo uszu i więcej tam nie przyjść, a jak pięknie byłoby zdjąć kapcia i przywalić albo sprzedać jej liścia w łeb:) marzenie

odpowiedz

0
2
~młodamama 2012-06-12 (22:03) 1 rok 10 miesięcy 11 dni 19 godzin i 7 minut temu

w pełni popieram karanie dzieci gdy zasłużą. oczywiście mówię o klapsie, jak już moje ględzenie nie pomaga, a nie o biciu klapkiem, aż zostają siniaki...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
1
~Pati79 2012-06-12 (22:07) 1 rok 10 miesięcy 11 dni 19 godzin i 3 minuty temu

A co zrobić z klasowym bandytom bijącym inne dzieci, rodziców, nauczycieli - wobec którego bezsilni są wszyscy? aaaa.. rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać i z pokorą znosić razy.

odpowiedz

8
10
~zetec// 2012-04-15 (13:23) 2 lata 9 dni 3 godziny i 47 minut temu

Żaden (...) sąd nie będzie mi mówił jak mam wychowywać dzieci. A jak te pseudo instytucje sa takie mądre to niech same je wychowują. Jak czytam te bzdety serwowane przez polskich pseudo naukowców (psychologów i innych baranów z tytułami profesorskimi czy doktorskimi ) to scyzoryk mi się w kieszeni otwiera. Co to jest przemoc? Czym jest bicie? Czym jest klaps? Te patałachy stawiają znak równości pomiędzy jednym a drugim. Gdzieś tam, czytamy czasem, dziecko zostało skatowane , pobite. I już krzyk że zakazać klapsów itp. Co ma jedno do drugiego? Na katowanie, bicie z uszkodzeniami ciała itp są paragrafy. I zawsze były. Tylko żeby polskie pseudo sądy chciały karać tych zwyrodnialców którzy tego się dopuszczają. Nie trzeba wcale zaostrzać kodeksu. Natomiast parę szybkich strzałów na tyłek jest bardzo dobrym środkiem dyscyplinującym. Ja to praktykowałem (jestem ojcem dwójki dzieci) i moi rodzice również. Nigdy nie byłem bity. Ale było kilka razy kiedy załapałem parę pasów na tyłek. I co z tego? Dziś nie mam o to żalu. Mało tego uważam że było to jak najbardziej usprawiedliwione. Nikomu krzywdy nie zrobiło. A dziś "geniusz" z tytułem profesorskim wmawia mi że to szkodliwe! A co ten "naukowiec" myślal w tym temacie jeszcze 30 lat temu? Zupełnie co innego. Wystarczy przejrzeć podręczniki w tych tematach z przed kilkudziesięciu laty. Nagła zmiana frontu. Nagle pseudo naukowcy przejrzeli na oczy. Ciekawe. Ja mam wybór. Z jednej strony "badania" pseudo naukowców (które za kilkanaście lat mogą znowu sie zmienić) i jego głupoty a z drugiej doświadczenia poprzednich pokoleń. Moich rodziców czy dziadków. Nikomu jakoś krzywda sie nie stała. Nikt nie czuje żalu. I sposób był jak najbardziej właściwy bo powyrastały normalne dzieci. Nikt nie zabijał. Nikt nie kradł. Nikt nie oszukiwał. I komu wierzyć? Wierzę doświadczeniu wielu lat i wielu pokoleń a nie mędrcom którzy serwują jakieś swoje nowe filozofie które zmienią się za kilkanaście lat. "Naukowcy" z tytułami naukowymi wciskają że dziecko wychowywane bez klapsów nie jest agresywne. NIe bije nikogo itp itd. Praktyka jest zupełnie inna. Tych polskich pseudo myślicieli wysłałbym do W. Brytanii żeby zobaczyli jak wygląda konsekwencja prowadzenia takiej polityki. Tam mamy od wielu lat funkcjonujący ten zakaz. I co? Takiej agresji wśród dzieci jak tam w Polsce nie spotkasz. Każdy kto mieszak w UK wie o czym mówię. Tam nawet 12 latki chodzą z nożami. Największa przestępczość wśród dzieci w Europie. Zupełna bezkarność. Były przypadki gdzie nawet 12 latek zabił nożem swojego rówieśnika. To problem brytyjski. Dziś Brytyjczycy sami uważają (zresztą anwet ci na szczytach władzy) ze to był błąd pozwalać na takie uregulowania. Tam dziecko w wieku 15 lat mówi że nie będzie już chodził do szkoły i nie chodzi. Rodzic ma g... do gadania. Bo dzieciak wie że nic mu nie zrobi. Bo tak był wychowywany. W wieku 12-15 lat jest już przekonany o własnej bezkarności. Wychodzi bezstresowy wychowywanie. Bo grupka patałachów z tytułami naukowymi akurat doszła do takiego wniosku... Za kilka lat zmienią punkt wiedzenia. No i na koniec... Państwo i sądy każą mi wychowywać dzieci według tego jak sobie akurat ubzdurali a kiedy takie dziecko (tak wychowywane) popełni przestępstwo to ja jako rodzic mam ponosić odpowiedzialność za jego czyny? Dlaczego? Dlatego że ktoś mi sprzedał chory i nieżyciowy przepis? Ktoś nakazuje ci jak masz robić a potem obarcza ciebie odpowiedzialnością?

