www.wp.pl dzieci.pl

zapomniałem hasła » Nie masz konta? Załóż je »

uczeń

Co dziesiąte dziecko jest dręczone w szkole

Dzieci.pl 2015-10-19 13:02 26 opinii

Co dziesiąty uczeń w szkole jest dręczony, a 2 proc. z nich ulega przemocy szkolnej niemal codziennie. Skąd w dzieciach tyle agresji? Dlaczego biją swoich rówieśników i znęcają się nad nimi psychicznie? Z raportu IBN jasno wynika: dzieci piętnują odmienność i biedę.

Co dziesiąte dziecko jest dręczone w szkole

Przemoc szkolna dotyczy 1/10 uczniów

Instytut Badań Naukowych przeprowadził badanie na ponad 10 tys. uczniach polskich szkół. W ankiecie wzięło udział dodatkowo ponad 5 tysięcy wychowawców, psychologów i pedagogów szkolnych, nauczycieli oraz dyrektorów szkół. Raport Bezpieczeństwo uczniów i klimat społeczny w szkole stworzono w celu pogłębienia wiedzy na temat skali oraz form przemocy w polskich szkołach. Badanie dostarcza także wiedzy na temat sytuacji w szkołach, relacji społecznych pomiędzy rówieśnikami, a także zasad, którymi rządzą się placówki pedagogiczne.

Nikt chyba nie sądził, że zjawisko przemocy w szkole jest dziś aż tak powszechne. Przeprowadzony raport wykazał, że problem dotyczy w szczególności uczniów klas IV-VI, chociaż nie jest obcy również gimnazjalistom i uczniom szkół średnich – zmieniają się tylko pobudki narastającej agresji. Przemoc częściej dotyczy agresji słownej niż fizycznej. Ponad 1/3 dzieci doświadcza przynajmniej kilka razy w ciągu miesiąca agresywnych zachowań ze strony swoich rówieśników, zaś 1/10 uczniów jest ofiarą dręczenia szkolnego.

Jak dzieci na to reagują? Mało kto zwraca się o pomoc do nauczycieli czy pedagogów. Najczęstsze są zachowania unikowe: obserwowanie, omijanie problemu czy jego lekceważenie. Prześladowane dzieci są odsunięte od reszty klasy, obgadywane, agresor nastawia klasę przeciwko ofierze, wyzywa, szykanuje, ośmiesza publicznie, niszczy jej rzeczy, stosuje przemoc fizyczną.

Zatrważające jest, że uczniowie doświadczają przemocy nie tylko ze strony swoich rówieśników, ale także nauczycieli. Co trzecie dziecko przyznało, że w ciągu ostatniego miesiąca przed badaniem nauczyciel krzyczał na nie na lekcji, a 6-7 proc. uczniów doświadczyło nawet agresji fizycznej. Nauczyciele nie szanują uczniów, którzy gorzej się uczą i/lub źle się zachowują. Mimo to 80 proc. przebadanych jest zdania, że pedagodzy są sprawiedliwi i czują się w szkole bezpiecznie. Deklarują to głównie osoby, które dobrze się uczą, nie sprawiają problemów wychowawczych, dobrze radzą sobie na wf-ie, chodzą na dodatkowe zajęcia i mają rodziców, którzy angażują się w życie szkoły.

Kogo najczęściej szykanują rówieśnicy?

Uczniowie, którzy najczęściej stają się ofiarami przemocy, pochodzą z biednych rodzin, mają słabe oceny, kiepsko radzą sobie na wf-ie (bądź w ogóle nie ćwiczą). Agresor wybiera głównie takie dziecko, które nie może liczyć na pomoc i wsparcie ze strony swoich rodziców. Co robią z tym nauczyciele? Wielu z nich nie zdaje sobie sprawy z wielkości zjawiska, zwłaszcza jeżeli chodzi o przemoc słowną bądź wirtualną. A przecież agresja w internecie, zwłaszcza w dobie popularności mediów społecznościowych, może być gorsza w skutkach niż tradycyjne przepychanki ze względu na liczbę osób, do których docierają szykany skupione na ofierze.

Co trzeci uczeń podstawówki, co piąty gimnazjalista oraz jedna dziesiąta uczniów szkół ponadgimnazjalnych doświadczyła w ciągu miesiąca aktów agresji fizycznej. Wciąż zauważalne są zachowania z pogranicza sfery seksualnej – podglądanie w toalecie czy szatni, rzadziej ściąganie ubrań czy dotykanie wbrew czyjejś woli. Sytuacje te mają miejsce na etapie szkoły podstawowej i gimnazjum. Dzieci prześladowane są na wiele sposobów. 80 proc. wskazuje na obgadywanie, izolowanie i negatywne nastawienie klasy, wyzywanie, obrażanie, ośmieszanie i poniżanie.

