dzieci.pl

zapomniałem hasła » Nie masz konta? Załóż je »

psychologia

Gdy dziecko bije rodzica

dzieci.pl 2010-08-13 13:19 1 opinii

Mój 5-letni syn od kilku tygodni podnosi na mnie rękę.

Gdy dziecko bije rodzica

Gdy tylko czegoś mu się zabroni, denerwuje się tak bardzo, że potrafi mnie uderzyć. Oczywiście, zawsze spokojnie mu tłumaczę, że tak nie wolno i wymierzam karę, jednak to na niego nie działa i problem powtarza się. W stosunku do męża nie jest taki. Co mam zrobić?

Na pytanie odpowiada ekspert, Krystyna Zielińska.

Krystyna Zielińska - z wykształcenia psycholog, logopeda, trener SI (Integracja sensoryczna). Autorka dwóch książek, jedna w druku, trzecia w robocie. Książki o tematyce poradniczej - poradnictwo dla rodziców. Przez wiele lat współpracowała z różnymi tytułami, w tym "Twoje Dziecko", "Mam dziecko", "Mamy przedszkolaka". Współpracuje na stałe z wyd. Raabe, w którym przygotowuje karty pracy dla nauczycieli i rodziców przedszkolaków (wspomaganie rozwoju dziecka w wieku przedszkolnym). Pracuje w dwóch państwowych przedszkolach oraz w dwóch szkołach podstawowych. Prowadzi własny gabinet od 15 lat. Prywatnie mama trójki dzieci.

Odpowiedź:

Domyślam się, że kilka tygodni temu musiało się wydarzyć coś, co sprawiło, że synek zaczął tak agresywnie reagować, być dla Pani niemiły, podnosić rękę, bić… Każda zmiana zachowań dziecka ma zwykle swoją przyczynę, ma swój początek i z czegoś wynika. Czasem trudno ją wychwycić, zauważyć. Dopiero, kiedy zaczynamy analizować sytuację, przypominać sobie fakty, dochodzimy do ewentualnych przyczyn. Tak zapewne było w Państwa rodzinie. Może synek odkrył, że podnosząc na Panią rękę, zachowując się agresywnie, szybciej „zmusza” Panią do zwrócenia na siebie uwagi, może szybciej coś uzyskuje, udaje mu się wywrzeć na Pani presję, uzyskać określony rezultat, może w ten sposób sprawdza granice Pani tolerancji…?

Powodów może być wiele. Proszę spróbować przeanalizować historię Waszych relacji od momentu, kiedy pojawiły się agresywne zachowania. Bywa, że dziecko wyczuwając rodzicielską słabość, brak konsekwencji, bezradność… zaczyna stosować siłę jako najkrótszą drogę dla uzyskania określonego efektu. Bywa, że dzieci naśladują kolegę, podejrzą podobne zachowania w telewizji, kinie, zafascynuje ich opowiadanie starszego brata i wydaje im się, że jeśli i oni wykorzystają siłę, uzyskają oczekiwany rezultat, on będzie postępował podobnie. Jeśli synek nie zachowuje się podobnie wobec taty, znaczy, że doskonale kontroluje sytuację, zdaje sobie sprawę, kiedy i wobec kogo może pewne zachowania prezentować, a w jakich sytuacjach i przy jakich osobach już nie. Jak widać, tata nie jest na zagrożonej pozycji. Pani, niestety jest. Co robić? Wciąż szukać przyczyny, a potem rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać…

Tłumaczyć, pokazywać niewłaściwe zachowania i domagać się respektowania zakazów, szanowania granic. Warto pomyśleć o takim systemie kar, który nie tyle byłby dokuczliwy, co służył przemyśleniom i wyciąganiu wniosków. Na przykład odesłanie dziecka na określony czas (skracamy i wydłużamy ten czas) w miejsce odosobnienia (poduszka w rogu pokoju, krzesełko ustawione w jakimś miejscu mieszkania…) z prośbą o przemyślenie tego, co się wydarzyło, wyciągnięcie wniosków, poinformowanie o nich rodzica. Po całym incydencie powinno paść pytanie o to, czy dziecko wie, za co była wymierzona kara i dlaczego musiała Pani ją wymierzyć. Konsekwencja jest źródłem sukcesu, jej brak niestety źródłem porażki. Maluchy obserwują nasze zachowania i korzystają z tej wiedzy. Bezradna, niekonsekwentna mama będzie częstszym obiektem ataków syna niż spokojny, konsekwentny i zawsze stanowczy tata. Proszę o tym pomyśleć i zastanowić się, czy przypadkiem Pani zachowania nie prowokują ( nie przyzwalają )do agresywnych zachowań synka. Gdyby tak było, proszę skorygować zachowania.

WIĘCEJ O WYCHOWANIU DZIECKA :

Matczyne ciepło rodzi pewność siebie

Treści zamieszczone w Serwisie mają charakter wyłącznie informacyjny i nie mogą zastąpić porady udzielanej przez odpowiedniego specjalistę˝. Wirtualna Polska S.A. nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za jakiekolwiek skutki skorzystania przez użytkowników z treści zamieszczonych w Serwisie.
Krystyna Zielińska
autor porady:

Krystyna Zielińska

psychologia

Opinie (1)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~Guśka 2015-05-26 (15:20) 2 miesiące 7 dni 15 godzin i 13 minut temu

Witam, u mnie podobnie.. 6 letni syn od jakiegoś czasu potrafi mnie uderzyć, rzucić krzesłem, trzasnąć drzwiami i tylko w mojej obecności. Kiedy próbuję wymierzyć karę- np aby usiadł na krześle i posiedział 5-6 minut, jest nie do opanowania. Wpada w szał, rzuca krzesłem, trzaska drzwiami. Dodam, że gdy mąż sadza go na krześle, gdy coś przeskrobie- synek wtedy jest niezadowolony, ale nie wpada w taki szał. Kilka razy złośliwie i z premedytacją wszedł do łazienki i zesikał się na ścianę i podłogę, celowo kierując strumień na nie. Kilka razy zadziałało złapanie go, mocne przytulenie, tak żeby się nie wyrwał - wtedy wtula się we mnie bardzo mocno i po pewnym czasie uspokaja. Wiem, że nie mogę odpuścić, ale czasem ogarnia mnie totalna bezradność.. gdy mąż jest w domu, czasem synek podniesie na mnie głos, ale wtedy mąż go stopuje i nie dochodzi do żadnych ekscesów... rada pod tytułem- przeanalizować co się stało do mnie nie dociera- synek zachowuje się tak od dłuższego czasu, nasiliło się to gdy urodził się jego braciszek... ale co z tym robić? iść w przytulanie czy stosować raczej odsunięcie, nie odzywanie się??? sama nie wiem...

odpowiedz