www.wp.pl dzieci.pl

zapomniałem hasła » Nie masz konta? Załóż je »

bajki dla dzieci

Ryś Reporter i słodki skarb. Odc. 8

Dzieci.pl 2014-09-10 14:25 0 opinii

A oto kolejny odcinek bajki o rysiu Wiktorze. Dowiecie się z niego, jaki to słodki skarb znalazł nasz bohater z przyjaciółmi. Historyjki autorstwa Katarzyny Igi Gawęckiej o sympatycznym leśnym reporterze to nasza propozycja na rodzinne czytanki.

Ryś Reporter i słodki skarb. Odc. 8

Witajcie kochani! Razem z wiewiórką Gitą czekamy na Latunia Skrzydlatego i Podjadka Złośliwca. Gita poprosiła ich wczoraj, aby dzisiaj przed południem przybyli do mojej dziupli. Sama przyszła bladym świtem, ale nie chce powiedzieć mi, jaki jest cel naszego spotkania. W ogóle się nie odzywa, tylko siedzi z tajemniczą miną. Czekamy więc w milczeniu na naszych przyjaciół.

Ku mojej radości pojawił się Latuń Skrzydlaty.
– Witaj Latuniu! Cześć Gito! Witaj Wiktorze!
– Dobrze, że już przyleciałeś, bo Gita nie jest zbyt rozmowna – powiedziałem.
– A co, posprzeczaliście się? – zapytał zaniepokojony Latuń.
– Ależ skąd! – uspokoiłem go.
– Witam wszystkich – usłyszeliśmy głos Podjadka Złośliwca.
– Cudownie, że jesteśmy już w komplecie! Teraz, Gito, powiedz nam, co takiego się wydarzyło? – zapytałem.

Ale Gita, zamiast wyjaśnienia, zeskoczyła z pieńka i nadal nic nie mówiąc, pokazała nam, żebyśmy poszli za nią do lasu.
– Uuu, co tu się wydarzyło? – Zapytał niewtajemniczony jak dotąd Podjadek Złośliwiec.
– Właśnie że nic się nie wydarzyło, tylko Gita milczy jak zaklęta – wyjaśniłem.
– Poważna sprawa – odpowiedział Podjadek. – Milczenie, w przypadku Gity może być przejawem jakiejś choroby…
– Nie jestem wcale chora! – odezwała się obruszona Gita. – Ale nie chcę zdradzić czegoś, o czym nie chcę mówić!
– Hmmm – teraz to dopiero możemy zacząć się martwić – skomentował Latuń Skrzydalaty.

Chociaż byliśmy wszyscy bardzo ciekawi, co takiego chce nam pokazać Gita i dlaczego w ogóle się nie odzywa, nikt z nas nie dręczył jej pytaniami.
– Jakem ryś reporter, myślę, że ma swoje powody – wyszeptałem do chłopaków, żeby trochę rozładować napięcie.
Jednak po jakimś czasie odezwał się Latuń Skrzydlaty.
– Kochana Gito, idziemy za tobą przez las, nie pytamy w jakim celu, ale powiedz nam proszę, jak długo będziemy tak wędrować?
– Jeszcze dziesięć kroków – odparła Gita ku naszemu zaskoczeniu.

Jak na komendę zaczęliśmy wszyscy głośno liczyć stawiane kroki:
– Jeden, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem, osiem, dziewięć i dziesięć! – wykrzyczeliśmy wspólnie stając pod wielkim rozłożystym dębem.
Ciąg dalszy bajki na drugiej stronie

Polub dzieci.pl na Facebooku


Opinie (0)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!