dzieci.pl

zapomniałem hasła » Nie masz konta? Załóż je »

choroby wieku dziecięcego

Mięczak zakaźny

Dzieci.pl 2013-08-14 16:14 22 opinii

Zakazić się nim można przede wszystkim na basenie, ale też poprzez używanie z kimś jednego ręcznika czy noszenie zakażonej odzieży. Można też zarazić się bezpośrednio – przez kontakt z chorą osobą.

Mięczak zakaźny

Mięczak zakaźny jest to infekcja skóry, która występuje najczęściej u dzieci w wieku od 1 do 5 roku życia. Zdarza się, że pojawia się także u dzieci starszych oraz u bardzo młodych dorosłych – w wieku 17-25 lat. Mięczak zakaźny wywoływany jest przez Poxvirus podobny do tego, który powoduje powstawanie ospy wietrznej. Okres inkubacji, czyli czas, jaki mija od momentu zarażenia do wystąpienia objawów choroby, wynosi od 1 do 2 miesięcy.

Objawy mięczaka zakaźnego
Podstawowym objawem jest wysypka w kolorze bladoczerwonym, w kolorze skóry lub o barwie szarawobiałej. Na skórze pojawiają się wypukłe krostki o wielkości od 2 do 6 mm. W środku każdej znajduje się małe, charakterystyczne zagłębienie. Wysypka może się znajdować na całym ciele za wyjątkiem wnętrza dłoni i podeszw stóp. Rzadko występuje na twarzy.

Wykwity pojawiają się zawsze w miejscach, w których doszło do początkowego zetknięcia z wirusem. Zazwyczaj nie pokrywają całego ciała, a pojawia się ich od 10 do kilkunastu – samodzielnie lub w grupach.

Choć zwykle wysypka ta nie przeszkadza dziecku, bowiem nie swędzi ani nie boli, zdarza się jednak, że może być tkliwa lub może zwyczajnie drażnić. Dziecko rozdrapuje wówczas krostki, co z kolei może prowadzić do wtórnej infekcji bakteryjnej (np. liszajca) i sprzyja rozprzestrzenianiu się zakażenia po całym ciele.

Jeśli dziecko drapie wysypkę, może to spowodować powstanie liszajca - bakteryjnej infekcji skórnej.

Leczenie mięczaka zakaźnego
W łagodnych przypadkach - a większość zakażeń mięczakiem przebiega łagodnie - wysypka zanika samoistnie, bez żadnego leczenia. Kłopot w tym, że potrafi to trwać czasem kilka tygodni, czasem miesięcy, a czasami nawet kilka lat. W większości przypadków zanika w ciągu 8-12 miesięcy.

Mięczak jest problemem u dzieci z zaburzeniami odporności lub wycieńczonych po innych ciężkich chorobach, przyjmujących na stałe leki. U nich może dojść do bardzo silnych i obfitych zmian na skórze.

Zarówno u dzieci, które rozdrapują krosty, jak i u dzieci z dużymi zmianami na ciele, należy stosować leczenie. Zazwyczaj stosuje się antybiotyko- lub sterydoterapię (jeśli doszło do nadkażenia bakteryjnego). Dobre efekty przynosi też krioterapia (wymrażanie zmian) oraz stosowanie środków pobudzających organizm do walki z wirusem. Zdarza się, choć niezmiernie rzadko, że konieczna jest interwencja chirurgiczna. Wykwity usuwa się w znieczuleniu miejscowym.

Polub dzieci.pl na Facebooku


Opinie (22)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~Gabi39 2014-09-17 (10:56) 5 dni 23 godziny i 23 minuty temu

wp.pl

odpowiedz

0
0
~abrabra 2014-08-20 (00:24) 1 miesiąc 3 dni 9 godzin i 55 minut temu

Myśmy walczyli 2 miesiące różnymi innymi środkami, syropami, maściami. Potem na allegro kupiliśmy "smoczą krew" - SANGRE DE DRAGO - żywica - 50ml - po 3 tygodniach wszystko zagojone i odpadają już strupki - smarowaliśmy 2 razy dziennie. Max za 2 tygodnie nie będzie miała już żadnych śladów. Miała 12 mięczaków na rączce i 3 na pleckach. W niektórych miejscach udawało się to rozsmarować aż do takiej prawie białej mazi, a w miejscach z bardziej suchą skórą tylko do brązowej. Dodatkowo dziecku nie pozwalałam tego rozdrapywać i codziennie nowa piżamka. Smocza krew brudzi ubranka, ale dobry odplamiacz i pranie w 60 st. C i wszystko poschodziło.

