www.wp.pl dzieci.pl

zapomniałem hasła » Nie masz konta? Załóż je »

psychologia

Jak pokochać niepełnosprawność dziecka

Dzieci.pl 2012-07-09 10:31 2 opinii

E.K.: Czy faktycznie sprawdza się stereotyp, że w sytuacji orzeczenia niepełnosprawności dziecka, w przeważającej części to matki pozostają z problemem, a ojcowie rzadko włączają się w rehabilitację?
K.P.: Nie mogę się zgodzić z tym stwierdzeniem. Spotykałam bardzo zaangażowanych ojców, którzy nawet rezygnowali z pracy zawodowej, aby rehabilitować dziecko (trzeba pamiętać, że rehabilitacje pochłaniają wiele czasu). Faktycznie, częściej mam kontakt z mamami, bo to w większości one opiekują się dziećmi (a ojcowie pracują, zarabiając na utrzymanie rodziny). Zdarzają się oczywiście wyjątki – mężczyźni, którzy nie unieśli niepełnosprawności swojego dziecka, ale zaznaczam, że nie jest to regułą. Być może mam szczęście i spotykałam w znacznej większości zaangażowanych ojców, którzy kochają swoje niepełnosprawne dzieci tak samo, jakby były one pełnosprawne.

E.K.: Jak zatem mądrze pokochać niepełnosprawność swojego dziecka? Pani jest nie tylko specjalistą, ale i mamą dziecka autystycznego.
K.P.: Kochać je zawsze i wszędzie, takim jakie ono jest. Ta sama zasada obowiązuje przy dzieciach zdrowych.

E.K.: Czy są jakieś typowe trudności, z którymi borykają się pracownicy ośrodków wczesnej interwencji?
K.P.: Główną trudnością jest bardzo mała liczba takich ośrodków. W Warszawie miejsc, gdzie można bezpłatnie (w ramach NFZ) zdiagnozować małe dziecko oraz zapisać je na terapię jest naprawdę mało – a to stolica! Nie chcę nawet myśleć, jak radzą sobie rodzice z małych miast, czy wsi… Terapie płatne mogą pochłonąć nie tylko ogrom czasu, ale i środków finansowych

E.K.: Jak pani postrzega swój zawód?
K.P.: Praca z małym dzieckiem, to raczej sposób na życie niż zawód. Wokół wszyscy wiedzą, co robię. Często bliżsi czy dalsi znajomi proszą mnie o pomoc dla siebie (swojego dziecka), ale i sygnalizują problemy swoich bliskich. Oczywiście interweniować bez zgody rodziców nie możemy, możemy jedynie próbować poradzić, podpowiedzieć, co robić w danej sytuacji.

JUŻ JESTEŚMY NA FACEBOOKU! DOŁĄCZ DO SPOŁECZNOŚCI SZCZĘŚLIWYCH RODZICÓW!


Opinie (2)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~Monika 2016-02-16 (08:56) 1 rok 7 miesięcy 6 dni 13 godzin i 48 minut temu

Jestem mamą autysty, a w zasadzie dziecka z calosciowymi zaburzeniami i ...nie wiem, gdzie w tym artykuliku było jak pokochać dziecko niepełnosprawne! Na koniec, jedno zdanie? Mój syn ma 9 lat i jest czasami baaaardzo ciężko! Ja kocham bezwarunkowo, ale proszę raczej poradzić, jak dawać radę z niechęcią, zlosliwoscia, nietolerancja ludzi. Z tym sobie zupełnie nie radzę!

odpowiedz

16
0
~kangurek 13 2012-07-10 (07:28) 5 lat 2 miesiące 12 dni 15 godzin i 16 minut temu

mądry artykuł - a przed przedszkolem? w wieku 3-4 lat mój młody przez dwa miesiące budził się w nocy i wył przez dwie godziny - po dwóch tygodniach uderzyliśmy do psychologa dziecięcego - prywatnie termin 4 m-ce (i zlewka, nie da się przyspieszyć, nic to, że zaraz zabiorą nas wszystkich do czubków), państwowo ... - cud, że do końca tej akcji nie zwariowaliśmy, a na końcu tenże powiedział (dostaliśmy się po minięciu objawów), że tak musiało być a skoro minęło to on tu nie ma nic do zrobienia, wszystkiego najlepszego organizacji polskiej służby zdrowia i empatii lekarzy, jaka to wspaniała pomoc czeka dzieci niepełnosprawne i ich rodziców z ich strony... - cześć Rodzicom i szacun za trud, który SAMI podejmują kochając swoje niepełnosprawne dzieci

odpowiedz