www.wp.pl dzieci.pl

zapomniałem hasła » Nie masz konta? Załóż je »

zdrowie kobiety

Logo dostawcy

Na wizytę do ginekologa czeka się tygodniami

PAP 2015-10-14 09:22 6 opinii

Średni czas oczekiwania na wizytę u lekarza ginekologa w ramach NFZ wynosi 18 dni, bez względu na to, czy jest się w ciąży, czy nie - wynika z najnowszego raportu Fundacji Rodzić po Ludzku. W skrajnych przypadkach czas oczekiwania przekraczał siedem miesięcy. W przychodniach żąda się także od ciężarnych dowodów potwierdzających ubezpieczenie. To niezgodne z prawem.

Na wizytę do ginekologa czeka się tygodniami

Każda kobieta w ciąży oraz w okresie porodu i połogu, posiadająca obywatelstwo polskie lub prawo stałego pobytu i zamieszkująca na terenie Polski ma prawo do bezpłatnej opieki medycznej. Takie prawo przysługuje również pacjentkom nieubezpieczonym – przypomina Krystyna Barbara Kozłowska, rzecznik praw pacjenta.

Badanie Fundacji Rodzić po Ludzku wykazało, że w połowie placówek na wizytę ginekologiczną nie czeka się dłużej niż siedem dni. W 25 proc. placówek czas oczekiwania wynosił miesiąc i dłużej. W skrajnych przypadkach czas oczekiwania przekraczał siedem miesięcy.

Według danych NFZ przekazanych PAP we wtorek – w skali kraju mediana średniego rzeczywistego czasu oczekiwania do poradni położniczo-ginekologicznych w przypadku stabilnym wynosi dwa dni, co oznacza, że połowa kobiet czekała na udzielenie świadczenia dwa dni. Fundusz wskazał, że dane te zostały obliczone w oparciu o informacje uzyskane z około 3 tys. poradni położniczo-ginekologicznych w całym kraju, zaś raport fundacji opiera się na badaniu w ok. 500 placówkach.

Eksperci z Fundacji Rodzić po Ludzku uważają, że optymalny czas oczekiwania na wizytę u ginekologa w ramach NFZ nie powinien przekraczać dwóch tygodni. Długi czas oczekiwania stanowi bowiem dużą barierę dla kobiet w dostępie do usług ginekologiczno-położniczych w ramach NFZ i często zmusza je do korzystania z usług w prywatnym gabinecie.

NFZ informuje, że w wielu poradniach pacjentki przyjmowane są na bieżąco. Przykładowo – w Lubelskim Oddziale Wojewódzkim NFZ, na 108 poradni położniczo-ginekologicznych, w 55 – pacjentki przyjmowane są w dniu zgłoszenia, w 15 – pacjentki oczekują ok. tygodnia, w kolejnych siedmiu poradniach – do 2 tygodni.

Fundacja przebadała 454 przychodnie pod względem dostępności usług ginekologiczno-położniczych dla kobiet we wczesnej fazie ciąży. W połowie placówek czeka się do siedmiu dni. Wyniki te relatywnie dobrze świadczą – w ocenie fundacji – o dostępie do tej usługi w skali kraju. Jednak wysoki odsetek kobiet, które korzystają w ciąży z wizyt prywatnych, wskazuje według fundacji, że dla pacjentek średnio 18 dni oczekiwania na wizytę to nadal zbyt długo.

Wyniki monitoringu wskazały, że w przychodniach, w których oprócz wizyt w ramach NFZ dostępne są także wizyty prywatne (co miało miejsce w 1/3 placówek w Polsce), czas oczekiwania jest zdecydowanie krótszy (średnio 3 dni, maks. 29 dni). Znacznie krótsze terminy dla wizyt prywatnych, czyli tych opłacanych bezpośrednio przez pacjentki, zwiększają dostęp do usług ginekologiczno-położniczych z jednej strony, z drugiej zaś – świadczą o jego nierównym charakterze, bo koszt wizyty (nawet 200 zł) może stanowić barierę finansową dla mniej zamożnych kobiet – twierdzą przedstawiciele fundacji.

Jak podano, w niektórych placówkach NFZ informowano kobiety o możliwości zapisania się również na wizytę prywatną – najczęściej informowano o tym w regionie południowo-zachodnim (61 proc. placówek); z informacji wynika, że wówczas wizyta jest możliwa w dniu rozmowy (32 proc.) lub w ciągu następującego po niej tygodnia (56 proc.), podczas gdy na wizytę w ramach NFZ trzeba czekać średnio 16 dni, a w 30 proc. placówek ponad 4 tygodnie.

Drugą barierą utrudniającą dostęp do ginekologa finansowanego z NFZ jest informowanie pacjentek o konieczności posiadania ubezpieczenia, by móc skorzystać z porady. Z raportu wynika, że 55 proc. publicznych poradni nie zna przepisów obowiązującego prawa i błędnie informuje kobiety, że do skorzystania z bezpłatnej opieki ginekologa i położnej w ciąży, niezbędne jest posiadanie ubezpieczenia zdrowotnego. 15 proc. placówek przekazuje również błędną informację o konieczności przedstawienia także innych dokumentów, np. NIP pracodawcy.

NFZ podkreślił, że każda pacjentka - przyszła mama, która ma problem z dostępem do świadczeń medycznych, może zwrócić się do oddziału wojewódzkiego NFZ i zapewnił, że oddziały na bieżąco wyjaśniają wszelkie kwestie dotyczące m.in. prawa do świadczeń.

