dzieci.pl

zapomniałem hasła » Nie masz konta? Załóż je »

kuchnia karmiącej mamy - produkty zakazane

10 produktów na które musisz uważać podczas karmienia piersią

Dzieci.pl 2012-09-25 11:56 6 opinii

Czy wiesz, że istnieją produkty na które należy szczególnie uważać w okresie laktacyjnym? Dzieje się tak, ponieważ ich nadmierne spożycie może miec złe konsekwencje dla ciebie oraz dla maluszka, którego karmisz piersią. Dowiedz się zatem, jakie są dozwolone maksymalne ilości danego produktu (o ile produkt może być dopuszczony do diety) oraz jakie są ich bezpieczne odpowiedniki.

10 produktów na które musisz uważać podczas karmienia piersią

1. KAWA

W okresie laktacji należy zdecydowanie ograniczyć picie mocnej kawy. Kawa jest źródłem kofeiny, która z łatwością przechodzi do mleka i pojawia się w nim już po 15 minutach od spożycia! U kobiet karmiących szybkość wydalania kofeiny z organizmu znacznie się zmniejsza. U dorosłych kobiet metabolizm kofeiny w organizmie wynosi średnio 4 – 5 godzin, w ciąży już 18 godzin, a u płodu aż 180 godzin (dziecko nie posiada wykształconych enzymów odpowiedzialnych za rozpad kofeiny)! Stężenie kofeiny w mleku stanowi jedynie 1 proc. obserwowanego w surowicy krwi karmiącej mamy, ale ze względu na opóźnione usuwanie z ustroju, może dojść do akumulacji kofeiny w organizmie dziecka. Konsekwencje są bardzo groźne – zwiększa się częstość pracy serca dziecka, prowadząc do pobudzenia i zaburzeń snu. Poza tym, wysokie spożycie kawy w okresie laktacji może zmniejszać poziom żelaza w mleku matki, co ma wpływ na gorszy rozwój psychomotoryczny dziecka, a także zwiększa ryzyko niedokrwistości. Za dzienny limit kofeiny przyjmuje się 300 – 400 mg, przy czym przeciętnie filiżanka kawy rozpuszczalnej zawiera 65mg kofeiny, natomiast kawy mielonej parzonej po turecku – 115mg. Należy jednak pamiętać, że źródłem kofeiny jest nie tylko kawa! Kofeinę znajdziemy także w herbacie, kakao, czekoladzie, coli czy napojach energetyzujących. Dlatego, biorąc pod uwagę wszystkie źródła kofeiny, w okresie laktacji warto ograniczyć się do 1 - 2 lekkich kaw dziennie, najlepiej z dodatkiem mleka. Bezpiecznym odpowiednikiem zwykłej kawy jest kawa zbożowa, która ma korzystny wpływ na organizm dziecka. Jeden z jej składników – cykoria zawiera prebiotyki, które poprzez mleko mamy poprawiają trawienie i zwiększają apetyt karmionego maluszka.

2. ALKOHOL

Podobnie jak podczas ciąży, picie alkoholu w okresie karmienia piersią jest zabronione. Jest to ważne szczególnie w pierwszych miesiącach laktacji, kiedy dziecko nie ukończyło jeszcze 3 miesięcy życia. Alkohol z łatwością przenika do mleka matki. Po 30 – 60 minutach od spożycia, osiąga maksymalne stężenie w organizmie dziecka, porównywalne ze stężeniem we krwi matki. Wątroba niemowląt nie funkcjonuje z taką wydajnością jak u osób dorosłych, dlatego wyeliminowanie alkoholu z krwi dziecka trwa dwukrotnie dłużej niż u karmiącej kobiety. Alkohol wypijany w dużych ilościach przez kobietę karmiącą nie tylko prowadzi do zaburzeń w wytwarzaniu mleka, ale może mieć bardzo negatywny wpływ na dziecko! Spożywanie alkoholu może wywoływać u karmionych niemowląt senność, nadmierne pocenie, wymioty, osłabienie, zaburzenia wzrostu oraz wagi, prowadząc w konsekwencji do nieprawidłowego rozwoju umysłowego. Mózg dziecka jest najbardziej podatny na szkodliwe działanie alkoholu oraz w efekcie - niekorzystne uszkodzenia.

