www.wp.pl dzieci.pl

zapomniałem hasła » Nie masz konta? Załóż je »

przedszkolak

Szkoła superbabci i dziadka

Dzieci.pl 2012-11-21 13:24 1 opinii

Stając się babcią, czy dziadkiem podobno wiemy, jak nimi być. Na pewno? Czy seniorzy potrafią wejść w świat dziecka? Na ile są atrakcyjni dla wnucząt? Czy proponowane zabawy są zajmujące, motywujące? Jeśli nie jesteście tego pewni - warto posiąść tę wiedzę, zapewnia babcia Zosia – dr Zofia Zaorska.

Szkoła superbabci i dziadka

Jest taka szkoła, w której babcie i dziadkowie wkraczają w świat dzieci, poznają potrzeby wnucząt, uczą się organizować im czas, uzupełniają wiedzę o rozwoju dziecka – korzystają z pomocy pedagogów, psychologów, animatorów zabawy. Pomocne okazują się spotkania z logopedą, ratownikiem pierwszej pomocy czy dietetykiem. W tej szkole superbabcie stworzyły teatr, którym bawiąc swoje wnuki, same czerpią sporo radości. Same też uczą się, jak zapobiegać konfliktom w relacjach rodzinnych (także podczas komunikacji z własnymi, dorosłymi już dziećmi i ich partnerami). Cenną jest wiedza o dobrym dotyku. Nie zapominają też o sobie – uczą się dbać o swoją sprawność, kontakty z innymi, wypoczynek. Tradycją tej szkoły są przygotowywane cykliczne imprezy z udziałem wnuków: andrzejkowa mikołajkowa i noworoczna. Babcie współpracują z przedszkolami, ze świetlicą środowiskową…

Pomysłodawczynią i organizatorką Szkoły superbabci i superdziadka jest dr Zofia Zaorska z Lublina, która wyjaśnia:
- Jestem od lutego 2009 r. na emeryturze. Zakończyłam pracę na uczelni ze względu na wnuki. W Instytucie Pedagogiki UMCS w Lublinie uczyłam gerontologii i metodyki pracy socjalnej – łączyłam teorię z praktyką. Dwadzieścia trzy lata kierowałam uniwersytetem trzeciego wieku. Czas na nowy rozdział – rolę babci.

Babcia robi barwne motyle
Zajęcia plastyczne to świetna zabawa, zarówno dla wnucząt, jak i dla samej babci.
- Największą, korzyść odniosłam z zajęć plastycznych i warsztatów zabawy – opowiada jedna z pań. - Nie mam zdolności manualnych, ale to, czego uczą nas panie to proste, ale jakże fajne zabawy! Przetestowałam już na 7-letnim wnuku robienie piłeczki z ryżu i baloników, układanie toru przeszkód z ruloników zwiniętych gazet oraz robienie motylków z papierków po cukierkach. Przy następnej wizycie u wnuków (mieszkają 130 km ode mnie) mam zamiar bawić się kolorowymi bibułkami i masą solną.

W co się bawić?
Wchodzę do przestronnej sali, gdzie spora grupa pań, trzymając się za ręce, śpiewa radośnie: „Raz w prawo, raz w lewo, raz w przód, raz w tył, ażebyś pamiętał, żeś z nami był”. Przy tym śmieją się, podskakują. Podczas przerwy podpytuję dlaczego są w tej szkole. Niemal chóralnie odpowiadają: „Jest fajnie”, „Ta szkoła jest najlepszą ze szkół!”
A oddzielnie zwierzają się:
- Szkoła pomogła mi zrozumieć, jak duża jest rola babci w rodzinie - opowiada babcia Teresa. - Dała mi możliwość poznania wielu zabaw, piosenek, wierszyków, przybliżyła sztukę opowiadania, uwrażliwiła na tematy związane z psychologią dziecka, komunikacją w rodzinie, problemami babci z dzieckiem i jego rodzicami. Szkoła pozwoliła poznać nowych ludzi i funkcjonować w nowej grupie społecznej. Wytworzyła także większą mobilizację do życia i zwiększyła aktywność – należało nie tylko wyjść z domu, ale także przygotować się do zajęć.
- Chętnie pracuję nad sobą, chłonę literaturę pedagogiczną, psychologiczną, śledzę nowości wydawnicze, nie waham się rozmawiać o problemach moich dzieci, wnucząt, staram się zrozumieć, co odczuwa dziecko, jakie przeżywa emocje – relacjonuje babcia Jadwiga.
- Zajęcia z psychologami pozwoliły na nowo spojrzeć na świat dziecka – zwraca uwagę babcia Barbara. - Pomoc fachowców w zakresie doboru literatury dziecięcej, bezpiecznych zabawek, czy porady pediatry (pierwsza pomoc) dają poczucie względnego bezpieczeństwa i pewien komfort psychiczny. W moim przekonaniu każdy chciałby dać dziecku to, co jest ono w stanie przyjąć w danym okresie swego życia, móc kreatywnie spędzając z nim czas, przekazywać wzorce nie nakazowo, a ucząc poprzez zabawę.
- Zajęcia poszerzyły moje horyzonty wiedzy na dziecko, jego rozwój, potrzeby, wymagania, a zwłaszcza naukę przez zabawę! Zajęcia są pełne humoru, radości i ruchu. Jest też drugi aspekt – my - uczestnicy też bawimy się wspaniale, a czas spotkań jest tak ciekawy, że nie wiadomo, kiedy upływa – komentuje babcia Jadzia.

Polub dzieci.pl na Facebooku


Opinie (1)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~ktos 2013-11-05 (20:01) 3 lata 10 miesięcy 17 dni 2 godziny i 36 minut temu

szkoda ze Pani Elwiro zostala Pani zdradzona przez meza z kolezanka z jego pracy:( ... brak slow radze sie zastanowic i przemyslec ...

odpowiedz