www.wp.pl dzieci.pl

zapomniałem hasła » Nie masz konta? Załóż je »

inspiracje i pomysły

Ryś Wiktor spotyka Latunia Skrzydlatego. Odc. 1

Dzieci.pl 2014-09-10 14:16 0 opinii

Namawiamy wszystkich rodziców do czytania dzieciom. To ogromna inwestycja w ich intelekt, poczucie bezpieczeństwa, to ważny element budowania wieczornego rytuału układania dziecka do snu. Historyjki autorstwa Katarzyny Igi Gawęckiej o rysiu Wiktorze, to nasza propozycja na rodzinne czytanki.

Ryś Wiktor spotyka Latunia Skrzydlatego. Odc. 1

– Witajcie kochani! Mam na imię Wiktor i jestem rysiem, czyli kotem z lasu. Jestem także dzielnym reporterem, który trafia wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ciekawego. Będę was informował, co wydarzyło się w naszej bajkowej krainie. Jestem pewien, że polubicie moje opowieści.

Na przykład dzisiaj wyjaśniła się zagadka „chrapiącego pagórka”. A było to tak… Przez dwa ostatnie dni na skraju bajkowego lasu i polany trzęsła się ziemia! Jak donosili mieszkańcy naszej krainy, potężne wybuchy poruszały kamienie. Kołysały się drzewa, z jednych spadały liście, a z innych igły i szyszki. Pobliskie kwiaty bardzo mocno trzymały swoje płatki, żeby ich nie zgubić. Wyruszyłem sprawdzić, co się tam dzieje. Kiedy dotarłem na miejsce zobaczyłem, że sprawy wyglądają naprawdę poważnie. Tuż obok dębu wyrósł pagórek, z wnętrza którego dobiegały potworne hałasy:
Wrrry, Brrry, Mrrry, Hrrry!

Cały pagórek zdawał się warczeć i unosić w rytm tych odgłosów. Postanowiłem przyjrzeć się z uwagą niecodziennemu zjawisku. Tak na wszelki wypadek stanąłem za solidnym głazem leżącym w bezpiecznej odległości od ruszającej się i pomrukującej ziemi. W napięciu obserwowałem to dziwne miejsce.

Nagle pagórek ożył! Podniósł się, potem usiadł. Przestał wydawać z siebie głośne pomruki. Ale wyglądał jeszcze groźniej. Cały był oblepiony liśćmi i trawą... Wtedy zobaczyłem jego świecące oczy!

Chociaż trochę się bałem, postanowiłem być odważnym rysiem; przecież tak mnie nazywają – dzielny ryś – pomyślałem i wyskoczyłem zza kamienia.
Krzyknąłem:
– Kim jesteś i co tu robisz „chrapiący pagórku”?!
– Nie jestem wcale „chrapiącym pagórkiem”. Jestem Latuniem Skrzydlatym – odpowiedział mi pagórek. Przyleciałem do waszej bajkowej krainy, bo chcę w niej zamieszkać. Byłem bardzo zmęczony po długiej podróży, więc postanowiłem się zdrzemnąć. Wykopałem sobie spory dołek i przykryłem się liśćmi i trawą. Chyba zasnąłem.

– Chyba? Chrapałeś, aż trzęsła się cała polana i okoliczne drzewa! Przestraszyłeś mieszkańców, którzy zaalarmowali całą naszą krainę.
– Och przepraszam. Nie chciałem nikogo przestraszyć. Wręcz przeciwnie - chciałbym zaprzyjaźnić się z wami – powiedział Latuń Skrzydlaty.
– To miłe i bardzo się cieszę - odrzekłem.

Ciąg dalszy bajki na drugiej stronie

Polub dzieci.pl na Facebooku


Opinie (0)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!