W okresie karmienia piersią na pewno nie wolno ci pić wysokoprocentowych alkoholi. W wyjątkowych sytuacjach, ale naprawdę bardzo okazjonalnie, można sobie pozwolić na lampkę wina lub szklankę piwa. Bezpiecznie dla dziecka będzie, jeśli małą, okazjonalną dawkę alkoholu wypijesz zaraz po karmieniu piersią, tak aby następne karmienie odbyło się najwcześniej po 3 godzinach. Pamiętaj jednak, że nie ma bezpiecznej dawki alkoholu dla rozwijającego się dziecka, a jego działanie jest toksyczne.

3. FAST FOOD

Fast food coraz częściej określany jest jako „junk food”, tzn. z angielskiego – „śmieciowe jedzenie”. Jest to wysokokaloryczna żywność o niskiej wartości odżywczej. Potrawy typu fast food to hamburgery, frytki, pizza, smażone udka kurczaka, itp. Są bardzo bogate w tłuszcz nasycony, cukier i sól, jednocześnie praktycznie nie dostarczają składników odżywczych, błonnika pokarmowego, witamin oraz składników mineralnych, niezbędnych w diecie karmiącej matki.
Jedne z najnowszych wyników amerykańskich badań, wykazują że dzieci matek spożywających w okresie karmienia piersią fast food’y, a więc żywność o nadmiernej zawartości tłuszczu i cukru, mogą bardziej preferować tego typu jedzenie w późniejszym wieku. Poza tym spożywanie fast food’ów może zaburzać odbieranie sygnału sytości w mózgu.
Z innych badań, które ukazały się w czasopiśmie Clinical and Experimental Allergy, wynika że korzystanie z restauracji typu fast food 1 – 2 razy w tygodniu, niweluje korzyści płynące z karmienia piersią, w tym ochronę przed zachorowaniem w przyszłości na astmę. Do choroby tej prowadzą między innymi zawarte w fast food’ach tłuszcze trans oraz sól, nasilając podrażnienie oskrzeli, duszność oraz inne objawy astmy. Dodatkowo tłuszcze trans nie tylko podnoszą poziom złego cholesterolu we krwi, ale jednocześnie obniżają ilość dobrego cholesterolu. Poza tym, większość fast food’ów to potrawy smażone, których spożywanie może wywołać silną kolkę jelitową u niemowląt. Dań typu fast food najlepiej po prostu unikać. Jeśli jesteś poza domem, korzystaj z oferty restauracji mających przyjazne dla karmiących mam menu - lekkostrawne potrawy sporządzone zgodnie z zaleceniami dietetycznymi w okresie laktacji.

4. OSTRE PRZYPRAWY

Jeśli karmisz piersią, twoje dziecko pośrednio poprzez mleko korzysta ze wszystkiego, co znajduje się w twojej diecie. Dlatego nawet podczas doprawiania smaku przyrządzanych dań, należy zachować ostrożność – potrawy o silnym aromacie, wyjątkowo pikantne czy też kwaśne, mogą zaszkodzić karmionemu maluszkowi. Część składników pochodzących z ostrych przypraw może przechodzić do mleka matki i działać drażniąco na przewód pokarmowy niemowlęcia, wywołując ostre kolki jelitowe. Dlatego podczas karmienia piersią powinnaś unikać pieprzu cayenne, musztardy, chrzanu, octu, gorczycy, ostrej czerwonej papryki, estragonu, gałki muszkatołowej czy też curry. Ostre przyprawy lepiej zastąp ziołami takimi jak natka pietruszki, szczypiorek czy majeranek. Niektóre z nich, jak natka pietruszki, poza właściwościami smakowymi, ma wysoką wartość odżywczą – zawiera więcej witaminy C niż owoce cytrusowe, ale również najważniejsze składniki mineralne. Do poprawy smaku potraw możesz używać również soku ze świeżo wyciśniętej cytryny, laskę wanilii czy szczyptę cynamonu.
Kiedy karmisz piersią, do przyprawiania dań używaj ziół, które polepszając smak, poprawiają także trawienie. Należą do nich między innymi koperek, tymianek oraz bazylia. Kupując przyprawy, zwróć uwagę na skład podany na etykiecie opakowania. Uważaj na dodawany często do ziół wzmacniacz smaku i zapachu – glutaminian sodu (E-621), który może powodować alergie. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest stosowanie w kuchni świeżych ziół.