odpowiedz

0
0
~Jacek z Opola 2014-03-19 (11:51) 6 miesięcy 3 dni 22 godziny i 28 minut temu

Witam, u mojego 2-letniego syna po wielu miesiącach walki w końcu zwalczyliśmy mięczaka stosując kurację syropem Groprinosin (3x dziennie po 5 ml przez 10 dni po 14 dniach powtórka) podobno trzeba zrobić 3 takie serie w odstępach 14 dniowych, ale u nas już po pierwszej nie zostało po mięczaku śladu, w celu zapobiegawczym podaliśmy drugą serię (z 3 zrezygnowaliśmy). Dodatkowo stosowaliśmy imunoglukan na wzmocnienie organizmu.

odpowiedz

0
1
~Iwona 2013-12-09 (15:42) 9 miesięcy 13 dni 18 godzin i 37 minut temu

u Nas też mały miał, 14 miesięcy, i musieliśmy łyżeczkować, tak to P. Doktor nazwała. Płacz niesamowity przy tym, ale jest to szybsza i trwalsza metoda. Mały nie będzie zdarzenia pamiętał a i pozbędzie sie tego diabelstwa....

odpowiedz

5
0
~Magda 2013-08-16 (16:21) 1 rok 1 miesiąc 6 dni 17 godzin i 58 minut temu

W naszym przypadku zakażona została moja córka, prawdopodobnie od szwagra, który przechodził mięczaka w wieku 15-16 lat. W jego przypadku mięczak nawracał. Nam udało się go pokonać i pomogło wymrażanie, a przedtem córka miała łyżeczkowanie w szpitalu i trzy dni na oddziale, masakra. Niestety szpital nie pomógł. Znalazłam w akcie desperacji prywatnie panią doktor, która jako jedyna wiedziała od razu co z nim zrobić. U nas krost też było krocie. Okropna choroba, tym bardziej że przez kilka miesięcy nikt u mnie w mieście nie wiedział co to!!!

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

0
0
~paula 2013-09-18 (19:57) 1 rok 4 dni 14 godzin i 22 minuty temu

Najlepszy i sprawdzony sposób to zdrapanie dojrzałego mięczaka,odkazenie jodyna i zaklejenie plastrem.Pamiętajcie,ze jedna krostka pozostawiona na ciele daje druga,trzecia itd dlatego ważne jest aby pozbyć się wszystkich za jednym razem.Najlepiej gdy dziecko spi.U mnie się sprawdziło,a trwa to juz dobre dwa lata.Żadne zamrażanie nie pomogło,tylko dobry sposób starej,doświadczonej lakarki.

odpowiedz

14
43
~kosa 2013-08-16 (16:22) 1 rok 1 miesiąc 6 dni 17 godzin i 57 minut temu

dzieci to największe brudasy i syfy zawsze n wakacjach uważam aby nie mieć pokoju blisko dzieci bo nie chce syfa chycić a te tempe mamusie to dopiero zbiorowisko bakterii

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

9
15
~olga 2013-08-16 (16:12) 1 rok 1 miesiąc 6 dni 18 godzin i 7 minut temu

nasz syn został zarażony w przychodni, zakaziła go pani doktor , która nie dezynfekuje stetoskopu między pacjentami. ( opinia sanepidu) leczenie trwało 8 miesięcy, leki nie pomagały, krost było ze 300. pomógł nam bioenergoterapeuta stanislaw kwasik. coś okropnego

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

3
0
~Marta 2013-08-16 (17:11) 1 rok 1 miesiąc 6 dni 17 godzin i 8 minut temu

mojej córce wyleczyłam to dziadostwo groprinosinem,brała te tabletki na wirusowy kaszel a krostki zniknęły szybciej niż kaszel.Najpierw gdzieś o tym wyczytałam ale zignorowałam tą wiedze a jednak faktycznie pomogło bo przecież to świnstwo to jest wirusowe.

odpowiedz

15
4
~AAAAAAAAAAAAAAA 2013-08-16 (16:22) 1 rok 1 miesiąc 6 dni 17 godzin i 57 minut temu

Mój synek miał też to dziadostwo, i udalo mi się to wyleczyć zwykłym sudokremem (wysuszało) trwało to około 1 miesiąca.

odpowiedz