Z monitoringu wynika, że konsternację personelu przychodni budziła niekiedy chęć zapisania się pacjentki na wizytę do położnej. Jak twierdzą przedstawiciele fundacji, w 51 proc. poradni NFZ w Polsce jest dostępna położna; taka usługa najbardziej dostępna jest w regionie południowym (70 proc.) oraz na wsi (68 proc.). Personel medyczny niekiedy nie wiedział, kiedy i w jakim zakresie ciężarna ma prawo skorzystać ze świadczeń oferowanych przez położną.

Fundacja Rodzić po Ludzku przypomina, że kobieta w ciąży – zgodnie z konstytucją – powinna być objęta szczególną opieką ze strony państwa. Tymczasem, na co wskazał monitoring, od pierwszej styczności z publiczną służbą zdrowia, trafia ona na bariery w dostępie do niej – długi czas oczekiwania, błędne informacje dot. konieczności ubezpieczenia oraz potrzebnych dokumentów sprawiają, że kobieta narażona jest na stres. Według fundacji zniesienie tych barier powinno być priorytetowe w kontekście polityki prorodzinnej w Polsce.

Także rzecznik praw pacjenta zauważa problem pacjentek w okresie ciąży, porodu lub połogu, którym niejednokrotnie odmówiono dostępu do świadczeń zdrowotnych ze względu na brak ubezpieczenia zdrowotnego. Kozłowska w informacji przesłanej PAP przypomniała prawa, jakie przysługują pacjentkom w takiej sytuacji. Jak napisała, konstytucyjny zapis o szczególnej trosce państwa wobec kobiet w ciąży konkretyzuje ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

"Zgodnie z powyższą ustawą uprawnienie kobiety w ciąży do bezpłatnej opieki zdrowotnej trwa przez cały okres ciąży do zakończenia połogu, czyli przez 6 tygodni od dnia porodu" – poinformowała rzecznik. Jak dodała, osoba korzystająca z tego prawa powinna okazać dokument potwierdzający tożsamość i obywatelstwo np. dowód osobisty lub podać numer PESEL, a także – jeśli nie posiada ubezpieczenia – złożyć stosowne oświadczenie.

Kobieta ciężarna ma również prawo do przeprowadzenia badań profilaktycznych obejmujących kobiety w ciąży, w tym badań prenatalnych zalecanych w grupach ryzyka i u kobiet powyżej 40. roku życia oraz do profilaktyki stomatologicznej.

W ramach monitoringu Fundacji Rodzić po Ludzku przeprowadzono badanie na próbie reprezentatywnej dla ogółu placówek ginekologiczno-położniczych w Polsce zakontraktowanych przez NFZ w 2015 r. Spośród 2724 obiektów wylosowano 500-elementową próbę placówek odzwierciedlającą strukturę populacji pod względem wielkości miejscowości i województwa. Ostatecznie zrealizowano 454 wywiady telefoniczne. Wzięto pod uwagę cztery rodzaje wielkości miejscowości i sześć regionów w Polsce: centralny, południowy, wschodni, północno-zachodni, południowo-zachodni i północny. Badanie zostało zrealizowane w drugim kwartale 2015 roku (13 kwietnia–30 maja). (PAP)

bos/ pz/ ktl/ par/

Polub dzieci.pl na Facebooku


Opinie (6)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~Paulina 2016-03-17 (18:41) 10 miesięcy 2 dni 20 godzin i 14 minut temu

Długo się czeka do ginekologa to prawda... A kobieta w ciąży czasem nie może czekać na wizytę,a mi nawet odmówiono na 2 miesiące przed rozwiązaniem. Kierownik przychodni powiedziała, że nie znajdzie dla mnie czasu. A ja tego samego dnia trafiłam do szpitala na 2 miesiące w zasadzie do rozwiązania. Nie powinno tak się traktować kobiet w ciąży, ogólnie kobiet...

odpowiedz

4
0
~kkkk 2015-10-15 (22:03) 1 rok 3 miesiące 4 dni 16 godzin i 52 minuty temu

A to jest ciekawe co twierdzi NFZ. Ja w jednej z mazowieckich przychodni, na poczatku maja poszłam do przychodni, żeby umówić się na wizytę żeby potwierdzić ciąże, to kazali mi przyjść w lipcu, to może na wrzesień uda się zapisać, albo ewentualnie mogę się zapisać u nich prywatnie na wizytę za 2 dni. I po co płacić te wszystkie składki, skoro albo każą czekać, albo zapisać się prywatnie. I gdzie tu sens?

odpowiedz

5
3
~ojro 2015-10-14 (21:52) 1 rok 3 miesiące 5 dni 17 godzin i 3 minuty temu

placisz skladki a i tak idziesz prywatnie... zyc nie umierac... dalej glosujcie na po i pis...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

6
0
~anonim 2015-10-14 (22:05) 1 rok 3 miesiące 5 dni 16 godzin i 50 minut temu

Jak ja bylam w ciązy i bolal mnie ząb to pierwsze co to dentystka pytala czy mam ubezpieczenie (mialam) i nie chciala mnie przyjac ( stwierdzila ze jest juz koniec roku i ze juz nie maja funduszy). Musialam niestety isc prywatnie. Taka mamy cudowna sluzbe zdrowia. !!!!

odpowiedz

1
10
~Micha 2015-10-14 (21:51) 1 rok 3 miesiące 5 dni 17 godzin i 4 minuty temu

Jasne ja muszę płacić i czekać a patologia i dziecioroby maja za darmo.

odpowiedz