5. CZOSNEK

W diecie karmiącej mamy należy unikać produktów, które wywołują u dziecka niekorzystne objawy po karmieniu. Do takich produktów należy czosnek. Mamy często wykluczają ze swojej diety czosnek, ponieważ jego zapach oraz smak przechodzi do mleka, co może wpływać na nieprzyjemne doznania smakowe oraz zapachowe dla dziecka. Za zmianę smaku mleka na bardziej intensywny, odpowiedzialne są związki siarkowe. Jeśli zjesz czosnek, to po około 2 godzinach od spożycia, twój pokarm będzie miał jego zapach. Dla niemowląt czosnek może być przyczyną bardzo uciążliwych dolegliwości kolkowych, a nawet biegunek. Niektóre niemowlęta wyraźnie nie akceptują „czosnkowego zapachu” swojej mamy, a w konsekwencji nie chcą ssać piersi. Należy pamiętać, że jeśli dziecku nie przeszkadza zapach ani smak mleka po zjedzeniu przez mamę potrawy z dodatkiem czosnku, nie ma potrzeby wykluczania go z diety. Wyniki badań opublikowane w czasopiśmie Pediatrics dowiodły, iż niektóre niemowlęta wręcz lubią mleko lekko pachnące czosnkiem. Podczas badań okazało się także, że kiedy mleko matki miało czosnkowy zapach, niemowlęta jadły więcej, jednocześnie zostając przez dłuższy okres czasu przy piersi. Dlatego też ewentualne wykluczenie czosnku z diety, nie dotyczy wszystkich mam. Jeśli lubisz przyprawione potrawy, a nie możesz jeść czosnku, włącz do swojego jadłospisu poprawiające trawienie zioła. Szczególnie polecane są koperek, tymianek, bazylia czy też natka pietruszki – ich składniki nie przenikają do mleka, także twój maluszek będzie bezpieczny.

6. WARZYWA STRĄCZKOWE i inne wzdymające

Jedną z podstawowych zasad odżywiania mamy karmiącej jest jedzenie lekkostrawnych produktów. Warzywa strączkowe (fasola, groch, soja czy bób), jak również inne wzdymające (kapusta, cebula, kalafior, papryka i brukselka), mogą być przyczyną przykrych dolegliwości u dziecka, szczególnie jeśli spożywane są w dużych ilościach. Warzywa strączkowe są często zjadane ze względu na wysoką wartość odżywczą – są źródłem białka roślinnego, wapnia oraz żelaza, których brakuje szczególnie w diecie mam wegetarianek. Warzywa te mogą wywołać objawy nietolerancji pokarmowej, gdyż zawarte w nich drażniące substancje, określane jako „substancje antyżywieniowe” mogą w niezmienionym stanie przechodzić do mleka matki. Cukry z rodziny rafinoz zawarte w roślinach strączkowych nie są trawione przez enzymy pokarmowe. Dopiero bakterie znajdujące się w jelitach rozkładają je, co w konsekwencji powoduje powstawanie gazów oraz wzdęć. Na szczęście objawy nietolerancji u niemowlęcia są zwykle łagodne – luźne stolce oraz nadmierne gazy, często o zmienionym zapachu, są charakterystyczne dla spożytego przez kobietę karmiącą pokarmu. Malucha może męczyć również kolka. Jeśli twoje dziecko odczuwa podobne dolegliwości po zjedzeniu przez ciebie np. warzyw strączkowych czy papryki – zrezygnuj lub zdecydowanie ogranicz ich ilość w diecie. Ilość gazów w jelitach możesz zmniejszyć stosując ziołowe przyprawy (np. koper, tymianek oraz miętę). Nie dodawaj soli, ponieważ sól utrudnia trawienie białek oraz wchłanianie składników odżywczych. Wprowadź do swojego menu inne warzywa, np. tarte lub gotowane na parze, będące źródłem witamin, mikroelementów i błonnika. Najlepiej sięgnij po marchew, dynię, pomidory, selery i buraczki.