Raport pokazuje, jakie układy panują w szkole pomiędzy rówieśnikami, a także w relacji uczeń-nauczyciel. Opracowane do niego narzędzie pozwala na monitorowanie sytuacji w szkołach. Ale czy poprawi to sytuację polskiego ucznia? Czy akty przemocy przestaną pojawiać się na taką skalę? Być może sporządzony raport o Bezpieczeństwie uczniów i klimacie społecznym w szkole będzie pobudką do konkretnych rozwiązań tego problemu.

Kornelia Ramusiewicz/dzieci.pl

Polub dzieci.pl na Facebooku

Podziel się

oceń
tak 5 83.33%
nie 1 16.67%

Opinie (26)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

2
0
~Rodzic 2015-10-20 (09:30) 1 rok 10 miesięcy 3 dni 9 godzin i 50 minut temu

Chętnie bym przeczytał ten raport - czy jest gdzieś dostępny do pobrania w sieci? Na stronie IBN (instytutu Bezpieczeństwa Narodowego - bo zakładam, że ten skrót to oznacza) nie ma nic na ten temat...

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

5
2
~Mimi 2015-10-20 (16:12) 1 rok 10 miesięcy 3 dni 3 godziny i 8 minut temu

Więc PO CO jest RELIGIA W SZKOLE??? 1 miliard 350 milionów wyrzuconych w błoto!!! Zainwestujmy w lekcje etyki - to tam dzieci naprawdę uczą się moralnego postępowania i myslenia, a nie tylko klepania zdrowasiek.

odpowiedz

3
0
~Realista 2015-10-20 (11:00) 1 rok 10 miesięcy 3 dni 8 godzin i 20 minut temu

Dlaczego w większości szkół nie ma monitoringu, o przedszkolach już nie wspomnę? Bo to pokazałoby ogrom zjawisk, których odpowiedzialni za te szkoły nie chcą widzieć. Drugim powodem jest chyba to, że do szkół chodzą również dzieci wójtów, burmistrzów i samych nauczycieli, na których "nie ma bata". Gdyby były np. nagrania to takie dziecko a co za tym idzie i rodzice ponieśliby konsekwencje (choćby to że sprawa wyszła na jaw i wstyd jak cholera, bo np. syn nauczycielki komuś obił mordę). A tak mamy spokój. Po co dyrektor szkoły ma coś robić, jak lepiej udać że jest ładnie, pięknie i bezpiecznie a może sprawa nie wyjdzie, bo jak wyjdzie że u niego w szkole jest przemoc a on sobie z tym nie radzi to ma przerąbane. I tak oto okłamując samych siebie dyrektorzy trwają w tym bagnie od wielu lat i dopóki ktoś nie będzie tego nadzorował nic się nie zmieni. Amen.

odpowiedz

34
1
~krystyna 2015-10-20 (09:23) 1 rok 10 miesięcy 3 dni 9 godzin i 57 minut temu

Rozwiązanie jest banalnie proste - prowodyrów stosowania przemocy wobec koleżanek i kolegów należy bezwzględnie usuwać z normalnych szkół do szkół specjalnych o obostrzonym rygorze!

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

2
0
~nauczyciel 2015-10-20 (10:15) 1 rok 10 miesięcy 3 dni 9 godzin i 5 minut temu

Tak się cieszycie gdy wywalają nauczycieli i zamykają szkoły. Wiele problemów jest spowodowanych przeludnieniem szkół, klas i świetlic! Gdyby w klasie było 20 osób to nauczyciel miałby więcej czasu dla jednego ucznia. Gdyby w świetlicy był 1 nauczyciel na 15-20 osób to dzieci byłyby bardziej zadbane. Gdyby na wf-ie w małej salce nie hasało naraz 20 dzieci tylko 12-15 więcej by się nauczyły i byłoby BEZPIECZNIEJ! Ale najłatwiej zaoszczędzić na oświacie i pozamykać szkoły a uczniów podopychać gdzie indziej. Niech chodzą na zmiany. Wepchnąć na siłę sześciolatki do szkół i niech chodzą 3 razy w tygodniu na 12... To jest polityka polskiego rządu! Nie mam złudzeń. Zarówno PiS, PO jak i Sld mają na to wy....ane. Ich dzieci chodzą do szkół prywatnych za ciężkie pieniądze i edukacja publiczna obchodzi ich tyle co mnie problemy Papuasów na Nowej Gwinei. Pozdrawiam rodziców i nauczycieli - Judymów.

