www.wp.pl dzieci.pl

zapomniałem hasła » Nie masz konta? Załóż je »

bajki dla dzieci

Ryś Reporter i zaczarowane pudełko. Odcinek 13, część 2

Dzieci.pl 2015-06-08 12:00 0 opinii

Zapraszamy do przeczytania drugiej części trzynastego odcinka z cyklu o Rysiu Reporterze, w którym Wiktor i jego przyjaciele znajdują zaczarowane pudełko. Co zrobili z jego zawartością?

Tydzień temu Podjadek Złośliwiec znalazł w lesie zaczarowane pudełko. Wykazaliśmy się sporą odwagą zaglądając do niego. Okazało się, że ktoś włożył do pudełka cztery magiczne ziarenka – każde w innym kolorze. Jedno ziarenko było złote, drugie srebrne, trzecie niebieskie, a czwarte czerwone. Ciągle naradzamy się, co należy z nimi zrobić. Wypiliśmy przy okazji całe zapasy cytrynowej lemoniady. Jak dotąd nic mądrego nie wymyśliliśmy. Z pomocą przyleciała do nas sowa Michalina. Opowiedzieliśmy Michalinie o magicznym pudełku i ziarenkach i o tym, jak wstążeczka zmieniała kolor.
– Kochani – zahuczała sowa – siedzicie w domku na drzewie od tygodnia, już cały las szumi o tym, że coś was zaczarowało! Może wyjdźmy na świeże powietrze i na polanie podejmiemy decyzje, co zrobimy z ziarenkami.
– Czy myślisz, że na polanie wymyślimy coś szybciej niż tutaj? – odezwał się Podjadek Złośliwiec. – Niby dlaczego tam mielibyśmy uporać się szybciej z tym problemem?
– Po pierwsze to nie jest żaden „problem” – zahuczała Michalina – tylko pytanie, na które musimy sobie odpowiedzieć...
– Co zrobić z magicznymi ziarenkami?! – Odezwała się triumfalnie wiewiórka Gita.
– Właśnie. Co zrobić? – powtórzyłem jak echo.
– Wiktorze, zaufaj mi, odrobina świeżego powietrza i spacer rozjaśnią nam umysły. – Zawsze, kiedy mam podjąć poważną decyzję oblatuję kilka razy cały las – powiedziała poważnie Michalina.
– Mnie też latanie uskrzydla – dodał Latuń Skrzydlaty.
– Zabierzmy zaczarowane pudełko i w drogę! – zakomenderowałem.
– A co ze wstążeczką? – zapytała przytomnie Gita. – Na wszelki wypadek, zabiorę ją ze sobą, bo może sama wstążeczka, którą przewiązane było pudełko też ma magiczna moc...
– Nie sadzę – odezwał się Podjadek Złośliwiec. – Wstążeczka zmieniała kolory, bo w środku pudełka świeciły kolorowe ziarenka. Zauważcie, że od czasu, kiedy leży przed nami otwarte pudełko nie świeci ani wstążeczka ani ziarenka – dodał strapionym głosem.
– Ojej, a może po otwarciu pudełka ziarenka i wstążeczka straciły swoją czarodziejską moc – zmartwił się Latuń Skrzydlaty.
– Sprawdzimy wszystko na polanie! – powiedziałem zabierając pudełko. – Ruszajmy.
– Do stu purchawek! Zobaczcie! Wystarczyło, że Wiktor postawił pudełko na ziemi, a wokół niego znowu wyrosła młoda trawa! – mówił rozentuzjazmowany Podjadek Złośliwiec.
I znowu wszyscy, tym razem z sową Michaliną, patrzyliśmy na pudełko, które postawione na ziemi zaczęło mienić się kolorami zamkniętych w nim ziarenek. A wstążeczka, którą Gita trzymała w łapce pozostawała zwykłą wstążeczką.
– Mnie najbardziej podoba się złoty kolor – westchnęła wiewiórka Gita patrząc na mieniące się złotym kolorem pudełko.
– Może dlatego, że masz futerko w podobnym odcieniu… – powiedziałem.
– Uch, jesteś kochany, że to powiedziałeś Wiktorze – podziękowała mi rozpromieniona Gita.
– Mnie najbardziej podoba się niebieski kolor – powiedział Latuń Skrzydlaty.
– Ja tam wolę czerwony – odezwał się Podjadek Złośliwiec.
– A ja, gdybym miał wybrać ziarenko dla siebie – zacząłem – to wybrałbym srebrne!
– Coś takiego – zahuczała cichutko Michalina – Czyli każdy z was wybrałby inny kolor… To trochę tak, jakby każde magiczne ziarenko było dla kogoś innego…
Zapadła cisza. Michalina w skupieniu chodziła wokół pudełka a od czasu do czasu przefruwała nad nim. Po paru minutach powiedziała:
– Proszę, aby każdy z was wyjął z pudełka to ziarenko, które najbardziej mu się podoba. Tak też zrobiliśmy.
– Wiktorze – zwróciła się do mnie Michalina – co zrobiłbyś z magicznym ziarenkiem, które trzymasz w łapie? Powiedzmy, że jest jedno, tylko to srebrne, i że nie ma pudełka ani pozostałych ziarenek?
– Yyyy – zacząłem niezbyt pewnie – od tygodnia o tym myślę, ale szczerze mówiąc wiem, co bym z nim zrobił. Wykopałbym mały dołek, może nawet tutaj, na polanie i zasadził to piękne, srebrne ziarenko – dokończyłem bez zastanowienia.
– Hurra! Mamy odpowiedź na pytanie, co należy zrobić z ziarenkami!– ucieszyła się Michalina, a wszyscy wraz z nią!
– Niech każdy z nas posadzi jedno ziarenko, takiego koloru, jaki mu najbardziej odpowiada – powiedziałem.
I tak zrobiliśmy. Posadziliśmy magiczne ziarenka. Zobaczymy co z nich wyrośnie! Gita schowała pudełko i wstążeczkę – może się przydadzą.
Do zobaczenia!

autorką bajki jest Katarzyna Iga Gawęcka
Serwis dzieci.pl poleca Bajkowieści autorstwa Katarzyny Igi Gawęckiej: "Niezwykłe rodzeństwo"

(e-book z serii Bajkowieści)

Polub dzieci.pl na Facebooku


Opinie (0)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!