7. SŁODYCZE i cukier

Jeśli karmisz piersią, zdecydowanie wzrasta twoje dobowe zapotrzebowanie kaloryczne – średnio o 500 kcal dziennie. Dodatkowa porcja energii powinna pochodzić z wartościowych, zdrowych produktów – na pewno nie ze słodyczy, cukru i ciastek! Cukier nie dostarcza żadnych niezbędnych składników odżywczych, tak ważnych w okresie laktacji. Ponadto fruktoza zawarta w cukrze podnosi stężenie trójglicerydów we krwi. Słodycze dostarczają również dużo tłuszczu, w tym szkodliwe izomery trans, które mogą przechodzić do mleka matki, wywołując zaburzenia rozwojowe u dzieci. Słodycze mogą wywołać uciążliwe kolki. Dodatkowym wskazaniem do ograniczenia ich w diecie może być również tendencja do tycia karmiącej mamy. Są bowiem bardzo kaloryczne – np. mały kawałek sękacza to aż 240 kcal! Zamiast niego można zjeść wartościowy posiłek – np. kanapkę z polędwicą z indyka, masłem i porcją warzyw. Czekolada oraz kakao to silne alergeny. Dawniej karmiącym mamom zalecano unikanie potencjalnych alergenów w jadłospisie (np. kakao, mleko, soja, jaja, ryby, cytrusy, orzechy, orzechy). Obecnie zaleca się obserwację reakcji dziecka po spożyciu danego produktu, w tym słodyczy i wyeliminowanie go z diety, jeśli pojawiają się niepożądane objawy (np. gazy, kolka). Pamiętaj, że w cukierkach i ciastkach jest zwykle mnóstwo barwników, konserwantów i wzmacniaczy smaku, zabronionych w diecie podczas karmienia piersią. Niektóre mogą spowodować u dziecka alergię, a ponadto obniżają wchłanianie wapnia i żelaza. Jeśli lubisz słodycze, staraj się jeść słodkości własnego wyrobu, np. domowe ciasteczka z pełnoziarnistej mąki z orzechami, ciasto drożdżowe z suszonymi owocami, kawałek gorzkiej czekolady lub po prostu sałatkę owocową z jogurtem.

8. NAPOJE GAZOWANE

Kobiety w okresie karmienia piersią powinny wypijać około 1,5 – 2 l płynów każdego dnia. Jednak należy zwracać uwagę nie tylko na ilość, ale również na jakość przyjmowanych napojów. Owocowe napoje gazowane są nie tylko bardzo kaloryczne, ale po prostu bezwartościowe. Poza tym są wręcz magazynem sztucznych dodatków, takich jak słodziki, konserwanty, wzmacniacze smaku i zapachu czy też barwniki. Dwutlenek węgla zawarty w kolorowych napojach może powodować wzdęcia. Kwas ortofosforowy dodawany do napojów jako regulator kwasowości, osłabia układ kostno – mineralny, wypłukując z organizmu wapń, magnez oraz żelazo. Ponadto napoje gazowane utrudniają trawienie. Jeśli niemowlę nie ma żadnych dolegliwości, jedynym napojem gazowanym, jaki może spożywać karmiąca mama jest woda gazowana. Napoje typu cola są dodatkowo źródłem kofeiny (ok. 40 mg w 1 puszce), szczególnie niekorzystnej dla dziecka. Kofeina może być przyczyną niepokoju niemowlęcia, nadmiernej pobudliwości oraz kłopotów z zasypianiem. Napoje gazowane zawierają zazwyczaj dużo cukru, ale nawet te bez dodanego cukru nie są zdrowe. Nadmiar jednego z najczęściej stosowanych słodzików – aspartamu, powoduje depresję, drażliwość, zmęczenie, nudności, a nawet problemy z oddychaniem i palpitacje serca. W napojach light stosuje się również barwniki – w badaniach na zwierzętach wykazano, że karmel amoniakalno – siarczynowy dodawany do napojów typu cola, powoduje zmiany we krwi i skurcze mięśni.
Zamiast bezwartościowych napojów gazowanych, lepiej sięgnij po wodę mineralną, napoje mleczne oraz świeże soki warzywne lub owocowe.