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

5
1
~hagnos 2012-04-15 (11:19) 2 lata 9 dni 5 godzin i 51 minut temu

A co z dziećmi, które biją rodziców???? Czy Państwo daje przyzwolenie na psychiczne i fizyczne znęcanie się nad rodzicami, skoro dziecko za taki czyn nijak nie zostanie ukarane? Przecież jakakolwiek kara wobec takiego dziecka (stanie w kącie, zakaz na coś) powoduje, że ma ono rodzica i to co on mówi - w d..., a jak rodzić nie pozwoli mu na to czego ono chce, to znowu naraża się na krzywdę ze strony własnego dziecka...

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

0
3
~Am 2012-05-30 (04:13) 1 rok 10 miesięcy 25 dni 12 godzin i 57 minut temu

Wg mnie karcenie dzieci jest jak najbardziej wskazane. Tak jak wielu tutaj pisze ważne jest by nad sobą panować. Akurat ja karciłem dzieci paskiem, żeby nie robić powiązania ręka-kara, chodziło o to żeby dziecko się nie bało mojej ręki a nie o to żeby było mocniej. Zdarzyło mi się kilka razy dać za mocną karę ale najczęściej dawałem za słabą i potem trzeba było za parę dni powtarzać karę bo znowu był jawny bunt. Trzeba sobie tez powiedzieć, że jest wiele rodzajów kar i te fizyczne nie zawsze są najlepsze, to zależy od sytuacji. Ale co mi się najbardziej podoba to, że kiedy daje się kary dziecku (w rozsądny sposób i w celu wychowania - uświadomienia, że to co robi jest złe) to więź między dzieckiem a rodzicem wcale nie słabnie ale się wzmacnia.

odpowiedz

22
53
~Arlean 2012-04-15 (09:28) 2 lata 9 dni 7 godzin i 42 minuty temu

Mnie wychowano bezstresowo. Bez żadnych fizycznych i psychicznych przykrości. Jedynie stanowczością i pokazaniem co jest dobre. Zaszczepieniem prawidłowych priorytetów, ambicji i respektu. W tolerancji dla inności i szacunku dla równości. Natomiast w niechęci do wszystkiego co posiada wyuzdane wartości jak religia, patriotyzm, wyścig szczurów. Do ludzkiej pretensjonalności (bo w świadomości maluczkich trzeba się zawsze pokazać ze strony zmaterializowanej) Pokazano mi paluchem jaka jest prawdziwa wartość i tożsamość. Człowieczeństwo. W mojej rodzinie, a była to żydowska rodzina, nikt nikogo nie mógł uderzyć. Moje wartości i priorytety nie zmieniły się do teraz. Nikogo nie skrzywdziłem, z nikim się nie ścigam, z nikim nie walczę. Jestem wolny od uprzedzeń. I to jest prawdziwa moralność a nie ta wpojona poprzez ideologię. Przez strach związany z reperkusjami ziemskiej działalności. A u was jak to działa ? Klapsik i po sprawie ? Pokazanie dziecku, ze jest jedynie wyjście poprzez bicie; poprzez przemoc ? I nic więcej ? Pamiętajcie, że klaps dziecka to wasz klaps na przyszłość. A tak mimochodem okazuje się, że większość ludzi nie nadaje się do wychowywania dziecka. Mają jakieś błędne pojęcie o dziecku, że własna latorośl to taki baranek. Baranek który nigdy nie odda bo jest za głupi. No dalej pokarzcie jak, wasza moralność wpojona ideologicznie działa w praktyce na moim przykładzie.