odpowiedz

4
2
~anka 2015-10-20 (10:11) 1 rok 10 miesięcy 3 dni 9 godzin i 9 minut temu

a ja uczę swoje dziecko szacunku do siebie ! Moja córka chodzi do IV klasy - ma niewielką nadwagę , nie jest gruba ale jak szkieletor nie wygląda a mimo to znalazło sie dwóch takich w klasie co zaczęli ją przezywać od grubasów córka najpierw płakała ale potem na moje wyraźne naleganie zmieniła szybko taktykę . Jak znowu usłyszała od kolegi z klasy na przerwie że jest grubaska to tak go walnęła z pięści w nos ,że padł od razu krew z nosa leciała a wrzeszczał tak jakby nie wiem co. Zaraz pielęgniarkę wezwali i ja telefon dostałam od dyrektorki że moja córka pobiła kolegę.Stawiła się też mamusia tego chłopaka. Więc ja zrobiłam tak W obecności dyrektorki i matki chłopca zapytałam czy wie za co dostał po gębie od mojej córki ? Przyznał się ,że jej dokuczał . A pani dyrektorka na to że to nie powód aby go bić ! A ja na to że właśnie że powód i ja tak córkę uczę!!!!! A chłopiec się dowiedział ze dostanie tak za każdym razem jak bedzie sie tak zachowywał!!!!. Co ciekawe mamusia dziecka nawet nie zaprotestowała. I tyle !!! Córka wie dobrze jak ma się obronić a nie kozła ofiarnego z siebie robić !

odpowiedz

4
0
~Rodzic Ponownie 2015-10-20 (10:02) 1 rok 10 miesięcy 3 dni 9 godzin i 18 minut temu

Dlaczego usunięto mój komentarz - jakaś cenzura, czy co? Pytam tylko gdzie można przeczytać ten raport, bo na stronie IBN nic takiego nie ma. Jestem zainteresowany tematem, ponieważ niestety w szkole, do której chodzi moje dziecko agresja jest na porządku dziennym...

odpowiedz

4
4
~Rodzic 2015-10-20 (09:48) 1 rok 10 miesięcy 3 dni 9 godzin i 32 minuty temu

Szkoła nie stara się nic zrobić z przemocą w szkole. Wszystkie działania są pozorne , wybierają sobie jednego ucznia zazwyczaj najgorzej uczące się bo zawsze można podciągnąć pod to złe zachowanie. Gdy takiego kozła ofiarnego mają to piętnują go za wszystkie przewinienia , tak by statystyki się zgadzały i mogli się wykazać. Uczniów z dobrymi ocenami traktują pobłażliwie i przymykają oko na ich występki przez co czują się bezkarnie. Czemu tak się dzieje z prostego powodu. Jeżeli klasa ma dobrą średnią jest wyróżniona jak również sam wychowawca , a co za tym idzie – pieniążki w podstacji premii.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

1
1
~Miras 2015-10-20 (09:53) 1 rok 10 miesięcy 3 dni 9 godzin i 27 minut temu

To się nazywa fala. Promują to wszystkie kreskówki o walce dobra i zła zaczynając od Gargamela i Smurfów.

odpowiedz

1
0
~kolo 2015-10-20 (09:51) 1 rok 10 miesięcy 3 dni 9 godzin i 29 minut temu

Mam dziecko, jestem po rozwodzie. Dziecko zachowuje się nieodpowiednio ze względu na fakt iż został dopuszczony do następnej klasy, mimo iż nie potrafi czytać. Nauczyciele zawierzyli matce że w wakacje nadrobi materiał. Dziecko obecnie bije i pluje na rówieśników, jak twierdzi "bo się ze mnie śmieją że nie potrafię czytać". Poruszałem temat w zeszłym roku z nauczycielami żeby powtarzał materiał, nie zgodzili się ze mną tylko mamusia obiecała. Olałem a w tym roku sami proszą o to co ja prosiłem w zeszłym roku bo mamusia nie dała rady a moje prośby potraktowali jak sugestię z którą nie musieli się zgodzić. A najgorzej zdenerwowała mnie nauczycielka, która powiedziała do dziecka żeby nic nie mówił tacie. I jak ma być dobrze jak nauczyciel, próbuje pozamiatać pod dywan swoje błędy ? Nauczycielka 30 lat stażu i 4 etaty i ławnik sądowy. To jak tu ma być dobrze ?

odpowiedz