9. SUROWE ryby, jaja i mięso

Podczas karmienia piersią, podobnie jak w czasie ciąży, należy bardziej niż zwykle zadbać o unikanie infekcji pokarmowych, które są w tym czasie wyjątkowo niebezpieczne. Dania z surowych ryb, jajek i mięsa są ciężkostrawne, a jednocześnie bardzo groźne dla ciebie i dziecka. Surowe jaja mogą być zakażone salmonellą, dlatego najbezpieczniej gotować je na twardo lub podawać w postaci jajecznicy. Mięso i ryby w postaci surowej praktycznie zawsze mogą być źródłem chorobotwórczych bakterii. Dlatego w okresie karmienia piersią, zrezygnuj z krwistych befsztyków, tatara, czy sushi. Uwaga! Z tego powodu nie należy również spożywać niepasteryzowanego mleka oraz serów pleśniowych. Spożywanie tego typu potraw grozi zatruciem pokarmowym, najczęściej z wysoką gorączką, wymiotami oraz biegunką. Jeśli karmisz piersią, zwróć także uwagę, jakie ryby wybierasz do swojego menu. Najnowsze wyniki badań wykazują, że ryby żyjące w skażonych wodach, np. tuńczyk, rekin, czy miecznik, są źródłem metali ciężkich (szczególnie rtęci), która przechodzi do mleka matki! Pozostałe ryby są bezpieczne, chyba że twoje dziecko jest alergikiem.

W twojej diecie najbardziej wskazane jest białe mięso, np. indyk, drób czy mięso królika, jak również chude części wołowiny oraz cielęcina (jeśli dziecko nie ma alergii). Mięso najlepiej gotować, grillować lub dusić. Zamiast mięsa, 2 – 3 razy w tygodniu dobrze jest jeść ryby – najlepiej tłuste ryby morskie, jak łosoś, śledź, makrela, szprotki, będące źródłem ważnych dla mamy i dziecka kwasów omega-3. Uwaga! Zaopatrzenie noworodka w kwasy omega-3 zależy prawie całkowicie od ich ilości w mleku matki, a więc od twojej diety! Ryby najlepiej podawać gotowane na parze, grillowane lub pieczone w folii.

10. DANIA INSTANT

Im mniej sztucznych, chemicznych dodatków w twojej diecie, tym lepiej! Dania instant to przykład produktów wyjątkowo wysokoprzetworzonych, niewskazanych zarówno dla ciebie jak i twojego dziecka! Wyniki badań naukowców z Uniwersytetu w Bristolu sugerują, że dzieci, które od wczesnego dzieciństwa spożywają dużo wysokoprzetworzonej żywności mają niższy iloraz inteligencji. Nie da się całkowicie uciec od chemicznych dodatków w żywności, jednak można zdecydowanie ograniczyć ich ilość w diecie.

Unikaj gotowych dań, zup oraz sosów w proszku, a także wyrobów garmażeryjnych. Czytaj etykiety opakowań i wybieraj te produkty, które mają najmniej barwników, konserwantów, emulgatorów i innych substancji dodatkowych. W daniach o wysokim stopniu przetworzenia dozwolone jest stosowanie ponad 3000 dodatków! Żywność tego typu spożywana często, może wywoływać alergię jak również obciążać wątrobę, która musi „przetworzyć” tą chemiczną mieszaninę. Niektóre składniki dań są rakotwórcze – unikaj gotowych potraw wędzonych (nitrozoaminy) i smażonych (akrylamid). Przetwarzanie żywności zmienia oryginalny skład produktów, a także proporcje składników odżywczych. Taka żywność nie ma żadnych wartości lub ma ich niewiele. Dzieci żywione jedzeniem tego typu mogą być nadpobudliwe, a w przyszłości mieć kłopoty z nauką. Posiłki najlepiej przygotowywać samodzielnie w domu – masz wtedy pewność co do ich składu oraz wartości odżywczej.