odpowiedz

pokaż 28 ukrytych odpowiedzi

13
6
~Kaja 2012-04-15 (14:07) 2 lata 9 dni 3 godziny i 3 minuty temu

Ludzie czy wyscie powariowali?! Co za zenujace komentarze! Czy naprawde jestescie tak ograniczeni ze widzicie tylko dwie alternatywy wychowania... przemoc albo bezstresowe ? A gdzie madre rodzicielstwo oparte na milosci, zrozumieniu i szacunku do dziecka? Jestem matka doroslej dzis corki i nigdy nie dostala lania a aniolkiem nie byla. Tlumaczyc, rozmawiac i jeszcze raz tlumaczyc. Ustalic zasady i byc konsekwentnym. Dzieci zachowuja sie niewlasciwie tylko wtedy kiedy MY cos zawalimy wychowawczo.

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

7
6
~konstanty 2012-04-15 (10:29) 2 lata 9 dni 6 godzin i 41 minut temu

Jestem tak jak i większość ludzi za tym, że klapsa jak dziecko zasłuży to jak najbardziej i nie obchodzi mnie żadne prawo. Kto jak kto ale rodzic ma prawo "rodzica" i sqam zdecyduje. Ale jestem przeciwny znęcaniu się nad dzieckiem, a to wielka różnica. Sam nie raz dostałem kablem w dzieciństwie jak przeskrobałem coś bardzo poważnego i szybko się nawróciłem na właściwą drogę. I na dobre mi to wyszło. Całe to zamieszanie to jakaś bzdura. nie mam zamiaru się do tego stosować i tyle.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

5
5
~kinga 2012-04-15 (11:51) 2 lata 9 dni 5 godzin i 19 minut temu

Zwróćcie na opinię publiczną co o tym sądzi.Chociaż na tym forum. Więcej osób popiera klapsy !!!!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

2
3
~mama 2012-04-15 (14:40) 2 lata 9 dni 2 godziny i 30 minut temu

Psychologowie, ktorzy już prawią takie morały i pouczają nas rodziców, niech jeszcze zaczną obserwować wyniki swoich nauk. Niech w końcu ludzie zrozumieją granicę między klapsem w pupę na spamiętanie dziecka a skatowaniem malucha do siniaków i gorszych urazów ciała. Metody wychowawcze są również często uzależnione od temperamentu dziecka, bo jedno slucha grzecznie rodziców i klapsy są zbędne a inne jest tak żywe i głośne, że tylko klapsem można coś wskórać. A najlepsze na koniec - mam kolezanke, która ostatnio prawie na mnie policje nasłała, bo sie przyznałam, ze moje dziecko dostało pare razy w pupę a sama ma dziecko, ktore wychowuje bezstresowo i jak opisuje, co jej dzieciak wyczynia <o pol roku starszy od mojego syna> to dla mnie najlepszy przyklad na to, ze strasząc mnie nie ma zadnej racji, bo jej metoda besklapsowa nie przynosi żadnego efektu, napewno nie dobrego.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

10
8
~Wychowawca 2012-04-15 (11:39) 2 lata 9 dni 5 godzin i 31 minut temu

Pracuję w ośrodku wychowawczym z trudną młodzieżą . Naprawiamy to co właśnie zepsuli tacy psychologowie. Przez ich metody wychowawcze pracy mamy coraz więcej

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

11
7
~Mati_74 2012-04-15 (13:05) 2 lata 9 dni 4 godziny i 5 minut temu

Również zostałem wychowany na klapsach przez swoich rodziców i głupotą jest dla mnie bezstresowe wychowanie. Jeżeli mój syn sprawi komuś ból to ja też sprawie mu ból i spytam, czy mu się to podoba bo tamtemu koledze którego pobił się nie podobało. Niech ten sędzia pochodzi po ulicach polskich miast po 23 i niech spotka bezstresowo wychowanych dwudziestolatków.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

