dzieci.pl

zapomniałem hasła » Nie masz konta? Załóż je »

psychologia

Trudne dzieci to wina rodziców?

Dzieci.pl 2012-06-14 15:27 105 opinii

Każdemu dziecku zdarza się krzyczeć, kopać, rzucać przedmiotami, dyskutować i kłócić się. Jedni sądzą, że takie zachowania to efekt braku kompetencji i umiejętności rodzicielskich, inni, że są one potrzebne do prawidłowego rozwoju dziecka. Zastanawiające wobec tego jest, gdzie leży granica pomiędzy tym, co jest jeszcze normą a tym, co przestaje nią być.

Trudne dzieci to wina rodziców?

Krnąbrność, niewykonywanie poleceń, nadmierne dyskutowanie, agresja, opór, impulsywność i nieadekwatność w reakcjach, gwałtowność, kłócenie się z rodzeństwem, wdawanie w bójki, liczne ataki histerii i złości, marudzenie, rozkazywanie, płacz… to wszystko charakteryzuje tzw. "trudne dzieci".

Oczywiście taka sytuacja może być tylko przejściowa i wiązać się z chwilowymi kłopotami. Problem pojawia się wówczas, kiedy rodzic zaczyna mieć wrażenie, że jego dziecko zachowuje się tylko w ten sposób. Od tego krótka droga do zaszufladkowania młodego człowieka.

To zjawisko nasila się, jeśli otoczenie podtrzymuje negatywne wyobrażenia rodziców. Zazwyczaj opiekunowie spotykają się z pytaniami: „dlaczego on/ona taka jest?” lub komentarzami typu: „kompletnie sobie nie radzisz”. Przytłaczająca może okazać się powszechnie panująca teoria, że trudne zachowanie dziecka jest efektem komplikacji rodzinnych, rozwodu, braku zaufania, problemów z przyjaciółmi czy rodzeństwem… To co dzieje się w życiu dziecka nie pozostaje oczywiście bez wpływu na jego postępowanie. Sytuacji nie poprawia brak konsekwencji w wychowaniu lub traktowanie dziecka po partnersku. Tymczasem partnerem dorosłego może być tylko inny dorosły, nie dziecko! Nie zawsze jednak trudne zachowanie jest efektem błędów wychowawczych. Czasami wywołują je czynniki medyczne i biologiczne, jak np. ADHD. Nie bez znaczenia pozostaje sam temperament dziecka, który również wpływa na jego reakcje.

Dorośli często zapominają, że rozwój dziecka przebiega skokowo. Oznacza to, że będzie ono wchodziło i wychodziło z okresów równowagi. Wiadomo, że okresy labilności obfitują i nasilają tak zwane zachowania trudne. We wczesnym dzieciństwie (począwszy od około osiemnastego miesiąca życia) te zmiany następują po sobie co około pół roku. Może więc być tak, że anielskie dziecko z początku roku, w drugiej jego połowie zamieni się w istnego „diabełka”. Dodatkowo należy pamiętać o okresach rozwojowych, które same z siebie charakteryzują się nadmiernym buntem i trudnym zachowaniem dziecka. Popularnym i dobrze znanym wśród rodziców jest tzw. „bunt dwulatka”.

Trzeba pamiętać, że po każdej ciszy przychodzi burza i na odwrót. Przemienność etapów harmonii i dysharmonii jest nieunikniona, a także niezbędna dla prawidłowego rozwoju dziecka.

Treści zamieszczone w Serwisie mają charakter wyłącznie informacyjny i nie mogą zastąpić porady udzielanej przez odpowiedniego specjalistę. Wirtualna Polska S.A. nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za jakiekolwiek skutki skorzystania przez użytkowników z treści zamieszczonych w Serwisie.
Marta Żysko-Pałuba
autor porady:

Marta Żysko-Pałuba

Psychologia

Opinie (105)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
2
~on 2012-06-17 (15:04) 2 lata 5 miesięcy 8 dni 7 godzin i 45 minut temu

to urodzony pilkarz :) ,w Polsce jest zla mentalnosc niszczy sie juz wszystko na poczadku.

odpowiedz

30
4
~laksen 2012-06-17 (13:02) 2 lata 5 miesięcy 8 dni 9 godzin i 47 minut temu

Oj ojciec znał lekarstwo na ADHD i to bez pseudopsychologów...

odpowiedz