Anna Kacperska


Opinie (6)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

3
0
~przyszła mama 2014-06-08 (19:11) 3 miesiące 23 dni 5 godzin i 7 minut temu

bzdury. W szkole rodzenia mówią co innego, już teraz się odchodzi od "ograniczania" diety. Owszem nie powinno się pić alkohlolu, palić, czy jeść surowych ryb czy pleśniowych serów ale resztę produktów można normalnie spożywać. Nawet jak dziecku wyskoczy pare krostek po mleku, to nie znaczy że od razu należy je eliminować z diety! należy po prostu za parę dni spróbować znowu np kefiru i obserwować dziecko. Tak samo strączkowe warzywa, przecież wiadomo że raczej nie zjada się co dzień bigosu czy gołąbków, przecież to potrawy które się je raz na parę miesięcy. A to że mama zje np 5 dzwonków brokułów czy garść fasolki szparagowej na pewno nie wpłynie na dziecko! co za bzdurny artykuł.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~Ania 2014-09-04 (16:29) 27 dni 7 godzin i 49 minut temu

Ja sie zgadzam z większością rzeczy. Ogolnie ludziom, a w tym przypadku kobietom, ciężko sobie wyobrazić ze miałyby z czegoś zrezygnować... przykre ,ale prawdziwe. Dla niektórych jedzenie to wszystko. Powinniśmy odżywiać ciało a nie jeść bezmyślnie wszytko co popadnie.

odpowiedz

4
2
~Doradca laktacyjny. 2014-04-13 (01:56) 5 miesięcy 18 dni 22 godziny i 22 minuty temu

Ten artyluł to bzdura. Czosnek, ostre przyprawy, dodatki typu chrzan mogą jeść mamy karmiące piersią, bez żadnych obaw. Strączki to źródło cennych witamin i minerałów, białek. Mleko nie tworzy się bezpośrednio z tego co je matka. Mleko tworzy sie z krwii matki. Jest tyle źródeł, mozna poczytać na ten temat. Przytacza pani badania z USA. A sprawdziła pani, gdzie na świecie, oprócz Polski, funkcjonuje hasło dieta matki kp? Nie ma czegoś takiego. Dietą ma byc zdrowe odżywianie, zgodnie z piramidą żywienia, w ktorej jest 5 porcji warzyw.

odpowiedz

0
1
~lara 2013-11-13 (11:38) 10 miesięcy 18 dni 12 godzin i 40 minut temu

Ja takich problemów nie miałam, raczej jadłam wszystko a kiedy pojawiała się kryzysowa sytuacja to ratowałam laktację femaltikerem i tak do dziś karmię dziecko piersią chociaż już kończy 12 miesięcy.

odpowiedz

1
1
~Dżezi 2013-08-29 (19:55) 1 rok 1 miesiąc 2 dni 4 godziny i 23 minuty temu

no tak, kobiecie w ciąży nie wolno jeść najsmaczniejszych rzeczy :) jeszcze jak do tego dochodzą problemy z zaparciami to już w ogóle dieta musi być tak restrykcyjna, że szkoda gadać. Jestem wielkim łasuchem, więc wiem, co piszę :) jeśli ten artykuł i komentarz przeczytają przyszłe mamy, to mam dla nich dobrą radę: na zaparcia sprawdzają się czopki, nie żadne herbatki czy syropy, ale właśnie czopki. Ja stosowałam evaqu, akurat te polecił mi lekarz, są pewnie inne na rynku, nie wiem. Wiem, że pomagają i ulga jest ogromna :)

odpowiedz