4
4
~Biały Orzeł 2012-04-15 (16:20) 2 lata 9 dni i 50 minut temu

Witam w Chińskiej Republice Ludowej bądź w Korei Północnej, bo nawet w Socjalistycznej Polsce , mimo wszechwładnego UB ,cenzury, donosicieli, PZPR nie wtrącało się w wychowanie dzieci !!!! A co dzieje się teraz? Przestępstwem jest klaps !!!! Natomiast, m o r d o w a n i e obywateli chorych na raka z braku leków(za drogie) przez rząd ... nazywa się reformą - dumą pani marszałek E. Kopacz. Jeszcze brakuje, aby rząd nakazywał wpajanie moim dzieciom, miłości do jedynej prawowitej i świetlanej P a r t i i oraz jej przywódców. Jak mamy je ubierać, czym żywić ... a dojdziemy do tego, że będzie trzeba zwracać się z prośbą do premiera o pozwolenie na dziecko !!! Do czego zmierzamy!!! Idziemy, jak te barany na rzeź i nikt nie ma odwagi się odezwać!!!Przecież, żaden rodzic nie daje klapsa dziecku po to, by go zabić, lecz po to, by wpoić "prawe zasady " Nowo-mądrzy psycholodzy (najczęściej bezdzietni) nakazują , perswazję, dialog, apel do rozsądku!!! Już to widzę: jak raczkującemu dziecku perswadują, aby nie wkładało paluszka do gniazdka( to tylko przykład, absurdalnej sytuacji) Nakazują!!! Wychowanie bez n a k a z ó w i zakazów , bez stresu. Nawołują do, donoszenia za klapsa, na rodziców. Dokąd zmierzamy? A przy tych wartościach (a raczej ich braku) moralno-społecznych, propagowanych przez media i co poniektórych polityków, oraz zbliżającego się (milowymi krokami) kolejnego rządowego cudu w postaci reformy(czytaj zagłady) szkolnictwa , można przewidzieć dokąd zmierzamy . Do zmarnowania tego, co każdy naród ma najwartościowszego, s w e j m ł o d z i e ż y !!!

odpowiedz

3
7
~wkurwiony 2012-04-15 (15:56) 2 lata 9 dni 1 godzinę i 14 minut temu

Jest napisane w Piśmie : "Weź rózgę i skarć syna swego - od rózgi wszakże nie umrze." Bez stresowe wychowanie umacnia w poczuciu bezkarności.

odpowiedz

9
6
~yo75 2012-04-15 (11:38) 2 lata 9 dni 5 godzin i 32 minuty temu

mam syna w wieku 37 lat był i jest moim oczkiem w głowie i do tej pory jesteśmy jak dobrzy kumple jak był maluchem to nie raz oberwał klapsa w pupę bo zasłużył jak do tej pory przyznaje mi rację bo bez klapsa to kiepski tato. klaps a nie bicie to trzeba dać klapsa od serca a nie w złości jerzy

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

7
3
~mama 2012-04-15 (12:35) 2 lata 9 dni 4 godziny i 35 minut temu

bezstresowe wychowanie zawsze kończy w więzieniu

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

2
3
~ania 2012-04-15 (14:53) 2 lata 9 dni 2 godziny i 17 minut temu

To jakieś bzdury...i te kary i te oburzone klientki...i komentarze. Jest różnica pomiędzy dzieckiem a dzieckiem, klaps w tylek nikomu nie zaszkodził a czesto pomógł...i mowa o klapsie a nie laniu paskiem czy klapkiem i nie mówie takze o szarpaniu, popychaniu , biciu po innych cześciach ciała chociaż po łapkach tez czasami mozna dostac :) Ja dostalam kilka razy i nie mam zalu do nikogo , nie czuje sie jakos specjalnie pokrzywdzona ... dzieci maja rozny temperament jedne sa spokojne i grzeczne a inne wariują i są roztrzepane ... nikt normalny krzywdy swojemu dziecku nie zrobi jednym klapsem ... wszystkie inne patologiczne przypadki powinny byc oczywiscie zgłaszanie policji.

odpowiedz

39
5
~R@ANDRZEJ 2012-04-15 (06:56) 2 lata 9 dni 10 godzin i 14 minut temu

PANSTWO , A MOZE SWIAT ZWARIOWAL ZUPELNIE. ONI CHCA TA LUDZKOSC UBEZWLASNOSCIOWIC ZUPELNIE.ZALOZYC NAM OBRACZKI LUB WSZCZEPIC CZIPY ,PLODZIC DZIECI ZEBY MIAL KTO PRACOWAC NA NICH I ZAP....ALAC W ICH ZAKLADACH .DO WLASNEGO DZIECKA NIE MASZ PRAWA ,UCZA CIE JAK MASZ WYCHOWYWAC. L U D Z I E....CZY WY NIE WIDZICIE CO TE BESTIE Z NAMI ROBIA ?

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi